„Tusku kur…. zrób coś!” czyli… służby spuszczone ze smyczy i walka z „mową nienawiści”


1. Sienkiewicz i Biernacki po spotkaniu z premierem

21.08.2013 (IAR) – Państwo zrobi wszystko, by izolować bandytów od zwykłych obywateli – zapowiada minister spraw wewnętrznych.

Po spotkaniu z udziałem premiera, ministra sprawiedliwości oraz zastępcy Prokuratora Generalnego Bartłomiej Sienkiewicz zwrócił uwagę, że działania powinny być zdecydowane, bo mamy do czynienia z niezwykle groźnymi grupami chuliganów. „(…) Nie tyle z fanami piłki nożnej czy środowiskami politycznymi, ale z bandytami” – powiedział.

Bartłomiej Sienkiewicz zwrócił też uwagę, że należy przemyśleć system ochrony funkcjonariuszy policji, interweniujących w sytuacjach „jawnego bandytyzmu” podczas imprez masowych.

W związku z ostatnimi wybrykami chuligańskimi kibiców, zmiany w Kodeksie Karnym zapowiedział minister sprawiedliwości. Marek Biernacki chce ograniczenia stosowania kary w zawieszeniu i wyroki bardziej „dokuczliwe dla sprawców”.

Jak powiedział podczas konferencji prasowej szef resortu sprawiedliwości, propozycje reform przedstawi premierowi „w najbliższym czasie”. Biernacki liczy, że nowy Kodeks będzie gotowy już w październiku. „Pod koniec roku, ta wielka nowelizacja trafi na Radę Ministrów” – dodał. Szef resortu sprawiedliwości powiedział, że zależy mu na rozwiązaniach skutecznych, a nie nowatorskich.

Marek Biernacki, szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz i zastępca Prokuratora Generalnego Marek Jamrogowicz spotkali się z Donaldem Tuskiem. Do zebrania u premiera doszło po ostatnich wydarzeniach z udziałem grup kibicowskich. W sobotę fani Legii Warszawa doprowadzili do przerwania meczu w Łomiankach. Dzień później na plaży w Gdyni doszło do bijatyki pomiędzy pseudokibicami Ruchu Chorzów oraz meksykańskich marynarzy.

Po spotkaniu każdy z biorących w nim udział zapewniał, że w kwestii bezpieczeństwa państwa, a w szczególności w sprawach dotyczących chuligaństwa, najważniejsza jest współpraca i koordynacja działań resortu sprawiedliwości, spraw wewnętrznych i prokuratury. Zastępca Prokuratora Generalnego zwrócił też szczególną uwagę na to, aby państwo monitorowało wydawane przez sądy wyroki, a nie skupiało się jedynie na zatrzymaniach bandytów.

źródło: stooq.pl

2. GIODO – Orzeczenie NSA nie jest przełomowe ale pomoże atakowanym w sieci

22.08.2013 (IAR) – Osoby prywatne i firmy mają prawo żądać ujawnienia informacji o autorze obraźliwych wpisów w internecie, aby dochodzić swoich praw sądzie. Tak wczoraj orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Do tej pory dane „hejterów”, czyli autorów obraźliwych wpisów administratorzy portali ujawniali zazwyczaj tylko na żądanie policji, prokuratury czy sądów.

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, Wojciech Wiewiórowski uważa, że wyrok nie jest przełomowy, ale pomoże atakowanym w sieci. W jego ocenie orzeczenie potwierdza, że obecnie obowiązujące prawo daje możliwości dochodzenia swoich praw związanych z użytkowaniem internetu i nie są potrzebne nowe rozwiązania prawne w tej kwestii.

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych powiedział, że trafiały już do niego wnioski osób i firm, starających się o ujawnienie informacji na temat autora zniesławiających lub znieważających wpisów. Nie zawsze są jednak uwzględniane. Ważne jest czy zamiarem zainteresowanego jest dochodzenie swoich praw na drodze cywilno-prawnej, czy chęć zwykłego dowiedzenia się, kim jest autor obraźliwych treści. W tym drugim przypadku wniosek nie jest uwzględniany, natomiast gdy chodzi o zamiar złożenia wniosku sądowego, GIODO wydaje decyzję nakazującą ujawnienie informacji o autorze wpisów.

Nakaz ujawnienia danych „hejtera” może być zaskarżony do sądu administracyjnego. Tak właśnie uczyniła spółka Agora, która odmówiła podania informacji o autorze wpisów, twierdząc, że do takich danych mają prawo tylko instytucje państwowe. W pierwszej instancji sąd administracyjny podzielił racje portalu, w drugiej NSA wydał wyrok korzystny dla zainteresowanego, zamierzającego wystąpić do sądu przeciwko autorowi publikującemu negatywne treści w portalu.

źródło: stooq.pl

3. Orzeczenie NSA to będzie wielki problem dla administratorów stron

22.08.2013 (IAR) – Orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie danych z forów może oznaczać storpedowanie pracy serwisów internetowych. Wczoraj NSA uznał, że udostępnienia danych z forów internetowych mogą żądać już nie tylko policja, prokuratura i sąd. Takie prawo ma też każda osoba fizyczna i firma, które wykażą, że jest to niezbędne do ochrony ich dóbr osobistych i dobrego imienia.

Szef portalu antyweb.pl Grzegorz Marczak zauważa, że nie jest jasno określone jakie to specjalne okoliczności urażona osoba miałaby przedstawić. W efekcie administratorzy stron mogą dostawać setki takich próśb dziennie i każdą trzeba będzie dokładnie sprawdzać. No bo trzeba się najpierw upewnić, czy osoba zwracająca się o udostępnienie tych informacji to rzeczywiście ta obrażana w komentarzach. Przy dziesiątkach takich próśb dziennie, administratorzy będą zajmować się tylko weryfikacją takich próśb, a nie administrowaniem strony.

Marczak uważa, że serwisy internetowe nie będą specjalnie chciały zaangażować się w moderowanie wpisów na ich forach. Tak naprawdę zarabiają one na tych negatywnie komentujących użytkownikach. Bo taki hejter – dodaje Marczak, będzie wracać na stronę setki razy, żeby jeszcze komuś dogryźć, a to zwiększa poczytność serwisu, co potem ma wpływ na zyski z publikowanych tam reklam.

Marczak zwraca uwagę, że anonimowość zawsze była związana z internetem. Oczywiście jest przeciwny chamstwu w sieci, niemniej uważa, że kultury w sieci powinno się uczyć od najmłodszych lat, na przykład w szkole, a nie poprzez zakazy, nakazy czy kary.

źródło: stooq.pl

………………………………………………..

rys. Arkadiusz Gacparski

rys. Arkadiusz Gacparski

Jakiś czas temu Pan Jacek Żakowski (dziennikarz) popełnił dla gazety „Fakt” pewien wywiad którego fragment zacytuję:

Czy są jeszcze w polskie polityce słowa, które nie mogą paść? Czy można powiedzieć już wszystko? 

– Można! Ale problem polega na tym, czy to jest akceptowane w centrum politycznym, czy tylko gdzieś na obrzeżach. W każdym kraju są różni wariaci, którzy opowiadają niestworzone historie i snują jakieś niebotyczne plany. Ale nie są oni afirmowani ani tolerowani przez centrum. My zaś mamy do czynienia ze zdziczeniem centrum politycznego. To różni nas od większości cywilizowanych krajów. I tworzy istotne zagrożenie. Pan Grzegorz Braun nie występuje gdzieś na marginesie, tylko tam, gdzie przychodzą autorzy czołowych wielkonakładowych pism, a to, co robi i mówi, jest w jakiś sposób afirmowane. 

To powoduje, że jest on zaliczany do normy i tak też traktowany, podczas gdy normą absolutnie nie jest. W normalnych warunkach byłby potraktowany jako eksces marginesu. Stefan Niesiołowski i Janusz Palikot też oczywiście nieraz zasłynęli z wypowiedzi kontrowersyjnych, ale ich ton jest inny. U Palikota to jest happening, u Niesiołowskiego – emocja. Braun mówi na poważnie. Nie na żarty, nie w jakieś konwencji. On to mówi naprawdę, tak jak wieszcz z Milanówka (Jarosław Marek Rymkiewicz – red.) kilka lat temu na pierwszej stronie „Rzeczpospolitej” ubolewał, że nie było wieszania na latarniach. 

Czy to jest groźne? Czy ta polityczna agresja przekłada się na to, że Brunonów K. może być więcej i nie wszystkich zdąży wyłapać ABW? 

– Nie mam co do tego wątpliwości. Afirmowanie tego typu głupstw może się przełożyć na realne zagrożenie. Zresztą już się przekłada – kiedy obserwujemy formowanie się bojówek prawicowych. Brunon K., który prowadził oboziki z robieniem wybuchów, to szczeniak w porównaniu z tym, co narodowcy robią na swoich obozach paramilitarnych, gdzie po prostu uczą się walki i strzelania. Nie jest to na tyle groźne, żeby te środowiska mogły przejąć władzę i stworzyć faszystowską Polskę, w której będzie się urzędowo mordowało. Ale w sensie ekscesów cała machina produkująca autorów takich wybryków już działa. Ma ona charakter ideologiczny, ale ma też wymiar praktyczno–organizacyjny… 

całość tu: Jacek Żakowski: mamy do czynienia ze zdziczeniem centrum politycznego

rys.Andrzej Krauze

rys.Andrzej Krauze

Konkluzja Pana Żakowskiego (obrońcy wolności słowa, dialogu, demokracji i tolerancji) jest taka, że (cytuję): mamy do czynienia ze zdziczeniem centrum politycznego. Jest jednak podejrzanie wybiórczy we wskazywaniu źródeł tego zdziczenia. Bo uznawanie pomimo faktów dokonanych takich osób jak Pana Niesiołowskiego czy Palikota za „niegroźnych wariatów” a demonizowanie w to miejsce (dość swobodnie i jednoznacznie negatywnie) Pana Brauna (i innych publicystów), którzy po prostu reagują na to co się dzieje to dość nieciekawy zabieg jak na tak „obiektywnego” opiniotwórcę/moralistę za jakiego się uważa Pan Żakowski. Doskonale wie, że ryba psuje się od głowy i że obecna władza w swojej bucie i ignorancji również stygmatyzuje i dzieli społeczeństwo na hołotę i resztę, a mimo to stwierdza, że: szef rządu powinien nadać ton wypowiedziom. – To musi się zacząć od wyrazistości na górze – tłumaczy Żakowski. 

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Pan Żakowski jako dziennikarz powinien być za wolnością słowa i swobodą wypowiedzi – która jest JEDYNYM gwarantem UCZCIWEJ polemiki (jakkolwiek emocjonalna by ona nie była!) dwóch przeciwstawnych opinii – a jest za jej ograniczeniem i to jest FAKT! Powinien też wiedzieć do czego prowadzi brak dialogu społecznego czy ograniczanie tzw. „debaty publicznej” do rozmów we własnym gronie mających charakter „sądów kapturowych” nad niepokornymi, tudzież jakiejś „wykładni moralnej”. Udaje że nie wie, czy doskonale wie i dlatego udaje? Gdzie zaufanie Żakowskiego do władzy sądowniczej, która powinna jako jedyna niezależna instytucja prawna rozstrzygać na poziomie cywilnych sporów kto wolności nadużył, kto komu winien przeprosiny, czy karę więzienia za bandycki (lub nie) wybryk? Jak widać to dla Pana Żakowskiego (jak i władzy) za mało. Zachęca więc władzę do bardziej „zdecydowanych” kroków rodem z PRLu. Widocznie wolność dla Pana Żakowskiego to tak naprawdę drugorzędna sprawa a wręcz problem (tak jak niepodległość dla Pana Sikorskiego – pamiętny hołd „pruski” i poddanie się pod niemiecki protektorat), który należy rozwiązać systemowo! Te żywcem wyrwane z komuny „POmysły” idą w kierunku „zamknięcia mordy” wszystkim tym którzy nie godzą się na absolutne rządy pewnej opcji politycznej z którą Pan Żakowski ewidentnie sympatyzuje…

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

I Pan Żakowski nie jest w swojej „POtrzebie” osamotniony! Należy więc sobie zadać pytanie, co takiego się stało, że różnej maści „autorytety” POkroju Pana Żakowskiego, którzy zawsze na ustach mieli hasła takie jak „wolność słowa”, „tolerancja”, „dialog” itp. przestali raptownie wycierać sobie nimi przysłowiową „gębę”? Co niektórzy wręcz błagają Pana Tuska, żeby „coś” z tym fantem zrobił (prof. Hartman: „Tusku, k…a, zrób coś! Obiecaj ludziom lody albo co!”). Według mnie propagandziści snujący się po salonach władzy, przestali sobie radzić z produkcją zasłony dymnej o powszechnym dobrobycie który miała symbolizować „zielona wsypa”. Sprzedali się dla tego programu a kiedy poniósł on porażkę i propaganda przestała działać na tłum, to poczuli się zagrożeni.

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Na skutek brutalnej RZECZYWISTOŚCI coraz większa rzesza obywateli naszego kraju zaczyna publicznie wyrażać swoje niezadowolenie i co gorsza (dla władzy i jej heroldów) nie da się już ich upchać do wora z napisem „PIS”. Ludzie zaczynają się bowiem organizować poza korytowym nurtem politycznym, którego mają dość. Mają dość partii, które podzieliły się sceną polityczną dla obopólnej korzyści „trwania przy korycie” w wiecznym uścisku nienawiści i permanentnej wojny (dla zajęcia umysłu wyborców). Władza jak i opozycja są zresztą po równi zaniepokojone tą „nową siłą”, która nie daje się wciągnąć do wojenki przez żadną ze stron. Ci ludzie nie chcą bowiem widzieć dłużej u władzy skompromitowanej magdalenkowym układem kliki. Coraz głośniej mówią, że chcą SAMI decydować o swoich pieniądzach, własności prywatnej, rodzinach… PO nie boi się tak PISu (którą to opcję polityczną i jej otoczenie uważa za „groźnych” ale SWOICH oszołomów), jak boi się właśnie tej masy ludzi która do tej pory stała bezczynnie przyglądając się z niesmakiem temu co się w Polsce wyrabia…

To ten nowy ruch społeczny (jeszcze nie nazwany a jednak istniejący) tak naszą „wierchuszkę” przestraszył. Przestraszył ją do tego stopnia, że zaczęto „produkować” za pomocą służb POtencjalnych „zamachowców”, różnej maści „faszystów” i „zakłócaczy POrządku”, żeby zmobilizować własny wierny elektorat pod parasolem strachu i permanentnego zagrożenia, ale nie tylko! Wszak w imię POkoju i dla potrzeby powstrzymania „wojny domowej” państwo wręcz MUSI(!) zacząć ograniczać pewne swobody obywatelskie takie jak wolność zgromadzeń, wolność słowa, dostęp do informacji publicznej jednocześnie nadając coraz większe uprawnienia „organom POrządkowym” i innym „tajemniczym” (cenzura w internecie – Nowa spec służba) żeby mogły „zgodnie z prawem” zapanować nad „histerią”…

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

To co do tej pory w kwestii ograniczania praw obywatelskich zrobiła platforma zwana niesłusznie „obywatelską” poraża totalitaryzmem a jak można zauważyć to dopiero początek „POrządkowania” życia publicznego w Polsce… Idzie stare nowe, czyli komuna z jej najgorszymi koszmarami takimi jak zamykanie do więzienia, izolacja medialna i intelektualna, stygmatyzowanie faszyzmem i antysemityzmem, lub bolesne finansowo karanie za niepoprawność polityczną, zakaz zgromadzeń, ewentualnie ich „prawne” (a nawet fizyczne –Policjanci będą mogli strzelać bez rozkazu) pacyfikowanie gdyby niezadowolenie obrało niekorzystny dla „jedynie słusznej OPcji” obrót, o inwigilacji obywateli (NIK krytykuje zasady i praktykę uzyskiwania billingów) nie wspominając w której to „dyscyplinie” nasze państwo zajmuje niechlubne miejsce według badań podmiotów zajmujących się tym zjawiskiem… Pan Żakowski (a za nim inni POkorni przestraszeni konsekwencjami swych kłamstw) dołącza się do krzyku: „Tusku k… zrób coś” i Tusku jak widać robi! W myśl jednej z 10 strategii jakie opisał Noam Chomski:

2 – STWÓRZ PROBLEMY, PO CZYM ZAPROPONUJ ROZWIĄZANIE

Ta metoda jest również nazywana „problem – reakcja – rozwiązanie”. Tworzy problem, „sytuację”, mającą na celu wywołanie reakcji u odbiorców, którzy będą się domagali podjęcia pewnych kroków zapobiegawczych. Na przykład: pozwól na rozprzestrzenienie się przemocy, lub zaaranżuj krwawe ataki tak, aby społeczeństwo przyjęło zaostrzenie norm prawnych i przepisów za cenę własnej wolności. Lub: wykreuj kryzys ekonomiczny aby usprawiedliwić radykalne cięcia praw społeczeństwa i demontaż świadczeń społecznych.

…Odys

polecam również: Kłamstwo postępu…

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Reklamy

14 comments on “„Tusku kur…. zrób coś!” czyli… służby spuszczone ze smyczy i walka z „mową nienawiści”

  1. Pingback: cynik9: “Pałowanie w technicolorze” czyli… Monitoring PO prawdzie. | Odys Syn Laertesa

  2. Pingback: Przyganiał kocioł garnkowi. USA krytykują tłumienie przez reżimy demokratycznych protestów | Odys Syn Laertesa

  3. Pingback: “Ludzie skłonni są myśleć, że to, co jest legalne, musi być dobre” czyli… Stanisław Michalkiewicz o konsekwencjach bezprawia. | Odys Syn Laertesa

  4. Pingback: (Nie)odPOwiedzialnośc POlityków która nic ich nie kosztuje. | Odys Syn Laertesa

  5. Pingback: W krajach NATO brak jednolitego systemu nadzoru nad służbami. Sejm zajmie się projektami ustaw o ABW i AW. | Odys Syn Laertesa

  6. Pingback: Największy kryzys w rządach Tuska. Kto kontroluje sytuację? czyli „Don Corleone Kiepski” (Rafała Ziemkiewicza) | Łódź Odysa

  7. Pingback: Taśmociąg Platformy „wprost” POd cenzurą i czas rozliczeń za „katastrofę smoleńską” czyli… „WSI wraca tylnymi drzwiami” dzięki (anty)Tuskowej reformie służb specjalnych. | Łódź Odysa

  8. Pingback: Heglowska logika mediów w sprawie Wiplera czyli „Jeśli fakty nie pasują do teorii, tym gorzej dla faktów”. | Łódź Odysa

  9. Pingback: POPIS na posiedzeniu „Parlamentarnego Zespołu ds. obrony wolności słowa” czyli wiódł ślepy kulawego (Nagroda Darwina dla obu) | Łódź Odysa

  10. Pingback: Przegrany kontra zamordowany. Czy między Komorowskim a Narutowiczem można postawić znak równości? | Łódź Odysa

  11. Pingback: ■■ Witold Gadowski: Mocne zmiany w służbach konieczne! | Łódź Odysa

  12. Pingback: Prawo i sprawiedliwość? „Ułaskawienie” Kamińskiego. Parasol ochronny nad Komorowskim? Zamiast aneksu do raportu WSI, „raport” z niegospodarności. Koniec „złotych spadochronów”. Komentarz Michalkiewicza. | Łódź Odysa

  13. Pingback: TKO czyli dwa lewe proste „prawicy” w trzecią i czwartą władzę. Targowica KODrywanych od koryta POdnosi wrzask. Walka POPISu o (nie)zależność Trybunału Konstytucyjnego. | Łódź Odysa

  14. Pingback: „Je suis idiot” czyli… marsz EUnuchów i haracz dla Turcji. Czy zamachy w Belgii to wystarczający powód do zaostrzenia przepisów „antyterrorystycznych” w Polsce? | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s