Thierry Meyssan: Wątek ropy i gazu w walce z Państwem Islamskim. Paul Craig Roberts: Czy Rosja i Chiny czekają na moment, kiedy jedyną opcją będzie wojna?


„Każdy popiera antyterrorystyczny dyskurs Waszyngtonu i jego sojuszników znad Zatoki Perskiej. Jednocześnie, każdy rozumie, że stanowi on zaledwie oratorskie usprawiedliwienie wojny prowadzonej dla innych celów. Stany Zjednoczone deklarują, że chcą zniszczyć Państwo Islamskie, które same powołały do istnienia jako narzędzie przeprowadzenia czystki etnicznej w regionie, niezbędnej z punktu widzenia planu stworzenia „Wielkiego Bliskiego Wschodu”. 

Jeszcze bardziej zaskakuje to, że szalejących w Syrii ekstremistów chcą zwalczać z pomocą „umiarkowanej” opozycji, która składa się z tych samych dżihadystów, co Państwo Islamskie. Ponadto, Stany Zjednoczone zniszczyły w Rakkce budynki, które bojownicy IS opuścili dwa dni wcześniej. Te pozorne sprzeczności przesłaniają prawdziwe motywy wojny – wojny gazowej.

Kampania lotnicza Stanów Zjednoczonych w Iraku i Syrii jest wielce zastanawiająca: trudno zniszczyć ugrupowanie terrorystyczne, atakując je tylko z powietrza. W Iraku, Stany Zjednoczone i kraje GCC połączyły naloty z działaniami irackich i kurdyjskich wojsk. W Syrii zaś sojusznicy nie dysponują żadną siłą, zdolną stawić czoła Państwu Islamskiemu. Ale nawet w tym wypadku, jak wyraził się generał William Mayville, dowódca operacyjny w amerykańskim sztabie generalnym, „przeprowadzane naloty nie są zdolne porazić możliwości Państwa Islamskiego, jak i operacji, prowadzonych w innych regionach Iraku i Syrii” [1].

Zresztą, pomimo oficjalnych oświadczeń, Państwo Islamskie jest tworem Stanów Zjednoczonych i państw skupionych w Radzie Współpracy Zatoki Perskiej (GCC), mającym służyć interesom amerykańskim, i jak na razie nie zawiodło ich oczekiwań. Fakty mówią same za siebie:

• W maju 2013 r., senator John McCain udał się w nielegalną podróż do Syrii, gdzie spotkał się ze sztabem generalnym Wolnej Armii Syryjskiej (umiarkowanej), w którego skład wchodził Abu Yussef, alias Abu Du’a, alias Ibrahim al-Baghdadi, czyli obecnykalif Ibrahim (szef ekstremistów) [2].

• W styczniu 2014 r., agencja Reuters ujawniła, że prezydent Barack Obama zwołał tajne posiedzenie Kongresu, na którym przegłosowano zbrojenie i finansowanie do września 2014 r. „rebeliantów” w Syrii, także tych walczących w szeregach Państwa Islamskiego [3]. Było to tajne posiedzenie, a nie po prostu przy drzwiach zamkniętych, dlatego amerykańska prasa uszanowała jego sekretny charakter.

• Dumna z takiego wyróżnienia Państwa Islamskiego, Arabia Saudyjska przyznała się publicznie do faktu, że ugrupowaniem kieruje sam książę Abdul Rahman al-Fajsal [4].

• Szef izraelskiego wywiadu wojskowego, generał Aviv Kochavi ostrzegał natomiast przed rosnącą liczbą bojowników walczących przeciwko syryjskiej władzy i ujawnił, że członkowie Al-Kaidy, w tym członkowie Państwa Islamskiego (które od Al-Kaidy się jeszcze wówczas nie oddzieliło), byli szkoleni [pod nadzorem NATO] w trzech tureckich obozach, w Şanlıurfie, Osmaniye i Karamanie [5].

• W maju 2014 r., Arabia Saudyjska dostarczyła Państwu Islamskiemu broń ciężką, dopiero co zakupioną na Ukrainie, i znaczną ilość nowych aut marki Toyota, które miały być wykorzystane do opanowania terytorium Iraku. Transport zapewniły tajne służby Turcji, które wynajęły w tym celu specjalny pociąg.

• 27 maja, Masud Barzani, szef regionalnego rządu Kurdystanu w Iraku, udał się do Ammanu, by tam sprzęgnąć działania irackich Kurdów i Państwa Islamskiego przed planowaną ofensywą w Iraku. 1 czerwca, w Ammanie odbyło się jeszcze jedno spotkanie z udziałem wielu sunnickich sojuszników [6].

• Na początku czerwca, Państwo Islamskie i regionalny rząd Kurdystanu przeszły do ataku. Państwo Islamskie, zgodnie z powierzoną mu misją, siało terror, dążąc do przeprowadzenia czystki etnicznej, której w 2003 r. nie udało się zrealizować amerykańskim wojskom. W taki sposób dokonuje się plan stworzenia „Wielkiego Bliskiego Wschodu”, przyjęty w 2001 r. przez sztab generalny Stanów Zjednoczonych.

Stany Zjednoczone nie mają więc interesu w tym, by Państwo Islamskie zostało zniszczone, chyba że powoduje nimi nagłośniona przez media – i wątpliwa – kaźń trzech Amerykanów, która nie wydaje się jednak usprawiedliwiać takiego szkwału ognia nad Irakiem i Syrią.

O ile jasne jest, że celem trwającej kampanii lotniczej nie jest ten, o którym się tak szumnie mówi, o tyle nikt nie potrafi dokładnie powiedzieć, jakie zadanie realizuje. Jedynym pewnikiem jest to, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy z GCC przeprowadzili naloty na gmachy w Rakkce, które bojownicy IS opuścili dwa dni wcześniej, oraz na dwanaście rafinerii, leżących na wschodzie Syrii.

Po co więc bombardować rafinerie w wojnie wypowiedzianej rzekomo terroryzmowi? Według Pentagonu, znajdowały się one pod kontrolą Państwa Islamskiego, które czerpało z nich ogromne dochody.

Ta odpowiedź jest oczywiście błędna. Państwo, na które nałożono embargo, jakkolwiek by się nie starało, nie sprzeda gazu, czy ropy na światowy rynek. A Państwo Islamskie sprzedaje, i to pomimo rezolucji nr 1373 i nr 2170, przyjętych przez Radę Bezpieczeństwa odpowiednio w 2001 i 2014 r. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że IS kradnie paliwo w Iraku i Syrii, transportuje je rurociągiem do tureckiego portu Ceyhan, skąd przewożone jest do Izraela tankowcami wynajętymi przez Palmali Shipping & Agency JSC, kampanię turecko-azerskiego miliardera Mubarizego Gurbanoğlu. W porcie Aszkelon władze izraelskie dostarczają fałszywe certyfikaty pochodzenia, jakoby paliwo pochodziło ze złóż Ejlatu, a następnie wysyłają je do Unii Europejskiej, która udaje, że wierzy w jego izraelską proweniencję.

Przede wszystkim, jeśliby Stany Zjednoczone i GCC działały w poszanowaniu rezolucji nr 1373 (2001) i 2170 (2014), musiałyby zaatakować także iracki Kurdystan, jako że ta sama sieć logistyczna służy do eksportu gazu i ropy, kradzionych przez regionalny rząd Kurdystanu w Iraku. Tymczasem, nie tylko go nie atakują, ale i wspierają (w jego walce z władzą centralną w Bagdadzie, a nie z Państwem Islamskim) [7].

Naloty na syryjskie instalacje muszą być więc interpretowane jako chęć pozbawienia Syrii możliwości rafineryjnych, gdy w kraju zapanuje już pokój.

Nie uszło niczyjej uwagi, że w całej tej sprawie Stany Zjednoczone polegają na państwach członkowskich Rady Współpracy Zatoki Perskiej, w szczególności na Arabii Saudyjskiej. To, że saudyjskie samoloty nie opuszczają amerykańskiego terytorium nie ulega wątpliwości. Natomiast kłóci się z tym faktem – nie dająca się jednak całkowicie wykluczyć – informacja upubliczniona przez Iran, według której miałyby one stacjonować w Izraelu.

Często zwracałem uwagę na to, że jednym z najważniejszych celów wojny przeciw Syrii jest przejęcie kontroli nad ogromnymi złożami gazu naturalnego, jak i w ogóle nad syryjskim terytorium, przez które w przyszłości mógłby przebiegać rurociąg z Iranu, bądź, konkurencyjny względem irańskiego, rurociąg z Kataru i Arabii Saudyjskiej.

W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że od czasu wybuchu powstania w Noworosji i wsparcia, jakiego udziela mu Federacja Rosyjska, Unia Europejska próbuje znaleźć alternatywę dla rosyjskiego surowca. Na tym tle, rząd Iranu zaproponował europejskiemu odbiorcy swój gaz ziemny. Z taką ofertą wystąpił 9 sierpnia wiceminister ropy naftowej Ali Majedi [8]. Otwarcie europejskiego rynku pozwoliłoby Iranowi wyjść z blokady, w jakiej znalazł się po odcięciu przez Państwo Islamskie irackiej drogi wiodącej do Syrii.

Powyższa opcja, która realizuje interesy państwowe Iranu, choć oznacza zaniechanie przez prezydenta Mahmuda Ahmadineżada walki z imperializmem, może zostać uznana przez Waszyngton w ramach szerszego porozumienia, w czasie negocjacji grupy 5+1. Przy takim obrocie spraw, Teheran zrezygnowałby z badań w zakresie rewolucyjnej metody produkcji energii jądrowej, która mogłaby w przyszłości uniezależnić kraje Trzeciego Świata od ropy naftowej, a „Zachód” zniósłby w zamian sankcje przeciwko Iranowi.

Jednak taki scenariusz, jeśliby się miał urzeczywistnić, naruszyłby diametralnie równowagę sił w regionie. W takiej sytuacji Rosja nie zgodzi się raczej na członkostwo Iranu w Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Poza tym, taki scenariusz zakładałby inwestycję w rozmiarze 8,5 mld USD w budowę 1 800 km rurociągu i połączenie irańskich pól gazowych z systemem Nabucco. Irański gaz popłynąłby przez Azerbejdżan, Turcję, Bułgarię, Rumunię i Węgry do Austrii, skąd miałby zostać rozdystrybuowany do państw Unii Europejskiej. Powyższe szczegóły zostały potwierdzone przez szejka Hasana Rouhaniego w kuluarowej rozmowie z prezydentem Austrii Heinzem Fischerem podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ [9].

Uruchomienie systemu Nabucco byłoby dla Azerbejdżanu nie lada okazją, bo dzięki niemu mógłby z większą łatwością eksportować surowiec z pola gazowego Shah Deniz. W rezultacie, oddaliłby się od Moskwy i zacieśnił relacje z Waszyngtonem, co wyjaśniałoby także, dlaczego Baku tak niespodzianie zakupuje teraz w Izraelu sprzęt wojenny.

Z syryjskiego punktu widzenia, potencjalny zwrot w polityce energetycznej Iranu byłby bez wątpienia czymś pozytywnym, bo większość wrogów Syrii – poza Izraelem – nie miałaby już powodu kontynuować wojnę. Ponad to, oddalając się od Iranu, Syria stałaby się dla Rosji bardziej użyteczna. Jeśli dojdzie do podpisania tego porozumienia, Waszyngton będzie kontynuował destabilizację ziem zamieszkanych przez sunnitów, aby podtrzymać izolację pomiędzy Teheranem i Damaszkiem, i bez wątpienia wesprze Daesh w Dajr az-Zaur, ale resztę Syrii zostawi w spokoju.”

Tekst pochodzi z portalu Voltairenet.org.
źródło: geopolityka.org

„…ISIS to twór Waszyngtonu. W skład ISIS wchodzą dżihadyści, wykorzystani przez Waszyngton do obalenia Muammara Kaddafiego w Libii, a następnie wysłani do Syrii w celu obalenia Bashara Assada. Jeśli ISIS jest „siatką śmierci”, „marką zła”, z którą nie da się negocjować – jak oznajmił Obama – to ta siatka śmierci została stworzona przez sam reżim Obamy. Jeśli ISIS stanowi zagrożenie – jak twierdzi Obama – to w jaki sposób system, który jest twórcą tego zagrożenia, może być wiarygodny w walce przeciwko niemu?

W swoim przemówieniu B. Obama ani razu nie wspomniał o głównym problemie, z jakim musi zmierzyć się świat. Chodzi o niezdolność Waszyngtonu do pogodzenia się z faktem istnienia silnych i niezależnych państw, takich jak Rosja i Chiny. Neokonserwatywna doktryna Paula Wolfowitza zobowiązuje Stany Zjednoczone do utrzymywania statusu wyłącznego supermocarstwa. Wymaga to od Waszyngtonu „niedopuszczenia do tego, aby jakieś wrogie mocarstwo zdominowało region, którego zasoby – objęte wzmocnioną kontrolą – wystarczyłyby do stworzenia globalnej siły”. „Wrogie mocarstwo” to dowolny kraj, który ma wystarczającą siłę wpływu, pozwalającą na ograniczenie sprawowania władzy przez Waszyngton.

Doktryna Wolfowitza wyraźnie mierzy w Rosję: „Naszym pierwszym celem jest niedopuszczenie do ponownego pojawienia się nowego rywala, czy to na terenie byłego Związku Radzieckiego, czy gdziekolwiek indziej”. „Rywal” to dowolny kraj, który jest w stanie bronić własnych interesów lub interesów swoich sojuszników, którym zagraża hegemonia Waszyngtonu.

W swoim przemówieniu Obama powiedział, że Rosja i Chiny mogą być częścią waszyngtońskiego światowego porządku pod warunkiem, że zaakceptują hegemonię Waszyngtonu i w żaden sposób nie będą ingerować w sprawowaną przez niego kontrolę. Kiedy Obama mówi Rosji, że Stany będą z nią współpracować, „jeśli zmieni ona swój kurs”, chodzi mu o to, że Moskwa musi zaakceptować fakt, że waszyngtońskie interesy biorą górę nad rosyjskimi.

Bez wątpienia, jest to stanowisko mało elastyczne i nierealne. Jeśli Waszyngton będzie je podtrzymywał, wojna z Rosją i Chinami nastąpi…”

źródło: geopolityka.org

podobne: Chiny Rosja i i Iran uderzają w dolara. Złote ambicje Chin. oraz: Rosja – Chiny – USA (Izrael) – Unia Europejska. Thierry Meyssan: „Początek wielkiej zamiany ról”. i to: Azja: zagrożenie terroryzmem i groźba konfliktu (Korea Płn. gotowa do próby nuklearnej? Chiny i Morze Południowochińskie ). USA odpowiedzialne za sytuację w Iraku (Wlk. Bryt. niezdecydowanie). Ukraina: Ofensywa na pozycje separatystów. Konwój (nie)humanitarny Rosji, ćwiczenia wojskowe przy granicy UE i na Wyspach Kurylskich.

rys. Żukow

rys. Żukow

Advertisements

14 comments on “Thierry Meyssan: Wątek ropy i gazu w walce z Państwem Islamskim. Paul Craig Roberts: Czy Rosja i Chiny czekają na moment, kiedy jedyną opcją będzie wojna?

  1. Pingback: Ukraina kupi węgiel z Rosji. 3 tysiące osób podejrzanych o dezercję, sytuacja na froncie, reformy w kraju. Syria: Turcja nie wjedzie do Kobani. Niemcy: znowu starcia Kurdów i salafitów. | Łódź Odysa

  2. Pingback: Jak nie kijem go to marchewką. Ropa w zamian za zniesienie sankcji czyli… Iran po stronie zachodu. Syria: w Kobani znowu walki, Amerykanie dozbrajają Kurdów (wbrew stanowisku Turcji). | Łódź Odysa

  3. Pingback: Thierry Meyssan: Geopolityczne podłoże wojen przeciwko Syrii i Państwu Islamskiemu. Straty dżihadystów w Kobane. Tragiczny los porwanych przez Boko Haram. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Tomasz Otłowski: Wojna z Kalifatem: aspekty operacyjne. Nieudolność USA (celowa?) | Łódź Odysa

  5. Pingback: Rubel i cena ropy w dół. Rosjanie będą musieli „zacisnąć pasa”, ale na kryzys nie narzekają. W Ługańsku protesty. Rosjanie gotowi przyjąć uchodźców z Ukrainy. Sankcje Moskwy irytują Białoruś. | Łódź Odysa

  6. Pingback: Jacek Bartosiak o „prawdziwej geografii świata” i roli Polski jako drzwiach do panowania nad eurazją, oraz „teoria spiskowa” Piotra Siarki. Kto kogo, kiedy i dlaczego może im się (nie)udać czyli „Bitwa gigantów”.

  7. Pingback: Niezależny Portal Finansowy: Co się dzieje z cenami ropy? | Łódź Odysa

  8. Pingback: Andrzej Szczęśniak: Jak powstały petrodolary. | Łódź Odysa

  9. Pingback: Ukraina: Osiągnięto porozumienie w sprawie rosyjskiego gazu. Putin: rosną rezerwy walutowe i bezrobocie. Wojciech Jakóbik: Chiński Plan Marshalla? Rosja zamierza skorzystać. | Łódź Odysa

  10. Pingback: UE – spory zwolenników i przeciwników sankcji wobec Rosji. Wojna handlowa Rosji i Kazachstanu. Łukaszenka: Białoruś nigdy nie będzie częścią Rosji. Białoruscy i rosyjscy żołnierze ćwiczą blisko polskiej granicy. Rosja sprzedała rakiet

  11. Pingback: Od standardu złota do pieniądza fiducjarnego. Realny stan gospodarki USA, Teksas żąda od FEDu zwrotu złota, o cynicznych Grekach i ekspansji Chin. Czy świat finansów (a za nim cywilizacji zachodu) chyli się ku upadkowi? Polska na jedwabnym szlaku.

  12. Pingback: Jacek Bartosiak i geopolityka: Rosja uwiązana na Ukrainie czeka na propozycję USA w sprawie „rozbioru” Polski by w zamian pomóc poskromić Chiny. Potencjał Polski w konflikcie z interesem Niemiec (o „jedwabny szlak”). Rola prez

  13. Pingback: Europa muzułmańska, „Państwo Islamskie” i prawdziwa twarz Islamu: broń w rękach imperialistów, terroryzm, idea rewolucji, czy też religia jak inne? | Łódź Odysa

  14. Pingback: Tania ropa: dla jednych szansa dla innych kłopot, petrolandy walczą o przetrwanie. Nord Stream 2 kontra dywersyfikacja, który projekt upadnie? Połączenie elektroenergetyczne z Litwą rozpoczyna pracę. Bezpieczeństwo energetyczne Polski w kontekści

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s