Rząd znowu duje w Dudę… i rabuje obywateli rękami „związkowców” a Piechociński szykuje „wisienkę”


1. Manifestacja – Duda – rozwiązanie Sejmu

14.09.2013 (IAR) – Piotr Duda wezwał do zbierania podpisów pod wnioskiem o rozwiązanie Sejmu.

W przemówieniu wygłoszonym w czasie manifestacji na Placu Zamkowym przewodniczący Solidarności powiedział, że Sejm ani rząd Donalda Tuska niczego już nie zrobi. Duda przypomniał, że w zeszłym roku zebrano prawie pięć milionów podpisów pod różnymi inicjatywami obywatelskimi, a Sejm wszystkie je odrzucił. „Czas najwyższy, aby także to zmienić” – oświadczył przewodniczący Solidarności.

Piotr Duda mówił też o potrzebie zmiany systemu emerytalnego gdyż, jego zdaniem, trzy czwarte młodych ludzi rozpoczyna pracę na „umowach śmieciowych” i nie mogą odkładać na emeryturę. Lider Solidarności powiedział, że stosując elastyczny czas pracy Polacy staną się „niewolnikami we własnym kraju”. Podkreślił, że Solidarność występuje też w imieniu przedsiębiorców, którzy przegrywają kolejne przetargi, bo przestrzegają prawa pracy.

Duda podziękował związkowcom, którzy spędzili cztery dni w miasteczku namiotowym pod Sejmem, i wezwał do udziału w kolejnych akcjach protestacyjnych, które będą organizować związki.

Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)Siekaj

…hmmmm… Pan Duda twierdzi że pomaga przedsiębiorcom (sic!)… a co na to eksperci i przedsiębiorcy?

2. Ekonomiści o postulatach związkowych: polityczne i nieodpowiedzialne.

14.09. Warszawa (PAP) – Postulaty strony związkowej dotyczące likwidacji elastycznego czasu pracy, zwiększenia płacy minimalnej i likwidacji tzw. umów śmieciowych są nieodpowiedzialne – uważają ekonomiści. Według nich należy rozmawiać o konkretach, a nie o polityce i ideologii.

W sobotę w stolicy tysiące ludzi demonstrowało przeciwko polityce rządu. Była to kulminacja trwających od środy Ogólnopolskich Dni Protestu, zorganizowanych przez NSZZ „Solidarność”, OPZZ i Forum Związków Zawodowych. Według stołecznego ratusza w manifestacjach wzięło udział 100 tys. osób. Związkowcy demonstrowali pod hasłem „Dość lekceważenia społeczeństwa”, żądając od władz podniesienia płacy minimalnej, likwidacji tzw. umów śmieciowych czy elastycznego czasu pracy, który zdaniem protestujących jest drogą do zwalniania pracowników.

Główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek w rozmowie z PAP oceniła, że postulaty związkowców są nieodpowiedzialne. „Oczywiście mają prawo protestować, ale niech coś zaproponują. Nie wolno wylewać dziecka z kąpielą” – zaznaczyła.

Ekonomistka zauważyła, że likwidacja tzw. elastycznego czasu pracy czy zwiększenie płacy minimalnej, których domagają się związkowcy doprowadziłoby do większego bezrobocia w kraju. „Niech się zastanowią, co jest ich celem, czy to, żeby w ich opinii było lepiej, dla tych którzy pracują, czy naszym celem powinno być tworzenie i szansa na utrzymanie miejsc pracy. W mojej opinii powinno to być przede wszystkim to drugie rozwiązanie” – dodała.

Jej zdaniem dzięki elastycznemu czasowi pracy, który został wprowadzony w ustawie antykryzysowej w 2009 roku, udało się utrzymać „bardzo wiele miejsc pracy”. „Kryzys się nie skończył, osłabienie gospodarcze też. Dla nas priorytetem, zwłaszcza, że mamy duże bezrobocie wśród ludzi młodych, powinno być tworzenie warunków, żeby utrzymać te miejsca pracy” – podkreśliła Starczewska-Krzysztoszek.

Odnosząc się do ewentualnego wzrostu płacy minimalnej, oceniła, że ich podniesienie uderzy najbardziej w małe i średnie przedsiębiorstwa, szczególnie w biedniejszych regionach Polski. „Firmy zwłaszcza w biednych regionach nie będą w stanie udźwignąć takiego ciężaru, a to by oznaczało rezygnację z zatrudnienia i wzrost bezrobocia” – zauważyła ekonomistka.

Ekspertka Lewiatana przyznała, że, tak jak to wskazują związkowcy, tzw. umowy śmieciowe „są problemem dla ludzi młodych, którzy chcą wziąć kredyt”. „W takim wypadku należy się zastanowić nad specjalnym funduszem, który pozwoliłby na gwarancję dla takich pożyczek. Likwidacja nie jest rozwiązaniem” – zaznaczyła.

Wojciech Warski z BCC w TVP Info podkreślił, że związkowcy powinni mówić o konkretach, nie o ideologii. „W czasie miesięcy wakacyjnych wystosowaliśmy do strony związkowej, my – organizacje pracodawców, trzy zaproszenia, trzy listy, w których cały czas powtarzamy jak mantrę, a w jednym z listów nawet podaliśmy bardzo konkretne nasze stanowiska, może nie tyle negocjacyjne, co nasz pogląd na podstawowe postulaty związkowe. Nie otrzymaliśmy ze strony związkowej żadnej konkretnej odpowiedzi” – podkreślił.

Warski zwrócił uwagę, że to związkowcy nie chcą podjąć rozmów z organizacjami pracodawców i rządem. „Trzykrotnie proponowaliśmy rozmowy bez żadnych warunków wstępnych: wróćmy do rozmowy, do rozmowy o konkretach, nie o ideologii. Nie o tym, że należy zmieniać rząd, tylko rozmawiajmy na argumenty, przedstawiając liczby” – dodał przedstawiciel BCC.

Związki domagają się, jak to podkreślają, rzeczywistego dialogu społecznego w ramach Komisji Trójstronnej, bo dotąd był on ich zdaniem pozorowany, oraz odwołania ministra pracy i przewodniczącego komisji Władysława Kosiniaka-Kamysza. (PAP)

mick/ stav/ jbr/

…Około 150 mld zł tylko w ciągu siedmiu lat kosztowałoby spełnienie głównych postulatów związków zawodowych – wynika z wyliczeń „Rz”. Do tego trzeba wziąc pod uwagę niepoliczalne koszty, np. psychiczne, związane z utratą pracy i kolejną falę emigracji. – Bezrobocie wzrosłoby o 1 – 2 pkt proc. – szacuje Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. To ok. 300 tys. nowych bezrobotnych…

Osoby słabiej wykwalifikowane i zarabiające najmniej zapłaciłyby najwyższą cenę pomysłów podnoszenia płacowego minimum czy usztywnienia warunków zatrudnienia – twierdzi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Zostałyby po prostu zwolnione lub zmuszone do pracy na czarno – dodaje.

„Niestety dopóki Ci ludzie protestujący dziś w centrum Warszawy nie zrozumieją, że problem nie leży w tym, że płaca minimalna wynosi tylko 1600 zł, a w tym, że z 1931,84 zł które płaci pracodawca pracownik dostaje jedynie 1181,38 zł, bo resztę zabiera państwo, dopóty będzie źle w tym kraju.” Kongres Nowej Prawicy

Kongres Nowej Prawicy mówi jak jest, a jak można przeczytać powyżej mniemanie tzw. „związkowców” o dobrodziejstwie jakie niby wszystkim „zainteresowanym” niosą ich protesty jest oderwane od rzeczywistości i faktów w postaci skutków gospodarczych.

Wyższa „płaca minimalna” to wyższa „składka”… Wyższa składka to wyższe koszty pracy… Wyższe koszty pracy to wyższe koszty produkcji a co za tym idzie wyższe ceny towarów… Jaki procent społeczeństwa stać na kupno drogich produktów? NIE WAŻNE! Bo ważne jest to że rząd zabiera od płacy i towarów wyższe „składki” i podatki… Głosujcie na Kongres Nowej Prawicy! To jedyna partia która od zawsze postuluje zwalczanie etatyzmu i socjalizmu który nas dziś kosztuje w różnego rodzaju „składkach” i podatkach 80% przychodów, bo tak to dziś wygląda! Przedsiębiorcy płacą dobre pieniądze tylko rząd zabiera większość i dlatego im więcej „związkowcy” wywalczą tym więcej za to zapłaci sam naród.

Problemem jest wszechobecna (również ze strony tzw. „opozycji”) propaganda socjalizmu, która zbiera w głowach prostych ludzi straszne żniwo!

Większość z tych „związkowców” (o ile nie wszyscy) nie potrafi logicznie połączyć postulatów o jakie walczą z konsekwencjami w realnej gospodarce…(Analfabetyzm ekonomiczny) ehhh. Tymczasem “nie-rzond” i tzw. “związki zawodowe” to jedna i ta sama banda socjalistycznych złodziei, którym solą w oku tzw. “umowy śmieciowe” – ostatni bastion wolności od fiskalnego wyzysku! Stąd przyjazna retoryka tzw. „rządu” względem lobby związkowego i Pana Dudy, który mógł sobie “protestować” na ulicy bez specjalnych trudności ze strony władz. Pan Duda to nie to, co ta “nacjonalistyczna hołota” (z okazji dnia niepodległości) – chociaż sam głośno mówi o obalaniu rządu! Pan Duda to “swojak” – bo socjalista. Zdesperowanej władzy najwyraźniej marzy się powtórka z “transformacji ustrojowej” z lat 90-tych i “nowy” kontrolowany Wałęsa… Każdy nowy złodziej przy korycie dobry, byle nie “faszysta”. Bo tu nie chodzi o to żeby coś zmieniać budując, ale o to „żeby wszystko zostało po staremu“…
Póki co obie “strony” myślą jak tu się jeszcze dorwać do tych groszy jakie ludzie zarabiają na tzw. “umowach śmieciowych”…. Nooo oczywiście nie kosztem pracownika tylko “prywaciarza krwiopijcy”… Nasi umiłowani “przywódcy” i “dobro(zło)dzieje” ze związków zapominają tylko o jednym, że jak pracodawca będzie musiał do tych umów dopłacić ZUS to ZBANKRUTUJE i zwolni z pracy niedoszłych “okradanych”… Brawo! Swój do swego ciągnie. Góra z górą się nie zejdzie ale Duda z Dudą i owszem a trafne w tym miejscu są słowa Pana Michalkiewicza:

…Sytuacja gospodarcza, a także demograficzna Polski jest następstwem ustanowionego w 1989 roku modelu kapitalizmu kompradorskiego, który blokuje narodowy potencjał ekonomiczny, wyrzucając wszystkich nie należących do sitwy na margines głównego nurtu gospodarki. Ale związki zawodowe nie występują przeciwko kapitalizmowi kompradorskiemu, tylko próbują zaprezentować się w charakterze obrońców „ludzi pracy” w sytuacji, gdy Platforma Obywatelska przygotowała projekt ustawy uderzającej w przywileje związkowych funkcjonariuszy. Nie jest to zatem próba walki z systemem, a raczej próba obrony własnej pozycji wewnątrz systemu… Niewidzialna ręka

„Ustawa z 23 maja 1991 roku o związkach zawodowych na szczęście nie jest powszechnie czytana, bo gdyby była, to mogłoby to ściągnąć na nasz nieszczęśliwy kraj straszliwe paroksyzmy. Oto do utworzenia związku wystarczy 10 osób przy czym można należeć do więcej ni z jednego związku zawodowego, podobnie w przedsiębiorstwie może działać więcej niż jeden związek. Ponieważ osoby funkcyjne maja prawo do płatnych zwolnień od pracy na działalność związkową, można wyobrazić sobie sytuację, że w firmie zatrudniającej 1000 pracowników działa, dajmy na to, 100 związków zawodowych, a każdy jest funkcyjnym – jak nie w jednym, to w drugim związku. W ten sposób można rozłożyć każdą firmę, zwłaszcza konkurencyjną wobec kontrolowanych przez bezpiekę, która przy pomocy swoich konfidentów może założyć tam tyle związków, ile tylko dusza zapragnie. Żeby temu zapobiec, wystarczy tę ustawę uchylić i wprowadzić zasadę, że związki zawodowe maja status stowarzyszeń zwykłych. Ten pomysł był wysuwany jeszcze w początkach lat 90-tych, podobnie jak pomysł, by konstytucyjną normą zakazać uchwalania budżetu z deficytem – ale podobnie, jak niezależna prokuratura w tak zwanej „wolnej Polsce” nie ośmieliła się podważyć decyzji Biura Politycznego KC PZPR w sprawie afery „Żelazo”, tak samo poważni politycy nie ośmielili się podważyć rozwiązań zaaplikowanych naszemu nieszczęśliwemu krajowi przez bezpiekę.” (Stanisław Michalkiewicz)

Na koniec obiecana „wisienka”. Pan Janusz Piechociński chce podnieść składkę zdrowotną! – Fakt.pl

„Dziś osoba z najniższym wynagrodzeniem, czyli 1600 zł brutto, płaci co miesiąc 124,26 zł na zdrowie. Po podwyżce, składka wzrosłaby aż o 91 zł miesięcznie.
Po kieszeni dostaliby także emeryci. Dziś najniższe świadczenie to 831,18 zł miesięcznie, z tego na zdrowie idzie 10,39 zł. Po zmianach z kieszeni emeryta wyparowałoby dodatkowo jeszcze 55 zł.
Więcej płaciliby także przedsiębiorcy. W ich przypadku, składka (dziś to 261,73 zł miesięcznie) wzrosłaby o mniej więcej 190 zł.

…”solidarność społeczna” i „darmowa służba zdrowia” kosztują więc nas co raz więcej… Sami tego ludzie chcieliście, bo nie wiecie że nie ma NICZEGO za darmo.

…Odys

Polecam również: Terror związków zawodowych. Wszyscy się boją! – Najwyższy Czas! oraz: Rząd duje w Dudę

Polska szkoła jazdy – Farbowanym lisom - Jerzy Duda Gracz

Polska szkoła jazdy – Farbowanym lisom – Jerzy Duda Gracz

Advertisements

9 comments on “Rząd znowu duje w Dudę… i rabuje obywateli rękami „związkowców” a Piechociński szykuje „wisienkę”

  1. Pingback: Dobrobyt pracownika jest ściśle związany z sukcesem przedsiębiorcy pracodawcy. | Odys Syn Laertesa

  2. Pingback: Premier: pełne oskładkowanie wszystkich umów byłoby ze stratą dla ludzi. | Odys Syn Laertesa

  3. Pingback: Kaźmierczak: Terror związków zawodowych. Wszyscy się boją! – Najwyższy Czas! | Odys Syn Laertesa

  4. Pingback: Do dziurawego wora FUS (dzięki oskładkowaniu “śmieciówek”) trafi 650 milionów złotych. | Odys Syn Laertesa

  5. Pingback: cynik9: Szwajcarzy odrzucają płacę minimalną. Lewactwo odprawione z kwitkiem. | Odys Syn Laertesa

  6. Pingback: Efekt płacy minimalnej w Hiszpanii? Stada bezrobotnych kretynów. | Łódź Odysa

  7. Pingback: Kłopoty plantatorów owoców i hodowców świń. KE uznała pomoc publiczną dla LOTu za legalną. Koniec z najniższą ceną (w przetargach i płacach). | Łódź Odysa

  8. Pingback: POrozumienie „górników” z rządem czyli „wiódł ślepy kulawego” a teraz „pretensje do garbatego że ma dzieci proste”. | Łódź Odysa

  9. Pingback: Państwo prawa: PKW łamanie przepisów, sfałszowany protokół wyborczy. Epilog „afery podsłuchowej”. Mariusz Kamiński przed sądem. Sprawa Ziętary: śledztwo w sprawie nacisków na świadków, Gawronik na wolności. Prawo o zawiązkach z

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s