Protesty przeciwko fałszerstwom wyborczym. Niestety na ignorancję nie ma paragrafu! Stanisław Michalkiewicz: Chaos kontrolowany


1. Mamy setki doniesień o przypadkach, gdy ktoś zagłosował ze znajomymi na kolegę, a ten miał zero głosów w tej komisji. Takie niezgodności można zauważyć i tak stosunkowo rzadko, bo tylko w przypadku kandydatów, którzy dostają kilka głosów, ale nie ma powodu by sądzić, że w przypadku popularniejszych kandydatów głosy również się nie „ulatniają”.

2. Członkowie pracujący w komisjach potwierdzają, że wystarczy, że dwie osoby w komisji się znają i mogą unieważnić dowolną liczbę głosów na dowolną partię, dopisując dodatkowy krzyżyk na kartach do głosowania.

3. W tych wyborach – przez problemy z systemem – panował wyjątkowy chaos. Głosy i protokoły przez wiele godzin oczekiwania pozostawały bez nadzoru.

4. PSL miał w poprzednich wyborach nieporównywalnie większy wynik w okręgu mazowieckim – właśnie tam, gdzie była nieporównywalnie większa liczba głosów nieważnych.

5. W tych wyborach WSZĘDZIE liczba głosów nieważnych w wyborach do Sejmiku jest ogromna (20 proc.!) i WSZĘDZIE PSL ma wynik mający się nijak to wszelkich sondaży, odczuć i zdroworozsądkowej oceny poparcia dla PSL-u.

6. KAŻDY mógł wygenerować sobie certyfikat i zalogować się do systemu liczącego głosy jako członek komisji.

7. W Szczecinie system stwierdził, że prezydentem został człowiek, który nawet nie kandydował.

8. W Krakowie w przypadku niezgodności protokołu z liczenia ręcznego z tym, co pokazuje system kazano poprawiać wynik ręczny na ten z systemu.

9. W czasie liczenia głosów doszło do włamań na serwery PKW.

10. Niektóre wyniki są podawane na podstawie poprzednich wyliczeń systemu, niektóre na podstawie liczenia ręcznego, bo system jest niewiarygodny….

…Podnosi się zarzut że nie wolno bez wyroku sądu oskarżać kogokolwiek o fałszerstwo. Zgoda! Ale czemu jednocześnie bez rzetelnego zbadania całej sprawy i wszystkich EWIDENTNYCH nieprawidłowości zakłada się (stwierdza ad hoc!) że wszystko odbyło się zgodnie z prawem? (Kali ukraść krowa – dobzie!… Kalemu ukraść krowa niedobzie”!). Warto obejrzeć naprawdę wnikliwą analizę sytuacji – MASAKRA!!! Kowal rozwala sądownictwo III RP w minutę !!! (reż.PRL24). Za dużo tego! Albo ktoś to wyjaśni, albo… morda w kubeł i „Polacy nic się nie stało”? A jednak „coś” się stało. Jeżeli ktoś potrafi obok tego na co zwraca uwagę Pan Kowal przejść obojętnie, i dalej będzie uznawał SŁUSZNE protesty i potrzebę DOGŁĘBNEGO zbadania sprawy za „odmęty szaleństwa”, to albo jest sam szalony, albo… 😉

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

 

 

 

 

 

 

…komentarz z nczas.com pisze Jola 20 hours ago

„Byłam członkiem komisji wyborczej i z całą odpowiedzialnością mogę potwierdzić, że wyborcy w 40-50 % nie mieli pojęcia jak głosować, głównie dlatego, ze same tzw. karty oraz instrukcje głosowania – m.in w TVP były bardzo mylące- czy celowo czy „przypadkowo” – nie ośmielam sie wyrokować. W każdym bądź razie byłam przerażona obserwując zdezorientowanych ludzi skreślających „dla świętego spokoju” obojętnie kogo z pierwszej lepszej strony (a tam akurat było PSL), stawiając krzyżyki na każdej karcie – kartce (zgodnie z instrukcją) lub nie wybierając nikogo.Stąd też tyle głosów na PSL i głosów nieważnych. Proste jak drut.
Osobiście sądzę, abstrahując od powyższego, że największy przekręt tak przy tych jak i kilku ostatnich wyborach to jednak zawsze tzw. „sondaże” „niezależnych firm”, które POstkomunie zawsze b. mocno zawyżają wyniki, co przekłada się na atawistyczne reakcje wyborców głosujących na „przywódców stada” a nie na słabeuszy. Tu prokuratora powinna wkroczyć już dawno. np. do WP, TVP czy GW, gdzie przed samymi wyborami tytuły głosiły wielkie zwyciestwo PO. To nie są pomyłki lub złe obliczone sondaże – to celowe wprowadzanie wyborców w błąd – fałszowanie danych dla osiągnięcia okr. korzyści – w normalnym, demokratycznym kraju – po prostu kryminał.”

…Protestować przeciw wypaczeniom owszem można a nawet trzeba. Tyle że ciężko będzie unieważnić te wybory tylko dlatego że ktoś nie umie policzyć głosów, które zostały jednak w tych wyborach oddane czy się to komuś podoba czy nie. Chyba że ktoś udowodni celowe ich sfałszowanie przez osoby z komisji, nie kierując się przy tym faktem że ludzie z własnej głupoty sami unieważniali masowo swoje głosy oddając je właśnie tak jak to opisuje Pani Jola. (Odys)

Tymczasem jeden z możliwych scenariuszy opisuje Pan Michalkiewicz:

„…Sondaże bowiem, jak wiadomo, nie są po to, by opinii publicznej pokazywać rzeczywiste preferencje, tylko – preferencje prawidłowe, zatwierdzone przez komitet połączonych szefów sztabów naszych okupantów, którzy od 1989 roku, to znaczy – od uzgodnień, jakie zapadły w ścisłym gronie w Magdalence, aranżują tubylczą scenę polityczną. Ale o ile za komuny koordynacja stała na wysokim poziomie, o tyle dzisiaj niestety szwankuje. Może to być skutkiem nadmiernego rozmnożenia bezpieczniackich watah, które – bywa – zaczynają nawet wyaresztowywać się nawzajem – podczas gdy za komuny była tylko SB i wojskowa „dwójka”, więc i o koordynację było łatwiej. Dodatkową komplikację powoduje okoliczność, że o ile za komuny zarówno SB, jak i razwiedka służyły Związkowi Radzieckiemu, o tyle teraz jedna bezpieczniacka wataha służy niemieckiemu BND, druga – na przykład stare kiejkuty – amerykańskiej CIA, z kolei inna – izraelskiemu Mosadowi, nie mówiąc już o tych, które po staremu służą ruskiemu GRU albo FSB, z którą szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, pan generał Nosek, jeszcze w 2010 roku podpisał porozumienie o współpracy, zatwierdzone następnie przez zimnego ruskiego czekistę Putina.

W takiej sytuacji koordynacja staje się przedsięwzięciem szalenie trudnym, toteż nic dziwnego, że i Państwowa Komisja Wyborcza, na którą spada zadanie i trud liczenia głosów, nie miała innego wyjścia, jak ogłosić awarię systemu informatycznego, która musi potrwać dopóty, dopóki bezpieczniackie watahy nie ustalą, jak ma być, żeby było dobrze…”

całość tu: wirtualnapolonia.com

Panika w PKW, wygrało zaplecze polityczne PSL! – Stanisław Michalkiewicz o wyborach samorządowych 21.11.2014 „Polski punkt widzenia”

…wiadomo. Nikt by nie uwierzył w zwycięstwo skompromitowanej PO w tych wyborach, więc niczym królik z kapelusza wyskakuje PSL ze swoim „nadspodziewanie” dobrym wynikiem i tym sposobem prolonguje władzę dotychczasowej koalicji tyle że w samorządach (gdzie też wydaje się nie małe pieniądze – zwłaszcza „unijne”). Teraz PIS może sobie wygrywać wybory parlamentarne, bo PO z PSLem mają już zagwarantowany byt materialny w drugiej linii – bezpiecznie daleko od epicentrum kłopotów, które z pewnością spadną lawinowo na tych którzy po wyborach parlamentarnych wezmą władzę w Polsce. Po kolejnych wyborach bowiem wygodna rola PISu jako wiecznej opozycji się skończy (czy tego w PISie chcą czy nie 🙂 ) i podejrzewam że przewaga z jaką ta partia wygra, będzie na tyle znaczna że samemu (bądź w koalicji z SLD) będą rządzić krajem z ogromnym długiem publicznym, z coraz trudniejszą sytuacją w służbie zdrowia i innych państwowych branżach, w zakładach pracy z udziałem Skarbu Państwa (takich jak górnictwo), z bankrutującym ZUSem, z dogorywającym pod wysokimi podatkami sektorem prywatnym (spadającymi wpływami z podatków) itd. itp. To wszystko odziedziczy „nowa” władza, by  natychmiast się skompromitować i zostać znienawidzoną w bardzo szybkim tempie.

To wszystko dzięki „códowi na órną” który jest majstersztykiem – bezczelnie chamskim, ale ktoś to dobrze skalkulował że ta bezczelność ujdzie władzy bezkarnie. Po trupie „demokracji”, ale ryzyko się opłaci 😉

…epilog:

„…Oku­pu­ją­cym PKW zo­sta­nie po­sta­wio­ny za­rzut na­ru­sze­nia miru do­mo­we­go z ar­ty­ku­łu 193. ko­dek­su kar­ne­go. Grozi za to grzyw­na, ogra­ni­cze­nie wol­no­ści lub jej po­zba­wie­nie do roku.

Wczo­raj wie­czo­rem do sie­dzi­by PKW we­szła grupa pro­te­stu­ją­cych, któ­rzy za­ję­li salę kon­fe­ren­cyj­ną i do­ma­ga­li się m.​in. na­tych­mia­sto­wej dy­mi­sji człon­ków PKW. W związ­ku z tym Ko­mi­sja zde­cy­do­wa­ła o prze­rwa­niu prac.

Obec­na na miej­scu po­li­cja przez kilka go­dzin nie pod­ję­ła in­ter­wen­cji. Przed pół­no­cą ad­mi­ni­stra­tor bu­dyn­ku zło­żył za­wia­do­mie­nie o po­peł­nie­niu prze­stęp­stwa z ar­ty­ku­łu 193 ko­dek­su kar­ne­go na­ru­sze­nie miru do­mo­we­go. Jak po­wie­dzia­ła kom. Anna Kę­dzie­rzaw­ska z ze­spo­łu pra­so­we­go KSP ad­mi­ni­stra­tor kil­ka­krot­nie zwró­cił się do pro­te­stu­ją­cych o opusz­cze­nie bu­dyn­ku. Po tej proś­bie część osób opu­ści­ła do­bro­wol­nie bu­dy­nek, ale część po­zo­sta­ła.

– W związ­ku z tym ad­mi­ni­stra­tor bu­dyn­ku po­pro­sił po­li­cję o pod­ję­cie in­ter­wen­cji. Funk­cjo­na­riu­sze jesz­cze raz po­pro­si­li o opusz­cze­nie bu­dyn­ku przez osoby zgro­ma­dzo­ne, a gdy to nie po­skut­ko­wa­ło wy­pro­wa­dzi­li te osoby – po­wie­dzia­ła Kę­dzie­rzaw­ska.

Wcze­śniej przed sie­dzi­bą PKW od­by­ła się ma­ni­fe­sta­cja „Stop ma­ni­pu­la­cjom wy­bor­czym” z udzia­łem m.​in dzia­ła­czy Ruchu Na­ro­do­we­go, Kon­gre­su Nowej Pra­wi­cy i Sto­wa­rzy­sze­nia So­li­dar­ni 2010. Część pro­te­stu­ją­cych we­szła do bu­dyn­ku. Za­ję­li salę kon­fe­ren­cyj­ną do­ma­ga­jąc się na­tych­mia­sto­wej dy­mi­sji człon­ków PKW, unie­waż­nie­nia nie­dziel­nych wy­bo­rów sa­mo­rzą­do­wych i po­wtó­rze­nia ich oraz zmia­ny obec­ne­go prawa wy­bor­cze­go.

PKW zde­cy­do­wa­ła o prze­rwa­niu prac. Jak na­pi­sa­no w uchwa­le PKW, wtar­gnię­cie do sie­dzi­by Ko­mi­sji dużej grupy osób stwa­rza­ło „za­gro­że­nie dla bez­pie­czeń­stwa pracy PKW, pra­cow­ni­ków KBW i do­ku­men­ta­cji wy­bor­czej.

Pro­test prze­ciw­ko „fał­szer­stwom wy­bor­czym” odbył się także w Kra­ko­wie. We­dług po­li­cji uczest­ni­czy­ło w nim ok. 700 osób.”

Opracowanie Onet.pl na podstawie: IAR, Twitter, Wirtualne Media, PAP

Grzegorz Braun – pikieta pod PKW (20.11.2014)

…Wiec był świetnym pomysłem! Można go było jednak kontynuować na zewnątrz budynku bez niszczenia mienia i naruszania czyjejś własności. Szkoda że skończyło się jak zwykle, ale dobrze że w miarę spokojnie i bez ofiar w ludziach. Brawo za pomysł i słuszne postulaty, ale wykonanie nie było niestety moim zdaniem do końca przemyślane.

Pan Braun głośno mówił żeby nie dać się sprowokować a jednak tłum dał się sprowokować (łącznie z Panem Braunem). Powstały niepotrzebne koszty dla organizatorów i niepotrzebne zatrzymania przez Policję która była w prawie żeby interweniować. Opinia o „warchołach” oraz „zamachu na państwo” i „demokrację” poszła w świat i zwykli ludzie właśnie tak będą na tę sprawę patrzeć – bo tak im to pokarzą i zrecenzują media. Okupacja siedziby PKW niepotrzebnie przesłoniła sporą listę patologii jakie miały miejsce w tych wyborach łącznie z niekompetencją PKW a słuszne postulaty protestujących zostaną zagłuszone przez nowy „skandal” – bo taka będzie powszechna narracja TiVi i wszystkich liczących się polityków którym jest bez różnicy kto ile głosów dostał bo to jeden układ.

Tak to niestety działa, więc pozostaje zacisnąć pięści i cierpliwie się „zbroić” nie dając prowokować i czekać na odpowiednią okazję aż system zacznie się sypać pod własnym złodziejskim ciężarem. Każdy osioł obładowany zlotem w końcu padnie kiedy nie będzie już miał co żreć. Polska jest na skraju bankructwa i przykro na to patrzeć ale bez wykrwawienia się państwa żeby jego skorumpowany aparat nie miał już na czym żerować się nie obejdzie.

…Odys

podobne: POPIS z PSL wygrywa wybory zwane „samorządowymi”. Partie antysystemowe „persona non grata”. Czy koryto zjednoczy lewicę bezbożną i pobożną?

PS… Po Wystąpieniu Grzegorza Brauna w trakcie procesu zatrzymanych w siedzibie PKW (22 listopada 2014)

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

No i sporo się wyjaśniło w kwestii tego kto i jak zażądał rzekomego opuszczenia sali przez okupujących, bo do tej pory sam byłem przekonany o tym że Pan Braun z premedytacją puszczał żądania administratora mimo uszu.

Tymczasem można domniemywać że Pan Braun opuściłby z własnej woli pomieszczenie gdyby administrator zwrócił się z takim żądaniem, (albo zrobił to jak należy, skoro „ktoś” utrzymuje że takie żądanie zostało wysunięte) bezpośrednio do Pana Brauna i osób mu towarzyszących. W całym zamieszaniu i tumulcie jaki panował w pomieszczeniu nie wolno markować tego typu aktów woli. Taki akt woli powinien być jasno sprecyzowany i dobitnie skierowany do konkretnych osób, z dołożeniem należytego starania o to, żeby osoby których dotyczy wiedziały czego się od nich żąda i że to dotyczy bezpośrednio ich. Bez jednoznacznych dowodów świadczących o tym że Pan Braun celowo puszczał mimo uszu owe wezwania (od uprawnionych do tego ludzi) do opuszczenia pomieszczenia, w mojej ocenie miał on prawo przebywać dalej w tym pomieszczeniu w przekonaniu że nie narusza niczyich praw. Zwłaszcza że wcześniej (jak wynika z zeznań) został zaproszony do budynku w sposób bezpośredni przez konkretną (i uprawnioną) osobę której nazwisko pada podczas przesłuchania i w zeznaniach.

Czy sąd w ten sposób zinterpretuje zaistniałą sytuację nie wiem, ale domniemanie niewinności Pana Brauna bez jednoznacznych dowodów na celowość bagatelizowania przez niego żądań administratora budynku, uważam za obowiązujące w pierwszej kolejności.

polecam również: Bogdan Goczyński: Polskie sądy – studium urzędniczej psychopatii. Dziwne zachowanie wymiaru sprawiedliwości w sprawie Grzegorza Brauna. Państwo superpolicyjne.

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Wirtualna Polonia

Protest ponad podziałami przeciw kpinie włądzy i PKW z obywateliProtesty przeciwko ACTA odniosły sukces – powtórzmy to – piszą w swoim apelu organizatorzy organizowanych protestów. Polacy ponad podziałami partyjnymi postanowili się skrzyknąć i wyjść na ulice. Będą w czwartek – 20 listopada 2014 roku – protestować przeciwko fałszerstwom wyborczym i nieudolności Państwowej Komisji Wyborczej. Czas powiedzieć ludziom władzy, że naród ma dość „państwa teoretycznego”. Żądamy unieważnienia wyborów i rozpisania nowych oraz dymisji rządu Ewy Kopacz.

View original post 464 słowa więcej

Reklamy

5 comments on “Protesty przeciwko fałszerstwom wyborczym. Niestety na ignorancję nie ma paragrafu! Stanisław Michalkiewicz: Chaos kontrolowany

  1. Pingback: Powyborczy Przegląd Tygodnia w Klubie Ronina czyli o tym jak demokraci wyśmiewają monarchistę, ale sami żądają od władzy żeby sama się obaliła. KNP brata się z Ruchem Narodowym! | Łódź Odysa

  2. Pingback: POPIS na posiedzeniu „Parlamentarnego Zespołu ds. obrony wolności słowa” czyli wiódł ślepy kulawego (Nagroda Darwina dla obu) | Łódź Odysa

  3. Pingback: „Oczy są ślepe, gdy rozum zajęty jest czymś innym” czyli… salon i Komorowski w strachu, wyścig populizmu wyborczego z użyciem mitu JOWów, a wszystko i tak zostanie po staremu! | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s