Tajne przez poufne: „Resortowe dzieci” czyli „Kto go rodził?”


fragment artykułu:

…W książce zostały opisane kariery polskich magnatów medialnych, z których każdy figuruje w archiwach komunistycznej bezpieki jako tajny współpracownik: Zygmunt Solorz, szef telewizji Polsat, jako TW „Zegarek”; Mariusz Walter, szef TVN, jako TW „Mewa”, natomiast jego wspólnik, nieżyjący już Jan Wejchert, jako TW „Konarski”.

Już po oddaniu książki do druku uzyskaliśmy nowe, nieznane wcześniej materiały. Dotyczą one ludzi z mainstreamu, którzy zarówno swoje życiorysy, jak i swoich najbliższych, starannie ukrywają. Archiwalne dokumenty pokazują, jak bardzo w stary system byli uwikłani ludzie, którzy dzisiaj aspirują do roli moralnych autorytetów.

Olejnik pisze donos na męża

Prowadząca „Kropkę nad i” Monika Olejnik zaczynała karierę dziennikarska w 1981 r. w redakcji rolnej I Programu Polskiego Radia, skąd w stanie wojennym trafiła do radiowej Trójki. W dokumentach Instytutu Pamięci Narodowej zachowały się na jej temat dokumenty komunistycznej bezpieki, z których wynika, że od momentu uzyskania pełnoletności wyjeżdżała do krajów kapitalistycznych, co było wówczas rzadkością.Ojciec Moniki Olejnik był wysoko postawionym funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa i zgłaszał każdorazowo przełożonym wyjazd córki za granicę. Jeden z pierwszych dokumentów paszportowych obecnej gwiazdy TVN był wystawiony na nazwisko Monika Praczuk – co ciekawe, zachowała się jedynie obwoluta tych akt.

Pierwszy mąż późniejszej dziennikarki nazywał się Mateusz Praczuk. Z zawodu inżynier elektryk, zajmował się m.in. budową elektrowni w krajach dawnego bloku wschodniego i z racji wykonywanego zawodu często wyjeżdżał za granicę. W archiwalnych dokumentach zachowało się pismo skierowane do służb specjalnych PRL podpisane przez Monikę Olejnik. Przyszła dziennikarka składa wniosek o uniemożliwienie wyjazdu za granicę Mateuszowi Praczukowi, z którym wówczas była w trakcie rozwodu. Szczegółowo opisała powody, dla których służby powinny mu zabrać paszport. Z dokumentów wynika jednak, że mimo donosu Mateusz Praczuk nadal wyjeżdżał za granicę, a kilka lat później został dyrektorem jednego z państwowych przedsiębiorstw strategicznych.

Monika Olejnik po rozwodzie zaczęła robić karierę w dziennikarstwie, a jej zainteresowania skoncentrowały się na polityce i służbach specjalnych. Miała przy tym świetne kontakty w tych środowiskach, o czym w swojej książce pt. „Rosyjska ruletka” pisał były szpieg PRL Marian Zacharski.

„W niedzielę zatelefonował Henryk Jasik (funkcjonariusz SB, później UOP – przyp. red.) z informacją, że redaktor Olejnik chciałaby w poniedziałek 29 kwietnia w swoim programie o godz. 17.30 przeprowadzić ze mną wywiad. Henryk zaprosił mnie do siebie do domu, a tam już czekała Monika Olejnik. […] Z kolei w niedzielę, na prośbę Adama Michnika, spotkałem się u niego w domu z redaktor Agnieszką Kublik. […] przyjechałem tam w towarzystwie gen. Jasika” – czytamy w książce Zacharskiego.

Monika Olejnik w programie III PR pracowała do 2000 r., a od początku lat 90. była również związana z TVP, później zaś z TVN. Utrzymywała kontakty z politykami, m.in. z Lechem Wałęsą – bywała nawet na jego urodzinach; widać ją na zdjęciach m.in. obok Donalda Tuska. Na sześćdziesiąte urodziny Wałęsy przyjechała w towarzystwie Gromosława Czempińskiego, byłego funkcjonariusza SB, a później szefa Urzędu Ochrony Państwa.

TVP – propaganda w natarciu

Jesienią 1989 r. jedną z pierwszych decyzji nowo powstałego rządu Tadeusza Mazowieckiego było odwołanie z funkcji szefa Komitetu ds. Radia i Telewizji Jerzego Urbana, znienawidzonego rzecznika rządu Jaruzelskiego. W tym czasie trwało w najlepsze niszczenie akt komunistycznej bezpieki. Wśród nich były materiały dotyczące Jerzego Urbana. Zachowały się jedynie akta paszportowe oraz zapisy rejestracyjne, z których wynika, że Departament II MSW prowadził sprawę, w której Jerzy Urban występuje pod pseudonimem Buran. Dotyczyła ona „kontaktów obywateli polskich z Ośrodkiem Wywiadu Izraelskiego w Wiedniu w latach 1958–1964”.

Nowym szefem TVP został Andrzej Drawicz; z dokumentów komunistycznej bezpieki wynika, że był zarejestrowany jako TW „Kowalski”, a następnie jako TW „Zbigniew”.

Mimo pozornych zmian sytuacja w telewizji publicznej niewiele się zmieniła – swoje programy mieli tam ludzie, którzy w archiwach figurowali jako tajni współpracownicy komunistycznej bezpieki lub byli aktywistami partyjnymi…

całość tu: niezalezna.pl

polecam: “Nie rzucim żłobu, skąd nasz ród!”… Marek Jan Chodakiewicz – “O prawicy i lewicy”

komentarz: Rafał Ziemkiewicz „Kto go rodził?” fragment…

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

…Oczywiście, w dusznej atmosferze salonówIII RP już zostało to określone jako „nurzanie się w szambie” (zważywszy, że chodzi o życiorysy i rodzinne historie ludzi z tzw. świecznika, określenie wyjątkowo samokrytyczne), lustracja życiorysów, inkwizycja i co tam jeszcze. Oburzenia na Dorotę Kanię i Jerzego Targalskiego jest powszechne (…)

(…)W III RP nawet bohaterowie nie mają życiorysów. Nie można napisać biografii Geremka, Kuronia, Mazowieckiego, za biografię Wałęsy próbowano zniszczyć nie tylko jej autora, ale i jego promotora, i ukarać cały Uniwersytet, a biografia Kapuścińskiego stała się prohibitem. Nie ma ani jednej monografii, ani jednej próby nawet popularnego opisania strajku sierpniowego! „Nie ma wystarczająco odważnego dziennikarza – pożalił się pewien wydawca, cytowany przez ‚Rzeczpospolitą’ – żeby dał zamówić u siebie biografię Wajdy czy Michnika. Cena nie gra roli, nikt nie chce, żeby go potem zgnoili”.

Nikt przecież nie wzywa, by ludzie uwikłani w komunizm z tego powodu podlegali jakimkolwiek represjom. Chodzi tylko o to, żeby człowiek karmiony przez telewizję i kolorowe gazetki ciągłymi wskazówkami, jak żyć, kogo słuchać, a kogo się bać, kogo wielbić, a z kogo szydzić, mógł wiedzieć, skąd się ci wszyscy państwo pouczający go z ekranów i głośników wzięli. Żeby mógł sam ocenić, czy ich jednogłośne zalecenia płyną z jakichś merytorycznych przesłanek, czy może z pilnowania interesów sitwy, z której dziwnym trafem niemal wszystkie zachwalające się nawzajem „autorytety” się wywodzą?

O ile pamiętam, jedną z głównych „reform” Gorbaczowa była tzw. głasnost, czyli jawność. Żeby nie było już, jak za „realnego socjalizmu”, faktów zakazanych, o których cenzura zabrania mówić. Jak widać, w dwadzieścia parę lat po upadku PRL reforma ta wciąż nie została wprowadzona w życie. Urzędowa cenzura zniknęła, ale zastąpiła ją zmowa wpływowych osób, rządzących polityków, szefów i właścicieli masowych mediów, eksponowanych w tychże mediach prezenterów etc. − podobna do tej, która sprawiała, że gdy na zebraniu CDU czy SPD trafiali na siebie starzy koledzy z SA albo jakiegoś judenamtu, jak gdyby nigdy nic przedstawiali się sobie i zgodnie gotowi byli zgnoić każdego, kto próbowałby skierować rozmowę na przeszłość.

Obracam się, mam wrażenie, raczej wśród ludzi o ugruntowanych przekonaniach, a i wśród nich co i raz spotykam kogoś, kto jest szczerze zdziwiony i zaskoczony, gdy się dowiaduje, na przykład, że brat Adama Michnika jest stalinowskim zbrodniarzem, od lat uciekającym polskiej sprawiedliwości dzięki paszportowi szwedzkiemu, a jego ojciec skazany był przed wojną za zdradę państwa polskiego. Albo że Bronisław Geremek był tak zaciekłym komunistą, że powierzono mu szefowanie organizacji partyjnej w strategicznej placówce „naukowej” w Paryżu, będącej przykrywką dla wywiadowczych działań m.in. przeciwko „Kulturze” i Giedroyciowi.

Albo że tego płotu, co go rzekomo przeskoczył Wałęsa, w ogóle w stoczni nie ma i nigdy nie było, albo że jak w Jedwabnem zaczęli kopać w tej sławnej stodole, to spod łopaty się posypały dziesiątki łusek i zaraz trzeba było ekshumację wstrzymać, bo amerykańscy rabini zabronili, albo że afera Amber-Gold nie na tym polegała, że jacyś pazerni frajerzy skusili się na kosmiczne oprocentowanie, tylko że grandziarz zatrudniający licznych polityków PO jako burłaków i syna premiera jako pijarowca dostał w ministerstwie koncesje na obrót kruszcami i przyjmowanie depozytów w jeden dzień (!) i nie zażądano od niego nawet jednego zaświadczenia, albo…

całość tu interia.pl

podobne: Urzędowe “autorytety”, czyli o agentach kłamstwa dzięki którym “łatwiej umrzec niż myślec”. i tu: Sprawiedliwośc – “Układ zamknięty” oraz: Stanisław Michalkiewicz: “Pułapki tolerancji i dialogu”, czyli komunizm “z ludzką twarzą”.

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Reklamy

8 comments on “Tajne przez poufne: „Resortowe dzieci” czyli „Kto go rodził?”

  1. Pingback: Kiszczak czyli sprawiedliwości stało się na złość. Polską manipuluje (z telewizora) i rządzi postsowiecka żulia | Łódź Odysa

  2. Pingback: Były eSBek chce odtajnić swoje akta. Ma dość wybiórczej „sprawiedliwości społecznej” gdzie za PRL karane są płotki. | Łódź Odysa

  3. Pingback: Marsz „Polski dla Polaków” i antypolska histeria w „zagranicznych” mediach dla których nacjonalizm to rasizm. | Łódź Odysa

  4. Pingback: „Zawieszenie i dziewczyna”, fobia, absurdy oraz niusy ważne i mniej ważne (wizyta Dudy w Chinach na cenzurowanym). „Dziennikarz służalczy to najbardziej żałosna kreatura” czyli… Ile jest dziennikarstwa w „polskich

  5. Pingback: Nosił wilk… tfuuu!… Lis razy kilka. Konwulsje zdychającej III RP | Łódź Odysa

  6. Pingback: Ciemnogród w postępowej gazecie? Ks. Tischner udzielił Wyborczej „wywiadu”… zza grobu. | Łódź Odysa

  7. Pingback: Wspólny mianownik CETA, GMO, i Zbioru Zastrzeżonego IPN czyli o kosztach wojny między korporacjami jakie ponoszą społeczeństwa państw niepoważnych. O zgodzie między socjalistami. Jaką Polskę zostawimy przyszłym pokoleniom? | Łódź Odysa

  8. Pingback: Pułapka „demokratycznego państwa prawa” i racji „sejmowej większości” czyli walka POPISu o (nie)zależność Trybunału Konstytucyjnego i czwartej władzy. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s