Walki z islamistami: Syria – 3 miliony uchodźców, Irak – dramat chrześcijan. Stanisław Michalkiewicz: „Pustynna burza”.


1. Islamiści mordują syryjskich żołnierzy. Irak – walki z islamistami.

28.08.2014 (IAR) – Islamiscy ekstremiści dokonują egzekucji na syryjskich żołnierzach. Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka wczoraj i dziś zamordowano ponad 250 osób.

Dżihadyści z Państwa Islamskiego pochwalili się na Twitterze, że opanowali bazę lotniczą w mieście al Tabaka i opanowali syryjską prowincję Raqa. Według przedstawicieli Obserwatorium, bazy bronił garnizon składający się z 1400 żołnierzy. Około 200 zginęło w walce, a 700 udało się wydostać z oblężenia. Duża część z pozostałej grupy żołnierzy została pojamana podczas próby przekroczenia doliny Orontes. W internecie pojawił się film przedstawiający młodych mężczyzn w bieliźnie maszerujących wzdłuż drogi pod eskortą bojowników Państwa Islamskiego. Ich los nie jest znany. Prawdopowobnie zostali zamordowani.

Islamskie Państwo to terytorium na pograniczu Syrii i Iraku pod kontrolą islamskich terrorystów.

BBC/IAR/jp/kawo

29.08.2014 (IAR) – Nawet 200 żołnierzy syryjskiego rządowego wojska mogło zostać zgładzonych przez radykałów z Państwa Islamskiego. Tak twierdzą miejscowi aktywiści. Do masakry miało dojść w czwartek, gdy fanatycy opanowali jedną z baz lotniczych na północy Syrii. Z kolei inna grupa islamistów porwała 43 żołnierzy ONZ na Wzgórzach Golan, przy granicy z Izraelem.

Baza lotnicza Tabka jest jednym z najbardziej strategicznych miejsc na północy Syrii. Bojownicy Państwa Islamskiego przejęli ją w czwartek po kilku dniach walk. Już wtedy pojawiły się informacje o możliwych egzekucjach żołnierzy sił syryjskich. Teraz aktywiści informują, że radykałowie ścigali uciekających żołnierzy i w sumie mogli zabić około 200 osób.

W ostatnich miesiącach, gdy radykalni islamiści przejmują kontrolę nad kolejnymi terenami w Syrii i w Iraku, kilkakrotnie pojawiły się informacje o masakrach dokonywanych przez nich na żołnierzach syryjskiej armii. Z kolei w Iraku fanatycy dokonują rzezi chrześcijan i muzułmańskiej sekty jazydów.

Tymczasem radykalna grupa Al-Nusra, która kiedyś walczyła ramię w ramię z islamistami, a teraz tworzy osobną grupę, porwała 43 żołnierzy sił pokojowych ONZ na Wzgórzach Golan. Wszystko to stało się w dzień po tym, jak Al-Nusra przejęła kontrolę nad miejscowym posterunkiem na granicy z Izraelem. W ubiegłym roku dwukrotnie zdarzało się, że żołnierze ONZ byli przetrzymywani przez syryjskich radykałów, ale szybko odzyskiwali wolność.

Wojna domowa w Syrii kosztowała życie prawie 200 tysięcy osób. Początkowo o obalenie prezydenta Asada walczyła umiarkowana opozycja, ale z czasem została ona pokonana. Teraz głównym wrogiem władz w Damaszku są fanatycy z Państwa Islamskiego i Frontu Al-Nusra.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski/RTR/Haaretz/BBC/SOHR/ab

29.08.2014 (IAR) – Kurdyjskie wojska odbiły z rąk islamistów pola naftowe niedaleko Mosulu na północy Iraku. Radykalne siły Państwa Islamskiego nadal jednak kontrolują większość terenów wokół miasta. Nie wiadomo też, co dzieje się z żołnierzami ONZ, których porwała inna grupa radykałów przy granicy Syrii z Izraelem.

Kurdyjscy Peszmergowie jeszcze wczoraj przypuścili atak na trzy instalacje naftowe w rejonie Mosulu. Islamiści wycofali się, ale też wysadzili część pól w powietrze. Sytuacja w tym rejonie nadal jest trudna, bo radykałowie kontrolują większość terenów. W internecie zamieścili w ostatnich godzinach film z egzekucji jednego z kurdyjskich żołnierzy w samym Mosulu. Miało to być ostrzeżenie dla Peszmergów.

Fanatycy z Państwa Islamskiego oraz Frontu Al-Nusra kontrolują też coraz większe obszary w sąsiedniej Syrii. Grupa Al-Nusra porwała wczoraj 43 żołnierzy sił pokojowych ONZ z Fidżi, stacjonujących na Wzgórzach Golan, przy granicy syryjsko-izraelskiej. Kolejnych 81 żołnierzy z Filipin zostało przez islamistów otoczonych. „Nasi żołnierze są przygotowani na takie sytuacje i poniosą ryzyko, by nieść pokój. Nasz kontyngent ma prawo się bronić zgodnie z mandatem ONZ” – mówił rzecznik filipińskiego wojska generał Domingo Tutaan. Porwanie żołnierzy sił pokojowych potępiła ONZ.

Radykałowie z Państwa Islamskiego odnieśli w ostatnich miesiącach znaczne sukcesy zarówno w Syrii jak i w Iraku, zdobywając kontrolę nad kolejnymi obszarami, zwłaszcza na północy Iraku. W lipcu ogłosili powstanie islamskiego kalifatu.

Walkę z islamistami rozpoczęły już Stany Zjednoczone. Amerykańskie myśliwce, we współpracy z kurdyjskim wojskiem, bombardują pozycje Państwa Islamskiego. Waszyngton rozważa też podobne działania na terenie Syrii.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski/BBC/RTR/UN/eurovision/dyd

podobne: Koniec wojny w Gazie, czas na Syrię, gdzie fanatycy coraz mocniejsi. Libia zmierza w stronę wojny domowej. oraz: Irak: kurdyjscy rebelianci zajęli dwa pola naftowe.

2. Irak – dramat chrześcijanSyria – 3 miliony uchodźców.

28.08.2014 (IAR) – Sytuacja chrześcijan w Iraku jest dramatyczna – tak mówi Polskiemu Radiu łaciński arcybiskup Bagdadu Jean Slejman. Duchowny jest w Polsce na zaproszenie papieskiej organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Po tym jak radykalni fanatycy z Państwa Islamskiego opanowali tereny na północy Iraku i zaczęli masakry chrześcijan, jazydów i szyitów, z domów uciekły tysiące osób. Islamiści pod groźbą śmierci zmuszają ludzi do przejścia na sunnicką wersję islamu. Kilka dni temu dokonali egzekucji amerykańskiego dziennikarza Jamesa Foleya.

Arcybiskup Jean Slejman mówi Polskiemu Radiu, że chrześcijanie w Iraku żyją w strachu. Większość z nich chciałaby natychmiast opuścić Irak. „Wszyscy mówią: „pozwólcie nam emigrować”. Nikt już nie wierzy władzom – ani centralnym, ani lokalnym. To jest ogromna katastrofa chrześcijaństwa w Iraku. A ten strach jest obecny także w innych krajach Bliskiego Wschodu. Chrześcijanie chcą po prostu wyjechać, byle gdzie. Oni niczego nie planują, po prostu wyjeżdżają. Bo wszędzie jest lepiej niż tutaj” – mówi duchowny.

Za czasów Saddama Husajna w Iraku mieszkało około półtora tysiąca chrześcijan. Teraz, według szacunków, wyznawców Chrystusa jest już tylko 400 tysięcy.

Arcybiskup Jean Slejman podkreśla, że bojownicy z Państwa Islamskiego są bezwzględni i okrutni. Jak mówi, to nie są prawdziwi muzułmanie. „Państwo Islamskie to taka skomputeryzowana wersja islamu. Myślę, że naukowcy, psychologowie i historycy skomponowali po prostu nową religię, którą nazwali islamem, takim bardzo ideologicznym. A potem zaprogramowali w pewien sposób umysły tych, którzy teraz walczą. Ci bojownicy nie są ludźmi. Widać to po tym, jak zabijają, jak mówią, jak straszą, a także w jaki sposób używają mediów społecznościowych” – dodaje Slejman.

Państwo Islamskie kontroluje teraz ogromne obszary na północy Iraku i w Syrii. W lipcu ogłosili tam powstanie islamskiego kalifatu.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski/wcześn./em/

podobne: Cameron ostrzega przed ekstremizmem islamskim (będzie interwencja lądowa w Iraku?). Biskup Manchesteru wypomina władzom wojnę w Iraku, która pogorszyła sytuację chrześcijan na Bliskim Wschodzie. oraz: USA odpowiedzialne za sytuację w Iraku (Wlk. Bryt. niezdecydowanie)

29.08.2014 (IAR) – To największa katastrofa humanitarna naszej ery – tak o wojnie domowej w Syrii mówi ONZ. Według najnowszych danych, liczba uchodźców, którzy wyjechali z Syrii przekroczyła właśnie 3 miliony osób. Jeśli dodać do tego wszystkich tych, którzy uciekli w inne rejony swojego kraju, to okazuje się, że swoje domy opuściła połowa populacji Syrii.

Większość syryjskich uchodźców schroniła się w sąsiednich krajach: w Turcji, Jordanii, Iraku i Egipcie. Najwięcej, bo ponad milion osób uciekło do Libanu. „Gdy wyjechaliśmy z wioski, tajna policja zatrzymała nasz samochód i go zabrała. Musieliśmy więc uciekać piechotą przez góry, w kompletnej ciemności. W oddali słyszeliśmy, jak bombardują naszą wioskę” – mówiła w ubiegłym roku wysłannikowi Polskiego Radia Alia, która uciekła wraz z kilkunastoosobową rodziną.

ONZ alarmuje, że większość uchodźców albo koczuje w obozach albo kątem u innych rodzin. Nie mają pracy ani pieniędzy. Dodatkowo, ponowne zaostrzenie walk w Syrii spowodowało, że z kraju uciekają kolejni. Jednak jak tłumaczy rzeczniczka agendy ONZ do spraw uchodźców Melissa Fleming, teraz ucieczka jest trudniejsza niż kiedyś. „Mamy informacje, że Syryjczycy są zmuszani, żeby płacić łapówki na punktach kontrolnych, by wyjechać, a stawki cały czas idą w górę” – dodaje Fleming.

ONZ szacuje, że tylko w ostatnim roku z Syrii uciekło około miliona osób. Niektóre rodziny przez ostatni rok kilkakrotnie uciekały z wioski do wioski, by móc w końcu wydostać się z kraju. Wiele osób jest wycieńczonych i w stanie kompletnego szoku.

Liczbę ofiar syryjskiej wojny szacuje się na prawie 200 tysięcy osób. W ostatnich miesiącach kolejne tereny zdobywają fanatyczni radykałowie z Państwa Islamskiego. To właśnie oni są teraz największym przeciwnikiem wojsk prezydenta Baszara al-Asada. Stany Zjednoczone rozważają już nawet możliwość bombardowania pozycji islamistów w Syrii, podobnie jak miało to miejsce w przypadku bojowników Państwa Islamskiego w sąsiednim Iraku.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski/BBC/UN/wcześn./dyd

źródło: stooq.pl

podobne: Irak: pomoc dla Kurdów, Sunnici przeciw dżihadystom, masakra Jazydów

…Jak do tego doszło? Pisze Stanisław Michalkiewicz…

„…Co prawda kalifackie gołoworiezy prześladują przede wszystkim chrześcijan, co bezcenny Izrael może nawet skrycie cieszyć, ale kiedy chrześcijan na Bliskim Wschodzie już zabraknie, to może przyjść kolej na Żydów, na zasadzie przyświecającej Franciszkowi Fiszerowi. Jak wiadomo utrzymywał on, że w Polsce nie będzie dobrze, dopóki nie rozstrzela się 700 tysięcy łajdaków. Na zwróconą uwagę, że może nie uda się znaleźć tylu łajdaków, Fiszer odpowiedział, że to nic nie szkodzi – „dobierzemy z uczciwych”…

…pod koniec lat 70-tych, kiedy to do Teheranu przybył ajatollah Chomeini, a rewolucja dokonująca się pod hasłami religijnymi doprowadziła do obalenia szacha Rezy Pahlaviego i proklamowania w roku 1979 roku teokratycznego państwa islamskiego w Iranie, rozpoczęło się przechodzenie muzułmanów spod czerwonego sztandaru emancypacji pod „sztandar Proroka”, ale również ponownie pchnął islam przeciwko Zachodowi, za którego główną ekspozyturę uznał bezcenny Izrael. Trzeba powiedzieć, że Izrael, przede wszystkim poprzez swoje wpływy w Stanach Zjednoczonych, przyczynił się walnie do przyspieszenia tej ewolucji. Pierwsza operacja „Pustynna Burza” w roku 1991, której formalnym pretekstem było zajęcie przez Saddama Husajna Kuwejtu, co traktował on jako rodzaj wynagrodzenia za wojnę Iraku z Iranem, nie doprowadziła jeszcze do obalenia irackiego dyktatora. Ostateczne rozwiązanie kwestii irackiej nastąpiło po 11 września 2001 roku, kiedy to USA ogłosiły nową doktrynę wojenną, przyznając sobie prawo prewencyjnego zaatakowania dowolnego kraju w dowolnym momencie, jeśli zostanie on podejrzany o „terroryzm”. W następstwie drugiej wojny w Zatoce Perskiej w 2003 roku, Amerykanie schwytali Saddama Husajna, który po osobliwym procesie w sądzie został powieszony. W Iraku został zainstalowany marionetkowy „demokratyczny” reżim, ale kraj pogrążał się stopniowo w chaosie, przestając w rezultacie zagrażać bezcennemu Izraelowi.

Być może ta myśl doprowadziła do pojawienia się we Francji pomysłu utworzenia kieszonkowego imperium francuskiego pod nazwą Unii Śródziemnomorskiej. Przez kilka lat francuski prezydent Mikołaj Sarkozy bezskutecznie zabiegał o zgodę Naszej Złotej Pani z Berlina, aż wreszcie, na szczycie w Deauville, w październiku 2010 roku z udziałem prezydenta Miedwiediewa i Naszej Złotej Pani, zgodę taką uzyskał. Ten szczyt w Deauville poprzedził o miesiąc szczyt NATO w Lizbonie, na którym proklamowane zostało strategiczne partnerstwo NATO-Rosja. W rezultacie w grudniu 2010 roku rozpoczęła się jaśminowa rewolucja w Tunezji, która w miesiąc później doprowadziła do obalenia tamtejszego tyrana nazwiskiem Ben Ali. Do stolicy powrócili z emigracji w Paryżu przywódcy ugrupowań opozycyjnych, uchodzący za tzw. „naszych sukinsynów” i próbowali zapanować nad chaosem powstającym na skutek odblokowania radykalnych frakcji muzułmańskich. Ale nastroje rewolucyjne rozlały się w międzyczasie na Egipt i Libię, doprowadzając również i tam do obalenia tamtejszych tyranów, którzy strzegąc swego monopolu na tyraństwo, trzymali w szachu radykalne ruchy muzułmańskie.

W rezultacie chaosu, jaki w następstwie tych rewolucji nastąpił, ustało zagrożenie dla bezcennego Izraela nie tylko ze strony złowrogiego Iraku, ale również ze strony Egiptu i Libii. Podobna rewolucja wybuchła w Syrii, ale – w odróżnieniu od Libii, gdzie Rosjanie, najwyraźniej dotrzymując ustaleń szczytu w Deauville, pozostawili tamtejszego tyrana własnemu losowi, w Syrii stanęli dęba, w następstwie czego tamtejszym „bezbronnym cywilom” nie udało się obalić tamtejszego tyrana. Tymczasem obalenie syryjskiego tyrana było z punktu widzenia bezcennego Izraela celem kluczowym. Z uwagi bowiem na dwustronny układ wojskowy z Iranem, w razie izraelskiego uderzenia na Iran, Syria mogłaby zasypać bezcenny Izrael pociskami irańskiej produkcji, w jakie została szczodrze wyekwipowana. Dlatego warunkiem sine qua non udanej operacji niezidentyfikowanych samolotów i innych broni przeciwko złowrogiemu Iranowi, było zwycięstwo demokracji w Syrii. Niestety w następstwie sprzeciwu ruskich szachistów, syryjski tyran nie tylko utrzymał się w siodle, ale nawet jakby zaczął odzyskiwać siły.

W odwecie za doznane w Syrii upokorzenie, prezydent USA Barack Husejn Obama zapalił zielone światło dla przewrotu politycznego na Ukrainie, w następstwie którego kraj ten wprawdzie dostał się pod władzę dyrektoriatu żydowskich „oligarchów”, ale ruscy szachiści odebrali sobie Krym i wspierają wojnę domową w uprzemysłowionych obwodach Ukrainy, prowadząc ją ku gospodarczej zapaści. Na domiar złego, z chaosu wywołanego pustynnymi burzami i jaśminowymi rewolucjami wyłonił się Kalifat obejmujący rejony północnego Iraku i Syrii. Pod naporem fanatycznych wojsk Kalifatu armia iracka poszła w rozsypkę, pozostawiając im broń, w jaką uprzednio szczodrze wyposażyli ją Amerykanie, podobnie jak syryjskich „bezbronnych cywilów”, którzy doznawszy zawodu od USA, przeszli na nieprzejednane pozycje islamskiego fanatyzmu. Pod względem brutalności Kalifat najbardziej przypomina wojska Czyngis-chana, a w każdym razie poprzedza je taka sama groza, jak w przypadku tamtych, bo – jak słychać – nie tolerują najmniejszego oporu.

Nic nie wskazuje na to, by te wojska zatrzymały się u granic bezcennego Izraela, o ile oczywiście czegoś się nie przestraszą… 

całość tu: Pustynna burza

podobne: Przyganiał kocioł garnkowi. USA krytykują tłumienie przez reżimy demokratycznych protestów oraz:  Brzeziński zaleca ściślejszą współpracę USA – Chiny. i to:  USA – Rosja – Syria – Izrael – Palestyna a także: Wątek Izraela w syryjskim zamieszaniu polecam również:   USA – „Washington Post”: Obama gotów wesprzeć syryjską opozycję na koniec: W większej skali czyli… O co tak naprawdę chodzi w ukraińskiej tragedii

William Niu - Autodestrukcja

William Niu – Autodestrukcja

Reklamy

11 comments on “Walki z islamistami: Syria – 3 miliony uchodźców, Irak – dramat chrześcijan. Stanisław Michalkiewicz: „Pustynna burza”.

  1. Pingback: Po szczycie NATO: „Bazy” rotacyjne („szpica”?) w Polsce. Korpus NATO w Szczecinie podnosi gotowość bojową. USA organizuje zrzutkę na Irak, Afganistan i Ukrainę (manewry na zach. Ukrainy). Merkel: umowa NATO z Rosją wciąż ob

  2. Pingback: Kerry na Bliski Wschód. Thierry Meyssan: Przełom w polityce saudyjskiej. Geneza powstawania ISIL („Państwa Islamskiego”) czyli kto wypuścił dżina z butelki. | Łódź Odysa

  3. Pingback: Arabia Saudyjska: koalicja przeciwko islamistom. Syria uzna naloty za akt agresji. Niemcy i Wlk. Brytania: nie dla nalotów w Syrii i Iraku. Dżihadyści śmieją się z USA. Francuscy islamiści biorą udział w egzekucjach. Nigeria: islamiści z Boko Ha

  4. Pingback: Obama przed szkodą i po szkodzie głupi. Znowu będzie wspierał „umiarkowaną opozycję” w Syrii. Zapowiada zniszczenie ISIL ale wojsk nie wyśle, za to wyśle armię do „walki” z Ebolą. Secesyjne plany Teksasu. | Łódź Odysa

  5. Pingback: MaxTV news: Ebola & Khorasan. Laureat Pokojowej Nagrody Nobla mówi Wojna 20 razy w ONZ. Amerykański generał o szkoleniu „syryjskich rebeliantów”. | Łódź Odysa

  6. Pingback: Tomasz Otłowski: Wojna z Kalifatem: aspekty operacyjne. Nieudolność USA (celowa?) | Łódź Odysa

  7. Pingback: Czekając na barbarzyńców czyli o tym jak góra przyszła do Mahometa. | Łódź Odysa

  8. Pingback: Rosyjskie wojska na Ukrainie i Krymie. Ukraina się zbroi, kraje NATO i wydatki wojskowe. Wyciek tajnych dokumentów ws Iranu, negocjacje programu nuklearnego (Obama krytykuje nerwową reakcja Izraela). Irak – kolejna ofensywa przeciwko Państwu Isl

  9. Pingback: Destabilizacja Afryki przyczyną masowego uchodźstwa. UE nie ma polityki imigracyjnej ale chce zmusić do „solidarności” wszystkie kraje. Pomysły w sprawie imigracji problematyczne dla Polski. | Łódź Odysa

  10. Pingback: Wojujący Islam (również pośród uciekinierów z Afryki) i pokojowe przesłanie chrześcijan. Przyjmowanie uchodźców dobrowolne (UE potroi środki na walkę z nielegalną imigracją). Polska znowu oskarżana o kolaborację z nazistami przy holokauśc

  11. Pingback: Europa muzułmańska, „Państwo Islamskie” i prawdziwa twarz Islamu: broń w rękach imperialistów, terroryzm, idea rewolucji, czy też religia jak inne? | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s