Wykapana z atramentu


autor Linda Greenberg

Wymyśliłem sobie Ciebie kiedyś

na papierze

Piękną, mądrą, dobrą (kiedy trzeba)

idealną

Z tą instrukcją błąkam teraz się po świecie

wściekły

Za to że cię nie ma i że wciąż (naiwnie)

do ostatniej kropli z nieba

wierzę

 

Odys, marzec 2014

Matthew Perryman Jones – Until The Last Falling Star

Reklamy

17 comments on “Wykapana z atramentu

  1. Pingback: Atramentowa Pani (starając się ciebie pojąć )… z anonimowej poezji | Łódź Odysa

  2. Pingback: Powrót marnotrawnego księcia (do obrazów Fabiana Pereza i Cyrila Rolando) | Łódź Odysa

  3. Pingback: doskonała | Łódź Odysa

  4. Pingback: będzie(my) | Łódź Odysa

  5. Pingback: Acta est fabula | Łódź Odysa

  6. Pingback: dobrze że jesteś… kobietą i fragment z pamiętnika Adama | Łódź Odysa

  7. Pingback: materia miłości (biała dama) | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s