Biskupi upominają się o religie na maturze… a ja się pytam po co?


14.11.2013 (IAR) – Episkopat chce, aby religia była jednym z przedmiotów dodatkowych, który uczniowie mogliby wybierać na maturze. Biskupi upomną się o to podczas zaplanowanego na dziś popołudniu spotkania Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu.

Minister edukacji Krystyna Szumilas twierdzi, że rząd nie ma wpływu na to, czego uczy się na religii, dlatego nie ma zgody na maturę. To dziwna argumentacja – mówi IAR rzecznik prasowy Episkopatu Polski ksiądz Józef Kloch.

Rzecznik przypomina, że po wcześniejszych ustaleniach z rządem takie matury w dwóch województwach zorganizowano.

Dlatego ta decyzja jest niezrozumiała – podkreśla rozmówca IAR.

Episkopat Polski stoi na stanowisku, że tym, którzy chcą, państwo powinno zapewnić możliwość zdawania egzaminu maturalnego z religii. Skoro można pisać maturę z wiedzy o tańcu to, dlaczego nie z religii? – pytają biskupi.

Zaplanowane na dziś spotkanie rządu i Episkopatu jest pierwszym tego typu od roku. Poza maturą z religii duchowni chcą przedyskutować sprawy związane z polityką prorodzinną państwa, pomocą w organizacji obchodów 1050 rocznicy Chrztu Polski oraz Światowego Dnia Młodzieży w 2016 roku.

Po spotkaniu ma być wydany wspólny komunikat.

IAR/Grzegorz Maciak/ab   …źródło: stooq.pl

Na początek Grzegorz Braun: „TRZEBA WYKUPIĆ NASZYCH PASTERZY Z NIEWOLI BABILOŃSKIEJ”

„…A owszem, wykupić naszych pasterzy „z niewoli babilońskiej” – to muszą przede wszystkim uczynić polscy patrioci, jeśli w ogóle chcą jeszcze Polski. Niezależność Kościoła została bowiem nadwątlona przede wszystkim przez systemowe uzależnienie ekonomiczne. W zbyt wielu parafiach pensje katechetów stanowią najważniejszą bodaj, stałą pozycję w budżecie; w zbyt wielu diecezjach europejskie dotacje do gruntów, do remontów świątyń etc. stanowią lwią część stałych przychodów – to rodzi uzależnienia. Kto bierze pieniądze od władzy, ten – chciał nie chciał – będzie bodaj instynktownie moderować, jeśli nie wprost konformizować swoje opinie. I póki rzucamy na tacę symboliczną złotóweczkę – to się nie zmieni. Musimy sami zapewnić naszym pasterzom poczucie bezpieczeństwa – bowiem „godzien jest robotnik zapłaty swojej”. To nie jest żadna cudowna recepta do błyskawicznej realizacji – tego nie da się zrobić z dnia na dzień. Ale zrobić trzeba.

Miniony rok 2013 jest prawdziwie czarną datą w dziejach Kościoła katolickiego w Polsce. Komisja delegowana przez Episkopat zasiadła do rozmów z ministrem Bonim – nb człowiekiem, który był donosicielem sowieckiej, polskojęzycznej bezpieki, czemu następnie wiele lat publicznie zpaprzeczał przyczyniając się do oczerniania ludzi, którzy tę prawdę ujawnili, a zatem przyzwoici ludzie panu Boniemu ręki nie powinni mu podawać, a co dopiero siadać z nim przy jednym stole. No ale przedstawiciele Episkopatu nie tylko siedli, ale i przychylili się do projektu wprowadzenia de facto ustanowienia „podatku kościelnego”, czyli wpisania Kościoła katolickiego w PIT. Dlaczego mówię, że to jest czarna data i tragiczny akt w dziejach polskiego Kościoła? Dlatego, że to oznacza, iż Kościół zostaje formalnie włączony w mechanizm opresji ekonomicznej, jakiej podlegają wszyscy Polacy. Kościół został włączony w charakterze żyranta do tego systemu kradzieży zuchwałej jaką niewątpliwie jest system wyzysku fiskalnego egzekwowany przez państwo post-PRL-owskie. Chodziło również o to, by uzyskać ze strony księży biskupów ostateczną akceptację rabunku, jakiego Kościół padł ofiarą kilkadziesiąt lat temu. I otóż uzyskano tę akceptację. Księża biskupi, w tym książęta Kościoła, zaakceptowali fakt, że zrabowana majętność w większości nigdy zostanie zwrócona – bo przecież to, co Kościołowi oddano, to jest nikła część tego majątku zrabowanego. A więc wrogowie Kościoła po pierwsze uzyskali pełne rozgrzeszenie z grabieży i paserstwa, a po wtóre udało im się stworzyć wspaniałą okazję do dalszego zohydzania Kościoła, wobec zdezorientowanych wiernych. Z punktu widzenia wrogów Kościoła katolickiego trudno o coś lepszego…”

http://ksd.media.pl/aktualnosci/1852-grzegorz-braun-trzeba-wykupic-naszych-pasterzy-z-niewoli-babilonskiej

podobne: O dobrą, katolicką szkołę! oraz: Grzegorz Braun: „Sierpniowa lekcja” czyli… Polak przed szkodą i po szkodzie socjalistą.

Temat zaległy, ale że ważny to się cofam… Zwłaszcza wobec klangoru niezadowolenia sporej grupy katolików na słowa Pani Joanny Kluzik-Rostkowskiej:

„Religia jest sferą ducha i wiary i absolutnie nie wyobrażam sobie, żeby była przedmiotem maturalnym”… „Jestem w stanie sobie wyobrazić (na maturze – PAP) przedmiot taki jak historia religii, religioznawstwo, bo to jest jakaś wiedza, ale jak ocenić kwestie wiary? To są bardzo indywidulane sprawy”…

…które to słowa są jak najbardziej słuszne moim zdaniem i trafnie oceniają wyjątkowość takich kwestii jak wiara czy religia, których człowiek wierzący nigdy nie powinien mierzyć ludzką ułomną miarą jaką są dyplomy czy świadectwa szkolne.

Skoro można pisać maturę z wiedzy o tańcu to, dlaczego nie z religii? Pytają Biskupi. Jakby nie wiedzieli że religii nie można porównywać do tańca ani żadnego innego przedmiotu szkolnego. Nie da się zostać „dyplomowanym” katolikiem czy człowiekiem wierzącym bo tak na kwicie ktoś napisał (sic!). To jakiś absurd i kpina z powagi sfery życia duchowego katolika. Dla mnie to strzał w stopę pchać się i zabiegać o etatystyczne sformalizowanie czegoś co nie jest ani do kupienia ani do „zaliczenia” świstkiem papieru… Ludzie myślcie trochę o idei a nie o marnościach którymi nie dość że gardzicie (i słusznie, bo taki MEN to jeden wielki wstyd – vide casus historii) to one nic przed Bogiem nie znaczą!

Zastanówcie się nad konsekwencjami. Bo jak ktoś taką maturę będzie pisał dal tzw. „beki”, albo później się wypnie na religię bo mu tylko o dobry stopień do średniej chodziło to jak to „episkopat” wytłumaczy? „Dobrymi chęciami”? Hę? Jak się wytłumaczy jeden z drugim przed Bogiem, że pozwolił kupczyć wiarą świętą w imię doczesnych „dyplomów” i zaszczytów nadawanych przez świecką władzę?

Mam na to świetną ilustrację… Odys

Chrystus wyrzuca kupców ze świątyni - Jordaens Jacob

Chrystus wyrzuca kupców ze świątyni – Jordaens Jacob

Reklamy

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s