Niemożliwe? Nie dla Polaków, czyli…od Somosierry do Monte Cassino


Wojciech Kossak – Niech żyje Cesarz!

„Dla moich Polaków nie ma rzeczy niemożliwych”Napoleon Bonaparte

„Kiedy w r. 1808 29. listopada noc czarna zapadła w niwach Kastylii, na górach Karpetanos zajaśniały obozowe ognie, słychać było głosy, czat hiszpańskich, przechodzące nocne patrole i niekiedy wystrzał ręcznej broni zapowiadający żołnierzom, że dzień jutrzejszy będzie dla nich dniem chwały lub smutku.
Był tam korpus trzynasto-tysięczny Hiszpanów, który po zajęciu miasta Burgos przez wojska francuzkie cofnął się w te mocne stanowisko i osadziwszy przyległe góry i wąwóz Somo-sierra działami i bitnym żołnierzem piechoty, postanowił wstrzymać pochód Napoleona ku Madrytowi.
O pół mili od tych gór najeżonych bagnetami Hiszpanów, nocował Cesarz Francuzów ze swojemi gwardyjami we wsi Becequillas, i kiedy w pobliżu jego kwatery panowała zupełna cisza, przerywana jedynie chrzęstem broni starych grenadyjerów utrzymujących straż w około jego mieszkania, albo pochodem jenerałów lub oficerów ordynansowych, roznoszących przygotowawcze rozkazy do boju, w dalszym obozie Francuzów słyszałeś wesołe rozmowy, śpiewy, rubaszne żarty, a nawet rozmaite plany do nastąpić mającej bitwy.
Skoro dzień powstał i gruba mgła jesienna wznosząc się, odkryła linije bojowe Hiszpanów, waleczna francuzka piechota zaczęła się wdzierać na góry po lewej i prawej stronie bitego gościńca, lecz Hiszpany stojąc w mocnem stanowisku, morderczym Ogniem armatnim i ręcznej broni tak silnie razili szeregi francuzkie, że w chwili, kiedy nadjechał Cesarz ze swoją kawaleryją gwardyi, na której czele maszerował pułk polski lekkokonny w ściśniętej kolumnie, nic dotąd stanowczego w tej bitwie nie zaszło.
Zatrzymał się Cesarz u podnóża góry przy artyleryi francuzkiej; kule nieprzyjacielskie gęsto obok niego padały, a po chwili przekonawszy się, że zdobycie bateryi stojącej na wzgórzu za wąwozem, jest niezbędnie potrzebne, gdyż i ta ciągle ostrzeliwała gradem kul i kartaczy gościniec bity w wąwozie, rozkazał polskiemu szwadronowi pod dowództwem szefa Kozietulskiego, na służbie przy nim będącemu, przejście tego wąwozu i wzięcie bateryi.
Z radosnem uczuciem usłyszeli młodzi żołnierze ten rozkaz, gdyż dotąd chociaż w wielu zdarzeniach wojny hiszpańskiej dowiedli, że są godni stawać do boju obok starych żołnierzy francuzkich, w obecności jednak Cesarza i jego mężnych gwardyjów, po raz pierwszy dobywali oręża.
Donośnym głosem zakomenderował waleczny szef szwadronu K o z i e t u l s k i: „Naprzód po czterech!” gdyż wąwóz nie dozwolił innego rozwinięcia szwadronu, a dobywszy pałasza ruszył galopem na czele szwadronu; dochodząc do wąwozu, krzyknął: „Niech żyje Cesarz! Niech żyje!” powtórzył cały szwadron z zapałem to hasło do boju, i w jednej chwili młodzi rycerze rzucili się z bohaterskim męztwem w tę paszczę piekielną.
Wstrząsły się góry Karpetanos hukiem dział i ręcznej broni, odbiły się echa śmiertelne na polach Kastylii, odbiły się zapewne w niejednem sercu matki i kochanki nad brzegami Wisły — gdyż w tej chwili padło kilkadziesiąt młodzieży polskiej śmiercią walecznych.
W tak strasznem zamieszaniu, kiedy żołnierze i konie w ściśniętym wąwozie padali jedni na drugich, cofnął się na moment ten szwadron waleczny, ale kiedy inne szwadrony pod dowództwem pułkownika Krasińskiego nadchodziły galopem już on powtórnie nie zważając na grad kartaczy i krzyżowy karabinowy ogień, na Hiszpanów uderzył, rozbił wszystko co mu stawiło opór, zabrał bateryje, zrąbał piechotę i gościniec dla całej armii Napoleona do Madrytu otworzył.
Pędziliśmy dwie mile Hiszpanów, zabierając wozy, aumnicyję i niewolnika a na-koniec kiedy znużeni zsiedliśmy z koni, w parę godzin nadjechał z oddziałem strzelców konnych gwardyi marszałek Bessieres, rozkazał pułkowi polskiemu wsiąść na koń i stanąwszy przed frontem, tak się odezwał: „Cesarz jest kontent z was waleczni Polacy, to świetne natarcie uważa za najśmielszy krok, jaki kiedykolwiek konnica wykonała, mianuje was starą gwardyją, i przeznacza miejsce waszemu pułkowi na, prawem skrzydle całej kawaleryi gwardyi.” „Niech żyje Cesarz” rozległ się odgłos w szeregach polskich. — „Niechaj żyją, waleczni Polacy!” odrzekł marszałek, wznosząc kapelusz w górę, a słowa jego powtórzyli jednogłośnie osiwiali w bojach strzelcy konni gwardyi Napoleona.

D o p i s e k: W bitwie pod Somo-sierra polegli na placu porucznicy: Krzyżanowski, Rudowski i Rowicki — kapitan Dziewanowski w dni kilka z ran umarł ; mocno ranni byli: kapitan Piotr Krasiński i porucznik Niegolewski; szef szwadronu Kozietulski, cudem ocalał, mając czapkę, mundur i konia, kilkunastu kulami przestrzelone; podoficerów i żołnierzy zabitych i rannych prawie w połowie liczył ten szwadron.” (Stanisław Hempel Wspomnienia wojskowe)

„Naprzód, psiekrwie, cesarz patrzy!” Somosierra – szarża szwoleżerów – Jerzy Kossak

Bitwa o wąwóz Somosierra toczyła się w równie trudnych warunkach co bitwa o wzgórze Monte Cassino. Pozycja hiszpańska była niemal nie do zdobycia bez długotrwałego szturmu piechoty i znacznych strat. Tak też wyglądały kilkugodzinne manewry francuskiej piechoty. Wreszcie Cesarz zdenerwowany odwrotem piechurów postanowił skierowac do akcji polskich szwoleżerów. Wśród okrzyku „Naprzód, psiekrwie, cesarz patrzy!” 125 szaleńców popędziło na złamanie karku w wąwóz i „przejechało się” po Hiszpanach. Czas operacyjny – od ośmiu do dziesięciu minut (!) Bitwa ta otworzyła Napoleonowi drogę na Madryt i pozwoliła kontynuować kampanię hiszpańską.

Tak jak niegdyś pod Somosierrą dopiero brawurowa szarża polskich szwoleżerów zakończyła się zdobyciem wąwozu i sukcesem armii napoleońskiej – tak 18 maja 1944 roku dopiero natarcie 2. Korpusu Polskiego pozwoliło aliantom zdobyć klasztor na Monte Cassino. Tym sposobem Linia Gustawa (pas umocnień i fortyfikacji) blokująca aliantom drogę na Rzym została przełamana a Niemcy całkowicie się z niej wycofali. W obu przypadkach Polacy dokonali czegoś co było „niemożliwe”. Sami Niemcy nazywali bitwę o Monte Cassino – „drugim Stalingradem”. 11 maja odczytano żołnierzom 2 Korpusu rozkaz dowódcy:

„Żołnierze!
Kochani moi Bracia i Dzieci. Nadeszła chwila bitwy. Długo czekaliśmy na tę chwilę odwetu i zemsty nad odwiecznym naszym wrogiem. Obok nas walczyć będą dywizje brytyjskie, amerykańskie, kanadyjskie, nowozelandzkie, walczyć będą Francuzi, Włosi oraz dywizje hinduskie. Zadanie, które nam przypadło, rozsławi na cały świat imię żołnierza polskiego. W chwilach tych będą z nami myśli i serca całego Narodu, podtrzymywać nas będą duchy poległych naszych towarzyszy broni. Niech lew mieszka w Waszym sercu.
Żołnierze – za bandycką napaść Niemców na Polskę, za rozbiór Polski wraz z bolszewikami, za tysiące zrujnowanych miast i wsi, za morderstwa i katowanie setek tysięcy naszych sióstr i braci, za miliony wywiezionych Polaków jako niewolników do Niemiec, za niedolę i nieszczęście Kraju, za nasze cierpienia i tułaczkę – z wiarą w sprawiedliwość Opatrzności Boskiej idziemy naprzód ze świętym hasłem w sercach naszych Bóg, Honor i Ojczyzna.” — Generał dywizji Władysław Anders

Monte Cassino - Karpatczycy na wzgórzu 593 montecassinokomiks.blogspot.comMonte Cassino – Karpatczycy na wzgórzu 593 montecassinokomiks.blogspot.com

Bitwa o wzgórze toczyła się od 17 stycznia i trwała już niemal 4 miesiące zanim do akcji skierowano Polaków. W tym czasie przeprowadzono 3 natarcia, które nie przyniosły aliantom sukcesu. Brały w nich udział trzy dywizje 4. Hinduska, 2. Nowozelandzka i 78. Angielska, lecz nie potrafiły one przez te 4 miesiące zdobyc wzgórza. Główną siłę czwartego natarcia stanowił 2 Korpus Polski dowodzony przez Generała Władysława Andersa. 12 maja Polacy rozpoczęli swoje działania, które trwały zaledwie 6 dni(!) W tym czasie poszły 2 natarcia i już za drugim razem nastąpił przełom. 18 maja w samo południe na ruinach klasztoru Monte Cassino polski żołnierz, plutonowy Emil Czech, odegrał Hejnał Mariacki, ogłaszając zwycięstwo Polaków. Sukces 2 Korpusu Polskiego umożliwił jednostkom brytyjskiego XIII Korpusu wejście w dolinę rzeki Liri, bez obawy że północne jego skrzydło zostanie zaatakowane przez Niemców z rejonu masywu Monte Cassino.

Jak zacząłem tak wypadałoby zakończyć cytatem z wodza który szczególnie sobie upodobał odwagę i brawurę polskiego żołnierza:

Cześć najdzielniejszym z dzielnych!” (fr. Honneur aux braves des braves!) – Napoleon Bonaparte (za Wikipedią)

PS. trochę piasku w tryby polskich sojuszników… Podobnie jak pod Somosierrą gdzie szarże uznano za polsko-fancuską a główną rolę Napoleon przypisał gen. Montbrunowi (sic!) tak i po zdobyciu Monte Cassino na wyraźny rozkaz generała Andersa obok polskiej flagi wywieszona została brytyjska…(Odys)

w wykonaniu Wojska Polskiego – Czerwone Maki Na Monte Cassino

Monte Cassino - Tadeusz Gazda

Monte Cassino – Tadeusz Gazda

Advertisements

5 comments on “Niemożliwe? Nie dla Polaków, czyli…od Somosierry do Monte Cassino

  1. Pingback: Szarża polskich szwoleżerów pod Somosierrą. Ziemkiewicz polemizuje z Łysiakiem. | Odys Syn Laertesa

  2. Ta ziemia do Polski należy choć daleko jest z stąd , historia jeden ma błąd bo wolność Krzyżami się mierzy.Polecam książki Melchiora Wańkowicza Szkice spod Monte Cassino oraz Bitwa o Monte Cassino w 3 tomach.

    Lubię to

    • Za dużo martyrologii a za mało wniosków wyciągamy z historii. I to jest tak naprawdę prawdziwa tragedia Polski, bo honoru, odwagi i czynów nikt nam nie jest w stanie odebrać (poza nami samymi – zapominając o przeszłości)

      Lubię to

  3. Pingback: Złoty Ułan, szarża w Kałuszynie i walewicka saga. Bitwy Kampanii Wrześniowej z udziałem polskiej kawalerii kontra mit szarży na czołgi. | Łódź Odysa

  4. Pingback: O etosie żołnierza i ułańskiej fantazji szarej piechoty czyli… Polacy w kampanii hiszpańskiej i bitwa o Fuengirolę roku 1810 | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s