Opieka socjalna niszczy branżę węglową. Część kopalń trzeba będzie zamknąć. Tomasz Cukiernik: „Czarny kłopot”.


1. Opieka socjalna niszczy branżę węglową

28.04.2014 (IAR) – Premier Donald Tusk w tym tygodniu spotka się z ekspertami w sprawie sytuacji w Kompanii Węglowej. Ci zalecają zmniejszenie obciążeń podatkowych i ograniczenie pomocy socjalnej dla górników.

Ekspert Centrum imienia Adama Smitha, Andrzej Sadowski podkreśla, że polskie górnictwo, pod pewnymi warunkami, może stać się przyszłościową branżą. Niestety , zdaniem eksperta, programy socjalne, które powinny być finansowane z budżetu państwa ukryte są w budżetach spółek węglowych, w tym Kompanii Węglowej. Obciążenia zwiększają cenę węgla, która staje się droższa niż surowiec pochodzący z Czech lub innych części świata.

Andrzej Sadowski wyjaśnia jednak, że branża ta może wykorzystać szansę, jaką stało się zamknięcie kopalń w Niemczech i stać się rentowna. Rząd, zdaniem Andrzeja Sadowskiego z CAS, musi jednak zlikwidować obciążenia socjalne, z którymi borykają się polskie kopalnie, a których nie muszą uwzględniać przedsiębiorstwa za naszą południową granicą.

W miniony weekend nowym prezesem Kompanii Węglowej został Mirosław Taras, w przeszłości szef lubelskiej kopalni „Bogdanka”. Mirosław Taras wprowadził kopalnię na giełdę i uruchomił nowe pola wydobywcze. Teraz jego zadaniem ma być poprawa sytuacji u największego w Unii Europejskiej producenta węgla kamiennego.

Na jutro górnicy z Katowic zapowiedzieli manifestacje uliczne. Górnicy domagają się od rządu między innymi rezygnacji ze zobowiązań klimatycznych, które przyjęła na siebie Polska. Chcą także oparcia polskiej energetyki na węglu krajowego pochodzenia. Ponadto strategia dla polskiego górnictwa obowiązuje tylko do przyszłego roku. Związkowcy podkreślają, że wciąż nie mogą doczekać się rozmów na temat jej kontynuacji.

Informacyjna Agencja Radiowa /IAR/ Karol Tokarczyk / wcześniejsze/nyg

2. Część kopalń trzeba będzie zamknąć

28.04.2014 (IAR) – Politycy i górnicy podkreślają znaczenie węgla dla Polski. Nikt jednak nie potrafi sprawić, żeby wydobycie „czarnego złota” stało się opłacalne w skali kraju. Kompania Węglowa, w opinii eksperta, z którym rozmawiała IAR, jest ofiarą konfrontacji rządu i związków zawodowych.

Tomasz Chmal, który w Instytucie Sobieskiego jest ekspertem od energetyki przyznaje, że Kompania Węglowa znajduje się w najgorszym okresie w swojej historii. Jego zdaniem, firma będzie musiała zrezygnować z części zakładów górniczych, które nie są rentowne i nie mają na to szansy w długim terminie. Rozmówca IAR wskazuje, że nierentowne kopalnie powinny być zamknięte w ciągu kilkunastu lat. Środki na inwestycje powinny być kierowane tam, gdzie będą miały szansę się zwrócić.

Ekspert jest jednak sceptyczny i twierdzi, że w najbliższych miesiącach o zmiany w polskim górnictwie może być trudno. Wszystko przez okres wyborczy, w którym zdecydujemy kto zasiądzie w europarlamencie oraz kto pokieruje samorządami. W przyszłym roku wybierzemy nowy parlament oraz prezydenta.

W opinii rozmówcy Informacyjnej Agencji Radiowej związkowcy i rząd nie powinni dążyć do konfrontacji. Politycy powinni wiedzieć, że bez pracowników nie przeprowadzą restrukturyzacji Kompanii Węglowej. Górnicy powinni zdać sobie sprawę, że nie uda im się uratować wszystkich kopalń.

Eksperci szacują, że zapasy Kompanii Węglowej wynoszą około 5 milionów ton surowca. Z danych ministerstwa gospodarki wynika, że koszt wydobycia jednej tony węgla wyniósł w ubiegłym roku około 300 złotych.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Karol Tokarczyk/dj

poprzednio: Zarząd KW wstrzyma wydobycie.

rys. Jerzy Krzętowski

rys. Jerzy Krzętowski

Kompania Węglowa, w opinii eksperta, z którym rozmawiała IAR, jest ofiarą konfrontacji rządu i związków zawodowych… Niestety nie! Kompania Węglowa jest ofiarą współpracy ZZ z rządem, który im ustępował w kolejnych żądaniach przywilejów socjalnych, które doprowadziły do wzrostu kosztów pracy. Poza tym polskie władze od lat współpracują z UE w ramach „walki z globalnym ociepleniem” przy mordowaniu polskiej energetyki, (która jest oparta głównie na węglu) zmuszając ją do importu tańszego surowca zza granicy, o czym więcej tu – Klimatyczna katastrofa. Ile Polska straci przez nieudolną politykę PIS i PO?

…Odys

…jako dodatkowy komentarz proponuję lekturę artykułu autorstwa Pana Tomasza Cukiernika, bo choć został napisany w 2003 roku, to treści w nim zawarte są jak najbardziej aktualne. Fragmenty:

Cena węgla w Polsce jest ustalana urzędowo. Wygórowana cena urzędowa powoduje, że kupujący węgiel muszą płacić za niego więcej niż wynosi cena na rynku światowym. Ponadto dzięki jej ustanowieniu państwo zlikwidowało konkurencję cenową między kopalniami, co być może choć częściowo uzdrowiłoby sytuację. Obecnie zarządom państwowych kopalń i działającym w nich związkom zawodowym nie zależy na zysku, ponieważ wiedzą, że w razie strat i tak mogą liczyć na dotacje z budżetu państwa…

Rozbudowany państwowy interwencjonizm (ustalanie urzędowej ceny węgla, umarzanie długów kopalniom, bariery celne, kontyngenty, dopłaty do eksportu) oraz utrzymywanie monopoli państwowych powoduje, że i tak już biedny Polak musi płacić za węgiel więcej niż gdyby istniał wolny rynek. W ciągu ostatnich 12 lat zrealizowano pięć planów uzdrowienia branży górniczej. W tym czasie otrzymała ona łącznie około 10 mld dolarów USA wsparcia finansowego od państwa. Mimo to sytuacja tego państwowego przemysłu wydobywczego niewiele się poprawiła, a stary netto górnictwa w latach 1990 – 2000 wyniosły 18 mld zł. Sektor ten otrzymał z budżetu państwa 16,4 mld zł oraz umorzono mu zobowiązania w wysokości 15 mld zł. Każdy pracujący Polak w ciągu 12 lat darował pod przymusem za pośrednictwem skarbu państwa średnio 2400 zł na rzecz górnictwa! Są to środki finansowe bezpowrotnie stracone. Nie jest do tej sumy wliczona różnica w cenie węgla czy energii elektrycznej, za którą każdy Polak musiał zapłacić dodatkowo w porównaniu z niższą ceną, która byłaby, gdyby istniał wolny rynek a nie państwowy skansen. Ponadto wyższe koszty czarny3węgla i energii elektrycznej szkodzą polskiej gospodarce, bo osłabiają konkurencyjność polskich firm na światowych rynkach. Wyższe koszty w którymś ze stadiów procesu produkcji powodują wzrost kosztów w następnych stadiach tego procesu. Osłabia to pozycję konkurencyjną firm realizujących następne stadia przetwórstwa. Dodatkowo podatki z dobrze prosperujących firm, które mogłyby te pieniądze wydać na inwestycje i tworzenie nowych miejsc pracy w branżach z przyszłością, państwo wydaje na dotacje dla górniczych bankrutów, które całą gospodarkę ciągną w dół. Mimo ciągłych państwowych dotacji na koniec 2002 roku długi sektora górniczego wyniosły około 22,5 mld zł, czyli więcej niż przeznacza się rocznie na publiczną służbę zdrowia. Po trzech kwartałach 2002 roku branża odnotowała stratę 145,8 mln zł netto, a wynik ten i tak był możliwy tylko dzięki umorzeniu części długów.

rys. Żukow

rys. Żukow

Jednak są też beneficjanci tego układu – górnicy ze swoimi przywilejami zapisanymi w układzie zbiorowym pracy z 1991 roku: deputaty węglowe (6 lub 8 ton), nagrody jubileuszowe, wyższe niż w kodeksie pracy odprawy emerytalne i dłuższe urlopy wypoczynkowe, nagroda z okazji Dnia Górnika. Ponadto mimo deficytowych wyników kopalń górnicy otrzymują trzynaste i czternaste(!) pensje, co według mnie zakrawa na skandal. Ponad połowa kosztów ponoszonych przez kopalnie to wydatki na pensje dla górników. I to właśnie górnicy zrzeszeni w związkach zawodowych paląc opony przed siedzibami zarządów spółek węglowych w Katowicach i przed ministerstwami w Warszawie nie chcą dopuścić do wprowadzenia wolnego rynku w ich branży. To oznaczałoby bowiem redukcje zatrudnienia, a może nawet szybkie zlikwidowanie całego sektora, który od wielu już lat jest bankrutem, sztucznie utrzymywanym przez dotacje z budżetu państwa. Rządzący powinni dobro całego społeczeństwa przedłożyć ponad dobro górniczych związków zawodowych, a niestety tak nie jest. Nie wspominając o tym, że również w budżecie państwa zostałoby więcej pieniędzy na bardziej przemyślane cele.

Nie można też zapomnieć o nieprawidłowościach i przekrętach w branży górniczej, do których zachęcają interwencjonistyczne przepisy. Głośne były przypadki, gdy kopalnie otrzymywały dotacje eksportowe na węgiel, a następnie surowiec nielegalnie zostawał w kraju. Tutaj sprzedawano go po cenach regulowanych urzędowo, które są wyższe od cen światowych. Fikcyjni eksporterzy zarabiali dwukrotnie; tracili podatnicy….

…Eksport węgla (około 20 % wydobycia) jest dla Polski marnym interesem, do którego trzeba dopłacać (około 40 zł do każdej wyeksportowanej tony). Jednak jest on konieczny ze względu na nadprodukcję węgla (w 2001 roku wydobyto w polskich kopalniach 102,8 mln ton węgla, a zapotrzebowanie Polski wyniosło 79,2 mln ton, w tym czasie na polski rynek trafiło 2 mln ton węgla z importu, głównie z Rosji). Dla gospodarki i podatników lepiej by było, gdyby węgla w ogóle nie eksportowano. Natomiast bez dopłat eksport byłby w ogóle niemożliwy, ponieważ cena na rynku światowym (około 110 zł) jest niższa niż koszty wydobycia w Polsce (około 136 zł) i urzędowo określona cena krajowa (około 140 – 150 zł). Kopalnie sprzedają eksportowy węgiel po cenie poniżej 100 zł za tonę…

Istnienie nieefektywnych, państwowych kopalń oraz naciski silnych związków zawodowych (w polskim przemyśle górniczym działa 12 central związkowych) są kulą u nogi całego społeczeństwa, które przez podatki musi opłacać przynoszącą straty i ciągle zadłużającą się branżę. Jedynym sensownym wyjściem (o którym związkowcy nie chcą nawet słyszeć) byłaby prywatyzacja kopalń, choćby za symboliczną złotówkę. Dzięki temu spadłby z budżetu państwa ciężar dotacji i ciągłego umarzania długów. Jeśli prywatne kopalnie przynosiłyby zysk mogłyby dalej istnieć – dodatkowo płacąc podatki i zatrudniając górników przyczyniałyby się do rozwoju gospodarki, a nie byłyby kulą u jej nogi…

całość tu: tomaszcukiernik.pl

…Związki zawodowe działają na rzecz uprzywilejowania grupy zawodowej którą reprezentują. Przyczyniają się zatem do powstawania innego rodzaju monopolu – pracowniczego, który niczym się nie różni od innych monopoli i jest skrajnie szkodliwy paradoksalnie nie tylko dla konsumentów, ale również dla tej branży na „korzyść” której działa (Kaźmierczak: Terror związków zawodowych. Wszyscy się boją!). Pisze Adam Doboszyński:

„…Obok zmowy wytwórców występuje również czasami zmowa pracowników, której celem jest wymuszenie płac wyższych od „godziwych”. Zmowy tej dopuszczają się przeważnie pracownicy instytucji użyteczności publicznej, jako to wodociągów, gazowni, kolei, elektrowni, drukarń gazetowych itp. Rozumie się samo przez się, że to co powiedziano o zmowie wytwórców między sobą lub z władzą, odnosi się również i do zmowy pracowników. Poziom płac i zarobków musi być w społeczeństwie również zharmonizowany, oczywiście po uwzględnieniu różnic w zdolnościach, przygotowaniu fachowym i wysiłku. Wszelkie uprzywilejowanie pewnej grupy pracowników na niekorzyść innych wykracza również przeciwko zasadom słuszności i wypacza prawidłowe działanie organizmu gospodarczego…” („Gospodarka narodowa”).

…a że ta branża może być opłacalna tego dowodzą przykłady takich kopalni w których nie uprawia się socjalnego samobójstwa, o czym więcej tu: PG Silesia vs. Kompania Węglowa czyli efektywność i wydajność vs. szaleństwo.

…Odys

Kordoniarze - Rafał Zawistowski

Kordoniarze – Rafał Zawistowski

Reklamy

12 comments on “Opieka socjalna niszczy branżę węglową. Część kopalń trzeba będzie zamknąć. Tomasz Cukiernik: „Czarny kłopot”.

  1. Pingback: PG Silesia vs. Kompania Węglowa czyli efektywność i wydajność vs. szaleństwo. NIK skontroluje funkcjonowanie górnictwa. | Odys Syn Laertesa

  2. Pingback: Produkcja miedzi w Europie spada – rośnie w Chinach. „Polska Miedź” potrzebuje 2,5 miliarda złotych kredytu. | Łódź Odysa

  3. Pingback: Energia: Mało używamy drogo zapłacimy. Polska w pułapce „średniego dochodu” ale „The Economist” nas chwali. Michalkiewicz o tym co nas oblazło. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Państwo w połączeniu z biznesem: marnotrawstwo, kumoterstwo, rabunek i korupcja na koszt podatników a Polacy podobno nie lubią nepotyzmu. | Łódź Odysa

  5. Pingback: Polska gospodarka: Sankcje wpłyną na gospodarkę i handel. Górnicy chcą składów węgla, konsolidacji branży i embarga na rosyjski węgiel. Nowa fala emigracji zarobkowej do Wlk. Brytanii. | Łódź Odysa

  6. Pingback: Transformacja polskiej energetyki da bezpieczeństwo bez wzrostu cen. „Puls Biznesu”: Rząd chce rozdać węgiel bogatym. | Łódź Odysa

  7. Pingback: Tani węgiel solą w oku lobby górniczego. POwszechna zgoda na komunizację (certyfikaty jakości, koncesje) branży i dopłacanie do interesu za pieniądze podatników. | Łódź Odysa

  8. Pingback: Polskie górnictwo węglowe to skansen i elektrownie go nie uratują. Podatek od srebra i miedzi dobija przemysł wydobywczy. Biurokracja największym wrogiem polskiej gospodarki. NIK o marnotrawstwie w Polskim Holdingu Obronnym. | Łódź Odysa

  9. Pingback: Rząd planuje zamknięcie 4-5 kopalń kosztem do 2 mld zł. Tomasz Cukiernik: Prywatyzować a nie likwidować! | Łódź Odysa

  10. Pingback: POrozumienie „górników” z rządem czyli „wiódł ślepy kulawego” a teraz „pretensje do garbatego że ma dzieci proste”. | Łódź Odysa

  11. Pingback: Sektorowi państwowemu grozi efekt domina interwencjonizmu w górnictwie. Przez „flapsy” JSW straciło największego odbiorcę węgla. Michalkiewicz o najkrótszym programie gospodarczym. | Łódź Odysa

  12. Pingback: Państwo prawa: PKW łamanie przepisów, sfałszowany protokół wyborczy. Epilog „afery podsłuchowej”. Mariusz Kamiński przed sądem. Sprawa Ziętary: śledztwo w sprawie nacisków na świadków, Gawronik na wolności. Prawo o zawiązkach z

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s