Polskie szkoły nie są przygotowane na przyjęcie sześciolatków, ale MEN uparcie broni „reformy”


24.10.2013 (IAR) – Polskie szkoły nie są przygotowane na przyjęcie sześciolatków – alarmuje Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodzica. W Sejmie trwa dyskusja nad referendum edukacyjnym Ratuj Maluchy i Starsze Dzieci Też.

Problemem jest zaplecze techniczne w placówkach. Między innymi chodzi o brak odpowiedniego zaplecza sanitarnego.

Tak jest między innymi w Nowym Sączu. Józef Klimek, dyrektor Wydziału Edukacji Miasta mówi, że raczej się to nie zmieni w najbliższym czasie, bo nie ma na to pieniędzy. Pod wnioskiem o referendum zebrano prawie milion podpisów. Trafiły one do Sejmu 12 czerwca. Na liście podpisała się również Pani Kinga z Nowego Sącza, która nie chce posyłać swojej córki wcześniej do szkoły. Jak mówi Informacyjnej Agencji Radiowej w ten sposób chce się odebrać maluchom dzieciństwo. Organizatorzy akcji zaproponowali pięć pytań do referendum. Obywatele mieliby odpowiedzieć, czy są za przymusem szkolnym dla sześciolatków, obowiązkiem przedszkolnym dla pięciolatków, przywróceniem pełnego kursu historii i innych przedmiotów w liceum ogólnokształcącym, przywróceniem systemu „8 lat podstawówki, 4 lata szkoły średniej” oraz czy są za powstrzymaniem procesu likwidacji szkół publicznych.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Monika Chrobak/pbp      …źródło: stooq.pl

24.10.2013 (IAR) – Nie rewolucja, a korekta. Minister edukacji broni posłania sześciolatków do szkoły i całego systemu edukacyjnego. Dziś w Sejmie debata nad wnioskiem obywatelskim o referendum edukacyjne. Wnioskodawcy chcą między innymi likwidacji obowiązku szkolnego dla 6-letnich dzieci.

Minister Krystyna Szumilas mówiła w Salonie Politycznym Trójki, że kolejna rewolucja w systemie edukacji nie jest potrzebna. Tym bardziej, że prace straci wielu nauczycieli, a uczniowie będą zmuszenia do zmiany szkół. Zdaniem minister, wystarczą jedynie minimalnie korekty. Szefowa MEN podkreśliła, że 1 września 2014 roku szkoły będą musiały być gotowe na przyjęcie sześciolatków. Dodała, że już dziś w 90 procentach szkół bądź oddziałów przyszkolnych, ta grupa wiekowa już jest. Minister mówiła też, że kuratorium oświaty bada i naprawia wszelkie nieprawidłowości wskazane przez inicjatorów wniosku o referendum.

Krystyna Szumilas uważa, że nie należy też likwidować gimnazjów. To także postulują wnioskodawcy ze stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców. Zdaniem minister edukacji, gimnazja przyniosły dobry efekt, bo dzięki nim polscy uczniowie osiągnęli największy w Europie postęp w zdobywaniu umiejętności. (czyżby? 😀 polecam zatem lekturę “Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” Odys) A problematyczna kwestia bezpieczeństwa – zdaniem minister – może być rozwiązana dzięki dobrej współpracy z policją i miejscowymi stowarzyszeniami, które pomogą nauczycielom.

Pod wnioskiem o referendum zebrano prawie milion podpisów. Organizatorzy akcji zaproponowali pięć pytań. Obywatele mieliby odpowiedzieć, czy są za obowiązkiem szkolnym dla sześciolatków, obowiązkiem przedszkolnym dla pięciolatków, przywróceniem pełnego kursu historii i innych przedmiotów w liceum ogólnokształcącym, przywróceniem systemu „8 lat podstawówki, 4 lata szkoły średniej” oraz czy są za powstrzymaniem procesu likwidacji szkół publicznych.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Trójka/to/pbp       …źródło: stooq.pl

rys.Andrzej Krauze

rys.Andrzej Krauze

….Nie no rewelacyjne rozwiązanie problemu… Szkoły nie są gotowe (i w najbliższym czasie nie będą bo nie ma na to pieniędzy) ale będą musiały być gotowe na przyjęcie sześciolatków bo tak stoi w ustawie (sic!)… Wiedziano że nie będą gotowe a mimo to „nierząd” zdecydował się na reformę żeby zadowolić lobby nauczycielskie. A teraz się oburza że ludzie nie chcą tych zmian i nazywa ten protest „rewolucją” jakby to co sami zrobili rewolucją nie było… Rzeczywiście mądrzy i wyedukowani ludzie rządzą Polską. Logiki i samokrytyki (o rehabilitacji za błędy nie wspominając) za grosz! Aż dziw że tą butą i ignorancją żadna ministerialna gęba jeszcze się nie udusiła.

Niestety drodzy rodzice. Ceną demokracji (najgłupszego ustroju na świecie) jest totalitarna władza mniejszości nad większością która mylnie uważa że jest na odwrót i domaga się jakiegoś „referendum”… Niewtajemniczonych informuję, że to tylko inna forma totalitaryzmu w którym stada bezimiennych urzędasów mogą podejmować pod płaszczykiem tzw. „prawa” choćby najgłupsze decyzje w imię „dobra ogółu”. Dzięki rozmytej odpowiedzialności mogą działać zupełnie bezkarnie, mając w nosie wolę wyborców za to dogadzając wszelkim lobby które utrzymują się z pieniędzy jakie władza zgrabia „lódowi”. W tym wypadku chodzi o lobby nauczycielskie, które dzięki zagonom 6-latków będzie miało co robić (póki co) a postępujące bezrobocie wśród kadry nauczycielskiej zostanie chwilowo powstrzymane. Nie trzeba być nie wiadomo jak zorientowanym żeby móc samemu wywnioskować oczywistą oczywistość z tej wypowiedzi: „Minister Krystyna Szumilas mówiła w Salonie Politycznym Trójki, że kolejna rewolucja w systemie edukacji nie jest potrzebna. Tym bardziej, że prace straci wielu nauczycieli„…i to tyle w temacie. Dobro dzieci? Siedzieć cicho! Bo dzieci i ryby głosu nie mają. Jest to oczywiście odwlekanie nieuniknionego, gdyż w społeczeństwie w którym ubywa dzieci pracy dla nauczycieli z roku na rok będzie coraz mniej. Dziwić więc może to, że nie ubywa chętnych na uczelniach kształcących nauczycieli, którzy jako grupa zawodowa są w obecnej sytuacji skazani na bezrobocie, ale każdy dorosły powinien sam wiedzieć co dla niego dobre.

Kolejną kwestią jest fakt, że dzięki tej „reformie” (tj. przymusie edukacji 6 latków) rząd może od najmłodszych lat indoktrynować młodzież i dzieci na swój „klucz” (Edukacja: Ile jest wiedzy w wykształceniu?). Gwałtowna reakcja MENu i próby wyśmiewania oddolnych inicjatyw rodzicielskich wobec patologii jakie polskim dzieciom fundują nasi „umiłowani przywódcy”, jasno pokazują że strach przed utratą kontroli nad edukacją jest spory. Należy sobie jasno powiedzieć że żadne z pytań referendalnych nie jest na rękę „troskliwej władzy” która lubi mieć monopol na ideologię i światopogląd jakie wtłacza naszym dzieciom od najmłodszych lat.

…Odys

Edukacja - Vitek Skonieczny

Edukacja – Vitek Skonieczny

Advertisements

5 comments on “Polskie szkoły nie są przygotowane na przyjęcie sześciolatków, ale MEN uparcie broni „reformy”

  1. Pingback: Wirtualna Polonia: O dobrą, katolicką szkołę! | Odys Syn Laertesa

  2. Pingback: Akcja „Rodzice chcą mieć wybór” czyli obywatelska inicjatywa ustawodawcza. Czyje są dzieci? | Łódź Odysa

  3. Pingback: Ordo Iuris: MEN chce ręcznie sterować szkołami i ingerować w prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. Rodzice trzeci raz zbierają podpisy. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Michalkiewicz o porządkach rewolucyjnych wg. strategii bolszewickiej (na podstawie 6-cio latków i konwencji „CAHVIO”), oraz Szczureida (do Szczurospolitej) czyli… „wolność” w postkomunizmie. | Łódź Odysa

  5. Pingback: Wczesna edukacja szkolna nie jest dobra dla dzieci. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s