Tadeusz Buraczewski „MIEĆ SZCZEĆ…” do rysunków Andrzeja Krauze


~~Boję się włączyć telewizorek –

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

– strach czy obłuda we mnie wzbiera,
że się wywali na kopę cali
dziób rzezimieszka bądź gangstera.

Facio obłóczon w Armaniego
– z facjaty – nie golony kmieć,
(na brak urody – są metody…)
jeży z mordeczką – do mnie – szczeć!

Ba! Ważne dziś to mieć tę szczeć?!
Ta runna śród VIP-ersów – moda…
(celebryś, aktor czyś – polityk?)
Czuć greps z jasełek – pysk Heroda…

Nie ma patałach na żyletkę..?..
Może dziadowi jakiś datek?
Po co turzyca mu na licach
gdy na przegubie złoty Patek?..

 

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Szczerzy się do mnie chluj & niechluj –
– różnosecinna polit-sitwa…
Golarski czy gordyjski lemat?..
Szczerbiec potrzebny tu – czy brzytwa..!?

Goli swój swego…a dlatego
pointa popod gilotynką bredzi…
I nie afera – prawdka szczera –
– jest tak, noo bo Fryzjer* – siedzi…

Sfora dworaków i sługusów –
– módka? Religia? – czy coś więcej?
To dyktat szczeci we wszechświecie –
– wszystkiemu winni są – nieogoleńce!

* – główny oskarżony w aferze jakiejś..

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Advertisements

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s