Zamordowanie generała Fieldorfa było manifestacją siły. Młodzi pamiętają o Żołnierzach Wyklętych.


gen. August Emil Fieldorf (Nil) – żołnierz Legionów, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, kampanii wrześniowej, dowódca Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej

gen. August Emil Fieldorf (Nil) – żołnierz Legionów, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, kampanii wrześniowej, dowódca Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej

24.02.2014 (IAR) – Zamordowanie generała Augusta Emila Fieldorfa, pseudonim „Nil” było manifestacją siły komunistów – oceniają historycy. Generał „Nil” został zamordowany przez komunistów 61. lat temu, 24 lutego 1953 w warszawskim więzieniu przy Rakowieckiej. Generał August Emil Fieldorf był między innymi organizatorem i dowódcą Kedywu Armii Krajowej, zastępcą Komendanta Głównego AK, dowódcą organizacji NIE, kawalerem Orderu Orła Białego. Wydał rozkaz likwidacji generała SS w Warszawie Franza Kutschery.

Historyk, doktor Bartłomiej Noszczak w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową podkreśla, że komuniści nie mogli sobie pozwolić na pozostawienie w spokoju symbolu polskiego podziemia. Historyk tłumaczy, że dostrzegali w generale zagrożenie mimo deklaracji, że nie będzie włączał się w działania antykomunistycznego podziemia. Ówczesne władze obawiały się, że symbol oporu mógłby chodzić po ulicach polskich miast, a zamordowanie generała – zdaniem naukowca – było manifestacją siły.

Z kolei dyrektor Biura Edukacji IPN, doktor Andrzej Zawistowski uważa, że wyrok na generale Fieldorfie, był zarazem wyrokiem na całą Armię Krajową. Jak tłumaczy, skazanie jednego z najważniejszych dowódców polskiego podziemia, jako wroga narodu polskiego, było też wskazaniem AK jako formacji kolaborującej z Niemcami. Zdaniem Andrzeja Zawistowskiego chodziło o wpisanie do historii żołnierzy AK jako bandytów, a później ich z tej historii wymazanie.

Doktor Bartłomiej Noszczak przypomina również, że sposób w jaki został potraktowany przez komunistów generał Fieldorf pokazuje z jaką bezwzględnością traktowali żołnierzy podziemia. Generał Wojska Polskiego był torturowany i poniżany w czasie śledztwa -przypomina doktor Noszczak – a w końcu został skazany na śmierć przez powieszenie. Dla oficera powieszenie było wyjątkowo upokarzające – podkreśla naukowiec.

Nie dość, że komuniści upokorzyli generała Fieldorfa, to chcąc zatrzeć pamięć o nim, po wykonaniu wyroku ukryli jego zwłoki i do dziś nie wiadomo gdzie został pochowany.

Prawdopodobnie jego szczątki spoczywają na Powązkach, na tak zwanej kwaterze „Ł”, gdzie IPN prowadzi ekshumacje ofiar komunistycznych zbrodniarzy.

Informacyjna Agencja Radiowa IAR Witold Banach/łp    …źródło: stooq.pl

poprzednio: Pamięci Danuty Siedzikówny “Inki”, która zachowała się jak trzeba.

”Biorąc pod uwagę olbrzymi ciężar zbrodni, sąd uznał za niezbędne całkowite wyeliminowanie oskarżonego ze społeczeństwa, orzekając karę śmierci” – napisano w uzasadnieniu wyroku w sprawie gen. Augusta Fieldorfa – ”Nila”

24 lutego 1953 na generale Auguście Emilu Fieldorfie został wykonany wyrok śmierci. Generał „Nil” był organizatorem i szefem Kedywu Komendy Głównej AK, jednym z najbardziej zasłużonych żołnierzy Armii Krajowej i polskiego podziemia niepodległościowego.

– Wyrok śmierci został wykonany na podstawie sfabrykowanego oskarżenia – mówiła córka gen. Fieldorfa,Maria Fieldorf-Czarska. – Po 4 latach zostało ono umorzone z powodu braku dowodów winy, niemniej jednak wyrok śmierci na moim ojcu został wykonany.

Stracony i uniewinniony
Sylwetkę bohatera i patrioty przypomniał Andrzej Sowa w audycji z cyklu „Przed północą”, nadanej 31 marca 2005.
– W prokuraturze powiadomiono mnie, że został pozbawiony praw publicznych i w związku z tym nie wydano zwłok rodzinie i nie ujawniono miejsca pochowania – wspominała Maria Fieldorf-Czarska. – I to tak trwało, myśmy chodzili, domagali się, ale to nie odnosiło żadnego skutku. W 1957 r. umorzono postępowanie z powodu braku dowodów winy, ale powiedziano nam, że nie wiadomo, gdzie ojciec został pochowany. 
Do dziś trwają poszukiwania miejsca pochówku gen. Augusta Emila Fieldorfa. Być może prochy szefa Kedywu Komendy Gł. AK zostaną odnalezione wśród ekshumowanych szczątków na ”Łączce”, na Wojskowym Cmentarzu Powązkowskim. Badania te prowadzi Instytut Pamięci Narodowej.
Losy generała, podobnie jak wielu innych, którzy z narażeniem życia walczyli o wolność Polski, są wyjątkowo tragiczne. 
Wierny żołnierz Niepodległej
August Emil Fieldorf urodził się 20 marca 1895 w Krakowie. W latach 1914-1917 walczył w Legionach Polskich, następnie był członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej. W listopadzie 1918 r. znalazł się w szeregach Wojska Polskiego. Od 1938 r. pełnił funkcję dowódcy 51. Pułku Strzelców Kresowych w Brzeżanach, na czele którego walczył w kampanii polskiej w 1939 r. 
Po zakończeniu działań zbrojnych, przez Węgry przedostał się do Francji, a po jej klęsce ewakuował się do Wielkiej Brytanii. W lipcu 1940 r., jako pierwszy emisariusz Naczelnego Wodza i rządu Rzeczpospolitej od czasu wybuchu wojny na Zachodzie, został wysłany do kraju. Do okupowanej Polski dotarł na początku września 1940 r. W sierpniu 1942 r. został mianowany dowódcą Kedywu – Komendy Głównej AK, którym dowodził do marca 1944 r., używając pseudonimu „Nil”. 
W rękach NKWD
Po Powstaniu Warszawskim pełniący funkcję komendanta Głównego AK gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” wyznaczył go na swojego zastępcę. 7 marca 1945 r. gen. Fieldorf został przypadkowo aresztowany przez NKWD w Milanówku pod okupacyjnym nazwiskiem Walenty Gdanicki. Nierozpoznany przez władze sowieckie został zesłany do obozu pracy na Uralu. 
Po odbyciu kary, w październiku 1947 r. powrócił do Polski i osiedlił się pod fałszywym nazwiskiem w Białej Podlaskiej. Przebywał następnie w Warszawie i Krakowie, w końcu zamieszkał w Łodzi. W odpowiedzi na ogłoszoną w 1947 r. amnestię ujawnił się w lutym 1948 r. 
Aresztowanie i proces
9 listopada 1950 r. gen. Fieldorf został zatrzymany przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. 
– Ojciec był bardzo prawym człowiekiem – mówiła w audycji córka generała. – Nie znosił kłamstwa. Był bardzo dzielnym człowiek, człowiekiem honoru. Kochał bardzo ojczyznę. Wesoły, szczupły, bardzo przystojny, miał wielkie powodzenie u kobiet.

Proces gen. Fieldorfa był parodią. W uzasadnieniu wyroku napisano m.in.: „Biorąc pod uwagę olbrzymi ciężar zbrodni, sąd uznał za niezbędne całkowite wyeliminowanie oskarżonego ze społeczeństwa, orzekając karę śmierci”.
Prośba o ułaskawienie

O akt łaski do prezydenta Bieruta wystąpili ojciec i żona generała, Janina. 87-letni ojciec pisał: 
””wracam się tedy ja, zgrzybiały starzec do dostojnego obywatela Prezydenta z najgorętszą prośbą ojcowskiego serca o skorzystanie z konstytucyjnego prawa łaski w stosunku do mego syna Augusta Emila Fieldorfa. Kraków. 24.10.1952 r. Andrzej Fieldorf”.
Bolesław Bierut z prawa łaski jednak nie skorzystał.
Autorzy zbrodni
Kto dokonał tej zbrodni? – To jest Fejga Mindla Danielak, znana jako Helena Wolińska – powiedział gość programu, prof. Jan Wysocki – która korzysta z praw demokracji brytyjskiej.
A kto rozstrzeliwał skazanych? – pytał Andrzej Sowa. – Generała powieszono, znęcano się nad nim jeszcze wcześniej, dlatego że chciano go upokorzyć, chciano żeby wysłuchał wyroku na kolanach. Opierał się, to go skatowano, połamano mu kości i powieszono zwłoki. I dodał: – Z akt wynika, że ci, którzy te wyroki wykonywali, przynajmniej ci, których podpisy figurują w dokumentach, już nie żyją.
Komuniści zatarli wszelki ślad
„Domagam się urządzenia mu pogrzebu godnego bohatera walk o niepodległą Polskę. Obowiązkiem władz jest ujawnić pełną dokumentację, gdzie i jak zamordowano generała, gdzie pochowano jego szczątki, a następnie ekshumować je i urządzić pogrzeb godny bohatera walk o niepodległość Polski” – napisał słuchacz Polskiego Radia, pan Jan Ziarno z Ostrołęki.
Czy miejsce pochówku jest rzeczywiście ukrywane? – pytał autor audycji Andrzej Sowa. – Nie on jeden, tysiące podobnych ludzi w zupełnie niewiadomych miejscach spoczywa – odpowiedział historyk. – Nie sposób wskazać miejsce, gdzie został złożony do dołu śmierci. 
Symboliczny grób
Żona gen. Fieldorfa latami szukała grobu męża. Wystąpiła do ówczesnego szefa MON, gen. Jaruzelskiego z prośbą, aby pomógł ustalić miejsce pochówku. 10 marca 1972 r. usłyszała jedynie, że podjęto stosowne czynności.
– Wysłannik gen. Jaruzelskiego, kiedy zjawił się u wdowy po gen. Fieldorfie, pani Janiny, powiedział; ”Prawdopodobnie pani mąż został pochowany w jednej ze zbiorowych mogił na Powązkach. Możemy nawet dokonać ekshumacji, ale chcemy pani oszczędzić kolejnych przykrości” i do tej ekshumacji nie doszło. 
Efektem jednak tej prośby było ufundowanie przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego w 1972 r. symbolicznego grobu na Powązkach. – Długie były targi o napis na płycie nagrobnej – mówił historyk. –  Dzisiaj, gdyby to wszystko przypomnieć, to było to bardzo żenujące i wręcz ubliżające…

źródło: polskieradio.pl

„Mój Tata Generał” Artur Rojek – Generał Nil

 24.02.2014 (IAR) – Młodzi Polacy pamiętają o Żołnierzach Wyklętych. W centrum Warszawy kilkadziesiąt osób wzięło udział w happeningu, który zainicjował akcję „Upominamy się o Was”. Wszystko w 61. rocznicę zamordowania przez komunistów generała Augusta Emila Fieldorfa „Nila”.

Przez najbliższych kilkanaście dni środowiska studenckie z całej Polski będą organizować wydarzenia poświęcone walczącym w podziemiu antykomunistycznym. Inicjatorzy akcji oczekują od władz wszystkich szczebli włączenia się w uroczystości związane z Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. To święto państwowe będzie obchodzone 1 marca.

Chcemy również, by Żołnierze Wyklęci byli obecni na kartach podręczników do historii – mówi Sebastian Kaleta, koordynator akcji ze stowarzyszenia Młodzi dla Polski. Przedstawiciele młodzieżowych organizacji patriotycznych złożyli dziś pisma do najwyższych urzędów państwowych, między innymi Prezydenta RP, Kancelarii Premiera oraz Marszałków Sejmu i Senatu. Dokumenty zawierają postulaty naszej akcji z prośbą o zajęcie stanowiska w kwestii przywracania Żołnierzy Wyklętych do pamięci zbiorowej – mówi Sebastian Kaleta.

W najbliższy piątek IPN ma ujawnić kolejne nazwiska zidentyfikowanych ofiar stalinowskich represji, pochowanych w zbiorowej mogile na warszawskich Powązkach. Dotychczas udało się ustalić nazwiska 16 ofiar, między innymi majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” i majora Hieronima Dekutowskiego „Zapory”.

Informacyjna Agencj Radiowa/IAR/Karol Darmoros/ab    …źródło: stooq.pl

01.03.2014 (IAR) – Z roku na rok rośnie świadomość Polaków na temat Żołnierzy Wyklętych. Historycy podkreślają, że w upamiętnianie bohaterów podziemia antykomunistycznego włączają się przede wszystkim młodzi ludzie.

Dziś po raz czwarty obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Historyk, profesor Jan Żaryn z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego zaznacza, że w powszechnej świadomości Żołnierze Niezłomni wreszcie stali się bohaterami. Temu wzrostowi świadomości towarzyszy wielki hołd należny Żołnierzom Wyklętym i ich rodzinom – podkreśla profesor Żaryn, który stoi również na czele Społecznego Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W jego skład wchodzi ponad 90 organizacji z całego kraju.

Historyk Tadeusz Płużański cieszy się, że w uroczystości 1 marca pojawia się wiele oddolnych inicjatyw. „Widzimy wręcz erupcję patriotyzmu, w tym roku o wiele więcej młodych angażuje się w obchody tego święta, jestem zbudowany tym oddolnym, obywatelskim entuzjazmem” – mówi Tadeusz Płużański.

Michał Gawriłow ze stowarzyszenia Młodzi dla Polski podkreśla, że od kilku lat wiele wydarzeń upamiętniających Żołnierzy Wyklętych odbywa się nie tylko w dużych miastach. „Początkowo była to grupa kilkudziesięciu osamotnionych pasjonatów, a teraz mamy szereg inicjatyw, komitetów, wydarzeń w wielu miastach i miasteczkach” – dodaje Michał Gawriłow.

Pierwszy dzień marca jest dniem szczególnie symbolicznym dla żołnierzy antykomunistycznego podziemia. Tego dnia w 1951 roku komuniści wykonali wyroki śmierci na siedmiu członkach kierownictwa IV Komendy Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Karol Darmoros/dabr           ….źródło: stooq.pl

podobne tu: Przywrócmy ich pamięci! Żołnierze Wyklęci

Żołnierze Wyklęci

Reklamy

4 comments on “Zamordowanie generała Fieldorfa było manifestacją siły. Młodzi pamiętają o Żołnierzach Wyklętych.

  1. Pingback: Dwunastu polskich bohaterów, ofiar terroru komunistycznego odzyskało nazwiska. | Odys Syn Laertesa

  2. Pingback: (GN)Ida antypolonizmu czyli reżyserska wizja Heleny Wolińskiej-Brus (pierwotnie Felicja Fajga Mindla Danielak, ps. Lena) | Łódź Odysa

  3. Pingback: Rosyjska Gazeta: „AK zabijała czerwonoarmistów” (publikacja dokumentów o AK). IPN odpowiada na rosyjską prowokację. Żołnierze Wyklęci i ostatnie polskie powstanie. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Szwagrzyk i „Wyklęci”, romantycy czy realiści? Czy postokrągłostołowe rozbójnicze elity to jest to o co walczyli? Legenda NSZ i próba jej oczernienia przez PRL. Brygada Świętokrzyska. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s