„Dura lex, sed lex” – Sawicka niewinna ale moralnie potępiona.


Na początek fragment artykułu z „Najwyższego Czasu” autorstwa Pana Jana Pińskiego:

Zarabianie dużych pieniędzy na „reformowaniu” służby zdrowia, szukanie ludzi do pobicia partyjnego kolegi, natarczywe domaganie się łapówki (pod groźbą wykreślenia z notesu), a wszystko to mówione językiem używanym przez ludzi półświatka – taki obraz działań 48-letniej Beaty Sawickiej (z domu Cielebąk), byłego prominentnego polityka Platformy Obywatelskiej, wyłania się z ujawnionych w ostatnich tygodniach przez dziennik „Fakt” stenogramów jej rozmów z 2007 roku, nagranych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Bulwersujące rozmowy, dowodzące, że kreowana na uwiedzioną ofiarę Don Juana z CBA Sawicka w rzeczywistości była cynicznym i zdeprawowanym politycznym graczem, są skrzętnie przemilczane przez media głównego nurtu. Te stenogramy w połączeniu z tym, co opinia publiczna zobaczyła przy okazji afery hazardowej, a także innych przecieków, rysują bardzo nieciekawy obraz rządzącej partii. Zgodnie z nim, Platformie bliżej do półświatka niż do normalnej partii politycznej.

Mówi Pani Sawicka

Prosiłam Tomka, żeby mi załatwił chłopaków z Pragi. (…) Chciałam się rozliczyć z jednym gościem, który mnie czyści” – mówiła do udających biznesmenów agentów CBA Beata Sawicka. Chwilę później pada nazwisko osoby, którą mają zająć się „chłopaki z Pragi”. Chodzi o ówczesnego wiceszefa Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetynę. „Mówisz i masz. Tylko trzeba, żeby nie przesadzili” – obiecał agent CBA. „Zajebiście, zajebiście. Ale wyrafinowany skurwiel” – cieszyła się Sawicka.”

I Pan Drzewiecki w akcji

„To ja mu, k****, to i tamto załatwiałem, to ja mu przynosiłem pieniądze walizkami, a to sukinsyn. On mnie wywala, a ja go, k****, ubierałem, poiłem winem” – te słowa w książce „Kulisy Platformy” Janusz Palikot przypisuje Mirosławowi Drzewieckiemu, od którego jesienią 2009 roku, po wybuchu afery hazardowej, Tusk zażądał odejścia z rządu. Drzewiecki takie tyrady miał wygłaszać godzinami, pijąc przy okazji. Według Palikota, umorzenie afery hazardowej nie było przypadkiem.”

Całośc tu: PO bliżej do półświatka niż normalnej partii

…Artykuł postanowiłem odkurzyc na okolicznośc uwolnienia Pani Sawickiej, która wbrew temu co mówiła w stenogramach i do czego się dobrowolnie w nich zobowiązywała  dziś decyzją sądu została uniewinniona od wszelkich zarzutów, ponieważ dowody w sprawie okazały się w mniemaniu sądu „nielegalne”.

Sąd Apelacyjny w Warszawie stwierdził bowiem na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, iż nie było przesłanek, by CBA zajęła się posłanką PO. Co jest niestety faktem (dla CBA niestety). Pani Sawicka nie uczyniła bowiem „pierwszego kroku” (tj. jej zachowanie przed prowokacją nie dawało uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa) – ten krok zrobiło CBA prowokując Sawicką w celu uzyskania wyraźnej deklaracji naruszającej przepisy antykorupcyjne. Tym samym (w ocenie sędziego) CBA przekroczyło swoje uprawnienia, co w dalszej kolejności skutkowało „nielegalnością całej inwigilacji”. Przewodniczący składu sędziowskiego Pan Paweł Rysiński, podkreślił iż ustalenia sądu I instancji (który skazał Sawicką) były prawidłowe, ponieważ ostatecznie Sawicka łapówkę przyjęła od udających biznesmenów agentów CBA. – „I odpowiada za to moralnie” – ale karnie odpowiadac nie może, ze względu na okoliczności jakie zostały wokół niej w sposób niedopuszczalny przez polskie prawo wytworzone…

Sprawa była naprawdę niejednoznaczna do oceny od samego początku, ponieważ opinia publiczna nie miała dostępu do wszystkich materiałów dowodowych, a jak wiadomo „diabeł tkwi w szczegółach”. Bo jak nie można miec wątpliwości że branie łapówek jest przestępstwem, tak nie można miec również wątpliwości co do okoliczności które się na to zdarzenie złożyły. W innym bowiem wypadku możemy się obudzic w rzeczywistości w której ktoś nam podrzuca do domu pieniądze, po czym zawiadamia odpowiedni organ oskarżając nas o kradzież a sąd na podstawie tego że pieniądze znalazły się tam gdzie „donosiciel” powiedział będzie mógł nas skazac na więzienie. Przyznają Państwo że takie zakończenie „prowokacji” nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością (co najwyżej z prawem, które taką ewentualnośc dopuszcza). Pani Sawickiej oczywiście nikt niczego nie podrzucił gdyż ona sama wyraziła wolę „załatwienia sprawy”, ale co innego jest prowokowac osobę dającą uzasadnione podejrzenie że jest skorumpowana a co innego korumpowac osobę co do której takich podstaw nie ma i dlatego się je „sztucznie” wytwarza. Śmiem twierdzic że spora liczba obywateli w „odpowiednich okolicznościach” (niezawinionych przez siebie) również wzięłaby łapówkę. W takim przypadku Pani Sawicka jest oczywiście niewinna wobec prawa, które zostało nadużyte przez CBA a sam mechanizm prowokacji wypaczony. Co jednak nie zwalnia jej jako funkcjonariusza publicznego z „odpowiedzialności moralnej”. To że dała się sprowokowac jest równie niedopuszczalne jak sposób przeprowadzenia prowokacji przez CBA. I tu Pani Sawicka może miec żal tylko do siebie i nie ma prawa robic  z siebie „ofiary niemoralności aparatu” bo w tej sprawie trafił swój na swego.

Same wypowiedzi Pani Sawickiej (nagrane przez funkcjonariuszy) nie licują z jej mniemaniem bycia ofiarą. Słowa takie jak „rozliczyc z jednym gościem”, „wyrafinowany skurwiel”, czy załatwianie „chłopaków z Pragi” to nie są słowa powszechnie używane w zwyczajowym języku uczciwych i praworządnych obywateli. Pani Sawicka NIGDY nie powinna się zgadzac, a już na pewno proponowac „załatwienia sprawy”. Chocby przyszło do niej stu „pięknych agentów” to za każdym razem odpowiedź powinna brzmiec tak samo – NIE! a za tym dodatkowo powinno iśc zawiadomienie do odpowiednich organów o wizycie takich delkwentów. Człowiek uczciwy nigdy nie da się skorumpowac, nawet jeżeli jest to „tylko” prowokacja. W moim mniemaniu Pani Sawicka nie powinna nigdy więcej pełnic żadnej funkcji publicznej a jej zachowanie powinno zostac napiętnowane jako niedopuszczalne w kręgach ludzi stanowiących jakąkolwiek władzę w Polsce.

Co do CBA i sposobu w jaki przeprowadziła prowokację, to uważam, że wobec pewnych osób powinny zostac wyciągnięte konsekwencje które byłyby przestrogą dla innych, chcących naginac skądinąd potrzebne procedury – takie jak prowokacja – dyskredytując uczciwośc i obiektywizm systemu prawnego, oraz organów ścigania. Panowie „funkcjonariusze”! Polska jest pełna przestępców rzeczywistych i nie musicie ich szukac na siłę wśród osób które nie dają do tego realnych podstaw. Najpierw uzasadnione podejrzenie – najlepiej poparte doniesieniem, tudzież inną wiarygodną informacją – a potem wszczynanie procedury. Gdyby Pani Sawicka miała coś na sumieniu zanim do niej przyszliście wszystko byłoby tak jak książka pisze, jednak to co zrobiliście jest niedopuszczalne. Ponieważ dziś Sawicka a jutro ofiarą waszej „ambicji” czy przerostu ego może się okazac inny całkowicie niewinny obywatel… „Dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie” mówił Andriej Wyszyński, ale on był bolszewikiem!

Wyrok w sprawie Pani Sawickiej jest prawomocny. Prokuratura może składać w tej sprawie kasację do Sądu Najwyższego, ale aby ją uzasadnić, musiałaby wskazać “rażące błędy” sądu apelacyjnego. W moim mniemaniu sąd takich błędów nie popełnił, chyba że są jakieś okoliczności o których opinia publiczna jeszcze nie wie.

– „Zwalniam Beatę Sawicką z odpowiedzialności karnej, ale nie moralnej” – dodał sędzia. Dobrze dodał. Pani Sawicka jest osobą nie dającą rękojmi uczciwości w sprawowaniu jakiejkolwiek funkcji publicznej i powinna zostac pozbawiona praw do ich zajmowania.

…Odys

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Advertisements

4 comments on “„Dura lex, sed lex” – Sawicka niewinna ale moralnie potępiona.

  1. Pingback: Sprzymierzeńcem zbrodni (gen. Papały) jest czas, czyli… „Ciepło, ciepło…” (Stanisław Michalkiewicz) | Łódź Odysa

  2. Pingback: W cieniu Sawickiej – Siemiątkowski skazany! | Łódź Odysa

  3. Pingback: Judejczykowie, durnie, zdrajcy, legaci, watahy, notariusze – Stanisław Michalkiewicz o atrapie państwa. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Prawo i sprawiedliwość? „Ułaskawienie” Kamińskiego. Parasol ochronny nad Komorowskim? Zamiast aneksu do raportu WSI, „raport” z niegospodarności. Koniec „złotych spadochronów”. Komentarz Michalkiewicza. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s