Azja: zagrożenie terroryzmem i groźba konfliktu (Korea Płn. gotowa do próby nuklearnej? Chiny i Morze Południowochińskie ). USA odpowiedzialne za sytuację w Iraku (Wlk. Bryt. niezdecydowanie). Ukraina: Ofensywa na pozycje separatystów. Konwój (nie)humanitarny Rosji, ćwiczenia wojskowe przy granicy UE i na Wyspach Kurylskich.


1. Azja: wzrasta zagrożenie terroryzmemNarody Azji zaniepokojone groźbą konfliktuKorea Płn. gotowa do próby nuklearnej?

11.08.2014 (IAR) – Władze Indonezji i Malezji ostrzegają przed rosnącym zagrożeniem atakiem terrorystycznym w Azji Południowo-Wschodniej. Dżihadyści z Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu są inspiracją dla radykalnych grup muzułmanów w obydwu państwach.

W ciągu ostatnich siedmiu miesięcy w Malezji aresztowano co najmniej 19 osób podejrzewanych o bliskie kontakty z organizacją terrorystyczną, która już teraz zajęła część terytorium Syrii i Iraku. Malezyjskie władze wiedzą też o co najmniej 20 obywatelach tego kraju, którzy dołączyli do dżihadystów na Bliskim Wschodzie. Ich liczba może być jednak znacznie większa.

Z podobnym wyzwaniem zmierzyły się władze Indonezji, które szacują, że około 60 obywateli tego kraju zasiliło szeregi Islamskiego Państwa. W obydwu krajach idea stworzenia systemu państwowego opartego na zasadach kalifatu wspierana jest przez islamskich radykałów.

Indonezja jest największym muzułmańskim krajem na świecie. W ubiegłym tygodniu władze tego kraju zakazała swoim obywatelom wspierania dżihadystów z Islamskiego Państwa.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Tomasz Sajewicz/Kuala Lumpur/dj

podobne: Obama upoważnił wojsko do ograniczonych ataków w Iraku. Sukcesy islamistów (widmo nowej interwencji).

12.08.2014 (IAR) – Korea Północna bliska przeprowadzenia czwartej próby nuklearnej. Tak uważają analitycy z prestiżowego instytutu. Z analizy zdjęć satelitarnych wynika, że wokół miejsca, gdzie wcześniej dokonywano detonacji – panuje spokój. To jednak nie jest dobra wiadomość.

Zdjęcia północnokoreańskiego ośrodka nuklearnego w Punggye-ri wykonano w lipcu tego roku. Eksperci nie zaobserwowali żadnych podejrzanych działań, czy transportów do tego miejsca, które mogłyby świadczyć o przygotowaniach do testu. Po porównaniu wcześniejszych klisz doszli jednak do wniosku, że Korea Północna może być gotowa do przeprowadzenia kolejnej próby nuklearnej. Od wydania rozkazu do testu mija zazwyczaj od 6 do 8 tygodni. Komunistyczna Północ trzykrotnie dokonywała testów jądrowych – w 2006, 2009 i ostatnio – w ubiegłym roku. Negocjacje na temat warunków zamrożenia północnokoreańskiego programu jądrowego utknęły w martwym punkcie prawie 6 lat temu.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) Tomasz Sajewicz / Kuala Lumpur /kawo

podobne: Japonia zwiększa nakłady na zbrojenia i będzie zestrzeliwać pociski balistyczne Korei Północnej która przygotowuje próbę nuklearną.

11.08.2014 (IAR) – Sytuacja w Azji Południowo-Wschodniej coraz bardziej napięta. Spory terytorialne na morzach to realna groźba wybuchu konfliktu, ale przedstawiciele ASEAN-u – Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej – zdecydowali się nie drażnić tygrysa i pomimo poważnego sporu – nie wskazywać palcem winnego.

W specjalnym dokumencie kończącym szczyt ASEAN-u wyrażono zaniepokojenie pogłębiającymi się napięciami na Morzu Południowochińskim. Nie wymieniono jednak z nazwy Chin, które – w opinii części państw ASEAN-u – prowokują konflikty, zwiększając jednostronnie obecność na spornych terytoriach. Neutralną deklarację w Chinach uznano za sukces.

Ministrowie spraw zagranicznych 10 państw nie zgodzili się też na przyjęcie propozycji Filipin i USA. Zakładała ona, że wszystkie państwa zaangażowane w spór na Morzu Południowochińskim powstrzymają się od podejmowania jakichkolwiek działań na spornych akwenach.

W stolicy Mjanmy gdzie odbywał się szczyt, spotkali się przedstawiciele aż 27 państw, prócz członków ASEAN-u także m.in. Chin, USA i Japonii.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) Tomasz Sajewicz / Kuala Lumpur/jj

polecam również: Japoński rząd zatwierdza nową strategię obronną w obliczu napięć z ChRL

Na świecie, a zwłaszcza w regionie Azji Południowo-Wschodniej wciąż istnieje wiele punktów zapalnych. Jednym z takich miejsc jest Morze Południowochińskie. Spór o ten obszar jest ważnym elementem kształtującym stosunki Chiny-ASEAN, jak i Chiny-USA… 

…W sporze o Morze Południowochińskie bierze udział aż sześć państw: Chiny, Wietnam, Filipiny, Tajwan, Malezja oraz Brunei. Chiny w 1992 roku ogłosiły cały obszar Morza Południowochińskiego swoim morzem terytorialnym. Główna oś konfliktu dotyczy wysp Paracelskich oraz Spratly

…Morze Południowochińskie to obszar o bardzo ogromnym znaczeniu strategicznym i gospodarczym. Poza bogactwami złóż surowców energetycznych na dnie i bogatych łowisk ryb, przebiegają tu kluczowe linie transportu morskiego, które łączą Azję Wschodnią i Północno-Wschodnią z Oceanem Indyjskim i Bliskim Wschodem. To prawdziwy kanał surowcowo-handlowy pomiędzy Wschodnią a Zachodnią Azją. Około 15% światowego handlu odbywa się z wykorzystaniem morskich szlaków komunikacyjnych na tym akwenie. Tym samym szlak ten jest ważny zarówno dla krajów ASEAN jak i dla Japonii, czy Korei Południowej. Przez region ten transportuję się ropę naftową dla państw Azji Wschodniej. Duża większość transportowanej ropy naftowej dla Japonii czy Korei Południowej jest transportowana właśnie przez Morze Południowochińskie. Gdyby Chińska Republika Ludowa przejęła kontrolę nad tym regionem, to uzyskałaby kontrolę nad bardzo ważnym szlakiem handlowym. Chińczycy osiągnęliby duże możliwości oddziaływania na morskie szlaki komunikacyjne, które mają duże znaczenie geopolityczne. Ponadto Państwo Środka zapewniłoby sobie bezpieczeństwo energetyczne. Tania energia pozwoli utrzymać dynamiczny rozwój gospodarki kraju, zaś archipelagi mogą służyć jako bazy wojskowe. Dzięki temu Chiny zwiększyłyby swój strategiczny wpływ w regionie.

Duże znaczenie geostrategiczne spornych obszarów oraz nieregulowany stan prawny archipelagów mogą stanowić zagrożenia dla bezpieczeństwa w regionie. Co jakiś czas dochodzi do różnych napięć między państwami uczestniczących w tym sporze, jak np. przejmowanie siłą statków rybackich. Należy też pamiętać, że w tym regionie już doszło do użycia siły czy aneksji wysepek. Wietnam i Filipiny pod względem militarnym nie są w stanie konkurować z Chińską Republiką Ludową. Mimo to, oba kraje pokazują Chińczykom własną determinację do tego stopnia, że są gotowe walczyć o archipelagi. To pokaz, że Manila i Hanoi nie boją się Chin. Pekin, który utrzymuje spory terytorialne z wieloma krajami, musi uważać, aby w Azji nie powstał front antychiński. Dodatkowo takie kraje jak Japonia, Korea Południowa czy Indie nie chcą aby to Chiny przejęły pałeczkę hegemona w regionie…  (więcej tu: geopolityka.org)

Morze Południowochińskie

Czy w obliczu śmiałej polityki Rosji na Ukrainie Chiny odważą się na podobne działania w regionie Azji i Pacyfiku? Kwestię tę omawia na łamach „The Diplomat” specjalista Center for Strategic and International Studies, David Gitter.

Jego zdaniem wzbudzanie przez Władimira Putina nacjonalizmu w Rosji, dzięki któremu notuje rekordowe 87-procentowe poparcie, może sprowokować Chińczyków do nacisków na Partię Komunistyczną, aby ta zajęła twardsze stanowisko w sprawie separatystów w Sinkiangu lub Tybecie i zatargów o terytorium na Morzu Południowochińskim. Admiratorami Putina są chińscy urzędnicy oraz think-tanki.

Gitter wymienia kilkanaście przykładów materiałów chwalących Rosję za jej poczynania na Ukrainie. Chińczyków intryguje przede wszystkim zdolność Putina do gry z prezydentem USA Barackiem Obamą, który nierzadko oddaje inicjatywę Rosjanom.

Część chińskich komentatorów pyta, dlaczego Chiny nie mogą odebrać Japonii wysp Senkaku, podobnie jak Rosja odebrała Krym Ukrainie, oraz dlaczego Państwo Środka nie miałoby użyć siły zbrojnej, by zdyscyplinować Filipiny i Wietnam w sporze o wody Morza Południowochińskiego. Te niebezpieczne pytania pokazują, jaki precedens stworzyła aneksja Krymu i wojna rosyjskich bojowników z Kijowem.

Źródło: Horyzont Jagielloński

…z pewnością Chiny będą chciały naśladować to co się działo swojego czasu na Krymie. Już od jakiegoś czasu mamy do czynienia w rejonie Morza Południowochińskiego z cichą (pełzającą) wojną i Chiny nie kryją się ze swoim apetytem. Nie nazwał bym tego jednak „precedensem krymskim”. Precedens powstał dużo wcześniej w byłej Jugosławii przy „wyzwalaniu” Kosowa. Różnica miedzy jedną wojną a drugą jest tylko taka, że Rosja miała większe „prawo” do Krymu (ze względu na jego autonomiczny status) jak Albańczycy do Kosowa.

2. Pisarski: Stany Zjednoczone odpowiedzialne za sytuację w IrakuWlk. Bryt.: Niezdecydowanie w sprawie Iraku.

11.08.2014 (IAR) – Waszyngton deklaruje wsparcie dla irackiego prezydenta i angażuje się w militarny konflikt. Nie ma mowy o wkroczeniu amerykańskiej armii, ale naloty na dżihadystów wspierają irackie wojska.

Jak mówi Zbigniew Pisarski, prezes Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego – Stany Zjednoczone ponoszą odpowiedzialność za sytuację w Iraku. Obecne wydarzenia to konsekwencje zbrojnej interwencji Amerykanów. „Stany Zjednoczone de facto niszczą teraz z powietrza broń, którą wcześniej same tam dostarczyły i zostawiły po konflikcie” – zaznacza Pisarski. Zwraca jednak uwagę, że Amerykanie nie są sprzymierzeńcem obecnego premiera Iraku, a Barack Obama zapowiedział wsparcie dla przyszłego szefa rządu, sugerując tym samym że obecny powinien ustąpić.

Obecne wsparcie amerykanów to punktowe bombardowania pozycji dżihadystów, ale także przekazywanie broni dla kurdyjskich żołnierzy. Jak uważa Pisarski – jest szansa na to, że wsparcie w tej postaci powstrzyma ofensywę islamskich bojowników. Szacuje się że bojowników jest około 14-15 tysięcy. „Sami Kurdowie mają armię rzędu około 200 tysięcy sprawdzonych w boju żołnierzy, a sam Irak rzędu 700 tysięcy, acz słabo wyszkolonych i wyposażonych” – mówi Pisarski. Sprawność irackiej armii zaważyła właśnie nad szybkim straceniu Mosulu na początku starć na rzecz dżihadystów.

Powstrzymanie ofensywy nie oznacza jednak końca zagrożenia ze strony Państwa Islamskiego. Zbigniew Pisarski zwraca uwagę że samozwańczy kalifat znajduje się na terytorium Iraku i Syrii, będącej poza rejonem działań Amerykanów. Silna kontrofensywa może doprowadzić do ucieczki bojowników właśnie do Syrii, ale nie oznacza to końca konfliktu, który – według Pisarskiego – nie zakończy się zbyt szybko.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Przemysław Pawełek/to/

…no i chyba właśnie o to chodzi żeby zepchnąć dżihadystów do Syrii, by USA miały w końcu pretekst do interwencji w tym państwie, które już raz zostało uratowane przed „interwencją międzynarodową”. Przypomnę że Syria jest kluczem do Iranu (o który mocno niepokoi się Izrael – sojusznik USA w regionie) a postawienie się Putina przeciwko obaleniu syryjskiego przywódcy Assada wywołało mocne zaangażowanie się USA w destabilizację na Ukrainie, gdzie na Krymie stacjonuje rosyjska Flota Czarnomorska (która interweniowała w obronie Syrii). Teraz kiedy Rosja ma swoje kłopoty być może Amerykanom pójdzie łatwiej na wschodzie 😉 Więcej tu: W większej skali czyli… O co tak naprawdę chodzi w ukraińskiej tragedii.

Destabilizacja sytuacji na Bliskim Wschodzie jest na rękę USA (tzw. „opinia publiczna” alarmuje o zajęcie się nabrzmiałym problemem), bo jak słusznie zauważa komentator to ten kraj odpowiada za to co się dziś tam dzieje (a dzieje się co raz bardziej).

podobne: Bliski Wschód: Obama upoważnił wojsko do ograniczonych ataków w Iraku. Sukcesy islamistów (widmo nowej interwencji). Koniec rozejmu w Gazie. polecam również: Brzeziński zaleca ściślejszą współpracę USA – Chiny. Amerykanie przypomnieli sobie że Rosja naruszyła traktat rozbrojeniowy. Sankcje kontra sankcje (Polska też ucierpi).

12.08.2014 (IAR) – Brytyjski samolot transportowy dokonał minionej nocy drugiego zrzutu pomocy dla uchodźców w masywie Sinjar na północy Iraku. Do udziału w akcji humanitarnej przeznaczono też osiem brytyjskich myśliwców bombardujących Tornado. Ale brytyjscy politycy nadal odżegnują się od interwencji zbrojnej, jaką de facto podjęli już Amerykanie.

Samoloty Tornado – obecnie wyposażone do działań zwiadowczych – mogą w każdej chwili zmienić przeznaczenie i podjąć u boku Amerykanów naloty na bojowników ISIL w Iraku. Ale kto miałby podjąć taką decyzję? Premier David Cameron i wicepremier Nick Clegg odmawiają przerwania wakacji. Ster akcji w Iraku spoczywa w rękach ministra spraw zagranicznych Philipa Hammonda, który przewodniczył wczoraj posiedzeniu komitetu bezpieczeństwa Cobra, ale nie ma prawa podejmować decyzji o interwencji zbrojnej. Premier Cameron nie tylko sam nie wrócił z urlopu, ale nie zgodził się też na odwołanie z wakacji Izby Gmin. Rok temu posłowie odrzucili rządowy wniosek o zgodę na interwencję w Syrii, ale teraz mogliby wymusić na rządzie akcję zbrojną. Zmieniły się bowiem nastroje w społeczeństwie. W obliczu kryzysu humanitarnego po raz pierwszy od 2003 roku więcej Brytyjczyków opowiedziało się w sondażu za interwencją w Iraku niż przeciwko. „Ale rząd boi się jednak posłać żołnierzy do walki z dżihadystami przed przyszłorocznymi wyborami” – powiedział „Timesowi” były brytyjski przedstawiciel w dowództwie NATO w Europie generał Richard Shirreff.

Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)Grzegorz Drymer/Londyn/em/

…eskalacja konfliktu szybko zmieniła „nastroje społeczne” 😉 Czy Wlk. Bryt. pójdzie na kolejną wojnę w Iraku u boku Amerykanów? Wszystko na to wskazuje.

3. Trwa ofensywa ukraińskiej armii na pozycje separatystów. Rzecznik Kremla o pomocy humanitarnej dla Ukrainy. Ukraina: pomoc humanitarna nie dostała jeszcze certyfikacjiNadzwyczajne spotkanie przedstawicieli UE ws. Iraku, Gazy i Ukrainy. Dębski: Rosyjska pomoc humanitarna to pomoc dla prorosyjskich bandytów. Putin gra o przetrwanie?

12.08.2014 (IAR) – Trwa ofensywa ukraińskiej armii na pozycje separatystów. Wojsko przejmuje kontrolę nad kolejnymi obszarami zajmowanymi przez prorosyjskie bojówki. Kijów mówi też o nieustających atakach na swoje pozycje dokonywanych zza rosyjskiej granicy.

W ciągu ostatniej nocy potyczki z separatystami trwały m.in. w rejonie Doniecka, Ługańska, Gorłówki i Iłłowajska. Ukraińska artyleria i lotnictwo ostrzeliwały pozycje separatystów w okolicach Szachtiorska i Torezu. Na wyzwolonych od separatystów terenach zdarzają się jednak akcje dywersji. Pozycje ukraińskiej armii są ostrzeliwane przez bojówki z terenów zamieszkałych przez ludność cywilną. Ukraińska ofensywa skierowana jest na rozdzielenie poszczególnych grup separatystów. Udało się np. zablokować trasę i kanały przerzutowe łączące Gorłówkę z Donieckiem i Jasenowatą.

Według informacji Kijowa siły separatystów się wyczerpują. Coraz częstsze są przypadki dezercji z szeregów prorosyjskich bojówek. Kijów mówi też o rosyjskim ostrzale dokonywanym z artylerii i wyrzutni rakietowych. Ukraińcy informują o przynajmniej pięciu przypadkach rosyjskiego ostrzału w ciągu ostatniej doby. Ponadto separatyści , według Kijowa, dokonują szeregu akcji dywersyjnych – wysadzane są wodociągi, linie wysokiego napięcia. Wczoraj ukraińcy udaremnili zniszczenie mostu na rzece Jewsug w obwodzie Ługańskim. Na jednym z przęseł mostu znaleziono i rozbrojono zamontowane tam ładunki wybuchowe.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/ Paweł Buszko, Kijów/kawo

podobne: Ukraińskie wojsko zacieśnia okrążenie wokół Doniecka. Separatyści proponują zawieszenie broni. Rosja przekazała Ukrainie 5 oficerów i negocjuje „pomoc humanitarną”. Merkel, Obama i Cameron ostrzegają przed prowokacją.

12.08.2014 (IAR) – Rosyjska pomoc humanitarna wjedzie na Ukrainę na przejściu granicznym uzgodnionym z Kijowem. Poinformował o tym rzecznik Kremla.

Dmitrij Pieskow powiedział, że pomoc humanitarna będzie organizowana przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Jednak będzie składała się z rosyjskiej kolumny samochodów. Wjedzie na terytorium Ukrainy w punkcie, co do którego będzie zgoda Kijowa.

Agencja prasowa Interfax powołując się na byłego prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmę poinformowała, że konwój pojedzie przez obwód charkowski Ukrainy, który sąsiaduje z rosyjskim obwodem biełgorodzkim. Ustalona jest już trasa przejazdu do Ługańska, czyli punktu docelowego.

Według rosyjskich mediów, 3-kilometrowa kolumna ciężarówek z rosyjską pomocą humanitarną ma dotrzeć na granicę z Ukrainę jutro w pierwszej połowie dnia. 280 pojazdów wiezie 2 tysiące ton pomocy, między innymi kasze, cukier, lekarstwa, odżywki dla dzieci i śpiwory.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/WłodzimierzPac/Moskwa/em/

12.08.2014 (IAR) – W Kijowie sprzeczne informacje co do rosyjskiej kolumny humanitarnej. Transport rosyjskiej pomocy nie może przekroczyć granicy, bo jest niecertyfikowany – tak informacje o rosyjskiej pomocy komentuje Rada Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy. Wcześniej były prezydent Leonid Kuczma mówił o tym, że jest zgoda, aby rosyjski konwój przekroczył granicę z Ukrainą.

Żadna kolumna z pomocą humanitarną nie otrzymała jeszcze niezbędnej certyfikacji, a w związku z tym nie może wjechać na Ukrainę – mówił przedstawiciel Rady Bezpieczeństwa Ukrainy Andrij Łysenko. Według informacji Kijowa, w rosyjskiej kolumnie może znajdować się wojskowy sprzęt, a taki nie ma prawa wjechać na terytorium Ukrainy. Łysenko podkreślił, że procedury certyfikacji pomocy humanitarnej i określenie miejsca oraz trasy dostarczenia pomocy muszą potrwać. Jak dodał, jest na to tydzień, ale najprawdopodobniej wszystkie formalności mogą być przyspieszone. Jest szansa, że wszystko uda się ustalić w ciągu kilku najbliższych dni. Dopiero wtedy pod egidą Czerwonego Krzyża pomoc będzie dostarczana. Odrębnym problemem jest zgoda separatystów na przejazd samochodów z pomocą. Według Kijowa, wciąż nie ma jednoznacznej deklaracji ze strony prorosyjskich bojówek. Stanowisko Rady Bezpieczeństwa potwierdził Walery Czałyj z administracji prezydenta Petra Poroszenki. Jak podkreślał, nie może być mowy o samodzielnym niecertyfikowanym przekroczeniu granicy przez rosyjski konwój.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/ Paweł Buszko, Kijów/em/

12.08.2014 (IAR) – Obecna sytuacja w Iraku , Strefie Gazy, ale także na Ukrainie to tematy jakie zostaną poruszone podczas nadzwyczajnego spotkania przedstawicieli państw Unii w Brukseli (początek o 10:00) . Rozmowy zostały zwołane przez szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton.

Według unijnych źródeł, dzisiejsze spotkanie ma służyć zapewnieniu, że Unia Europejska i kraje członkowskie mają „najlepszą, dobrze skoordynowaną odpowiedź” na pogarszającą się sytuację w Strefie Gazy, na Ukrainie i w Iraku. O zorganizowanie rozmów w sprawie wydarzeń w tym ostatnim kraju apelował m.in. szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius, który w liście do Catherine Ashton napisał, że „Europa nie może być bezczynna wobec dramatu, jaki rozgrywa się u jej drzwi”.

Sytuacja na Ukrainie także rozwija się bardzo dynamicznie, zwłaszcza po wczorajszej rozmowie Władimira Putina z Jose Manuelem Barroso. Prezydent Rosji poinformował w niej szefa Komisji Europejskiej o tym, że „strona rosyjska będzie współpracować z międzynarodowymi organizacjami humanitarnymi, by dostarczyć pomoc” Ukraińcom. Zachód obawia się jednak, że misja humanitarna jest jedynie pretekstem do interwencji militarnej Rosji na Ukrainie. Sekretarz generalny NATO uważa, że istnieje „wysokie prawdopodobieństwo”, że Moskwa tak właśnie chce zrobić.

Informacyjna Agencja Radiowa/Magdalena Skajewska/Bruksela/kawo

12.08.2014 (IAR) – Rosyjska pomoc humanitarna to pomoc dla prorosyjskich bandytów – uważa dyrektor Centrum Polsko Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia doktor Sławomir Dębski. Dziś nad ranem kolumna złożona z 280 samochodów ciężarowych wiozących 2 tysiące ton pomocy wyruszyła z podmoskiewskiego miasta Naro-Fominsk.

Sławomir Dębski w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową wyjaśnia, że w wyniku ukraińskiej ofensywy prorosyjscy bojówkarze znaleźli się w niezwykle trudnej sytuacji, dlatego Moskwa po raz kolejny ruszyła im na pomoc. Zdaniem eksperta, gdyby nie pomoc rosyjska „bandyci” na wschodzie Ukrainy już by nie funkcjonowali, a rebelia by się skończyła. Doktor Dębski podkreśla, że Rosjanie udzielają wsparcie ponieważ ich celem jest destabilizacja sytuacji na Ukrainie.

Ekspert tłumaczy, że Rosja znalazła się pod dużą presją, ale wciąż nie chce zdecydować się na otwarty konflikt, stąd pomysł konwoju. Doprowadzenie do inwazji spowodowałoby sytuację, której nikt by nie był w stanie kontrolować i prawdopodobnie dlatego – ocenia doktor Dębski – Rosjanie zdecydowali się na „pewną manipulację ideą pomocy humanitarnej”.

Doktor Dębski uważa, że jedyną możliwością, by konwój nie został potraktowany jako próba inwazji, musi być pełna możliwość skontrolowania transportu. Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie może sobie pozwolić na to, by pod jego znakiem na Ukrainę czy gdziekolwiek, wjechały ciężarówki z pomocą, które przy okazji mogą dostarczyć sprzęt wojskowy. Zdaniem eksperta, kontrola tego konwoju będzie jedną z najważniejszych politycznych kwestii, do której trzeba będzie doprowadzić.

Zdjęcie ciężarówki przewożącej części systemy przeciwlotnicze pojawiły się w internetowych mediach społecznościowych. Tymczasem rosyjska telewizja „Wiesti” poinformowała, że ciężarówki wiozą 400 ton kasz, 100 ton cukru, 62 tony odżywek dla dzieci, 54 tony lekarstw i materiałów medycznych, 12 tysięcy śpiworów i 62 generatory prądotwórcze.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Witold Banach/gaj

12.08.2014 (IAR) – Władimir Putin obecnie gra o przetrwanie. Niepomyślny dla Rosji rozwój sytuacji na Ukrainie jest poważnym zagrożeniem dla jego władzy – uważa dyrektor Centrum Polsko Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia dr Sławomir Dębski, gość radiowej Jedynki.

Zdaniem eksperta prezydent Rosji jest obecnie w sytuacji bez dobrego wyjścia. Jeśli zaangażuje się w pełni na Ukrainie, to konsekwencje będą nieprzewidywalne i groźne dla jego pozycji w Rosji. Z drugiej strony, jeśli prorosyjscy separatyści przegrają, to poważnie uderzy to w jego autorytet.

Zapytany o działalność Centrum Polsko Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia dr Sławomir Dębski podkreślił, że taka instytucja dziś jest jeszcze bardziej potrzebna niż zwykle. Mimo, że większość Rosjan popiera politykę Władimira Putina, to wciąż jest duża grupa, która jej się sprzeciwia. To własnie do nich – według Sławomira Dębskiego – należy docierać. Jak dodał, warto przeciwstawiać się próbom kreowania z Polski głównego wroga Rosji.

Tymczasem rosyjskie władze wysłały na Ukrainę konwój z pomocą humanitarną. Wcześniej Stany Zjednoczone ostrzegły, że jeśli wjedzie on na terytorium Ukrainy, to potraktują to jako inwazję na to państwo.

Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)/Jedynka/md/kawo

polecam: „Chcesz miec pokój? Gotuj się do wojny!”, czyli – Na co gotuje się Rosja?

4. Rosja: manewry przy granicach UERosyjskie manewry na Kurylach i protest Japonii.

11.08.2014 (IAR) – Rosja rozpoczyna kolejne w tym roku manewry. Tym razem odbędą się w obwodzie pskowskim graniczącym z Łotwą i Estonią.

W 6-dniowych manewrach wezmą udział wojska desantowe. Zgodnie z planem, 15 samolotów transportowych IŁ-76 zrzuci 3 tysiące spadochroniarzy na bliżej nieoznaczone miejsce na poligonie. W ćwiczeniach weźmie też udział ponad 30 samolotów i helikopterów oraz sprzęt artyleryjski i obrony przeciwlotniczej. Manewry zakończą się strzelaniem ze wszystkich rodzajów broni zarówno w dzień jak i w nocy.

W ciągu ostatnich miesięcy, Rosja przeprowadziła szereg manewrów na terenie całego kraju, testując wszystkie rodzaje wojsk. Między innymi, 2 dni temu zakończyła ćwiczenia lotnicze w obwodzie astrachańskim na południu kraju, blisko ukraińskiej granicy. Wcześniej przeprowadziła tam manewry z udziałem systemów przeciwlotniczych ziemia-powietrze S-300. Z kolei, na początku lipca rosyjska armia przeprowadziła manewry Floty Czarnomorskiej.

W opinii niektórych ekspertów, narzędzia wojskowe stają się coraz wyraźniejszym elementem rosyjskiej polityki zagranicznej.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Włodzimierz Pac/Moskwa/dj

13.08.2014 (IAR) – Premier Japonii Shinzo Abe określił mianem „nie do przyjęcia” – rosyjskie manewry na Wyspach Kurylskich. Zapowiedział, że Tokio zamierza złożyć protest za pośrednictwem MSZ.

Południowa część archipelagu Wysp Kurylskich jest przedmiotem sporu między Rosją i Japonią. Rosja wczoraj rozpoczęła manewry na Wyspach Kurylskich. Biorą w nich udział żołnierzy z jednostek stacjonujących na samych wyspach oraz grupy spadochroniarzy z pobliskiego Kraju Nadmorskiego Rosji. W ćwiczeniach uczestniczą również okręty rosyjskiej Floty Oceanu Spokojnego. Aleksander Gordiejew , szef służby prasowej Wschodniego Okręgu Wojskowego Sił Zbrojnych Rosji oświadczył, że manewry maja planowy charakter i są jednym z etapów szkolenia żołnierzy.

To już kolejne manewry rosyjskiej armii. W poniedziałek rozpoczęły się manewry w obwodzie pskowskim blisko granic Estonii i Łotwy. W miniony piątek zakończyły się wojskowe ćwiczenia na poligonie Aszułuk na południu kraju a więc blisko granicy Ukrainy.

Na początku lipca Rosja przeprowadziła manewry Floty Czarnomorskiej. W opinii części ekspertów, narzędzia wojskowe stają się coraz wyraźniejszym elementem rosyjskiej polityki zagranicznej.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/WłodzimierzPac/Moskwa/nyg

źródło: stooq.pl

podobne: Rosja kończy ćwiczenia wojskowe. Koziej, Pisarski: scenariusze zachowania Rosji wobec Ukrainy. Braun o podżeganiu do wojny – POPIS Kowala. oraz: NATO-Rosja: manewry wojskowe i „renesans wrogości” (na pokaz?) i to: oraz: Bębny wojny? Manewry lotnicze w Rosji. USA wzmocnią siły lądowe i morskie w krajach na wschodzie NATO. Wywiad USA prognozuje wkroczenie Rosjan na wschodnią Ukrainę.

USA - Syria - by Opera Mundi

USA – Syria – by Opera Mundi

Reklamy

19 comments on “Azja: zagrożenie terroryzmem i groźba konfliktu (Korea Płn. gotowa do próby nuklearnej? Chiny i Morze Południowochińskie ). USA odpowiedzialne za sytuację w Iraku (Wlk. Bryt. niezdecydowanie). Ukraina: Ofensywa na pozycje separatystów. Konwój (nie)humanitarny Rosji, ćwiczenia wojskowe przy granicy UE i na Wyspach Kurylskich.

  1. Pingback: Ukraina: Donbas głoduje po odcięciu finansowania z Kijowa. W rok po Majdanie – 31 procent uważa że był to przewrót państwowy, za którym stała ukraińska opozycja albo Zachód. Sondaż o wojnie – Ławrow: Ukraina przygotowuje się do a

  2. Pingback: Ukraina i NATO (komentarz Janusza Korwin-Mikke). Rosja testuje pocisk balistyczny „Buława”. | Łódź Odysa

  3. Pingback: O chemii i alchemii czyli o praktyczności nauk tajemnych w prowadzeniu wojny i kontroli nad surowcami strategicznymi (z informacją włącznie). Dygresja o żelazie czyli Polska drugą Japonią. Metale ziem rzadkich. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Atak hakerski na międzynarodową skalę i Snowden jako czubek góry lodowej czyli… o bezpieczeństwie informacji, równych i równiejszych, masie (bez)krytycznej, oraz Polsce skazanej na zagładę | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s