„Dekadencki Rzym” kontra „ZARADNI MĘŻCZYŹNI I PIĘKNE KOBIETY”


Zacznę od cytatu z Oscara Wilde’a, który co prawda żył w innej epoce ale to co napisał  jest ponadczasowe: Dzisiejsza moralność polega na przystosowaniu się do przeciętnego poziomu swojej epoki. […] najwyższą niemoralnością dla człowieka kulturalnego jest przystosowanie się do przeciętnego poziomu swej epoki.

Kiedyś było tak…

„My, niewiasty Wielkiego Rzymu, uważając, iż nam się prawa pewne, a to w szczególności zdrowotne, równe z męskimi należą, wnosimy do prześwietnego Senatu, by ustanowić raczył obowiązki kawalerów, mężów, wdowców i rozwodników względem panien i pań jako przymus nieodwołalny we wszystkich punktach pomienionych niżej:
1. Aby każda panna nie później niż w dwunastym roku życia swego ostała męża, bo tej pory ochota już przychodzi rzecz czynić.
2. Aby każda, co nie dostała, czynić mogła wedle swej woli z każdym, który jej przypadnie do gustu.
3. Aby każda młodziczka, której kandydata na małżonka wyszukano, mogła z nim próbować całe pół roku przed zamierzonym ślubem, bo bez próby nic nie wiadomo i później mnożą się rozwody, które obyczajność powszechną psują jako zaraza.
4. Aby młodych niewiast starym chłopom nie dawano, bo z tego zawżdy więcej smrodu bywa niźli pociechy.
5. Aby wdowy jeno młodego mogły poślubiać, bo im się coś należy jako zadośćuczynienie, których to młodych miejski urząd wyszuka, żeby w gotowości byli każdego roku.
6. Aby mężczyzna nie upijał się nim uczyni, gdyż pijany czyni źle i krótko.
7. Aby niewiasty chrome, szpetne, nosate i dziobate, stare i bywalsze swego czasu dużo — też miały chłopa, który jak nie chce, to go władza miejska przymusi.
8. Aby się mężczyźni chorobą lub niemocą inną nie wymawiali od czynienia, tylko wzór z niewiast brali, boć to przecie każda niewiasta doleży chłopu kiedy chce, i choćby była chora, sprawę zdrowo czyni.
9. Aby miłujący niewiastę nie kończył na jednym razie czynienia, tylko ze sześć razy co najmniej czynił w ciągu doby, o tej porze, którą niewiasta zapoda mu.
10. Aby ten, który w podróż wyjeżdża, lub uprawiać wojenne rzemiosło, zmiennika ostawił na czas swej nieobecności, którego niewiasta sama wskaże, jakby się sprzeciwiał temu (jeden czy drugi), to go kijem sękatym w pęp!”. 

😀 ”Petycja szlachetnych Rzymianek do prześwietnego Senatu Imperium” autorstwa Sulpicjusza Classicusa (bohater powieści Waldemara Łysiaka „Ostatnia Kohorta”)

Thomas Couture – Dekadenccy Rzymianie

dziś jest tak….

„Bogaci mężczyźni i atrakcyjne kobiety potrzebują siebie nawzajem. Piękna kobieta lepiej zrozumie ambitnego, dążącego do celu mężczyznę. Bogaty mężczyzna bardziej doceni urodziwą niewiastą. Choć to rzeczy oczywiste, niewiele jest miejsc, które tym dwóm grupom szczęśliwców pozwalają się spotkać. Szukam Milionera wypełnia tę lukę i konsekwentnie buduje społeczność milionerów i księżniczek. Jeśli jesteś zaradny lub dbasz o duszę, umysł i ciało, przyłącz się do nas….

Naukowcy twierdzą, że kobieta podświadomie szuka mężczyzny zdolnego zapewnić przetrwanie i prawidłowy rozwój jej potomstwu. Kiedyś, w jaskini, kobieta szukała mężczyzny zdolnego zapewnić jej miejsce przy ognisku i ochronić przed zapędami innych samców. We współczesnym świecie, kobieta grawituje w stronę mężczyzn bogatych i zaradnych. Chce mieć zamożnego męża, kochanka, narzeczonego lub po prostu przyjaciela. Z kolei bogaty mąż, milioner, ambitny mężczyzna, podświadomie szuka kobiety zdolnej urodzić i wychować zdrowe i dorodne potomstwo – kobiety atrakcyjnej, seksownej, wysportowanej, zgrabnej i zadbanej – a także stosunkowo młodej. Kto krytykuje taki stan rzeczy, nie rozumie praw biologii…”

kto krytykuje ten nie rozumie praw biologii bla bla bla… Bo człowiek to tylko kawał mięcha i tak jak inne ssaki ma prawo ulegać (niczym bezrozumne bydle) prawom natury dla własnego „dobra i szczęścia”:) Fakt! Są takie „egzemplarze”. Tylko po co do nich kierować ten pseudo „ludzki” bełkot i udawać że chodzi o coś wznioślejszego i zacniejszego? Na jaką cholerę zwierzętom DZIESIĘĆ „PRZYKAZAŃ” MILIONERÓW I KSIĘŻNICZEK (?)

1. Ufaj mądrości, że rożne są imiona i rodzaje miłości.
2. Masz prawo ułożyć życie na nowo.
3. Wiek to stan umysłu, nie zaś statystyki z twojej metryki.
4. Pamiętaj człeku, nie istnieje zbyt duża różnica wieku.
5. Zamożność sprzyja miłości a miłość zamożności.
6. Jest prawem natury, że kobietę pociąga zaradny i pełen kultury.
7. Jest prawem biologii, że mężczyznę pociąga mądra co ma piękne nogi.
8. Niech obcego nie interesuje, kto kogo utrzymuje.
9. Kochaj samego siebie, by ktoś mógł kochać ciebie.
10. Najlepszy twój czas… jest właśnie… teraz!

…gdyż ponieważ SZUKAM BOGATEGO, NAJLEPIEJ MILIONERA! I wszystko jasne  😀 😀 (źródła nie podam bo nie będę tego chłamu reklamował)

Pragnienie konsumpcji - Michele del Campo

Pragnienie konsumpcji – Michele del Campo

Co różni obie że się tak wyrażę sytuacje ponad to że pierwszy opis to fikcja literacka?

Otóż pierwszy „obyczaj” odbywał się (w zamierzchłej starożytności) w całkowitej konspiracji przed światem zewnętrznym. Miał on swój jednoznaczny negatywny (etycznie) wydźwięk którego nikt nie ubierał w przyzwoitość czy „naturalne prawo do”, poza garstką zwyrodnialców – których jak historia uczy nie brakowało wśród najwyżej postawionych i sytuowanych Rzymian – i znał swoje miejsce. Wszyscy o tych praktykach co prawda wiedzieli (również dzięki podobnej twórczości jakiej próbkę zacytowałem), ale nikt się tą wiedzą nie afiszował – obowiązywała pewna kultura intymności a dekadencja dotyczyła ścisłego kręgu tzw. „wyższych sfer” co oczywiście stanowiło pożywkę dla różnej maści sprośnych rymokletów, że o klasykach rzymskiej twórczości lirycznej nie wspomnę 🙂 (polecam Owidiusza „Sztuka kochania”)

Drugie „coś” to fragment charakterystycznej dla „naszych czasów” PUBLICZNEJ „oferty handlowej” (?) którą w skrócie należy nazwać – umową kupna sprzedaży, gdyż klu całego „biznesu” to (cytuję) „Szukam Milionera” 😀 Jak można przeczytać oferta (najzupełniej poważna!) została ubrana w szereg (najzupełniej poważnych!) „naukowych teorii” i haseł kluczy takich jak: „naturalne prawo do szczęścia”, „miłości” itp. mniej lub bardziej górnolotne „motywy” a wszystko w konkretnym celu osiągnięcia przez „odważne” kobiety – ZAMOŻNOŚCI a przez „poważnych” panów – URODZIWEJ NIEWIASTY co „wspólnie i w porozumieniu” ma stanowić materiał na „i żyli długo i szczęśliwie” 😀

Pierwsza „sytuacja” to żart, druga już tym żartem nie jest. Pierwsza kpi z tego co jest oczywiście niemoralne, druga z tego co niemoralne próbuje zrobić „naturalną normę”. Gdyby nie te pieniądze to może dałbym się nabrać (e! raczej nie 😉 ) na myśl przewodnią tej „coś tam coś tam” a tak to powiem tyle, że „stare dobre” kurestwo (choć uprawiane w podziemiu i powszechnie potępiane) zawsze będzie uczciwsze od wszelkiego rodzaju pseudo… no właśnie… nie wiadomo czego 🙂 tzn. w sumie wiadomo – ZAKAMUFLOWANEGO SUTENERSTWA, pośrednictwa w handlu żywym towarem noszącego znamiona gówna zawiniętego w kolorowe „pozłotko”.

Na koniec tekst na jaki kiedyś natknąłem się w internecie, który doskonale nadaje się na buldożer do zgarnięcia tego typu budowli z piasku jak powyższa oferta kierowana do „zaradnych mężczyzn” i „pięknych kobiet” zwanych nie wiadomo czemu „księżniczkami” (gdyż księżniczki z racji swojego majątkowego statusu nie potrzebowały bogatego męża, ale tu widocznie chodzi o innego rodzaju „wyjątkowość” – nie mylić ze szlachetnością 😉 ). Proszę zwrócić szczególną uwagę na niekompatybilność przymiotników jakie zastosowano w owych zwrotach bo na tym będzie się opierał ów tekst – zaradność kontra „piękno”.

„Co należy zrobić, by poślubić bogatego faceta?” Tak zatytułowała post młoda i ładna dziewczyna na pewnym znanym amerykańskim forum.

Łowca Głów - Michał Dziekan

Łowca Głów – Michał Dziekan

Chcę coś napisać i będę szczera. W tym roku kończę 25 lat. Jestem bardzo ładna, mam styl i dobry smak. Chciałabym poślubić faceta, z pensją 500 000 dolarów rocznie lub powyżej. Możesz powiedzieć, że jestem chciwa, ale milion w Nowym Jorku jest traktowany jako pensja klasy średniej. Moje wymagania nie są wysokie. Czy jest ktoś na tym forum, kto ma dochód  w wysokości 500 000 dolarów? Czy jesteście wszyscy zajęci? Chciałam zapytać: Co należy zrobić, aby poślubić tak bogatą osobę jak Ty Wśród tych, z którymi „randkowałam” najbogatszy miał 250 000 dolarów. I wydaje mi się, że to jest górna granica. Jeżeli ktoś chce się przenieść na zachód, gdzie koszty są wyższe, taki dochód ( 250 000 dolarów) nie wystarczy.

Jestem tu, aby zadać kilka pytań: 1. Gdzie spędzają czas bogaci kawalerowie? ( Pod postem proszę o adresy i nazwy barów, restauracji, siłowni. 2. Jaką grupą wiekową powinnam się kierować 3. Dlaczego większość żon bogatych facetów jest średnio wyglądająca? Spotkałam kilka dziewcząt, które nie mają wyglądu i nie są interesujące, ale są w stanie wyjść za bogatych facetów. 4. Jak decydujesz, która może być Twoją żoną, a która tylko dziewczyną ( mój obecny cel – to wyjść za mąż)

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać, odpowiedział pewien Prezes 🙂 …

Arthur Hacker - Kuszenie Sir Percivala

Arthur Hacker – Kuszenie Sir Percivala

„Przeczytałem Twój post z wielkim zainteresowaniem. Mogę zgadnąć, że jest wiele dziewczyn, które mają podobne pytania do Twoich. Proszę pozwól mi przeanalizować Twoją sytuację – jako profesjonalny inwestor. Mój roczny dochód wynosi ponad 500 000 dolarów, co oznacza, że spełniam Twoje wymagania. Mam nadzieję, że nie tracę tutaj czasu. Z punktu widzenia osoby, biznesu, jest to zła decyzja, aby się z tobą ożenić. Odpowiedź jest bardzo prosta, więc pozwól mi wyjaśnić. Szczegóły odłóżmy na bok. To, co próbujesz zrobić to wymiana piękna i pieniędzy. Osoba „A” zapewnia piękno, osoba „B” płaci za nią. Istnieje jednak śmiertelny problem. Twoje piękno zniknie, wyblaknie, a moje pieniądze nie znikną bez powodu. Faktem jest, że mój dochód może wzrosnąć z roku na rok, a Ty nie możesz być ładniejsza z roku na roku.

Z punktu widzenia ekonomii, ja jestem aktywem, Ty amortyzacją. To nie jest normalna amortyzacja, ale gwałtowna amortyzacja. Jeśli to jest Twój jedyny atut, za 10 lat Twoja wartość będzie znacznie gorsza. Na Wall Street używamy terminu jak „ pozycja handlowa”. Randki z Tobą to też pozycja handlowa. Jeżeli wartość transakcji spadła, będziemy go chcieli sprzedać, zachowanie ich nie jest dobrym pomysłem na dłuższą metę. Podobnie jest z małżeństwem, którego pragniesz. To może być okrutne co powiem, ale dokonując mądrzejszej decyzji – wszelkie aktywa o dużej amortyzacji będą sprzedawane lub „wynajmowane”. Każdy z dochodem większym niż 500 000 dolarów rocznie – nie jest głupcem. Możemy jedynie „randkować” z Tobą, ale żaden się z Tobą nie ożeni. Radziłbym Ci zapomnieć wszystkich wskazówek „jak poślubić bogatego faceta”. A tak przy okazji, może warto pomyśleć, jak samemu stać się bogatym człowiekiem z takim dochodem. To ma większe powodzenie niż znalezienie bogatego głupca. Mam nadzieję, że ta odpowiedź Ci pomoże.

…i mniejsza o to czy ta anegdota jest prawdziwa czy zmyślona, ponieważ logika z jaką zaradność góruje nad „pięknem” (ograniczającym się wyłącznie do urody) jest miażdżąca, nie tylko w sferze handlowej ale również (a może nawet przede wszystkim) moralnej…Odys

podobne: Jacek Kaczmarski: “Metamorfozy sentymentalne” do obrazu Rene Magritte’a “Kochankowie” polecam również: “Ludzie świadomi swojej godności wiedzą, że nagość nie jest na sprzedaż, ani na pokaz.”

Carlos Barahona Possolo - Hecate i jej Psy

Carlos Barahona Possolo – Hecate i jej Psy

Advertisements

10 comments on “„Dekadencki Rzym” kontra „ZARADNI MĘŻCZYŹNI I PIĘKNE KOBIETY”

  1. Pingback: ks. Adam Martyna: O cnotach kardynalnych | Łódź Odysa

  2. Pingback: I (niestety nie zawsze) żyli długo i szczęśliwie. Przemoc domowa w Irlandii… kontra „Mężczyzna wojownikiem” (ks. Piotr Pawlukiewicz) | Łódź Odysa

  3. Pingback: Kisiel: „Patrząc na szopkę spod choinki”… w poszukiwaniu sensu. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Victoria Valenta: „Skarpetki…” czyli… gdyby mężczyźni nosili pończochy. | Łódź Odysa

  5. Pingback: Imperium Romanum: Walki gladiatorów czyli… „morituri te salutant”. | Łódź Odysa

  6. Pingback: Walentynki. Tradycja jest za darmo, ale biznes żerujący na „miłości” kwitnie…„Opowieść o małpie z Aleksandrii” | Łódź Odysa

  7. Pingback: Prawdziwy mężczyzna – gatunek na wymarciu. | Łódź Odysa

  8. Pingback: Samotność rzymianina (według Waldemara Łysiaka) | Łódź Odysa

  9. Pingback: Kaczmarski i 7 grzechów głównych… na przykładzie starożytnego Rzymu. | Łódź Odysa

  10. Pingback: Czy feministka i wiewiórka to „istota czująca”? czyli o podejrzanym zapachu z d…ziupli. Kobiety i ekologia według lumpenproletariatu | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s