Atak euro i polosocjalizmu. Przedsiębiorcy protestowali przeciwko polityce rządu. Będzie wspólny protest przewoźników i sadowników?


W jednym dniu usłyszeliśmy dwie złe wiadomości mówiące o kolejnych szaleństwach eurosocjalistów i socjalistów rodzimych. Przedsiębiorcy mają dość regulacji i zdzierstwa podatkowego i protestują.

W ramach ekoterrorystycznego szału Unii Europejskiej od nowego roku ceny paliwa dla statków na Morzu Bałtyckim mogą wzrosnąć o 40 procent. To wynik tego, że w życie wchodzi unijna dyrektywa, która ogranicza zawartość siarki w paliwach używanych przez statki na Bałtyku i Morzu Północnym do 0,1 procenta.

Z kolei Sejm uchwalił ustawę, która wprowadza nową koncesję – na obrót węglem z zagranicy. Ustawa utrudnia też import węgla do Polski przez wprowadzenie systemu zabezpieczeń majątkowych, jakie mają składać importerzy. Ponadto ustawa zwiększa o 40 etatów ilość urzędasów w Urzędzie Regulacji Energetyki, na co podatnicy wydadzą 4 mln zł rocznie. Za uchwaleniem nowelizacji głosowało 435 posłów. Tylko dwaj posłowie zagłosowali inaczej. Przeciw była Anna Grodzka z Partii Zielonych, a Przemysław Wipler, poseł KNP, wstrzymał się od głosu.

W kogo uderzają euro- i polosocjaliści? Bezpośrednio w przedsiębiorców, którym utrudnia się prowadzenie działalności gospodarczej i podnosi jej koszty, a pośrednio w konsumentów, którzy pozostają na samym końcu gospodarczego łańcucha pokarmowego i za to wszystko będą musieli ostatecznie zapłacić z własnej kieszeni. Szacuje się, że w rezultacie droższego paliwa dla statków dojdzie do kilkunastoprocentowej podwyżki cen frachtu i biletów na promy. Natomiast utrudnienie importu węgla to uderzenie w sektor energetyczny, któremu trudniej będzie kupić tańszy węgiel z zagranicy i w efekcie więcej za prąd zapłacą i Polacy prywatnie, i polskie firmy.

W tej sytuacji nie ma się co dziwić, że przedsiębiorcy mają dość i około 200 właścicieli małych i średnich firm protestowało przed Sejmem przeciwko antyrynkowej polityce rządu PO-PSL. Jak poinformowało Polskie Radio, przedsiębiorcy żądali wprowadzenia ułatwień w funkcjonowaniu małych i średnich przedsiębiorstw, w tym m.in. zmiany sposobu rozliczania faktur i podniesienia kwoty wolnej od podatku, zmian w zasadach opłacania ZUS-u, ograniczenia uprawnień urzędników skarbowych, którzy dostają premie za wystawianie mandatów oraz uproszczenia przepisów.”

Tomasz Cukiernik za nczas.com

podobne: Tani węgiel solą w oku lobby górniczego. POwszechna zgoda na komunizację (certyfikaty jakości, koncesje) branży i dopłacanie do interesu za pieniądze podatników. oraz: „List uradowanego górnika” czyli 250 mln. „POmocy” na „zamknięcie” kopalni. Deficyt w kasie miedziaka z Lublina, który błaga o niskie podatki. Bankructwa firm. i to: Pakiet klimatyczny – sukces Ewy Kopacz? Być może, ale to Polacy słono za jej sukces zapłacą. Cameron nie ma wątpliwości: UE chce ukraść pieniądze ludzi, których reprezentuje. Czy w GB przeleje się czara goryczy? polecam również: KE proponuje redukcję CO2 o 40% do 2030 r. i zwiększenie udziału OZE do min. 27%. Ekspert: brońmy się przed projektami klimatycznymi Brukseli.

Przedsiębiorcy protestowali przeciwko polityce rząduBędzie wspólny protest przewoźników i sadowników?

07.11.2014 (IAR) -Przedsiębiorcy protestowali przeciwko polityce rządu. Przed Sejmem około stu właścicieli małych i średnich firm domagało się zmiany polityki rządu wobec tego typu firm.

Protestujący w trakcie manifestacji podpalili kukły premier Ewy Kopacz oraz ministra finansów.

Piotr Surmacki organizator protestu wyjaśniał, że przedsiębiorcy oczekują od rządu wprowadzenia ułatwień w funkcjonowaniu małych i średnich przedsiębiorstw i przedstawił kilka postulatów. Właściciele firm domagają się między innymi zmiany sposobu rozliczania faktur i podniesienia kwoty wolnej od podatku – mówili, że w Polsce jest ona najniższa – 3 tysiące złotych w Anglii 10 tysięcy funtów. Przedsiębiorcy domagają się również zmian w zasadach opłacania ZUS-u, oraz ograniczenia uprawnień urzędników skarbowych, którzy mają premie za wystawianie mandatów właścicielom firm.

Dominik Chernik podkreślał, że przedsiębiorcy chcą też, by Urzędy Skarbowe mogły sprawdzać ich dokumenty za krótszy niż do tej pory okres. Obecnie urzędnicy mogą kontrolować dokumenty za okres pięciu lat i dowolnie interpretować przepisy, tymczasem właściciele firm chcą, by ten okres skrócić do roku. Ponadto oczekują też uproszczenia przepisów dotyczących działalności.

Właściciele firm skarżyli się także na to, że są traktowani jak złodzieje i potencjalni oszuści, że nie są szanowani choć stwarzają aż 80 procent miejsc pracy w Polsce.

Przedsiębiorcy podkreślali, że górnictwo to tylko 3 procent polskiego PKB, a małe i średnie firmy to 67. Dlatego pytają „dlaczego rząd godzi się na dokładanie pieniędzy do kopalń, a przedsiębiorcom rzuca kłody pod nogi?”.

Przedsiębiorcy złożyli też w kancelarii Sejmu petycję ze swoimi postulatami.

Informacyjna Agencja Radiowa IAR Witold Banach/sk

podobne: Przedsiębiorcy walczą o skażony alkohol. Wiceminister popełnił przestępstwo? oraz: Kosztowna głupota. Nacjonalizacja rynku podręczników doprowadzi do bankructwa wielu przedsiębiorców, a dzieci stracą możliwość nauki z lepszych książek. i to: „Dziennik GP” – Firmy uderzone VAT-em. Ożywienie w gospodarce dusi przedsiębiorczość? a także: Dobrobyt pracownika jest ściśle związany z sukcesem przedsiębiorcy pracodawcy. polecam również: Czy rząd Donalda Tuska wraz z całą administracją podatkową postawili sobie za cel, by wszyscy przedsiębiorcy albo zbankrutowali, albo wyprowadzili się za granicę? i to: Co „prawdziwa prawica” Kaczyńskiego szykuje dla przedsiębiorców i reszty Polaków oraz: Marcin Nowacki o dokręcaniu śruby polskim przedsiębiorcom. a także: Rostowski vs. gospodarka…10 POtężnych ciosów dla przedsiębiorców polecam również: Dla złodziei figa z makiem – MISie mówią dośc!

10.11.2014 (IAR) – Przewoźnicy liczą milionowe straty i tracą cierpliwość. Od kilku miesięcy, po wprowadzeniu rosyjskiego embarga na unijne produkty, nasza sytuacja stale się pogarsza, a rząd nie reaguje – alarmują transportowcy i nie wykluczają wspólnych protestów z sadownikami.

Prezes Ogólnokrajowego Stowarzyszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych i Spedytorów „Podlasie” Waldemar Jaszczur powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że decyzja o dołączeniu do protestów może zapaść jeszcze w tym tygodniu.

Waldemar Jaszczur zwrócił uwagę, że problemy przewoźników mogą przełożyć się wkrótce na rynek pracy. „Tysiące kierowców, spedytorów i dyspozytorów, ludzi bezpośrednio i pośrednio związanych z naszą branżą tracą miejsca pracy” – alarmował rozmówca IAR. Podkreślił, że we wszystkich firmach tendencja jest taka, aby redukować zatrudnienie i sprzedawać zalegające na parkingach pojazdy, które generują koszty i od których przewoźnicy muszą płacić podatki.

Z niepokojem sytuację obserwują mieszkańcy regionów, w których szczególnie dużo jest firm transportowych. Do takich należy powiat łukowski na Lubelszczyźnie – przyznaje starosta Janusz Kozioł. Zwrócił uwagę, że tylko w gminie Trzebieszów funkcjonuje kilkadziesiąt firm, z których każda posiada kilkanaście lub kilkadziesiąt samochodów ciężarowych.

Polska jest liderem drogowych przewozów transportowych w Europie. Flota polskich przewoźników liczy ponad 150 tysięcy aut.

IAR/Tomasz Marciniuk/buch

źródło: stooq.pl

podobne: Pisarska: rosyjskie embargo wpływa tylko na ułamek eksportu do Rosji. Przewoźnicy o embargu: wielu grozi bankructwo. Moskiewskie media piszą o ewentualnym polskim embargu na rosyjski węgiel. oraz: Polskie rolnictwo w poważnych kłopotach, domaga się rządowego wsparcia. UE nie radzi sobie z sankcjami i nie pomaga. Ceny żywności spadają. Rosja kolejny raz uderza w polski eksport, korzysta Białoruś.

zamiast komentarza cytat:

…Oto właściciele ziemscy – na czym im zależy? By ziemia była płodna, a pogoda sprzyjająca. Ale co z tego wynika? Że zboża będzie pod dostatkiem, a cena się obniży, a więc zyskają na tym ci, którzy nie mieli majątku. Oto producenci – o czym nieustannie myślą? Aby udoskonalać swoją pracę, zwiększać moc maszyn, zdobywać surowce na jak najlepszych warunkach. A do czego to wszystko prowadzi? Do obfitości i niskiej ceny produktów, to znaczy, że wszystkie wysiłki podejmowane przez producenta, który się tego nawet nie domyśla, przekształcają się w zysk konsumenta, którym także ty jesteś. To samo dotyczy wszystkich zawodów. Co więcej, także kapitaliści podlegają temu prawu. Oni są bardzo zajęci zarabianiem pieniędzy, oszczędzaniem, czerpaniem korzyści z tego wszystkiego, co robią. To bardzo dobrze, ale im większy sukces odnoszą, tym bardziej przyczyniają się do zwiększania kapitałów i siłą rzeczy do obniżania procentu. A kto czerpie korzyść z obniżania procentu? Czyż najpierw nie pożyczkobiorcy, a w końcu konsumenci produktów, które są wytwarzane dzięki kapitałom? Nie ma zatem wątpliwości, że końcowy rezultat wysiłków każdej klasy to dobro wspólne wszystkich klas….” (Frédéric Bastiat)

Frederic Bastiat socjalizm

Reklamy

One comment on “Atak euro i polosocjalizmu. Przedsiębiorcy protestowali przeciwko polityce rządu. Będzie wspólny protest przewoźników i sadowników?

  1. Pingback: Rewolucyjne nastroje w Eurokołchozie: Strajk paraliżuje Belgię, Hiszpanie nie mają z czego oszczędzać, fala głodu w Wlk. Brytanii, Grecja ciągle na finansowej kroplówce, w Szwecji będą nowe wybory (rośnie poparcie nacjonalistów). | Łódź Od

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s