POżyteczni idioci zwani „prawdziwymi patriotami” chcą niewoli Ukrainy czyli „nieudane eurowesele” cynika9


Kaczyński… Eurosocjalista, „pomarańczowiec” i konformista pojechał na Ukrainę żeby POdlizać się salonom europy, do której wcześniej udało mu się na spółę z PO i resztą zaprzańców wepchnąć nasz naród. Pojechał bo umyślił sobie zbić kapitał polityczny pod przyszłe swoje „nierządy” aby móc później łatwiej wyżebrać dla naszego „nieszczęśliwego kraju” pieniądze które już dziś zadłużyły nas na setki milionów złotych. Takie są niestety FAKTY. Bo jeżeli z jednej strony uważa się, że „nie o take unie walczyliśmy”, tj. że UE nie reprezentuje obecnie idei myśli ojców założycieli o „wspólnocie państw narodowych” i że jest to „unia” Niemców (jako hegemona politycznego) które w sposób pokojowy drenują Europę wschodnią z jej zasobów ludzkich i przyczyniają się do wykupowania gospodarek narodowych, a z drugiej strony wpycha się do tej hybrydy „wolnego rynku” (gdzie wolno tylko wojewodzie) i parodii „wolności” jako centrum libertynizmu (nie mylić z liberalizmem) z gender propagandą na czele (Sprzedawczyki spod Lizbony zawłaszczają Kościół czyli…) własny kraj i kolejne, to jest się albo płatnym agentem, albo idiotą, albo cynicznym cwaniakiem patrzącym prywatnego interesu jak mówi przysłowie kosztem sprzedaży własnej matki.

Klakier banderowców kupczący Wołyniem pojechał wspierać (tym razem) „tęczową rewolucję” mieszając się w wewnętrzne sprawy suwerennego póki co państwa Ukrainy, nie bacząc na to że sam nie dawno krytykował niekompetencję Donalda Tuska w kwestii kupczenia interesem Ukrainy – tj. projektu gazociągu Jamal II który miał omijać jej terytorium. Tym razem sam wystąpił w roli „konia trojańskiego” (osła), za co oczywiście nie bez przyczyny od razu został uznany w mediach (nawet korytowego nurtu! jak Gazeta Wyborcza) za „patriotę” i „męża stanu” a sam Donald Tusk wyraża się o nim w superlatywach (sic!)… W związku z tym, że w odpowiedzi na moją krytykę tej POPISowej szopki podrzucono mi na facebooku pewną opinię (komentarz) do tego wydarzenia mającą tłumaczyć że Pan Kaczyński „odrywa Ukrainę od Rosji”, postanowiłem ją Państwu przytoczyć. Jest ona bowiem sztandarowym przykładem „pożytecznego idiotyzmu”, i ewidentnym brakiem znajomości realiów politycznych kręgu pro PISowskich „zaklinaczy”. Wszystko oczywiście w imię „dobrych intencji” Pana Kaczyńskiego.

„Krótkie przemyślenia dotyczące obecnej sytuacji na Ukrainie…..” (Edyta Maria Franczuk)

Zacznę od głównego wątku: Unia Europejska, to czy jest ona Ukrainie potrzebna, Polsce również, czy jest w niej prawdziwa wolność, to jest zupełnie inny temat.
Najważniejszą sprawą przy minusach członkostwa UE, jest jeden poważny plus. Większy wpływ Unii na kraj przynależący, co automatem umniejsza wpływy Rosji.
Polsce potrzebny jest kraj buforowy, abyśmy mieli bezpieczniejszą mimo wszystko chociaż część wschodniej granicy.
Jednocześnie, jako kraj wspierający dążenia Ukrainy do wstąpienia do UE pełnimy rolę niejako mentora tego kraju.
A teraz do sedna, obecne władze Ukrainy robią wszystko, aby jednak pozostać pod obecnymi wpływami. Jednak protesty sąsiadów zza wschodniej granicy mogą znaczyć, że zbliża się kres tych rządów.
Bardzo możliwe, że jako najgłówniejsza i najważniejsza partia pretendująca do objęcia władzy wystąpi partia UDAR Witalija Kliczko. Dlatego to bardzo mądrym i przezornym było wsparcie protestów idąc ramię w ramię z Kliczką – Jarosława Kaczyńskiego. W polityce myślimy przyszłościowo, a takiego wsparcia Kliczko nie zapomni, jeżeli zdobędzie mandat zaufania od swojego społeczeństwa wtedy polityka Ukraina i Polską może nabrać nowego biegu w przyjacielskim tonie. Nie będzie wykluczone wtedy, że historyczne sprawy sporne także być może zostaną rozwiązane.
Pozdrawiam serdecznie

Nie będę się rozwodził nad poszczególnymi tezami zawartymi w tej opinii. Jest to bowiem stek banałów tak prostolinijnych że nie przystających pod żadnym kątem do brutalnej rzeczywistości. Jeden tylko fragment poddam analizie jako znaczący i wiszący przez to jak młyńskie kamienie nad całościowym wnioskiem o „odrywaniu Ukrainy od Rosji”:

„Zacznę od głównego wątku: Unia Europejska, to czy jest ona Ukrainie potrzebna, Polsce również, czy jest w niej prawdziwa wolność, to jest zupełnie inny temat. Najważniejszą sprawą przy minusach członkostwa UE, jest jeden poważny plus. Większy wpływ Unii na kraj przynależący, co automatem umniejsza wpływy Rosji. pisze Pani Maria…

Nie wiem czemu tak pisze, ale w moim mniemaniu próbuje ona pominąć w dyskusji ZASADNICZY temat. Nie da się bowiem rozpatrywać wydarzeń na Ukrainie bez tego pryzmatu… Bez pryzmatu KONSEKWENCJI „unijnej” alternatywy, wobec możliwości grania na dwie strony przez co większej niezależności od każdej z nich (póki co) i wyciągania z tego korzyści dla siebie z każdej sytuacji… Kto kusi się o ocenę sytuacji na Ukrainie odrzucając „ad hoc” kwestię NIEPODLEGŁOŚCI (politycznej) i NIEZALEŻNOŚCI (energetyczno – gospodarczej) państwa jakim jest nasz sąsiad Ukraina, ten moim zdaniem służy interesom Rosji bardziej niż mu się wydaje!
Nie od dziś bowiem wiadomo że W UE karty rozdają Niemcy, które z kolei ściśle współpracują z Rosją w kwestii energetycznego (a co za tym idzie gospodarczego i politycznego) niewolenia krajów byłego bloku wschodniego i mogą tym lepiej z nią współpracować, im wpływ UE na pozostałe kraje jest większy (tam gdzie zbieżność z rosyjskimi interesami jest widoczna), ponieważ to „dzięki” UE kraje byłego bloku wschodniego są drenowane z majątku narodowego i rąk do pracy stając się rynkiem zbytu i bezwolnymi politycznie kukłami podskakującymi na sznurku którego końcówkę dzierży Bruksela z którego to tytułu Rosja również ma swój zysk.

Z deszczu pod rynnę - Żukow

Z deszczu pod rynnę – Żukow

Nie wiem na ile trzeba być ogłupionym, żeby nie wiedzieć czym jest UE i żeby wierzyć w to, że przynależność do niej gwarantuje niezależność od Rosji, bo w pewnych kwestiach współpraca obu „federacji” jest widoczna jak na dłoni (niezależnie od tego czy jej podłoże jest agenturalne i niewidoczne na pierwszy rzut oka, czy politycznie jawne). Wystarczy bowiem prześledzić nasze (polskie) kłopoty z Rosją i jakie w związku z nimi stanowisko zajmowała UE pozostawiając nas często samym sobie w kwestiach dla nas ZASADNICZYCH, kiedy interes UE (czyt. Niemiec) nie był tożsamy z naszym – polskim interesem… Przypomnę tylko kwestię „umowy gazowej” i pomijanym wątku roli UE w naszym zniewoleniu energetycznym, któremu to dyktatowi Ukraińcy stawiają póki co czynny i skuteczny opór, czym Polska niestety pochwalić się nie może, bowiem u nas wszystko robi się w takt kiwania paluszkiem eurofederastów z Brukseli. Polecam lekturę: „Umowa z Gazpromem: Bruksela stawia Polskę pod ścianą” – ta historia świetnie bowiem konkluduje fakt dążenia Ukrainy do bycia niezależnym energetycznie krajem który zaczął spłacać swoje zadłużenie wobec rosyjskiego Gazpromu jednocześnie już od jakiegoś czasu zwiększając wydobycie własnych zasobów i snując plany dywersyfikacji źródeł energii (łącznie z oparciem ich o własne złoża gazu łupkowego) aby uniezależnić się od Rosji (Stratfor: Ukraina chce wyrwać się z energetycznego uścisku Rosji oraz: Ukraina chce jeszcze bardziej zmniejszyć swą zależność od Rosji ) o czym kto chce ten może sobie poczytać w internecie. Czy Ukrainie uda się pozostać niezależną, czas pokaże. Jednak chęć nie wiązania się ściślejszego z żadną ze stron jest dość wyraźnie widoczna i zasługuje na wsparcie takiego sąsiada jak Polska – we własnym dobrze pojętym interesie.

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Wspieranie jakiejkolwiek podległości Ukrainy (czy od Rosji czy od UE) jest politycznym samobójstwem dla Polski… Powinniśmy przede wszystkim próbować ją związać ze sobą, ale niestety nie jesteśmy już niezależnym państwem a reprezentujemy sobą (nie)POwagę UE niczym koń trojański… Tymczasem Ukraina radzi sobie doskonale lawirując między Rosją a UE i osiąga wymierne korzyści tej polityki… Problem w tym na ile władzom Ukrainy wystarczy determinacji żeby nie stać się krajem niewolników takim jak Polska, kiedy banda pożytecznych idiotów (z Kaczyńskim na czele) i innymi eurosocjaluchami za łapówki w Euro pojechała do Ukrainy żeby ramię w ramię z „tęczowymi” wymusić na SUWERENNYM państwie poddaństwo. Tak jakby niewola u niedźwiedzia była czymś gorszym od niewoli u wilka (w owczej skórze na dodatek)… Niewola to niewola.

Póki co proponuję lekturę genezy całego procesu obróbki politycznej Ukrainy jakiemu została poddana na przestrzeni ostatniego półrocza Zmiana frontu na Ukrainie. Umowa stowarzyszeniowa z UE oddala się. Gazprom odroczył płatności i zredukował zadłużenie Naftohazu. oraz lekturę na temat nieudanego euro wesela i kaca po nim… autorstwa cynika9, którego fragment zaprezentuję:

Ukraina-Rosja-UE (bluff) - Artur Żukow

Ukraina-Rosja-UE (bluff) – Artur Żukow

…Weselni goście z Brukseli musieli jak niepyszni wracać do domu. Takie rozczarowanie. Stąd też pewnie teraz tak nachalna propaganda unijna nagłaśniająca protesty w Kijowie. Wskazuje to niezbicie że większość z 45 milionów Ukraińców musi stać jak mur za Janukowiczem. Dobrze wiedzą co by oznaczała EU – złodziejską „prywatyzację” i destrukcję rolnictwa, gender i tęczową rewolucję. Nie mają na to ochoty. Plus euro gdzieś pod drodze na pociechę, jak tylko będą zdolni do płacenia przez nos na ratowanie unijnych banków.

Ekspansja wschodnia euro imperium ponieść musiała spektakularną klęskę skoro na wiec pod ambasadą Ukrainy w Wwie pofatygował się nawet red. Michnik który zaczął tam coś nawijać o klasztorach. Prawdopodobnie nie ten usb stick. Pałające zleconym z Brukseli oburzeniem media w Polsce nie wyjaśniają przy tym czemu to niby Ukraina wschodnich oligarchów Janukowicza miałaby być dla nas gorsza niż Ukraina zachodnich banderowców Tymoszenko. Dla unii owszem, Tymoszenko byłaby lepsza. Może nawet udałoby się osadzić gdzieś w jej pobliżu unijnego namiestnika w osobie boksera Kliczki z niemieckim paszportem. Przynajmniej miałby kto czytać dyrektywy z Berlina.

Ale z punktu widzenia interesów Polski Janukowicz jest znacznie lepszą opcją. Z zachodnio ukraińskimi banderowcami nam definitywnie nie po drodze, co wykazało ostatnie dwadzieścia parę  lat trudnego sąsiedztwa i nieskończone, nieodwzajemnione umizgi strony polskiej. Nie udało się załatwić najprostszych spraw, jak na przykład zdefiniować wspólnie zbrodnię ludobójstwa i wyciągnąć konsekwencje z  rzezi wołyńskiej. Wizje na temat historii są diametralnie różne i całkowicie nie do pogodzenia. Integrować się z Ukrainą Tymoszenko w unii to jak integrować się z Niemcami bez denazyfikacji, składającymi nadal wieńce pod pomnikami bohaterów SS. Tymczasem Ukraina donbaskich kniaziów, już za niedługo pewnie pod berłem króla Ołeksandra Pierwszego, na którego stary Janukowicz najwyraźniej szykuje swojego syna, leży znacznie bardziej w naszym interesie. Banderowców też tam nie kochają a co nam szkodzi paru odległych oligarchów ssących po równo Rosję i Unię?  Że korupcja tam rządzi?   A u nas to nie?  Dużo prościej zresztą porozumieć się ze skorumpowanymi kniaziami niż z nieprzejednanymi apologetami Bandery,  Szuchewycza i  Waffen SS Galizien.

Interesująca w tym wszystkim jest rola Niemiec. Nie możemy sobie jakoś wyobrazić aby włączanie kogoś do unii obecnie, nie mówiąc już o dużej, ludnej i niestabilnej Ukrainie, leżało naprawdę w interesie Niemiec…

całość tu: dwagrosze.com

…o innych mniej oficjalnych przyczynach zamieszania (globalnej wojny gospodarczej) na Ukrainie pisze cynik9 tu: Cena demokracji na Ukrainie. Dla zaostrzenia apetytu również zacytuję fragment:

dowiadujemy się że znany amerykański fundusz Franklin Templeton posiada ponad 1/5 całego ukraińskiego długu zagranicznego. Oh, la, la.

Ten kupiony za psi pieniądz dług państwa zmierzającego ku bankructwu wiele warty nie jest.   Wzrósłby jednak znacznie w wartości gdyby… a no właśnie, bingo. Gdyby Ukraina weszła do EU.  Wtedy EU nie wypadałoby nic innego jak go w jakiś sposób gwarantować. Oczywiście do tego jeszcze daleko i tak długo inwestorzy  z Franklina Templetona na pewno nie będą  czekać.  Czekają jedynie na podpisanie cyrografu przez Janukowicza. W dzień po tym pozbędą się papieru kasując zyski….

rys. Andrzej Mleczko

rys. Andrzej Mleczko

Reklamy

10 comments on “POżyteczni idioci zwani „prawdziwymi patriotami” chcą niewoli Ukrainy czyli „nieudane eurowesele” cynika9

  1. Pingback: KE będzie negocjować z Rosją w sprawie South Streamu. Rura ominie Ukrainę. | Odys Syn Laertesa

  2. Pingback: cynik9: Kulminacja cyklu wojny w 2014. Czego szuka stary podżegacz na Ukrainie. | Odys Syn Laertesa

  3. Pingback: Ukraina z tarczą czyli… 260 USD za 1000 m3 bez podpisania Unii Celnej. | Odys Syn Laertesa

  4. Pingback: cynik9: “Czy Europie grozi wiosna ludów?” Sytuacja na Ukrainie z ustawą “o bratniej pomocy” w tle. | Odys Syn Laertesa

  5. Pingback: Tomasz Cukiernik: Wojna domowa na Ukrainie (czy opłacona?) Maria Pyż: Zbyt wiele niewiadomych… | Odys Syn Laertesa

  6. Pingback: Podczas gdy Ukrainę czeka ciężka droga “vulture funds” robią interes życia. | Odys Syn Laertesa

  7. Pingback: Resentyment postkolonialny kontra postawy szowinistyczne na Ukrainie czyli… Dlaczego Rosja straciła Ukrainę i dlaczego Ukraina nie jest jednolitym państwem. | Łódź Odysa

  8. Pingback: Stanisław Michalkiewicz: „Kurde balans, miękną rury” czyli „mocni siłą naszych sojuszników”, „za wolność waszą” idziemy na wojnę. | Łódź Odysa

  9. Pingback: Rosyjski budżet może stracić stabilność. Rosja nie będzie utrudniać reeksportu gazu (dostawy do Polski na stabilnym poziomie). Ukraińcy utracili marzenia o UE. Po zmianach rządowych w Szwecji i Polsce milkną dwaj najwięksi krytycy Moskwy. | Ł

  10. Pingback: Od oszołoma do szpiega czyli „mądrości etapu” bezradnych propagandystów. Konrad Rękas: Szpiegomania (z bezpieczeństwem energetycznym w tle). | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s