„Bohaterski” zachód. Rocznica zbrodni ludobójstwa w Rwandzie (Francja obrażona). Matki Srebrenicy pozywają holenderski rząd.


1. Belgijska prasa o rocznicy ludobójstwa w Rwandzie

07.04.2014 (IAR) – Obchody 20. rocznicy ludobójstwa w Rwandzie w cieniu oskarżeń i napięć. To dziś temat, który zdominował belgijską prasę. Chodzi o wypowiedzi prezydenta Paula Kagame dla tygodnika „Jeune Afrique” na temat roli, jaką Francja i Belgia odegrały w rwandyjskiej tragedii 20 lat temu.

Prezydent Rwandy potępił Belgię i Francję za „bezpośrednią rolę, jaką odegrały w politycznym przygotowaniu ludobójstwa”. Dodał, że Paryż miał związek z tym, jak zostało ono przeprowadzone. W odpowiedzi na te słowa francuska delegacja odwołała udział w obchodach, jakie w niedzielę rozpoczęły się w Kigali. Były francuski szef dyplomacji Alain Juppe wezwał Francois Hollande’a do obrony honoru Republiki. Zdaniem „La Libre Belgique”, Juppe zachowuje się jak „diabeł w kropielnicy”, bo sam był członkiem rządu, który wspierał władze przygotowujące ludobójstwo. Dziennik podkreśla, że to kwestie znane historykom od lat. „Le Soir” uważa z kolei, że ostatnie wypowiedzi rwandyjskiego prezydenta były niepotrzebne w takim momencie, w jakim się pojawiły. Komentatorka dziennika przyznaje, że „to, co zostało powiedziane, jest prawdą”, ale pyta zaraz: ”Czy całą prawdę trzeba cały czas powtarzać?”. Jej zdaniem, Kagame zamiast dać swoim obywatelom nadzieję na lepszą przyszłość, utrzymuje „paranoję przeszłości, przypierając do muru swoich dawnych wrogów”.

Informacyjna Agencja Radiowa/Magdalena Skajewska/Bruksela/em/  

„to, co zostało powiedziane, jest prawdą”, ale (…) ”Czy całą prawdę trzeba cały czas powtarzać?”… Trzeba! Niech świat wie w jaki sposób zachód pomaga w szerzeniu pokoju i demokracji na świecie, jak dba o swoich „sojuszników” i „przyjaciół” kiedy są w potrzebie, w jaki sposób kalkuluje kiedy potrzebne są zdecydowane działania (co pokazuje ostatnio w kwestii Ukrainy)…

Jak niewygodna jest prawda i w jaki sposób demonstruje się pogardę dla tragicznej historii pokazuje Francja, która postanowiła się „obrazić”…

2. Francja wycofała się z obchodów 20. rocznicy ludobójstwa w Rwandzie

07.04. Paryż (PAP/Media) – Rząd Francji ogłosił, że nie zamierza uczestniczyć w rozpoczynających się w poniedziałek obchodach 20. rocznicy ludobójstwa w Rwandzie. Decyzja zapadła po wypowiedzi rwandyjskiego prezydenta, który oskarżył Paryż o współodpowiedzialność za tę masakrę.

W wywiadzie udzielonym francuskojęzycznemu tygodnikowi „Jeune Afrique” potępił Belgię i Francję za „bezpośrednią rolę, jaką odegrały w politycznym przygotowaniu ludobójstwa” oraz ocenił, że Francja „nie uczyniła dość, aby ratować życie ludzi podczas masakry”. Rozmowa została opublikowana w niedzielę.

Do 1962 r. Rwanda była belgijską kolonią.

W reakcji na wypowiedź Kagame rząd francuski postanowił wycofać się z obchodów 20. rocznicy tragicznych wydarzeń z 1994 r. MSZ w Paryżu oświadczyło, że słowa rwandyjskiego prezydenta szkodzą wysiłkom zmierzającym do pojednania między obu krajami. Resort poinformował też, że swój udział w uroczystościach odwołała minister sprawiedliwości Christiane Taubira.

Również w poniedziałek władze Rwandy oświadczyły, że obecność ambasadora Francji Michela Flescha na obchodach w Kigali jest niepożądana. Dyplomata miał zastąpić na uroczystościach minister Taubirę.

Podczas trwających cztery miesiące masakr, zapoczątkowanych śmiercią w katastrofie lotniczej w kwietniu 1994 r. ówczesnego prezydenta Rwandy Juvenala Habyarimany z plemienia Hutu, zginęło ponad 800 tys. ludzi, przeważnie ze stanowiącego mniejszość plemienia Tutsi. Hutu szukali na nich zemsty, oskarżając ich odpowiedzialnością za śmierć prezydenta. Ujawniły się też zadawnione waśnie etniczne.

Zdaniem władz Rwandy i części krytyków, także Francuzów, rząd ówczesnego prezydenta Francji Francois Mitteranda udzielał w 1994 r. zbytniego poparcia zdominowanemu przez Hutu rządowi Rwandy. Wielu członków tego rządu, w tym odpowiedzialni za masakry, znalazło we Francji bezpieczne schronienie i żyło tam spokojnie przez lata.

Rząd francuski przyznał w przeszłości, że w sprawie Rwandy popełnił poważne błędy, niezmiennie odrzuca jednak ponawiane przez Paula Kagame oskarżenia o współodpowiedzialność za tamte wydarzenia.

W 2008 r. powołana w Rwandzie komisja orzekła, że Francja wiedziała o przygotowaniach czynionych przez Hutu przed ludobójstwem oraz pomagała szkolić bojówki Hutu, które później uczestniczyły w masakrach.

Paryż twierdzi też, że francuskie wojska pomagały ochraniać ludność cywilną w ramach interwencji ONZ, jednak zdaniem Kagame francuskie oddziały w rzeczywistości ochraniały dopuszczające się zbrodni bojówki.

Zgrzyt w stosunkach Francja-Rwanda powstał po okresie odprężenia w ostatnich latach – w 2011 r. Kagame złożył nawet oficjalną wizytę w Paryżu, a Francja powołała jednostkę dochodzeniową ws. rwandyjskiej masakry.

W marcu sąd francuski skazał byłego agenta rwandyjskiego wywiadu Pascala Simbikangwę na 25 lat więzienia za rolę w ludobójstwie; to pierwszy tego rodzaju wyrok we Francji. (PAP)

akl/ ro/   

3Holandia – Matki Srebrenicy pozywają holenderski rząd

07.04. Warszawa (PAP) – W Hadze rozpoczął się w poniedziałek cywilny proces, który Matki Srebrenicy wytoczyły holenderskiemu rządowi, oskarżając władze o odpowiedzialność na śmierć mężczyzn podczas masakry dokonanych przez Serbów bośniackich w lipcu 1995 r.

Holenderscy żołnierze sił pokojowych ONZ byli odpowiedzialni za położoną przy granicy z Serbią Srebrenicę, która była muzułmańską enklawą, ogłoszoną przez ONZ „strefą bezpieczeństwa”, kiedy w lipcu 1995 roku siły Serbów bośniackich zajęły miasto i wymordowały blisko 8 tys. mężczyzn i chłopców.

Holenderski rząd, który w przeszłości musiał stawić czoło kilku pozwom związanym z masakrą w Srebrenicy, zawsze utrzymywał, że jego żołnierze zostali porzuceni przez siły ONZ, ponieważ nie zapewniły im one wsparcia powietrznego.

Ugrupowanie Matki Srebrenicy domagają się zadośćuczynienia finansowego dla kobiet, które straciły w masakrze swych bliskich.

Siły Serbów bośniackich zdobyły Srebrenicę 11 lipca 1995 roku, na kilka miesięcy przed zakończeniem wojny w Bośni. Zgromadziło się tam 30 tys. ludzi, w tym tysiące uchodźców, szukających schronienia przed nacierającymi wojskami serbskimi. Bronić ich mieli holenderscy żołnierze z sił ONZ, uzbrojeni tylko w lekką broń.

Holendrzy wycofali się bez walki, nie mając szans, gdy dowództwo misji wojskowej ONZ odmówiło wsparcia i zbombardowania Serbów z powietrza. Batalion ONZ przyglądał się biernie oddzielaniu muzułmańskich mężczyzn od kobiet. Holendrzy wydali nawet 5 tys. Muzułmanów, którzy schronili się przed wywózką w ich bazie w Potoczari w przekonaniu, że wyjazd stamtąd jest dla nich jedynym wyjściem.

Raport ujawniający te fakty doprowadził w kwietniu 2002 roku do dymisji rządu holenderskiego. ONZ przyznała w 1999 roku, że popełniła błąd w ocenie sytuacji w Srebrenicy.

Zbrodnia w Srebrenicy przyspieszyła koniec wojny w Bośni i Hercegowinie. Po masakrze lotnictwo NATO dokonało zmasowanych nalotów na pozycje Serbów bośniackich, a po ich zakończeniu do BiH wkroczyła armia chorwacka, która wraz z siłami muzułmańskimi i wojskiem bośniackich Chorwatów rozbiła Serbów.

Trybunał ONZ ds. zbrodni wojennych na obszarze dawnej Jugosławii uznał masakrę muzułmańskich mężczyzn i chłopców w Srebrenicy za ludobójstwo. (PAP) jo/ ro/   źródło: stooq.pl

podobne: Przyganiał kocioł garnkowi. USA krytykują tłumienie przez reżimy demokratycznych protestów polecam również: Stan wojenny był tragedią dla Polski, ale niektóre środowiska dalej robią sobie żarty gloryfikując komunistów.

Misja - Mariusz Lewandowski

Misja – Mariusz Lewandowski

Advertisements

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s