POPIS z PSL wygrywa wybory zwane „samorządowymi”. Partie antysystemowe „persona non grata”. Czy koryto zjednoczy lewicę bezbożną i pobożną?


PiS i PSL najwięksi wygrani, SLD i Nowa Prawica – najwięksi przegrani.

17.11.2014 (IAR) – PiS i PSL to najwięksi wygrani w wyborach samorządowych, zaś SLD i Nowa Prawica – najwięksi przegrani- takie głosy komentatorów powtarzają się po wyborach samorządowych.

Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory do sejmików wojewódzkich – wynika z sondażu exit-poll Ipsos dla TVP Info, TVN24 i Polsatu. Według tego badania, partia Jarosława Kaczyńskiego zdobyła 31,5 procent głosów, zaś drugie miejsce zajęła Platforma Obywatelska z wynikiem 27,3 procent. Trzecie miejsce dla PSL, które uzyskało 17 procent poparcia. Mandaty do sejmików zdobył także Sojusz Lewicy Demokratycznej – Lewica Razem z wynikiem 8,8 procent. Pozostałe ogólnopolskie komitety nie przekroczyły 5-procentowego progu wyborczego. Frekwencja wyniosła, według sondażu, 46,4 procent.

„Polskie Stronnictwo Ludowe i PiS to partie, które najlepiej poradziły sobie w wyborach samorządowych” – uważa politolog, doktor Bartłomiej Biskup, gość Polskiego Radia 24. Powiedział on, że każda z partii będzie chwalić się dobrymi wynikami, ale łatwo zauważyć, kto wypadł najkorzystniej. Politolog zauważył, że po przeliczeniu głosów na mandaty radnych okaże się, że najwięcej będzie ich mieć PSL, zyska też Prawo i Sprawiedliwość. W opinii doktora Biskupa, największym przegranym jest Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Socjolog, profesor Henryk Domański, mówił w radiowej Jedynce, że nic nie wskazywało na taki właśnie wynik wyborów. Jego zdaniem, w tej kampanii „PO nie zrobiła nic złego, a PiS nic dobrego”. Socjolog mówił, że afera z udziałem posłów PiS, którzy lecieli do Madrytu, powinien była osłabić tę partię, jednak tak się nie stało.

„PiS odniosło duży sukces, którym przyczyni się do budowania strategii na wybory parlamentarne” – uważa politolog profesor Ewa Marciniak, gość Polskiego Radia 24. PO odnotowała o cztery punkty procentowe mniejsze poparcie, niż w trakcie ostatnich wyborów, ale w dalszym ciągu pozostaje istotną siłą polityczną. Zwycięzcą w starciu o sejmiki wojewódzkie bezsprzecznie jest, w opinii profesor Marciniak, PiS. Jej zdaniem, ta wygrana da partii psychologiczną przewagę do budowania strategii przed wyborami parlamentarnymi. Zwraca jednak uwagę, że w wynikach wyborów do rady gmin prawdziwym zwycięzcą okaże się zapewne PSL. Największym przegranym wyborów samorządowych jest natomiast SLD. Zdaniem Ewy Marciniak, to konsekwencja rozbicia lewicy na mniejsze ugrupowania.

„Elektorat Nowej Prawicy obudził się przed wyborami samorządowymi” – uważa politolog, doktor Norbert Maliszewski. W opinii gościa Polskiego Radia 24, wyborcy tego ugrupowania wyraźnie zmobilizowali się w ostatnim czasie, choć i tak nie zapewniło to przekroczenia progu wyborczego. Według sondaży, ugrupowanie otrzymało 4,2 procent głosów. Źródła mobilizacji elektoratu doktor Maliszewski dopatruje się w ostatnich aferach na scenie politycznej. Choć Nowa Prawica nie będzie mieć udziału we władzach samorządowych, to jednak, zdaniem doktora Maliszewskiego, uzyskała przyzwoity wynik i będzie się dalej liczyć w rozgrywkach politycznych.

PiS i PSL to najwięksi wygrani w wyborach samorządowych, zaś SLD i Nowa Prawica – najwięksi przegrani. To ocena profesora Bohdana Szklarskiego z Uniwersytetu Warszawskiego i Collegium Civitas. Podkreślił on w rozmowie z IAR, że PiS może być bardzo zadowolone, zwłaszcza, że czas wyborów był dla niego wyjątkowo przykry, wziąwszy pod uwagę chociażby „aferę madrycką”. Profesor zwraca uwagę, że bardzo dobry wynik osiągnęło też Polskie Stronnictwo Ludowe i nic dziwnego, że prezes partii Janusz Piechociński triumfuje. Rozmówca IAR jest natomiast zdziwiony wynikiem SLD. Zaznacza, że z lewicą w Polsce dzieje się coś złego. Brakuje tam przwództwa, które jest podzielone – uważa profesor Szklarski. W jego ocenie, przeszło 40-procentowa wyborcza frekwencja to dobry wynik. Tym bardziej, że, jak podkreśla rozmówca IAR, nie było przyzwoitej kampanii przed wyborami.

Doktor Sergiusz Trzeciak, autor książki „Drzewo kampanii wyborczej, czyli jak wygrać wybory”, uważa nartomiast, że wielkie znaczenie dla polskiej sceny politycznej ma walka o stanowiska prezydentów dużych metropolii. Dla Platformy Obywatelskiej szczególnie ważne jest, czy dojdzie do drugiej tury wyborów prezydenta Warszawy. Gdyby Hanna Gronkiewicz-Waltz została ponownie wybrana w pierwszej turze, to, zdaniem Trzeciaka, miałoby to duże znaczenie psychologiczne dla PO. Gdyby natomiast doszło do drugiej tury, to byłoby to bardzo korzystne dla PiS-u, gdyż dałoby szansę powalczenia jego kandydatowi, Jackowi Sasinowi.

Politolog podkreśla, że komentując wyniki wyborów koncentrujemy się na partiach politycznych, a nie powinniśmy zapominać, że na poziomie małych i średniej wielkości gmin, często wygrywają lokalne komitety wyborcze. Stanowiska wójtów, burmistrzów, a nawet prezydentów miast zdobywają nieraz kandydaci niezależni. Politolog zwraca uwagę że w mniejszych miejscowościach często głosuje się na określone osoby, za to w większych miastach głos oddaje się głównie na partie, bo wielu z mieszkańców nie zna kandydatów.

Socjolog z Instytutu Spraw Publicznych, Filip Pazderski, zauważa, że ogólnopolskie afery nie przełożyły się na wyniki exit polls. Dotyczy to PiS i PSL-u. Zdaniem Pazderskiego, zwłaszcza ta druga partia powinna być zadowolona z wyników wyborów. Ekspert, który gościł w Polskim Radiu 24 podkreślił, że wyższa niż w wyborach europejskich frekwencja zaszkodziła Kongresowi Nowej Prawicy. Zdobyła ona bowiem zdecydowanie mniej głosów, niż w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Jeśli uwzględni się wyższą frekwencję to może się okazać, że na Nową Prawicę głosuje cały czas taka sama liczba osób.

Filip Pazderski uważa, że wyniki głosowania w samorządach będą wykorzystywane w grze politycznej przez przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi. Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział już, że partia zaczęła marsz do odzyskania władzy. Natomiast premier Ewa Kopacz musi, zdaniem socjologa, dużo zrobić, aby przekonać wyborców, że Platforma Obywatelska może jeszcze zaproponować coś nowego.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/dw/Siekaj/dyd/nyg

…najwięksi przegrani to w mojej ocenie sami Polacy. Raz – dzięki niskiej frekwencji pozwolili kolejny raz na to żeby beton partyjny sam się wybrał. Dwa – „wybrali” to co zwykle za co dostaną też co zwykle, czyli dalsze zadłużanie ich małych ojczyzn i emigrację młodzieży… Partie anty systemowe poniosły w tych wyborach klęskę a ich elektorat kolejny raz pokazał że poza internetem (gdzie dominuje w „lajkowaniu”) w realnej konfrontacji przy urnach nie istnieje. Obawiam się bowiem że nie da się wszystkiego zwalić na „wyższą frekwencję” wyborów samorządowych.

Piszą komentatorzy że z lewicą dzieje się coś niedobrego 🙂 Nic bardziej mylnego! Otóż te wybory pokazują że partie socjalistyczne i etatystyczne czyli LEWICOWE w swoich programach gospodarczych do których zaliczają się WSZYSTKIE cztery które przekroczyły tzw. próg wyborczy mają się jak najbardziej dobrze i nic im nie dolega poza tym że są właśnie lewicowymi partiami. To że wyborcy wolą lewicę pod sztandarem PO czy PIS albo PSL to tylko znaczy że SLD ze swoją antyklerykalną i pro lewacką (obyczajowo) strategią kolejny raz strzeliło sobie w stopę. Na lewicy gra i buczy! To tylko ludziom otwarcie walczącym z cywilizacją łacińską się nie poprawiło (dzięki Bogu) 🙂 (Odys)

 SLD zadowolony z wyniku, nie wyklucza współpracy z PiS.

17.11.2014 (IAR) – Sojusz Lewicy Demokratycznej zadowolony z wyników wyborów samorządowych. Sekretarz generalny partii Krzysztof Gawkowski nie wykluczył w radiowej Jedynce, że jego partia będzie współrządziła w województwach nawet z Prawem i Sprawiedliwością.

Poseł Gawkowski uważa, że choć jego partia prawdopodobnie uzyskała dużo gorszy niż poprzednio wynik w sejmikach wojewódzkich, dobrze spisała się na poziomie gmin i powiatów. Gość Jedynki mówił o sukcesie w miastach, gdzie lewica dotąd miała prezydentów – w większości z nich Sojusz uzyskał stan posiadania. W pierwszej turze kandydaci Sojuszu wygrali w Rzeszowie czy Dąbrowie Górniczej. Poseł SLD dodał, że większość radnych Sojuszu nadal będzie pełnić swoją funkcję.

Poseł Gawkowski uważa, że nawet w sejmikach wojewódzkich, SLD – według sondażu może współrządzić mimo średniego wyniku. Jak podkreślił, Sojusz nie wyklucza żadnych koalicji na szczeblu regionalnym, nawet z PiS-em, tym bardziej, że wielu jego wyborców zagłosowało za odsunięciem od władzy obecnej koalicji. Jego zdaniem, na poziomie lokalnym dotychczasowe podziały polityczne nie mają aż tak wielkiego znaczenia.

Według sondażu exit-poll Ipsos dla TVP Info, TVN24 i Polsatu, SLD uzyskało 8,8 procent głosów do sejmików wojewódzkich.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Jedynka/to/K.P.

źródło: stooq.pl

podobne: L polecam również: CBOS: 33 proc. Polaków uważa, że po 1989 r. trzeba było rozliczyć PRL. Wśród zwolenników „porozumienia” wyborcy PISu. oraz: wMeritum: Obłudnicy z „pseudoprawicy”. i to: Fenomen POpulizmu czyli… „NYT” o rosnących notowaniach Kaczyńskiego

…a zatem ludzie wybrali to co zwykle i nie dość że na szczeblu centralnym, to i na szczeblu „samorządowym” dalej będzie ich okradał i zadłużał stary i sprawdzony układ z Magdalenki i Okrągłego Stołu. W tym wypadku nie ma bowiem znaczenia czy pierwsze będzie PIS czy PO oraz ile mandatów zdobędzie SLD czy PSL… Wszystkie te partie tworzą układ zamknięty a różnice między nimi polegają wyłącznie na tym jaki udział z publicznego gorsza każdej z nich przypadnie, oraz po której stronie koryta i jak daleko od kurka z którego leci nasz szmal usiądą… A że dla tego celu potrafią się dogadywać między sobą nie zważając na „ideowe” różnice to już mało kto ogarnia… (już kiedyś po wygranej w wyborach w Elblągu PIS się z postkomunistami z SLD przeprosił)

„Wspólny cel to wspólne dzieło partykularyzmom basta” jak śpiewa poeta a zatem „nihil novi sub sole”… Tak jak Polska była tak i pozostanie socjalistycznym rajem dla tych na których Polacy po domach narzekają. Wiwat demokracja. Kolejny raz podtrzymuję swoją czarną prognozę że bez spektakularnego bankructwa państwa (a wraz z nim tzw. „samorządu”) nie dokonają się w Polsce żadne realne zmiany a elektorat pozostanie w sporej części bierny tak jak dotychczas, ku uciesze tych którzy od 25 lat tworzą polską scenę polityczną.

…Odys

PS… „…Polityka i politycy gniją na naszych oczach, a smród z tego rozkładu rozciąga się od Tatr po Bałtyk. Gdyby politycy rzeczywiście chcieli coś zmienić i ratować Polskę to zaczęliby od zmiany ordynacji wyborczej na okręgi jednomandatowe. Ale to pozbawiłoby liderów partii władzy i wpływów. To oni bowiem, a nie naród, decydują kto zasiądzie w parlamentarnych ławach. To partyjni przywódcy decydują, kto i z jakiego okręgu wystartuje. To oni rozdzielają „jedynki” na listach oraz tak zwane „miejsca biorące”. Jeżeli chodzi o trwanie tego patologicznego układu to mamy w Polsce wielki „Front Jedności Narodu” obejmujący wszystkie polityczne ugrupowania zasiadające w parlamencie. Tu Kaczyński zgadza się nie tylko z Tuskiem, ale i z Millerem, Piechocińskim czy Palikotem…” (Mirosław Kokoszkiewicz)

podobne: Żeby nam się chciało tak jak nam się nie chce czyli… (nie)Wybory do parlamentu europejskiego i słówko do fejsbukowych „wolnościowców”. oraz: CBOS: 33 proc. Polaków uważa, że po 1989 r. trzeba było rozliczyć PRL. Wśród zwolenników „porozumienia” wyborcy PISu. i to: Zamienił stryjek siekierkę na kijek, czyli socjologowie o POPISowych sondażach. a także: Dwa badania… jeden wniosek – „Dupa blada”  polecam również: Demokracja… czyli Dyktatura Durni. Australijczycy tracą do niej zaufanie.

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Advertisements

6 comments on “POPIS z PSL wygrywa wybory zwane „samorządowymi”. Partie antysystemowe „persona non grata”. Czy koryto zjednoczy lewicę bezbożną i pobożną?

  1. Pingback: Polacy wychodzą na ulice! Protesty przeciwko fałszerstwom wyborczym. Niestety na ignorancję nie ma paragrafu! | Łódź Odysa

  2. Pingback: POPIS na posiedzeniu „Parlamentarnego Zespołu ds. obrony wolności słowa” czyli… wiódł ślepy kulawego (Nagroda Darwina dla obu). Stanisław Michalkiewicz o „cyngielmanach” prezesa Kaczyńskiego. | Łódź Odysa

  3. Pingback: Czy POPiS zapewni sobie władzę na kolejne kilkadziesiąt lat? W co gra Kukiz i co powinien zrobić KORWiN. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Była konferencja, ale nie było opozycji. Różnica między negacją a opozycją oraz między prawicą a lewicą czyli… do czego nadaje się PIS. | Łódź Odysa

  5. Pingback: Minuta POPISu. Czy system znowu się obroni dzięki propagandzie spod znaku Virtual Insanity? | Łódź Odysa

  6. Pingback: System wyborczy to bubel bo źle przygotowano specyfikację przetargową. Nie wiadomo kiedy wyniki, ale PKW dostanie jeszcze więcej pieniędzy. Rekordowa liczba głosów nieważnych. Opozycja domaga się skrócenia kadencji nowych samorządów. Komorowsk

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s