Hulaj dusza piekła nie ma! Umorzenie dochodzenia nie musi być uzasadnione. Samorządy domagają się ograniczenia dostępu do informacji publicznej. Za błędy urzędnika płaci ubezpieczyciel.


25.03. Warszawa (PAP) – Przepis kodeksu postępowania karnego, który pozwala umorzyć dochodzenie bez podawania uzasadnienia, jest zgodny z konstytucją – orzekł we wtorek Trybunał Konstytucyjny.

TK zbadał konstytucyjność art. 325e par. 1 kpk. Stanowi on, że postanowienia o wszczęciu lub odmowie wszczęcia dochodzenia, jego umorzeniu oraz zawieszeniu nie wymaga uzasadnienia. Skarżący, którym była osoba prywatna – Witold P. – podnosił, że przepis ten jest niekonstytucyjny w zakresie, w jakim umożliwia wydanie bez konieczności sporządzenia uzasadnienia postanowienia o odmowie wszczęcia dochodzenia lub o jego umorzeniu.

Witold P. złożył skargę do TK po tym, jak policja umorzyła dochodzenie w sprawie gróźb karalnych kierowanych pod jego adresem. Funkcjonariusze uznali bowiem, że brak jest znamion czynu zabronionego. Nie sporządzono uzasadnienia do postanowienia. Zatwierdził je prokurator, a po zażaleniu P. utrzymał je w mocy sąd.

Zdaniem skarżącego istota problemu sprowadzała się do ustalenia, czy możliwe jest skuteczne wniesienie odwołania od orzeczenia, które nie zawiera uzasadnienia, oraz czy ta możliwość nie jest tylko iluzorycznym wypełnieniem konstytucyjnej zasady dwuinstancyjności i prawa do sprawiedliwego postępowania. TK – podnosił Witold P. – powinien zbadać też, czy zwolnienie z obowiązku sporządzania uzasadnienia nie stanowi ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw. W skardze podkreślono też, że o ile organy prowadzące postępowanie przygotowawcze są zwolnione z obowiązku sporządzenia uzasadnienia, to pokrzywdzony, odwołując się, powinien podać swoje argumenty.

TK orzekł, że zaskarżony przepis, w zakresie, w którym zezwala na umorzenie dochodzenia bez uzasadnienia, jest zgodny z konstytucyjnym prawem do zaskarżania orzeczeń i decyzji wydanych w pierwszej instancji i nie jest niezgodny z prawem do sądu. O taki wyrok wnosili przedstawiciele prokuratora generalnego i Sejmu, którzy z mocy prawa są uczestnikami każdego postępowania przed TK.

Jak powiedział w ustnym uzasadnieniu sędzia sprawozdawca Marek Kotlinowski zakres zaskarżenia został określony za szeroko, dlatego TK umorzył postępowanie w zakresie dotyczącym odmowy wszczęcia dochodzenia. W sprawie Witolda P. zostało bowiem wydane jedynie postanowienie o umorzeniu dochodzenia.

W uzasadnieniu zwrócono uwagę, że konstytucyjny wymóg sprawiedliwej i rzetelnej procedury odnosi się wyłącznie do postępowania przed sądem. „Tylko do takiego organu jest adresowany wymóg rzetelnego uzasadnienia orzeczeń” – powiedział Kotlinowski. Jak dodał, takie wymogi nie stosują się do postępowania prowadzonego przez policję.

Sprawozdawca podkreślił też, że w sprawie Witolda P. rozstrzygnięcie wydane przez policję zostało poddane kontroli przez sąd, który miał realną możliwość oceny postanowienia o umorzeniu. Zaskarżony przepis kpk nie wyłącza bowiem prawa pokrzywdzonego do wniesienia do sądu zażalenia. Sąd zaś ma obowiązek kompleksowej oceny postępowania przygotowawczego, a jego postanowienie powinno zawierać uzasadnienie.

„Brak uzasadnienia postanowienia (o umorzeniu dochodzenia – PAP) i wynikające z tego ewentualne trudności ze sporządzeniem zażalenia nie stoją na przeszkodzie poddaniu go efektywnej kontroli sądowej. (…) Brak uzasadnienia nie przekreśla zatem, wbrew twierdzeniom skarżącego, możliwości weryfikacji postanowienia, a w szczególności ustalenia, czy jest ono dotknięte uchybieniami” – powiedział Kotlinowski.

Żaden z pięciu sędziów – orzekali również Andrzej Wróbel (przewodniczący), Stanisław Rymar, Andrzej Rzepliński i Marek Zubik – nie zgłosił zdania odrębnego. Wyrok jest prawomocny.(PAP)

ral/ pz/ mow/                                                                             …źródło: stooq.pl

rys. Andrzej Mleczko

rys. Andrzej Mleczko

 …no i w dechę… jak ty coś chcesz od państwa to uzasadnij swoją potrzebę, ale pamiętaj że państwo nie musi ci swojej odmowy uzasadnić bo taki obowiązek ma tylko sąd. Więc jak chcesz się dowiedzieć „why” to tylko poprzez sąd. Ma to oczywiście na celu uprzykrzyć obywatelowi dochodzenie swoich słusznych racji przed organem państwowym, bo komu by się chciało po sądach włóczyć żeby się tylko dowiedzieć jaka była przyczyna odmowy wszczęcia dochodzenia – sąd stwierdzi że odmowa była zasadna a ty człowieku nie musisz wiedzieć dlaczego…. Sprytne 🙂 „Słowacki wielkim poetą był!”… i szlus. Jednym słowem UZNANIOWOŚĆ.

26.03.2014 (IAR) – Lawinowo rośnie liczba wniosków o udostępnienie informacji publicznej – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Jak czytamy w gazecie, do warszawskiego ratusza tylko w ubiegłym roku wpłynęło ich niemal 4600. W 2010 roku było ich o ponad połowę mniej. Z kolei we Wrocławiu w tym czasie zanotowano pięciokrotny wzrost liczby takich podań.

Samorządy domagają się zmian w prawie, które ograniczą tę tendencję. Proponują między innymi doprecyzowanie pojęcia informacji publicznej i wprowadzenie opłat od jej udostępniania. Dziś przedstawią swoje pomysły rządowi.

Więcej – w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.                         …źródło: stooq.pl

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/”Dziennik Gazeta Prawna”/vey/dabr

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

…tak jak we wcześniejszym przykładzie (z odmową wszczęcia dochodzenia bez uzasadnienia), tak i tu mamy do czynienia z ucieczką organu państwa (bo samorządy to nie jest nic innego jak delegatura państwowej władzy w terenie – kto wchodzi w te struktury ten działa i jest zobligowany działać w granicach prawa które uchwala się w Warszawie) od odpowiedzialności za swoje decyzje często nieprzychylne i kosztowne dla obywateli podlegających bezpośrednio władzy „samorządowców”… Tu dobitny przykład na to o czym napisałem – Wystąpienie Tomasza Jaskóły na sesji Rady Miasta Częstochowa w sprawie złożonych wniosków o unieważnienie skandalicznego podziału środków inicjatyw lokalnych, Wyjaśnienie konfliktu interesów, Wyjaśnienie kim jest 26 letni Michał Zawada zasiadający w Radzie Nadzorczej spółki miejskiej Hala Sportowa spółka zoo. I dlaczego zasiada w zarządzie w spółce w Będzinie? Który z wiceprezydentów jest z nim spokrewniony?

i ostatni kwiatuszek do kożucha „praworządności” w Polsce…

26.03.2014 (IAR) – Żaden urzędnik nie zapłacił jeszcze z własnej kieszeni za błędne decyzje administracyjne. Na martwym prawie dotyczącym odpowiedzialności urzędniczej zarobili ubezpieczyciele – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Jak czytamy w gazecie, wkrótce miną 3 lata obowiązywania ustawy o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa. Rząd zapowiadał, że urzędnicy, którzy skrzywdzą przedsiębiorców, będą musieli liczyć się nawet z utratą rocznej pensji.

rys. Jerzy Wasiukiewicz

rys. Jerzy Wasiukiewicz

Z danych prokuratora generalnego wynika jednak, że przez ten okres żaden z szefów instytucji państwowych nie występował do prokuratury z wnioskiem o ukaranie urzędnika, który z powodu popełnionego błędu naraził jednostkę na konieczność wypłaty odszkodowania.

Jak ustalił „Dziennik Gazeta Prawna”, na martwym prawie zarobiła za to firma ubezpieczeniowa. Ergo Hestia co roku ubezpiecza od odpowiedzialności cywilnej 5 tysięcy funkcjonariuszy państwowych. Nie muszą się obawiać, że za wydanie błędnej decyzji administracyjnej będą odpowiadać własnym majątkiem. Sami płacą ze tę asekurację.

Więcej – w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.                                             …źródło: stooq.pl

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/”Dziennik Gazeta Prawna”/vey/dabr

Nie muszą się obawiać, że za wydanie błędnej decyzji administracyjnej będą odpowiadać własnym majątkiem… Co tu komentować. Bezkarność rozzuchwala, więc „róbta co chceta”!

Cytat z Bastiata: Gdyby wszystkie konsekwencje jakiegoś działania dotykały jego sprawcy, uczylibyśmy się znacznie szybciej. Zdarza się, że nasze działanie nam przynosi dobre, widoczne skutki, a komuś innemu złe, niewidoczne – a to sprawia, że jeszcze trudniej nam je dostrzec. Musimy wówczas czekać, aż zareagują ci, którzy ponoszą owe złe konsekwencje naszego czynu. Czasem czekać trzeba bardzo długo, przez co panowanie błędu trwa dłużej. Człowiek dokonuje czynu, który przynosi mu dobre konsekwencje równe 10 i złe konsekwencje równe 15, które rozdzielane są na trzydziestu innych ludzi, w taki sposób, że na każdego z nich przypada tylko ½. W sumie mamy stratę, więc koniecznie musi pojawić się reakcja. Jednak na reakcję będziemy czekać tym dłużej, im na większą ilość społeczeństwa rozłoży się zło, podczas gdy dobro, będzie skoncentrowane w jednym punkcie.

Frederic Bastiat

Frederic Bastiat

Czy kiedyś czara goryczy się przeleje? Z pewnością, ale póki co władza realizuje swoją wolę w myśl cytatu z „Pułkownika Kwiatkowskiego”: „Prawo jest dla nas! I stosujemy je wtedy kiedy nam wygodne”. A potem niemal co tydzień dowiadujemy się o mniejszych bądź większych nieprawidłowościach, których dopuszczono się w jakimś organie „administracji państwowej”. Jak tu: Marnotrawstwo i totalna głupota w Ministerstwie Pracy czyli… 49 milionów złotych na “portal dla bezdomnych”! i tu: NIK negatywnie o kontraktowaniu usług przez NFZ. i tu: Złodziej złodzieja złodziejem pogania w Ministerstwie Sprawiedliwości i w Agencji Wywiadu. i tu: Korupcja w MSZ, GUS, MSWiA, KGP. 20 zarzutów o zmowę przetargową. i tu: ”Praca za głos” i “tylko jeden zegarek” Nowaka i tu: Miliony Serafina, czyli Kto rządzi Polską? i tu: Nieprawidłowości przy inwigilacji. NIK krytykuje zasady i praktykę uzyskiwania billingów i tu: NIK złożył do CBA doniesienie na przebieg przetargu w ZUS. i tu: ZUS znowu musi wyjaśnić sprawę przetargu na system informatyczny. i tu: Marnowanie publicznych pieniędzy czyli NIK i “kontrakty socjalne”. i tu: POPISowo udupione fundusze. Zapłaci jak zwykle podatnik. i tu: POlska w budowie na lokalną skalę i tu: NCS ma zapłacić Kaplerowi ponad pół miliona zł i tu: NIK: “Skarb Państwa stał się w istocie sponsorem koncertu Madonny” i żeby nie męczyć dalej tu: GW donosi na stadiony!

podobne: Sprawiedliwośc – “Układ zamknięty”?

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

…OdysSiara - Mają rozmach

Reklamy

6 comments on “Hulaj dusza piekła nie ma! Umorzenie dochodzenia nie musi być uzasadnione. Samorządy domagają się ograniczenia dostępu do informacji publicznej. Za błędy urzędnika płaci ubezpieczyciel.

  1. Pingback: Co (nie)wolno wojewodzie… Nazwiska autorów ekspertyz w sprawie ustaw emerytalnych nie mogą być ujawnione. | Odys Syn Laertesa

  2. Pingback: „Przykra sprawa”, ale nie ma odpowiedzialnych za „teoretyczne państwo”. Drugie dno „NBP gate” czyli, jak nie wiadomo o co chodzi…. | Łódź Odysa

  3. Pingback: W tle wybryków Sikorskiego przez Sejm przetoczyła się fala rabunku: Uwolnienie kominówek, rządowa łapa na depozytach, centralna baza „haków” skarbówki, zamiast śmieciowych umów śmieciowe emerytury. Do diabła z taką opozycją! Szew

  4. Pingback: Samorządowe „inwestycje” to wzrost zadłużenia i podwyżki opłat. Rentowność długu i rosnąca obsługa kosztów. Państwo broni się przed zwrotem zagrabionego mienia i zmianami w ordynacji podatkowej, obniżka podatków nie tak szybko (

  5. Pingback: Ruch JOW rozpoczyna kampanię na rzecz referendum. JOW-y nie zapewniają sprawiedliwej reprezentacji w parlamencie. Kieżun: gigantomania chorobą samorządów. | Łódź Odysa

  6. Pingback: Zamiast „jednolitego podatku” centralna baza (PO)rachunków oraz „obywatelska emerytura” czyli… szukanie pokrycia dla rekordowego deficytu kosztem obywateli. Ostrowice jako przykład (nie)”zrównoważonego rozwoju”

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s