Pakiet klimatyczny – sukces Ewy Kopacz? Być może, ale to Polacy słono za jej sukces zapłacą. Cameron nie ma wątpliwości: UE chce ukraść pieniądze ludzi, których reprezentuje. Czy w GB przeleje się czara goryczy?


1. Po spotkaniu Kopacz -Hollande – MerkelNiemcy: prasa o pakiecie klimatycznym

23.10.2014 (IAR) – Po spotkaniu Ewy Kopacz z prezydentem Francji i kanclerz Niemiec jest zgoda na utrzymanie przez Polskę dotychczasowych obciążeń związanych z redukcją gazów cieplarnianych. W Brukseli trwa unijny szczyt poświęcony nowemu pakietowiklimatycznemu. Wciąż nie wiadomo jednak czy dostaniemy darmowe pozwolenia na emisję zanieczyszczeń po roku 2019.

Podczas rozmowy polsko – francusko – niemieckiej pozostali przywódcy czekali na rozpoczęcie obrad. Premier Ewa Kopacz próbowała przekonać Angelę Merkel i Francois Hollanda do rozwiązań korzystnych dla Polski. Przywódcy Niemiec i Francji – jak wskazują unijni negocjatorzy – przychylnie podeszli do zapisów o utworzeniu nowej rezerwy w wysokości 2 procent całej puli uprawnień dla biednych krajów Unii. Oznacza to, że większy ciężar redukcji spadnie na bogate kraje Wspólnoty.

Nie udało się jeszcze wywalczyć Polsce bezpłatnych certyfikatów dla firm energetycznych, co jest kluczowe jeśli chodzi o wzrost cen energii.

Teraz trwa kolacja, na której przywódcy 28 państw odniosą się do ustaleń Polski Niemiec i Francji.

IAR/ Skajewska& Majka &Naukowicz, Bruksela/mcm/

25.10.2014 (IAR) – Niemcy zapłaciły wysoką cenę za europejskie porozumienie w sprawie pakietu klimatycznego – ocenia „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Zdaniem gazety, koszty kompromisu spadną na niemiecką gospodarkę.

Komentator „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisze, że rząd Angeli Merkel wmanewrował się w Brukseli w trudną sytuację. Wynegocjowane porozumienie nie jest bowiem korzystne dla niemieckich ambitnych celów redukcji CO2. W dodatku zostało okupione dużym kosztem. Jak czytamy, aby przekonać do siebie „hamulcowych” w sprawie ochrony klimatu, jak Polskę czy Czechy, Angela Merkel poszła wobec tych krajów na dalekie ustępstwa. Wkład państw wschodnioeuropejskich w ochronę klimatu znowu został zmniejszony. Ciężar będzie musiała ponieść w większości niemiecka gospodarka.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” nazywa jednak porozumienie z Brukseli „rozsądnym kompromisem”. Gazeta ostrzega też przed zbyt ambitnymi celami klimatycznymi. Unia Europejska sama nie uratuje klimatu na świecie – czytamy we „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Wojciech Szymański/Berlin/dabr

źródło: stooq.pl

podobne: UE – Zamrożenie aukcji części pozwoleń na emisję CO2 zatwierdzone i to: „Die Zeit”: Polska ma powody, by bronić węgla jako źródła energii

komentarz autorstwa Pana Andrzeja Szczęśniaka:

„…czy to co uchwalono w Brukseli 23 października to sukces czy porażka Polski, rządu, energetyki, przemysłu?

Sukces.

Na skalę tego, co Pani Premier zapowiedziała, zakreślając minimalistyczne cele do osiągnięcia, obiecując że prąd w polskich domach nie zdrożeje. Coś na podobieństwo słynnej „ciepłej wody w kranach” Premiera Tuska. I rzeczywiście, w negocjacjach osiągnięto przedłużenie okresu bezpłatnych emisji dla energetyki. Więc sukces. Jednak koszty emisji (dzisiaj nieistotne dzięki niskim cenom pozwoleń) to tylko jeden z czynników wzrostu cen energii. Poza tym mamy inne składniki:

  • rosnące (poprzez zwiększenie udziału w miksie energetycznym) koszty energii odnawialnej
  • rosnące podatki energetyczne
  • rosnące koszty efektywności energetycznej
  • nieprzewidywalne (więc mogą pociągnąć ceny w dół, choć dzisiaj wydaje się to karkołomną prognozą) notowania giełdowe

Wzrostu cen energii odbiorca raczej więc nie uniknie.

Porażka.

A. Strategiczna. Polityka energetyczna Unii Europejskiej to odpowiedź na sytuację większości krajów naszego regionu, szczególnie tych wysoko uprzemysłowionych. Sytuację braku praktycznie wszystkich surowców energetycznych. Polska ma sytuację odmienną, mamy w obfitości węgla, elektroenergetyka i ciepłownictwo o niskich kosztach mogłyby być naszym atutem. Polska dysponuje przecież 85 procentami zasobów węgla kamiennego Unii. Dlatego to, co jest korzystne dla gospodarki Francji, Niemiec, czy szczególnie Danii, gdyż minimalizuje się import, zużycie, zwiększa bezpieczeństwo energetyczne, niekoniecznie jest korzystne dla Polski. Co warte zauważenia: z naszej polityki konkurencyjności Polski opartej na taniej sile roboczej i taniej energii – pozostała tania praca, której koszty są coraz niższe na tle Europy, więc można obwołać ogromny sukces, jednak trochę o tym nie wypada głośno mówić. Dawniej tania zaś energia nie jest wiele tańsza niż w Unii. Nie będzie zachętą do rozwoju przemysłu w Polsce, a mogła być, gdyż węgiel daje takie możliwości. Niestety nie w modelu przyjętym przez Unię. Porażką wszystkich rządów jest, że nie potrafiliśmy wywalczyć warunków, uwzględniających nasz potencjał i nasze interesy. Cóż więc się dziwić, że potem trzeba zamykać kopalnie?

B. Przemysłowa. Polityka energetyczna jest częścią polityki przemysłowej Europy, narzędziem re-industrializacji Starego Kontynentu. Dokładnie odwrotnie, niż słyszymy u nas. Z prostego powodu – jako kontynent ubogi w surowce, Europa nie chce rozwijać gałęzi opartych na dużym zużyciu energii, bo ją musi importować. To nie Ameryka, która ma wszystko – węgiel, ropę, gaz. Więc zamiast przemysłów energochłonnych Europa rozwija branże oparte na innowacyjności, czyli własności intelektualnej, patentach, technologiach. Ot, choćby taka energia odnawialna czy nowa gałąź „zielonego przemysłu” służącego ochronie przyrody. Lub europejski przebój – efektywność energetyczna, czyli najwyższa półka technologii od zegarka przez samochody do turbin parowych. Tu Europa jest liderem i na to stawia. Ale nas w tym miejscu nie ma. Niestety.”

źródło: szczesniak.pl

2. Totalna bezmyślność! Ewa Kopacz postanowiła zniszczyć polską gospodarkę! Straty sięgną minimum 265 mld zł!

„Ewa Kopacz podjęła na szczycie UE decyzję, aby zniszczyć polską gospodarkę. Wyrażenie przez nią zgody na nowy pakiet klimatyczny jest równoznaczne z popełnieniem gospodarczego samobójstwa przez nasz kraj. Rządowi propagandyści próbują nam wmówić, że dzięki realizacji nowej polityki w sprawie CO2 w Polsce pracę może zyskać nawet 100 tys. osób. – To prawda. Szkoda tylko, że nikt nie wspomina o tym, że jednocześnie pracę straci 400 tys. osób, a ceny prądu poszybują do góry nawet o kilkaset procent!

Brak veta ze strony Ewy Kopacz na propozycję unijnych biurokratów dotyczącą obniżenie emisji dwutlenku węgla o 40 proc. do 2030 roku oznacza katastrofę dla polskiej gospodarki. Produkcja energii elektrycznej przez dominujące w naszym kraju elektrownie węglowe przestanie się opłacać (poprzez narzucony sztucznie system opłat za pozwolenie na emisję CO2). Budowa nowych elektrowni (atomowych, wiatrowych lub na gaz ziemny) pochłonie dziesiątki miliardów złotych, które przełożą się na wzrost cen prądu zarówno dla przemysłu (co będzie skutkowało obniżeniem konkurencyjności gospodarki oraz inflacją), jak i odbiorców indywidualnych (większe rachunki za prąd = mniej pieniędzy w domowym budżecie). Trzeba będzie zamknąć kilkanaście kopalni węgla (brak zapotrzebowania na węgiel z uwagi na likwidację elektrowni). Istotnie wzrośnie również bezrobocie i bieda. Według wstępnych szacunków z powodu wejścia w życie nowego pakietu klimatycznego, pracę w naszym kraju może stracić nawet 400 tys. osób, które są żywicielami dla 1,5 mln osób. Zgodnie z wyliczeniami Instytutu Kościuszki oraz firmy doradczej Ernst & Young – ograniczenie emisji CO2, jakie zaakceptowała Ewa Kopacz, może obniżyć PKB Polski w latach 2014-2030 średnio nawet o 1 proc. w skali roku! W przeliczeniu na złotówki oznacza to stratę w wysokości minimum 265 miliardów złotych! Podziękujmy Ewie Kopacz za jej idiotyczną i bezmyślną decyzję…”

źródło: niewygodne.info.pl 

podobne: KE proponuje redukcję CO2 o 40% do 2030 r. i zwiększenie udziału OZE do min. 27%. Ekspert: brońmy się przed projektami klimatycznymi Brukseli. oraz: Ekoniezdary i ekozdrajcy z polskim paszportem. Polska zapłaci wysoką cenę za pakiet klimatyczny

3. Przedsiębiorcy do KE: zniszczycie polski przemysł

„Zniszczycie nas – tymi dramatycznymi słowami zwracają się do Komisji Europejskiej przedstawiciele najważniejszych branż polskiego przemysłu. Według ich informacji, jutro (środa 22.01.) w Brukseli Komitet do spraw Zmian Klimatu przedstawi propozycje kolejnych obostrzeń, związanych z emisją CO2.

Przedsiębiorcy twierdzą, że po akceptacji projektu w Polsce upadnie przemysł cementowy, wapienniczy, metali nieżelaznych, szklarski i papierniczy. Przeniesie się tam, gdzie taniej: na Ukrainę, Białoruś i dalej.

To będzie katastrofa – przewiduje przewodniczący Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu, Henryk Kaliś. Na wyprzedzającej brukselskie posiedzenie konferencji prasowej alarmował: w skali kraju stracimy 400 tysięcy miejsc pracy, stabilnych, „ozusowanych”, żyje z nich pośrednio półtora miliona Polaków.

Jan Deja z Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Cementu przekonywał, że katastrofalne zmiany już się dokonują. W cementowni Ożarów jest prawie gotowa, nowa inwestycja i – jak się wyraził – „stoi pod daszkami i czeka na lepsze czasy”. Tymczasem irlandzki inwestor wybudował cementownię na Ukrainie, w Kamieńcu Podolskim, bo tam brukselskie dyrektywy nie sięgają. Profesor Deja zauważył, że jeżeli nasze zakłady upadną, to i tak cement będziemy musieli sprowadzić, zapłacić za transport i przy okazji przewozu wyemitować dodatkowe CO2. Jego zdaniem, sprostanie przewidywanym nowym obostrzeniom obmyślanym w Brukseli, będzie kosztować tylko tę branżę prawie 800 milionów euro. Tyle by musiały cementownie zapłacić na wolnym rynku za uprawnienia do emisji gazów cieplarnianych. Profesor podkreślił, że za taką kwotę można wybudować nawet 5 zakładów poza obszarem Wspólnoty. Przewiduje, że szybko znajdą się umiejący liczyć chętni…”

całość tu: bankier.pl 

podobne: Gaz łupkowy za 24 lata. Zielona energia za droga. Nie mamy realnej alternatywy dla węgla.

4. Londyn Cameron-Barroso. Cameron bezsilny wobec Unii. Uważa że UE chce mu ukraść pieniądze ludzi, których reprezentuje.

20.10.2014 (IAR) – Brytyjski premier David Cameron i ustępujący szef Komisji Europejskiej, Jose Manuel Barroso posprzeczali się dzisiaj w kwestii Unii Europejskiej. Barroso podkreślał siłę, jaką państwa członkowskie zyskują dzięki Unii. Cameron – konieczność jej reformy, jeśli Wielka Brytania ma w niej pozostać.

Szef Komisji wystąpił z wykładem w Królewskim Instytucie Spraw Międzynarodowych w centrum Londynu. Premier Cameron w zakładach Forda na przedmieściach. Barroso przekonywał, że Unia bynajmniej nie tworzy superpaństwa, jak uważają Brytyjczycy:”Ja też pochodzę z kraju o długiej historii i dumnej tradycji. Większość Europejczyków jest raczej przywiązana do swojej tożsamości narodowej. Ale uważam, że nasza przyszłość to coraz ściślejsza unia narodów Europy, występujących jako suwerenne państwa po to, by wspólnie wzmóc swoją siłę i realizować własny interes” – mówił Barroso. Premier Cameron odpowiedział, że Brytyjczycy chcą renegocjacji warunków członkostwa Unii i referendum, w którym orzekną, czy to wystarczy, czy pora wystąpić.

„A w centrum tych negocjacji trzeba się odnieść do obaw ludzi w związku z imigracją. Dobrze wiem, kto jest moim szefem i przed kim odpowiadam – przed brytyjskim narodem, który nie zgłasza przesadnych żądań, ale chce załatwienia tej sprawy. I ja ją załatwię” – powiedział premier Cameron wyraźniej niż kiedykolwiek dotąd stawiając wszystko na jedną kartę i strasząc Unię brytyjskim referendum.

Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)Grzegorz Drymer/Londyn/mg

26.10.2014 (IAR) – Brytyjska prasa niedzielna donosi o ciosach wobec premiera Davida Camerona w związku z jego polityką wobec Unii Europejskiej. „Sunday Times” twierdzi, że opuszczają go ostatni europejscy sojusznicy, a „Sunday Telegraph”, że zawodzi go nawet własny rząd.

Podczas szczytu Unii Europejskiej w Brukseli kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała „Sunday Timesowi”, że odrzuca brytyjski postulat nałożenia limitów na swobodę przemieszczania się obywateli Unii. Merkel wyjaśniła, że niemiecka gospodarka za bardzo zależy od napływu pracowników z zagranicy. „Sunday Times” konkluduje, że wbiła tym gwóźdź do trumny imigracyjnych obietnic wyborczych Davida Camerona.

„Sunday Telegraph” uważa, że brytyjski premier nie będzie też w stanie dotrzymać słowa w innej sprawie – dopłaty 2 miliardów euro do brytyjskiej składki do budżetu Unii. Jest to wynik lepszy niż zakładano brytyjskich wyników gospodarczych. Cameron uznał, że Komisja Europejska zastawiła na niego pułapkę, bo dowiedział się o tej dopłacie w ostatniej chwili, podczas szczytu Unii w Brukseli. Ale „Sunday Telegraph” twierdzi, że pułapkę na premiera zastawił jego własny rząd. Komisja Europejska uprzedzała Londyn o wysokości wyrównania już 10 dni temu, tylko ministerstwa skarbu zwlekało z powiadomieniem Camerona. „Sunday Telegraph” dodaje, że jeśli premier dotrzyma słowa i nie wypisze czeku 1 grudnia, narazi Wielką Brytanię na ogromne kary umowne – milion 300 tysięcy funtów dziennie.

Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)Grzegorz Drymer/Londyn/to/

podobne: „To be or not to be”. Cameron pod coraz większą presją w kwestii obecności GB w UE. Atmosferę podgrzewa kandydatura Junkera na szefa KE i gadulstwo Sikorskiego.

źródło: stooq.pl

Bry­tyj­ski pre­mier David Ca­me­ron z pasją po­tę­pił Ko­mi­sję Eu­ro­pej­ską za pod­wyż­sze­nie ze­szło­rocz­nej unij­nej skład­ki Wiel­kiej Bry­ta­nii o ponad dwa mi­liar­dy euro. Jest to efekt lep­szych niż za­kła­da­no wy­ni­ków bry­tyj­skiej go­spo­dar­ki.

Pod­czas kon­fe­ren­cji pra­so­wej po szczy­cie David Ca­me­ron bił pię­ścią w mów­ni­cę po­tę­pia­jąc Ko­mi­sję, która przed­sta­wi­ła ten ra­chu­nek bez uprze­dze­nia i kon­sul­ta­cji. Jak mówił: To dwa mi­liar­dy euro i mie­siąc na za­pła­ce­nie. Ogrom­na suma, nie do przy­ję­cia, a to są pie­nią­dze po­dat­ni­ków, ludzi, któ­rzy mi dali po­sa­dę, któ­rych re­pre­zen­tu­ję.

Bry­tyj­ski pre­mier po­wie­dział, że z tego po­wo­du ze­rwał ob­ra­dy szczy­tu na po­ran­nej sesji go­spo­dar­czej i za­żą­dał spe­cjal­ne­go spo­tka­nia mi­ni­strów fi­nan­sów. Jak po­wie­dział, po­par­li go inni pre­mie­rzy, w tym Włoch Mat­teo Renzi, i za­cy­to­wał jego słowa: To nie suma, to śmier­cio­no­ścia broń. Czy oni nie ro­zu­mie­ją, że to dla­te­go lu­dzie w Eu­ro­pie uwa­ża­ją, że Ko­mi­sja skła­da się z tech­no­kra­tów i biu­ro­kra­tów bez serca i duszy?”.

Obec­ni na sali ko­re­spon­den­ci twier­dzą, że jesz­cze nie wi­dzie­li Da­vi­da Ca­me­ro­na tak roz­wście­czo­ne­go. Wśród jego bar­dziej ma­low­ni­czych okre­śleń zna­la­zło się: Nie trze­ba być de­tek­ty­wem, żeby zgad­nąć, że ktoś obe­rwał ga­zrur­ką w sto­ło­wym.

Ro­ko­wa­nia nad mo­dy­fi­ka­cją skła­dek mogą być bar­dzo trud­ne, gdyż 9 kra­jów musi do­pła­cić za ze­szły rok, ale 19 uzy­ska zwrot czę­ści swo­jej skład­ki, w tym Pol­ska – ćwierć mi­liar­da

IAR

źródło: wirtualnapolonia.com

podobne: Bezsensowny, szkodliwy dla rynku pracy i rodzin podatek, który wcale nie pomagał środowisku, już nie istnieje. Australia bez podatku węglowego.

…jak widzimy w UE nie tylko myśli się wspak (brew interesom milionów ludzi zamieszkujących Europę) ale uprawia się zbiorowy gwałt na elementarnych zasadach prawa które nie powinno NIGDY działać wstecz…. Ile jeszcze kosztów i upokorzeń zniesie Wielka Brytania? Czy Cameron może sobie pozwolić na nic nierobienie kiedy uniosceptycy na wyspach rosą w siłę i depczą mu po piętach? (Odys)

  1. Alina said

    „Cała ta unia jest dokładnie taką samą „konstrukcją gospodarczą” jak Amber Gold i wszystkie inne PIRAMIDY FINANSOWE. Nie należy więc się dziwić, że agent Tusk został nagrodzony bogatą posadą. Czym to się różni od nominacji UB-eckich w najbogatszych polskich spółkach państwowych, które przy takich szefach bankrutują?
    Gospodarka prowadzona przez unię jest taka sama, dlatego czeka ją szybki upadek, zgodnie z przepisami, procedurami, uprawnieniami, i za nasze ciężko wypracowane pieniądze.”

  2. Pani Alino nic dodać nic ująć…
    Ja dodam tylko że to co Pani Kopacz na dniach przyklepała jako „sukces” współtworzyły WSZYSTKIE opcje polityczne w Polsce poczynając na ś.p. Lechu Kaczyńskim i obłudnym PISie który w PE „romansował” z interesami niemieckimi na tym polu. Dziś chyba już tylko skończony dureń może myśleć że dowalanie polskiej gospodarce „darmowymi emisjami” (nie ma nic za darmo! bo to wszystko z podatków jest fundowane) opartej w około 90% na energii produkowanej z węgla (o czym wszyscy doskonale wiedzą!) jest dla nas jakimś „sukcesem”. Niesamowita hipokryzja zarówno rządu jak i tzw. „opozycji” (nie wiadomo tylko do czego – co najwyżej partyjnych interesów) zwłaszcza w kontekście bankrutujących (m. in. przez „politykę klimatyczną”) kopalni węgla w Polsce. (Najwyższy Czas!: Klimatyczna katastrofa. Ile Polska straci przez nieudolną politykę PIS i PO?).

I jeszcze jeden komentarz na koniec:

„…Tu nie chodzi o walkę z efektem cieplarnianym itp duperele. To typowy keynesizm pod płaszczykiem ekologii. Ta „walka” ma dać tyle miejsc pracy ile się da, a im bardziej bezproduktywne tym lepiej. Już metoda obliczania ile dane państwo emituje CO2 jest tak skonstruowana, by zatrudnić tysiące osób ktore wykażą, że Polska „truje”, a Niemcy są „czyste”. Jako chemik mogę powiedzieć, że jest znacznie prostszy sposób i wykonałbym tę pracę w pojedynke opierając się jedynie na powszechnie dostępnych danych nt. zużycia poszczególnych paliw w danym kraju. Jednak wtedy uzyskamy PRAWIDŁOWE wyniki, a nie zmanipulowane wewnętrznymi przepisami, a to nie na rękę takim „czyściochom” jak Niemcy czy nawet atomowa Francja. I tak UE posadzi na kominach polskich elektrowni i ciepłowni po kilku urzędników by liczyli gazy cieplarniane, a francuskie, włoskie czy niemieckie piecyki gazowe mogą je bezkarnie wypluwać w atmosferę. Nie jest ważne kto i ile emituje, ale kto tę emisję liczy…”

Kolejna kwestia to podstawianie sobie samemu nogi w kontekście potrzeby uniezależnienia się UE od surowców z Rosji! Czy sytuacja na krainie wpłynie na zmianę polityki klimatycznej UE? cynik9 i „globalne ocipienie”... (Odys)

podobne: „Zimne słońce”, handel „pozwoleniami na emisję CO2″ i jego ekonomiczne konsekwencje dla Polski oraz: Polska gospodarka, polski (jeszcze) węgiel i autostrady (pod niemiecką lupą). i to: Od 2005 r. średnia cena energii w UE wzrosła o 25 proc., a w USA – o 1 proc. Czy UE dokona weryfikacji polityki klimatycznej?

rys. Jerzy Krzętowski

rys. Jerzy Krzętowski

Reklamy

9 comments on “Pakiet klimatyczny – sukces Ewy Kopacz? Być może, ale to Polacy słono za jej sukces zapłacą. Cameron nie ma wątpliwości: UE chce ukraść pieniądze ludzi, których reprezentuje. Czy w GB przeleje się czara goryczy?

  1. Pingback: Energetyka w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP. To kosztuje | Łódź Odysa

  2. Pingback: Atak euro i polosocjalizmu. Przedsiębiorcy protestowali przeciwko polityce rządu. Będzie wspólny protest przewoźników i sadowników? | Łódź Odysa

  3. Pingback: Łupią nas na tym gazie niemiłosiernie! Porozumienie PGNiG i Qatargas w sprawie dostaw LNG to żaden sukces! Polski lobbing energetyczny w Brukseli. Wraca sprawa kary finansowej za niewdrożoną dyrektywę o OZE. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Grexit i Brexit. Przyszłość Wielkiej Brytanii w UE, Grecji w strefie euro. EBC i luzowanie ilościowe. Fatalne prognozy dla Francji która tonie w długach. Islandia: negocjacje czy pożegnanie z Unią. | Łódź Odysa

  5. Pingback: Polska gospodarka: Zgubne skutki skupu wieprzowiny. Polskie jabłka omijają embargo. Pozytywny dla gospodarki raport NBP. Emigranci przesyłają do Polski coraz mniej pieniędzy. Nowe propozycje w sprawie CO2 niekorzystne dla Polski. | Łódź Odysa

  6. Pingback: Reforma systemu handlu emisjami CO2 to gwóźdź do trumny polskiego przemysłu? Polityka klimatyczna UE to brudna gra o pieniądze. Dlatego polski węgiel leży na hałdach. | Łódź Odysa

  7. Pingback: 20 stopień zasilania czyli, jak jest lato to musi być… bez prądu(?) Tydzień upałów kosztuje gospodarkę Polski tyle ile kosztowałaby… nowa elektrownia o mocy 1000MW? | Łódź Odysa

  8. Pingback: Unia doigrała się Brexitu. Eurosceptycy tryumfują, skowyt histerii wśród euroentuzjastów (od lewa do PISu). Wielka Brytania przed historyczną szansą, a co z Polską? Czekam na Polexit. | Łódź Odysa

  9. Pingback: Unia energetyczna: polskie postulaty okrojone do minimum, dekarbonizacja to gwóźdź do trumny polskiego górnictwa (dla kogo pracuje D. Tusk?). Dyktat Niemiec i Francji w sprawie Grecji i sankcji. Gazprom sam sobie szkodzi. Polskie złoża „gazu z

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s