Leonid Savin: Lobbing, jako najwyższa forma korupcji czyli… Rewolucję raz poproszę!


fragment:

„…Jak pisze Susan George, honorowa prezydent pozarządowej organizacji ATTAC France, „praktyka lobbingu wzięła swoją nazwę od holu brytyjskiej Izby Gmin, gdzie ludzie ze szczególnymi interesami i często pełnymi kopertami czekali, żeby zaczepić w celu rozmowy wchodzących i wychodzących deputatów… Przez stulecia takich praktyk ci ludzie, których nikt nie wybierał, stali się sławnymi, całkowicie wtajemniczonymi w sprawy państwa i quasi-legalnymi działaczami. Ich biura zajmują całe dzielnice w Waszyngtonie (K Street) oraz dzielnicę UE w Brukseli. Są w stanie przejść przez „drzwi obrotowe” i, po zakończeniu kariery w polityce, lepiej niż ktokolwiek wiedzą, jak zmienić świadomość prawodawców. Przez lata udoskonalili swoje metody, płacąc więcej niż kiedykolwiek, i osiągnęli niesamowite wyniki. Lobbing się opłaca”

…Lobbyści – to swego rodzaju narzędzie „miękkiej siły”. Jeśli to konieczne, pojawia się także „twarda siła” w postaci armii, prywatnych firm wojskowych i służb bezpieczeństwa, które eliminują nieustępliwe rządy i prezydentów. John Perkins w swojej książce „Wyznania ekonomisty od brudnej roboty” doskonale opisał, w jaki sposób pracują tacy lobbyści. Nazywa ich „gospodarczymi zabójcami”, których wspierają tak zwani „szakale” – ludzie ze służb specjalnych i najemnicy, w których gestii leży „ostateczna decyzja”.

Jako przykład przenikania się interesów biznesu, polityki i działań wojennych można przytoczyć Ahmeda Szalabi – przywódcę tak zwanego Narodowego Kongresu Iraku, który w 1998 roku zdołał przedstawić w amerykańskim kongresie Ustawę o wyzwoleniu Iraku, a następnie umiejętnie lobbował rząd USA, dążąc do obalenia Saddama Husajna. Do procesu przyłączyła się lobbystyczna kompania Black, Kelly, Scruggs & Healey (BKSH) – spółka zależną od Burson-Marsteller i narzędzie PR Partii Republikańskiej. Na pierwszym miejscu w całej tej działalności stały sprawy z kręgów wojskowo-przemysłowych oraz interesy przedsiębiorstw naftowych w USA. Jednocześnie, A. Szalabi nawiązał kontakty z Patriotyczną Unią Kurdystanu Jalala Talabaniego i Demokratyczną Partią Kurdystanu Massouda Barzaniego. W końcu rozegrano spektakl z proszkiem do prania w probówce, który został uznany za broń chemiczną Saddama Husajna. Sytuacja ta stała się zapalnikiem do rozpoczęcia działań wojennych. Wraz z upływem czasu ich skutki wydają się dla świata coraz bardziej dotkliwe.

Kiedy w grę wchodzą ogromne pieniądze, Amerykanie są w stanie pracować nawet na szkodę swoich sojuszników. Niedawno w dziennikarskim śledztwie „New York Times” przedstawiony interesujące informacje o tym, jak niektóre kraje wykorzystują chciwość amerykańskich polityków w swoich własnych interesach. Przytoczono przykład, jak wiceprezes i dyrektor programów polityki zagranicznej w Brookings Institution, Martin Indyk, odpowiedzialny za prowadzenie rozmów izraelsko-palestyńskich (a raczej za ich brak) otrzymał od rządu Kataru czek na 14,8 miliona dolarów, by pomyślnie sfinalizować „misję”!

Jest jeszcze inny, na pierwszy rzut oka paradoksalny, przypadek. Jeden lobbysta z kręgu znanych polityków USA zajmuje się działalnością w interesie Kataru, inny natomiast uważa za swój obowiązek walkę z nim. Oczywiście w zamian za określone honorarium. Ten emerytowany generał, Jack Keane, pomimo podeszłego wieku, radzi sobie z obsługą wielu klientów. Jest on jednocześnie specjalnym doradcą prywatnej kompanii wojskowej Academi, członkiem zarządu największego producenta czołgów i samolotów General Dynamics, partnerem inwestycyjnej firmy SCP Partners, zajmującej się zamówieniami w dziedzinie obronności, analitykiem wojskowym w telewizji Fox, a także dyrektorem własnej firmy konsultingowej GSI LLC. J. Keane lubi mówić w mediach o tym, jak Katar wspiera uzbrojenie islamskich grup terrorystycznych na Bliskim Wschodzie. Jednak według dziennikarzy z Nation, źródłem tego typu wypowiedzi jest fakt, że największym partnerem PMC Academi na Bliskim Wschodzie są Zjednoczone Emiraty Arabskie – rywal Kataru.

Można przytaczać przykłady tego, jak Stany Zjednoczone i ich sojusznicy z NATO przekupują polityków i ekspertów z innych krajów. W szczególności, gdy robi się to w celu promowania interesów NATO przez Radę Atlantycką, która od 2008 roku otrzymuje fundusze z 25 państw – członków NATO. Przedstawicielstwa Rady Atlantyckiej znajdują się także w krajach, które nie są członkami NATO, takich jak Czarnogóra i Ukraina. Petro Poroszenko, prosząc o wojskowe wsparcie dla Ukrainy, podczas swojej wizyty w Stanach Zjednoczonych w dniach 18–19 września, wystąpił nie tylko w Kongresie, ale również przed Radą Atlantycką. Różnorodne programy Rady Atlantyckiej obejmują wszystkie regiony świata i skupiają się na wielu populacjach. Priorytetem w ich działaniu jest praca z młodzieżą i szkolenie nowych przywódców – motoru przyszłych „rewolucji”.

Lobbing… – to ta sama korupcja, ale w granicach prawa. Tego typu działalność może być uznawana za najwyższą formą korupcji.”

tłum. Jolanta Pilawa
całość tu: geopolityka.org
…choć tekst dotyczy głównie szemranej działalności szeroko pojmowanego świata „zachodu”, czyli Ameryki i jej sojuszników, oraz ponadnarodowych instytucji w jakich sobie to towarzystwo działa na arenie międzynarodowej, to problem ten dotyczy absolutnie wszystkich rządów od zarania dziejów (nie tylko zachodnich!). Czym było ZSRR i inne reżimy leżące po tzw. „wschodniej stronie” żelaznej kurtyny nie trzeba dziś raczej nikomu wyjaśniać. Zawsze istniała i będzie istnieć w głowach ludzi jak świat długi i szeroki pokusa szybkiego i nieuprawnionego wzbogacenia się, bądź panowania kosztem innych. Chęci sięgnięcia po władzę nie w celu zapewnienia poszanowania praw narodu do jego SAMODZIELNEGO i WOLNEGO rozwoju a w celu zagarnięcia jak największej ilości bogactwa i woli tego narodu dla siebie i swoich popleczników, oraz odwrotnie – wykorzystania bogactwa w celu zdobycia nieograniczonej władzy nad jak największą ilością ludzi. W tym jednak rola i głowa świadomej zagrożenia części narodów, aby się przed tego typu urządzeniem państwa (oddania władzy nad własnym życiem i majątkiem w tego typu ręce) bronić.
Nie ma dziś bardziej zapłonowej dla konfliktów na świecie siły jak połączenie rządu z biznesem. Taka „współpraca” gdzie biznes kupuje sobie struktury państwa – które ma (przecież) obowiązek służyć w takim samym stopniu WSZYSTKIM obywatelom – nie ma nic wspólnego z „rozwojem gospodarczym”, gdyż załatwiane są partykularne interesy grupki ludzi z pogwałceniem praw do tego samego całej reszty. Takie niekonkurencyjne załatwianie sobie przewagi na rynku prowadzi prosto do patologii, gdzie zamiast decydować przedsiębiorczość decyduje chciwość, żądza pieniądza a nawet przemoc. Prawidłowy rozwój gospodarczy (a co za tym idzie również kulturowy i umysłowy – słowem cywilizacyjny) może zapewnić ludziom wyłącznie konkurencja na równych zasadach, gdzie nikt nie może być faworyzowany „z ustawy”, gdzie każdy podmiot żeby coś „sprzedać” musi wykazać się pomysłowością (innowacyjność rozwiązań) na wyższym poziomie od tego co proponuje ludziom konkurencja. Gdzie podmiot musi przekonywać do siebie konsumentów ceną, jakością, a wreszcie samą ideą i gdzie nie może liczyć na to że siłą „prawa” pisanego pod siebie zdobędzie sobie przewagę. Tylko tego rodzaju prawo działające na rynku (prawdziwie wolnym) jest w stanie inicjować rozwój w pożądanym kierunku bez działania na szkodę rozwoju cywilizacyjnego, prowadząc do usprawnień i ulepszeń dotychczasowych mechanizmów z poszanowaniem WOLNOŚCI każdego człowieka. Równość wobec prawa bez ulgi czy preferencji dla nikogo! Tymczasem w tym co obecnie obserwujemy, w co angażują się całe rządy (za nasze pieniądze!) nie ma ani odrobiny szczerej troski o wolność czy praworządność (oba terminy zastąpiła tzw. demokracja) tak jak nam się wmawia.
Żeby przywrócić świat na właściwe tory, państwo powinno się zajmować wyłącznie tworzeniem i egzekwowaniem sprawiedliwego prawa, w zakresie WYŁĄCZNIE stania na straży bezpieczeństwa, porządku publicznego i poszanowania własności prywatnej (bez bezpośredniego wpływu na jego kształtowanie). Ani jedna litera tego prawa nie powinna dotyczyć gospodarki, ekonomii czy innych dziedzin życia społecznego gdzie w grę wchodzi jakiekolwiek prawo własności. Krótko – karanie złodziei i bandytów! „Tylko” tym i niczym innym powinno zajmować się państwo. tymczasem zajmuje się czymś zupełnie innym –  Tomasz Cukiernik: Dotacje to wywiad gospodarczy.
…Odys
Demokracja
Reklamy

9 comments on “Leonid Savin: Lobbing, jako najwyższa forma korupcji czyli… Rewolucję raz poproszę!

    • oczywiście że jest dziś! Przecież żyjemy dziś a nie 1000 lat temu… Inną zupełnie jest kwestią że ludzkość istnieje nie od dziś, choć większość tej ludzkości zachowuje się jakby urodziła się właśnie dziś 🙂 To że mechanizm jest od x lat niezmienny to tylko potwierdza tezę zawartą w powiedzeniu że „historia lubi się powtarzać” i że choć na wielu stronach została napisana to jedną ma kartę – niezmienną bo ludzie wciąż popełniają te same błędy. Niemniej jednak żyjemy dziś a co będzie jutro zależy wyłącznie od nas (oczywiście w dużym uproszczeniu) i co zostanie zapisane na kolejnych kartach to tylko zależy od naszego „talentu” 🙂

      Polubienie

      • .. „historia lubi się powtarzać” .. niekiedy. najczęściej trwa, jest niezmienna. nie powtarza się – po prostu jest a my zaskoczeni spostrzeżeniem mówimy o powrocie. lobbing o którym piszesz był, jest, będzie. biały, szary, czarny – wybierz kolor a znajdziesz. przepraszam .. może tylko mam alergię na rewolucyjne sztandary.

        Polubienie

      • W sumie to ja udostepniłem to co ktoś inny napisał a od siebie kilka zdań żeby nie było tak że lobbing to wyłącznie domena świata „zachodu” (na czym skupił się autor artykułu)… Ja też mam alergie na rewolucyjne sztandary i nie ma za co przepraszać skoro potrafimy dostrzec zagrożenie jakie z owych rewolucji płynie dla nas… Tak jak napisałem większość ludzi tzw. „cywilizowanego świata” (jak lubi o sobie mówić) właśnie bywa zaskoczona historią i dla nich to co się dzieje to jakieś nowum i w tym nasza głowa (ludzi którzy potrafią historię czytać) by tym ludziom (bo przecież nie sobie) wciąż przypominać o genezie złych decyzji… Więc choć często gęsto musimy się powtarzać jak jakieś papugi, to przecież nie dla własnej próżności a dla ludzi którzy przeżywają tę historię po raz pierwszy 🙂 Ktoś musi się tym zajmować bo po przeciwnej stronie nie brakuje bezczelnych manipulacji aby zamaskować prawdziwe przyczyny głupoty jaką kieruje się większość ludzi brnąc tym samym do swojej zagłady i kolejnej tragedii dla nich samych (po raz kolejny! choć już dla innego pokolenia)… Sobie nie musimy niczego tłumaczyć bo jak widzę rozumiemy się bez słów 🙂

        Polubienie

  1. Pingback: Wiodący niemiecki dziennikarz: CIA naciska na media by promowały III wojnę światową | Łódź Odysa

  2. Pingback: Europa muzułmańska, „Państwo Islamskie” i prawdziwa twarz Islamu: broń w rękach imperialistów, terroryzm, idea rewolucji, czy też religia jak inne? | Łódź Odysa

  3. Pingback: W służbie zdrowiu czyli prosto do nieba. O walce rządu z „toksyczną konkurencją” w szpitalach i aptekach kosztem pacjentów i konsumentów | Łódź Odysa

  4. Pingback: Historia handlu wymiennego między wschodem i zachodem czyli rewolucja w zamian za zasoby naturalne. Ukraina (Ługańsk, Donieck, Baku, Batumi, ropa, Stalin, strajki u Rotszyldów) Rosja | Łódź Odysa

  5. Pingback: Konfiskata rozszerzona, donoszenie na samego siebie do fiskusa, ekologia (nie)podległości i inne „dobre zmiany” zasad życia w komunie… czyli „sekretne życie drzew” i „Młody las” (Kaczmarskiego) | Łódź Odys

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s