Robert Cisek: Pokłosie czyli… inkryminacja Polaków o antysemityzm vs. historyczne fakty.


rys. Filastin

rys. Filastin

„Antypolonizm szowinistów żydowskich rodzi antysemityzm….. Inkryminatorzy Polaków o antysemityzm nigdy nie operują faktami, dowodami, przykładami, ale werbalnymi ogólnikami” – dr Leszek Skonka.

Dla tych co robię z siebie na forum idiotów bolejąc nad tym jak okrutny dla żydów był naród Polski takie małe zestawienie faktów z historii na przestrzeni 700 lat.
Anglia: Żydzi wydaleni w 1290 r. przez Edwarda I oraz zakaz powrotu do 1655 roku.
Francja: wydaleni w 1306 r. przez Filipa Pięknego. Paru pozwolono na powrót aby ich powtórnie wyrzucić w 1394 r. Żydowskie osiedla pozostały w Bordeaux, Marsylii (skąd ich wydalono w 1682 r.) i w Alzacji.
Saksonia: wydaleni w 1349 r.
Węgry: w 1092 r. Żydzi kontrolowali na Węgrzech zbieranie podatków. W 1360 r. zostali wyrzuceni ale później powrócili. W 1582 zostali znowu usunięci z chrześcijańskiej części Węgier. (Turcy w okupowanej części Węgier uznawali ich za lojalną podporę Imperium).
Niderlandy – Belgia: wyrzuceni w 1370 r. i do roku 1700, nie przebywali w dużej liczbie.
Holandia: usunięci z Utrechtu w 1444 r.
Czechy: wyrzuceni z Pragi w 1380 r. Wielu osiedliło się po roku 1562. W 1744 r. Maria Teresa znowu ich usunęła.
Austria: wypędzeni w 1420 r. przez Albrechta V.
Hiszpania: wyrzuceni w 1492 r.
Litwa: wydaleni w 1495 przez Wielkiego Księcia Aleksandra. Później wrócili.
Portugalia: wydaleni w 1498 r.
Prusy: wydaleni w 1510 r.
Włochy: wyrzuceni z Królestwa Neapolu w 1540 r.
Bawaria: usunięci w 1551 r.
Żydzi nie mieli wstępu do Szwecji do 1782 r.
Nie mieli wstępu do Danii przed XVII wiekiem, a w Norwegii do roku 1814.
W roku 1500 wszystkie kraje zachodniej Europy z wyjątkiem północnych Włoch, części Niemiec i posiadłości papieskich wokół Awignonu były terenem zakazanym dla Żydów!!! Prawie cała Europa wypędziła Żydów (za wyjątkiem Polski i Imperium Ottomańskiego czyli dzisiejszej Turcji) i ten stan trwał bez zmian do 1650 r.

Polska od setek lat była dla nich ostoją (szacuje się ,że od X w. ) i tak w 1264r. aby zaludnić kraj opustoszały najazdami Mongołów książe Bolesław Pobożny wydał tzw. statut kaliski w 1264r. który nadawał żydom prawa – był to wyjątkowy gest w kierunku żydów. Prawa ich z latami były poszerzane i potwierdzane przez następnych władców polski – szczególnie zasłużeni dla żydów to Władysław Jagiełło, Kazimierz Wielki, Zygmunt II August i Stefan Batory- ustanowienie autonomicznego żydowskiego tzw. Sejmu Czterech Ziem. W XVI w. Polska była dla żydów Paradisus Iudaeorum – Rajem dla Żydów jak to „określał rabin krakowski Mojżesz ben Israel Isserles podkreślał, że jeśliby Bóg nie dał Żydom Polski jako schronienia, los Izraela byłby rzeczywiście nie do zniesienia” cytuje z wikipedii. W XVIw. 80% żydów na całym świecie!!! mieszkało w Polsce. Po wygnaniu Żydów z Europy Zachodniej z końcem średniowiecza, Polska przyjęła ich gościnnie i pozwoliła im być kupcami i przedsiębiorcami – czyli klasą ludzi biznesu. Przypominam ,że do czasu V soboru laterańskiego w 1515r. oficjalnie lichwa była potępiona przez kościół dlatego parali się tym żydzi – i stąd min. ich silna pozycja ekonomiczna. Taką klasę zachodni Europejczycy wytworzyli później sobie spośród własnych mieszkańców po usunięciu Żydów. Był to okres, kiedy Polska uratowała Żydów przed wymarciem. Przez czterysta lat, do 1764 roku, liczba Żydów w Polsce powiększyła się siedemdziesiąt razy w porównaniu z rokiem 1333. W tym samym okresie rodzima ludność Polski powiększyła się tylko około sześciokrotnie – czyli przeszło dziesięć razy mniejszym tempem niż to się stało z ludnością żydowską. Żydzi Polscy stali się największą i kulturalnie najważniejszą częścią żydostwa światowego. Trzeba zaznaczyć, że stosunkowo słaby przyrost ludności rodzimej wynikał w dużej mierze ze strat wojennych. Żydzi polscy do zagłady w latach czterdziestych XX w. stracili na wojnach bez porównania mniej ludzi niż Polacy, nawet wliczając w to powstanie Chmielnickiego na Ukrainie w 1648 roku.

To tak tylko pobieżnie o latach przed rozbiorowych i „polskim antysemityźmie na przestrzeni dziejów „. O ile historia polski nie jest tak krystaliczna jak często zdarza się wmawiać ale znów w przypadku historii żydów polskich i relacji polsko – żydowskich tendencje się odwracają. Pytanie czemu? Czy my mamy się wstydzić własnej historii? Myślę ,że nie ale gdy o niej się pisze warto pisać wyłącznie prawdę a nie zawsze w mediach tak bywa.

………………………………………………………………………..

…od siebie dodam tylko tyle, że jest takie powiedzenie które doskonale oddaje kuriozum stosunku Żydów wobec Polaków a brzmi ono „Powiedz mi jakie dobro ci wyrządziłem, że mnie tak nienawidzisz”. Żeby dopełnić groteski dodam, że przysłowie to jest pochodzenia… żydowskiego.

i komentarz znaleziony w internecie… pisze „RF”

Przez prawie pół tysiąca lat mieszkaliśmy razem i żyliśmy razem, nasz kraj stał się waszym azylem, gdzie nie sięgała was szalona ręka zachodniej nienawiści, gdzie wasze modlitwy były mówione pełnym głosem w waszych synagogach, a nie szeptem w nie należących do was domach. Nazywaliście nasz kraj „rajem żydowskim” i przyjeżdżaliście do niego zawsze, gdy gdzie indziej podpalano strzechy nad waszymi głowami i stosy pod waszymi stopami. Gdy wszędzie indziej traktowano was jak źródło wszelkiego zła, tu byliście, jako część narodu, pod opieką naszych władców. Tu prawo chroniło waszą wiarę, waszą kulturę i waszą tradycję, tu nie kazano wam przechodzić pod karą śmierci na naszą wiarę. I nigdy nie odmówiliśmy wam ani gościny, ani chleba. Kiedy przychodziły na nas złe czasy, to przychodziły na wszystkich, kiedy nasz kraj kwitł, korzystaliśmy wszyscy. Musieliście uciekać z Hiszpanii, musieliście uciekać z Anglii, Włosi, Niemcy, Francuzi licytowali się w okazywanym wam bestialstwie. Ale IM wybaczyliście- wybaczyliście utratę ziemi, na której żyliście przez pokolenia, wybaczyliście nieustanne grabieże, które pozbawiały te pokolenia dorobku życia, i wybaczyliście masakry, w czasie których te pokolenia spływały krwią, a ci którzy przeżyli, w rozpaczy i strachu tułali się po całej, wrogiej wam, Europie. W końcu, wcześniej czy później, trafialiście do nas- i było was wielu. Tak wielu, że kiedy austriacki szaleniec rozpętał na tej ziemi piekło, jakiego świat nigdy wcześniej nie widział, uznał, że najtaniej wyjdzie mordować was tutaj, gdzie liczbą sześciu milionów stanowiliście 1/6 całego narodu- nigdzie na świecie ta proporcja nie była tak duża. I zaczął was zabijać- okrutnie, bez litości i wahania. Ale zabijał także nas- okrutnie, bez litości i wahania. Ale jeśli was zabijał z powodu swego szaleństwa, nas zabijał także za przeciwstawianie się temu szaleństwu- to nasze rodziny były natychmiast, bez sądu i w całości, mordowane za ukrywanie waszych rodzin. Zginęły tysiące dzieci, kobiet i mężczyzn, ludzie, którzy wiedzieli, co jest ważne, a co tylko się takim wydaje. I dzięki takim ludziom tysiące z was- dzieci, kobiet i mężczyzn- przeżyło to krwawe szaleństwo, by dać początek nowemu narodowi. I ten nowy naród wybaczył potomkom pomocników austriackiego szaleńca. A czego doczekaliśmy się my? „Polskie obozy zagłady”, Jedwabne, „Pokłosie”- tylko w taki sposób zapisaliśmy się w waszej zbiorowej pamięci? Tylko na to zasłużyliśmy po pięciu wiekach udzielania wam schronienia w czasach, gdy wszyscy wokół chcieli tylko waszej śmierci? Czy tyle jest dla was warta krew tych tysięcy rodzin, które zapłaciły życiem za to, by powiedzenie ” kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat” nigdy nie straciło na aktualności? Nigdy nie liczyliśmy na wdzięczność za te wspólne wieki, kiedy los, historia czy Bóg połączyły nasze losy, ale czy nie zasłużyliśmy chociaż na słowo prawdy? Na głos z waszych ust, który głośno, publicznie powiedziałby: TO NIE ONI !!! TO NIE ONI stoją za śmiercią naszych ojców i matek, TO NIE ONI mierzyli nasze czaszki, by móc uznać nas za zwierzęta, I TO NIE ONI chcieli zetrzeć nas z powierzchni ziemi. Czy to naprawdę tak wielkie oczekiwania ze strony narodu, z którym dzieliliście swe istnienie przez niezliczone pokolenia na wspólnej ziemi- te kilka słów prawdy i obrony?

PS. Polecam również lekturę O “wyższości” holokaustu.IL nad holokaustem.PL  

Fragment prelekcji księdza profesora Waldemara Chrostowskiego na temat dialogu z Żydami:

„…Aż do lat 90. antysemitą był ten, kto nie lubił Żydów. Od początku lat 90. antysemitami mogą być również ci, których Żydzi nie lubią. I tu się zaczyna problem. Dlatego, że antysemityzm, antysemita, to może być nominacja – można zostać antysemitą z nominacji, prawda? I tu, czyli, jeżeli ktoś jest niewygodny – przylepia mu się etykietę. Taka etykieta w Ameryce czy w Kanadzie oznacza publiczną śmierć. Dziennikarz obrzucony tym, naukowiec obrzucony tym – traci posadę. Casus: Norman Davis. Casus: Finkelstein, który ma, sam jest Żydem z urodzenia, ale został okrzyczany antysemitą – można być więc i Żydem, i antysemitą, to już jest wyjątkowa dialektyka. Więc, więc proszę zwrócić uwagę, że cała ta sprawa się bardzo mocno rozmywa.

No i ostatnia, ostatnia – że tak powiem – uwaga, która pozwala nam to zrozumieć, nie zrozumieć, ale – zobaczyć jak to jest bardzo trudne. Otóż, proszę księży, mi się wydaje, że w tym wszystkim aktualnie jest ogromny impas. Dlaczego ten impas? Dlatego, że znaleźli się ludzie, którzy nazywają rzeczy po imieniu. Ponieważ Żydzi do tej pory – wśród katolików – szukali takich, którzy powtarzali to, co im się podobało (tym Żydom), albo co Żydzi chcieli słuchać.

W momencie, kiedy po stronie katolickiej pojawiły się osoby, które nazywają rzeczy po imieniu, nastąpiła próba zwekslowania ich na bok i takiego ułożenia – modelu takiego dialogu, który się Żydom podoba. Na to można Żydom odpowiedzieć krótko, po żydowsku – czyli tak jak rabin Mendel z Kocka. A rabin Mendel z Kocka powiedział tak: „Jeżeli ja to jestem ja, bo Ty to jesteś Ty, to ani ja nie jestem ja, ani Ty nie jesteś Ty”. Czyli: jeżeli ja podejmuję jakąś rozmowę, po to, żeby się tobie przypodobać, to ani ja nie jestem sobą, ani ty nie jesteś sobą. Ale rabin dalej powiedział: „Jeżeli ja to jestem ja, bo ja to jestem ja, a Ty to jesteś Ty, bo Ty to jesteś Ty, to wtedy ja to jestem ja, a Ty to jesteś Ty, i możemy ze sobą gadać”.

Więc wtedy będzie dialog, jeżeli chrześcijanie pozostają sobą, Żydzi – jeżeli tak chcą – pozostają sobą, i te rzeczy są nazywane otwarcie, i nazywane bez kompleksów. Jeżeli coś takiego się dzieje, jeżeli by się coś takiego odbywało, to wtedy ten, te wzajemne kontakty mają sens. Bez tego przeobrażają się w umizgi, które – w moim przekonaniu – prowadzą, z chrześcijańskiej strony – donikąd, a nawet więcej – one przesądzają o tym, że następuje rozmywanie chrześcijańskiej tożsamości, a więc – osłabianie chrześcijaństwa, czyli rozsadzanie go od środka.” 

całość tu: Prelekcja księdza profesora Waldemara CHROSTOWSKIEGO na temat dialogu z Żydami, wygłoszona dla kapelanów wojskowych na Jasnej Górze)

rys. Arkadiusz Gacparski

rys. Arkadiusz Gacparski

Reklamy

16 comments on “Robert Cisek: Pokłosie czyli… inkryminacja Polaków o antysemityzm vs. historyczne fakty.

  1. Pingback: O drugiej kategorii ludzi czyli… Dłoń która w imię eksperymentów socjalnych „przeszłości ślad zmiata”. „Ballada o bieli” (Kaczmarskiego) | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s