Kobiety PO przeciwko Korwin-Mikkemu czyli „w obronie zdrowego rozsądku”.


22.05.2014 (IAR) – Grubiaństwu i chamstwu powiedzmy nie – apelują kobiety Platformy Obywatelskiej. Kandydatki PO na europosłanki napisały list otwarty, w którym potępiły wypowiedzi Janusza Korwin-Mikkego na temat udziału kobiet w życiu publicznym.

Jedną z sygantariuszek pisma jest warszawska „jedynka” PO Danuta Huebner. Podczas konferencji prasowej apelowała, by nie głosować na osoby głoszące tego typu poglądy. Wyraziła też nadzieję, że również mężczyźni nie oddadzą głosu na człowieka, który sieje nienanwiść i obraża innych.

Lider Kongresu Nowej Prawicy mówił między innymi, że kobiety nie powinny głosować. Korowin-Mikke stwierdził też, że nie ma dowodów na to, iż Adolf Hitler wiedział o ludobójstwie czy Holokauście.

IAR/Naukowicz/zr

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Sprawa wałkowana w mediach w sposób niemiłosierny i w moim mniemaniu bardzo stronniczo, z celowym przekręcaniem słów jakie padły podczas „debaty” z udziałem JKMa i Pana Pawła Kowala u Pani Olejnik w „Kropce nad i”. Miałem niemal gotowy tekst na tę okoliczność, ale z racji że trafiłem na dużo lepszy, kompleksowo opisujący przyczynę przebieg i skutki tej histerii jaką rozpętano (moim zdaniem celowo – wybory za pasem 🙂 ) wokół Pana Janusza Korwin-Mikke, to pozwoliłem sobie na jego publikację, za co mam nadzieję autor się nie obrazi… (Odys)

Kobiety lubią być gwałcone! – takie nagłówki krzyczą dziś z każdego portalu, każdej telewizji, każdej stacji radiowej i postach na Facebooku. O co się rozchodzi? O słowa Janusza Kowin-Mikkego na temat kobiet. Któż śmiałby bronić jego wypowiedzi? A ja. I zrobię to najprościej, jak potrafię. Choć oglądałem ten dwuminutowy fragment wielokrotnie, zawsze dochodzę do tego samego wniosku: by twierdzić, że prezes KNP sądzi, że kobiety lubią padać ofiarami przemocy seksualnej, trzeba być albo demagogiem albo idiotą albo lemingiem, który podąża opinią większości. Demagogów nie przekonam, idiotów też nie, a owych trzecich skłonię do zmiany zdania.

Rzeczone wydanie Kropki nad i (19 maja br., TVN24), zaczęło się atakiem Pawła Kowala (teraz chyba Polska Razem Jarosława Gowina) na prezesa Kongresu Nowej Prawicy, Janusza Korwin-Mikkego. Wyjął kartkę z cytatami JKM na temat kobiet, jak przystało na poważnego polityka, który przyszedł do programu, w którym się o polityce rozmawia. (Dla tych Trzecich wskazówka: tak robi ktoś, kto jest nastawiony na ośmieszenie rozmówcy, nie ma zamiaru rozmawiać poważnie, robi to z premedytacją. Paweł Kowal nie jest oburzony tym, co rzekomo JKM mówił o kobietach. On po prostu wie, jak działają takie slogany na publiczność. To polityk) Za przyzwoleniem gospodarza („gospodarki”, nie uwłaczając feministkom?) przerywał rozmówcy na każdym kroku nie dając wyjaśnić sensu przytoczonych cytatów wiedząc dobrze, że by się obronił w paru słowach. Gdyby Paweł Kowal był przekonany o tym, że JKM sam się skompromituje tym, co mówi, pozwoliłby mu mówić do woli – przerywał mu bo wiedział, że ten przekona do siebie publiczność. Jak pokazują statystyki, kobiety częściej głosują na mężczyzn. I nie świadczy to wcale o ich „głupocie”, czy „poddańczości”. Ja nie widzę w tym nic złego. Mężczyźni są lepsi w rządzeniu i zarządzaniu, kobiety natomiast są lepsze od mężczyzn w dziesiątkach innych dziedzin. Jak powiedział Janusz Korwin-Mikke, mężczyźni są lepsi w naukach ścisłych, on sam potrafi liczyć całki i inne tego typu rzeczy, ale co jest ważniejsze dla ludzkości: liczenie całek, czy opieka nad małym dzieckiem i wychowywaniem go? Szerzej o tym pisałem tutaj: O nierówności płci i gender, moim zdaniem. Zanim dojdę do „gwałtu”, przytoczę tu zlepek wypowiedzi JKM o kobietach, które przeczą kłamowi, jakoby ten kobiet nie szanował: Janusz Korwin-Mikke – O Kobietach I drugi, „Korwin w naturze”, jak to nazywam – widać, jak zachowuje się bez widocznych kamer w restauracji w obecności kobiety: nie „pije z gwinta”, nie drwi z kelnerek ani z braku rozumu granej przez aktorkę postaci. Dżentelmen.  Janusz Korwin Mikke Mamy Cię! Starsza Pani …i odrobinę się to od stereotypu różni, prawda? W wizji JKM o monarchii, nikt nie ma praw wyborczych – tron jest dziedziczny. Król jest wychowywany, przygotowywany i edukowany od wieku dziecięcego na objęcie tronu (co jest zresztą lepszym rozwiązaniem wg mnie, niż pozostawianie funkcji rządzącego, premiera arytmetyce sejmowej. Zostać wtedy premierem może i rolnik bez wykształcenia, który politykę zaczynał na blokowaniu dróg ciągnikami i widłami, nie uwłaczając zmarłym). Wycięcie z tego założenia, że „kobiety nie mają prawa głosu” – to dopiero łakomy kąsek dla demagoga. Odnośnie wycinania słów JKM z kontekstu, przytoczę przykład osławionego Hitlera (osławionego w wypowiedziach Kowin-Mikkego). Gdy Korwin-Mikke powie:

Cóż z tego, że Hitler budował autostrady, skoro doprowadził Niemcy do bankructwa, co zmusiło go do wywołania wojny? Poza tym ja, jako konserwatywny liberał, nim jako narodowym socjalista, gardzę.

Przez cedzak demagogów i wąskie umysły idiotów przeciśnie się jedynie „Hitler budował autostrady”.

Gdy JKM powie:

Hitler był narodowym socjalistą i nakładał horrendalne podatki, to w jakim to my strasznym systemie żyjemy, skoro u Hitlera podatki były niższe?

Przez cwane filtry powyższych i jeszcze ciaśniejsze mózgi drugich przedostanie się jedynie „za Hitlera było lepiej”. Jak widać, idiotę i faszystę można zrobić z każdego. Nawet ze mnie. I pewnie każdy z Was czegoś takiego w życiu doświadczył.

Tyle o demagogii, teraz o gwałcie (dla urażonej inteligencji części studentów-prawników drugiego roku prawa: tak, fachowym stwierdzeniem, prawniczą terminologią jest określenie „zgwałcenie” jako przestępstwo na tle seksualnym, a „gwałt” to znamię przestępstwa rozbójniczego oraz przestępstwa piractwa ze 166 art. kk). Paweł Kowal przytoczył fragment książki JKM, w której to pisał do młodych mężów z sugestią taką, że jeśli żona czyni awantury z rzeczy mniej lub bardziej istotnych, niekoniecznie może mieć to właśnie na myśli, a po prostu niewypowiedzianą wprost chęć współżycia. Można się z tym zgadzać lub nie (ja osobiście z doświadczenia się zgadzam), ale stwierdzenie Pawła Kowala – właściwie jego zrozumienie tego fragmentu – iż jest to zachęta młodych mężów do gwałcenia żon, gdy te na coś się skarżą, jest… No właśnie, czym? Przesadziłem ze słowem „zrozumienie”. Paweł Kowal nie jest na tyle głupi, by w ten sposób rozumieć te słowa – on dobrze wie, że łatwo je zmanipulować i wie, jakie reakcje wywoła to u idiotów i co usłyszą zewsząd lemingi. Co powiedział prezes KNP?

– Czy kobiety chcą być gwałcone? Dobrze zrozumiałam?
– Znaczy gwałcone. Co to znaczy gwałcone? Kobiety zawsze udają, że pewien opór stawiają i to jest normalne chyba, nie?
– A co to jest według pana gwałt?
– Powiedziałem wyraźnie: pokonywanie pewnego… bo trzeba wiedzieć, kiedy można, a kiedy nie można.

Punkt! Przekroczenie granicy między przyzwoleniem na nacisk, a absolutną jego niedopuszczalnością, o to się temat rozbija i prezes to powiedział. Jeśli miałbym złą wiarę, złe intencje w interpretacji słów JKM, pewnie bym (jako demagog, przecież nie jako idiota) powiedział do tłumu: „słyszeliście? według Korwina kobiety lubią być gwałcone, a jeśli mówią gwałcicielowi NIE, to znaczy że tego tak naprawdę chcą!”. Jak zrozumiałem to ja? Wiem, że jeśli moja wybranka nie chce zjeść ostatniego kawałka pizzy (którą uwielbia, stąd przykład) i mówi, bym ja zjadł, wiem że tak naprawdę chce go zjeść. Wiem, że mogę nalegać i czynię to, by cel osiągnąć – sprawić radość mojej lubej z ostatniego kawałka pizzy. Natomiast, gdybym wiedział, że nie ma na niego ochoty (lub nawet nie zważał na to, czy chce czy nie), wziął posiłek w rękę i w nią nim rzucił lub wepchnął do gardła – to byłoby to przekroczenie tej granicy „kiedy nie można”. Choć dla mnie to oczywiste, dla moich Czytelników i części znajomych także to zadziwiające, że tłumaczyć to i rozbudowywać trzeba. JKM powiedział o przekomarzaniu się, odmawianiu na pokaz, pewnej grze w zdrowym związku.

Dobrze to ujęła moja koleżanka z pracy, która z tematem zaznajomiona nie była. Kolega, elektorat Twojego Ruchu, zagorzały antyklerykał, pospieszył z wyjaśnieniem, że „Korwin powiedział, że kobiety lubią być gwałcone!”. Na to ja krótko, krócej niż powyżej, jak ja to zrozumiałem. „Czyli, że lubią być zdobywane?” – świetnie to ujęła. Bez złej woli, po wysłuchaniu dwóch opinii. Można? Można. I naprawdę trzeba wiele złej woli, by tak odczytać te słowa, jak to robi duża część odbiorców. Tylko kto powiedział, że duża część odbiorów jest mądra?…

Odnośnie reszty tego programu – po raz kolejny Stokrotka, pardon, Monika Olejnik pokazała, że jest medialną tubą władzy i gorliwą, żarliwą i oddaną służką czerwonych. Typowe rozegranie uczestników: dwóch na jednego. Monika Olejnik wyraźnie stała z Pawłem Kowalem po jednej stronie. Na prośbę JKM, by strofowała Pawła Kowala, ta bez zastanowienia próbowała wbić mu szpilę pytaniem „ale pana też mogę pilnować? Dziękuję” chciała zasugerować, że rzekomo JKM chce, by tylko Kowala pilnowała, a jemu samemu dała swobodę i że chce jej rozkazywać, wydawać pozwolenia. Ciekawa nadinterpretacja w pierwszej reakcji, prawda? Malutki freudyzm wskazujący jej wielką niechęć do wszystkiego, co powie Janusz Korwin-Mikke. Niechęć prywatną może mieć jak każdy człowiek, ale okazywanie tego na wizji mogłaby ujarzmić. Najzabawniejsza w jej zachowaniu jednak była reakcja na słowa JKM o tym, że powinna znać szczegóły organizowania przez gen. Kiszczaka obrad Okrągłego Stołu (w 1988 r., Monika Olejnik o pseudonimie tajnego współpracownika Stokrotka, córka funkcjonariusza SB, z Grzegorzem Miecugowem weszła do radiowej „Trójki” w miejsce usuniętych stamtąd przez WRON dziennikarzy, gdzie rozwijała karierę pod okiem czerwonej władzy, przyjaciółka Ministra Propagandy PRL Jerzego Urbana i Gazety Propagandy III RP, Adama Michnika).  Wpadła ona w panikę, zaczęła przebierać papierami, złapała się też w odruchu za głowę. Jej głos był wyższy i wiedząc, że program dobiega końca i została minuta dwie, wyciągnęła „Hitlera” z rękawa i w prosty, zaczepny (nieskomplikowany, niegodny prezenterki) sposób zadając pytanie o to, czy  wg niego powinny być karane osoby, które głoszą, że Hitler nie wiedział o holokauście. Obnaża to jej intelekt, choć pewnie z premedytacją wycelowała po prostu w niski intelekt widzów, więc spieszę z wyjaśnieniem. JKM nie zaprzeczył kategorycznie (powtórzył wówczas 3 razy „nie powiedziałem, że nie wiedział”), że Hitler nie wiedział o holokauście, a jedynie wskazał na to, że nie ma dzisiaj takiego dowodu: podpisanego rozkazu, chociażby. Niby kuriozalne i wyglądające na wybielanie zbrodniarza, ale tak to przed sądem wygląda. Podobnie z O. J. Simpsonem – każdy wie o tym, że zamordował swoją żonę i jej kochanka. Nie zostało mu to jednak udowodnione. Koniec kropka, nie ma dowodu – nie ma winy. A domysły graniczące z pewnością to co innego.

Rozpisałem się, a wszystko z jednego powodu. Nie, nie „głupot wygadywanych przez Korwina”, a tego, jak boi się go obecny „establiszment”. Gdyby był wariatem, Fakty TVN poświęciłyby mu dziś ponad pół wydania, zniechęcając do popierania i strasząc nim. Czy na każdym kroku największe media oczerniałyby go, wycinały wypowiedzi z kontekstu? Utajnialiby wyniki sondażów (TVN 24), ukrywając sześcioprocentowy słupek KNP, pokazując jednocześnie 2 proc. poparcia dla Solidarnej Polski?

Boją się. Dlaczego? Zachęcam do szukania odpowiedzi, ale u samego źródła. Dopiero gdy zacząłem czytać JKM u źródła właśnie, słuchać jego wypowiedzi od początku do końca, wtedy zacząłem wspierać program Kongresu Nowej Prawicy. Tak, KNP, bo niektórzy zapominają, że ta partia to nie swoiste i ekscentryczne wypowiedzi prezesa – to program, który różni się od wszystkich innych jedną, zasadniczą kwestią – jest prawicowy i prawdziwie wolnościowy. Ale o tym innym razem.

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

źródło: wmeritum.pl

…Tekst jest logiczny i oparty o fakty które każdy sam może sobie zweryfikować. Na temat tego rodzaju dziennikarstwa jakie autor był łaskaw obnażyć też już pisałem kilka razy więc jak ktoś ma ochotę to polecam: O „Lisie łańcuchowym” i innych „hienach”…

Każdego można podejść. Problem nie tkwi w tym że JKMowi coś się ulało, bo on to o czym była mowa napisał i nie wypiera się tego… Ale czym innym jest zrozumieć ten tekst (choćby kontrowersyjny) a czym innym jest posługiwać się jego fragmentami jako wskazówkami do życia bo to jest indywidualna sprawa każdego człowieka co z taką „poradą” zrobić… Natomiast w studiu posłużono się cytatem w konkretnym celu – zniekształcenia przekazu jaki wypływa z tekstu co do którego każdy ma prawo do własnej interpretacji i przedstawienia tego co zostało napisane w JEDYNIE SŁUSZNEJ WERSJI.  To jest to na co powinni zwrócić uwagę oglądający programy Pani Olejnik ale jak wiadomo większość nie po to je ogląda żeby je później interpretować i filtrować przez własny rozum bo tego rozumu posiada wyłącznie w 4 części która pozwala wyłącznie na wchłonięcie papki i ewentualne dalsze jej kolportowanie. To co się stało, nie jest tragedią JKMa (on ma to gdzieś bo jego interesuje opinia ludzi myślących SAMODZIELNIE). To jest tragedia ludzi którzy dają się nabierać na interpretacje z jakich słynie TVN i jego dziennikarze. 

Jako konkluzję zacytuję fragment: „Jeśli jeden człowiek powie Ci, że jesteś świnią, nie przejmuj się. Jeśli powie Ci to pięciu ludzi – czas wyjść z chlewai mam cichą nadzieję że JKM weźmie sobie do serca fakt widoczny gołym okiem w jakim celu taka stacja jak TVN zaprasza go na „rozmowę”, (a to nie dotyczy tylko tego przypadku i wyłącznie osoby JKMa) i skreśli ostatecznie tę „telewizję” z listy mediów w których warto się udzielać – jest to poniżej godności ludzkiej. Uważam też, że branie udziału w tego typu ustawce, gdzie dziennikarka i jeden z zaproszonych gości razem i w porozumieniu atakują drugiego dyskutanta przekłamanym pytaniem i czytaniem z kartki wyrwanych z kontekstu cytatów, w celu sprowokowania „dyskusji” której motywem przewodnim staje się wypaczona przez dziennikarza i podstawionego dyskutanta rzeczywistość, po prostu mija się z celem. Nie można dawać pożywki dla tego rodzaju hucpy. Wiadomo nie od dziś, że odbiorcy tego programu to w gruncie rzeczy ludzie ukształtowani wyłącznie na bezkrytyczne przyjmowanie każdej manipulacji jaką zdoła im wysmażyć Pani Olejnik i nie interesuje ich nic innego jak podła rozrywka, urządzana w stylu zapasów w błocie z której owa „dziennikarka” słynie. To nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem i wyborców w tym gronie Pan Mikke nie znajdzie…Odys

polecam również: Wina Korwina (traktat o hipokryzji) do grafiki Andrzeja Krauze oraz: Co z tym Korwinem czyli…”8 mitów i kłamstw o Korwinie”

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

PS… Epilog… Korwin-Mikke niewinny

17.07.2014 (IAR) – Janusz Korwin-Mikke nie podżegał do gwałtu i nie pochwalał pedofilii. Stołeczna prokuratura okręgowa umorzyła śledztwo w sprawie wypowiedzi polityka. Postępowanie prowadzone było po zawiadomieniu Twojego Ruchu.

W jednym z programów telewizyjnych lider Nowej Prawicy na pytanie, czy kobiety chcą być gwałcone, odpowiedział między innymi „Trzeba wiedzieć, kiedy można, a kiedy nie można. Kobiety zawsze udają, że stawiają jakiś opór.” Z kolei w 2011 w jednym z artykułów pisał, że wolałby, aby jego córka „trafiła w łapy pedofila, niż poszła” na zajęcia z edukacji seksualnej.

Prokurator Przemysław Nowak, rzecznik stołecznej Prokuratury Okręgowej powiedział IAR, że śledczy wysłuchali wyjaśnień polityka. Europoseł zeznał, że jego celem nie było nawoływanie do pedofilii ani pochwalanie przestępstw o tym charakterze. Mówił, że było wręcz przeciwnie – jego artykuł stanowił de facto potępienie pedofilii. Z kolei swoją wypowiedź o gwałcie nazwał opinią o relacjach damsko-męskich.

Śledztwo prowadzone było od maja. Decyzja o umorzeniu zapadła 8 lipca. Zawiadomienie złożyła Anna Kubica z Twojego Ruchu.

IAR/łp/to/ab           źródło: stooq.pl

Advertisements

2 comments on “Kobiety PO przeciwko Korwin-Mikkemu czyli „w obronie zdrowego rozsądku”.

  1. Pingback: I (niestety nie zawsze) żyli długo i szczęśliwie. Przemoc domowa w Irlandii… kontra „Mężczyzna wojownikiem” (ks. Piotr Pawlukiewicz) | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s