Romuald Szeremietiew: Czy będziemy solidarni w obronie?


„W dniu 3 listopada br. gen. Bogusław Pacek (doradca MON) poinformował opinię publiczną: „Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak powołał Romualda Szeremietiewa na stanowisko szefa Biura Inicjatyw Obronnych. Powstaje ono przy Akademii Obrony Narodowej.” W mediach komentowano to doniesienie: „Wielki powrót Szeremietiewa.” Po upływie miesiąca od wypowiedzi doradcy ministra obrony widzę, że wielką przesadą było określanie mojego powrotu jako „wielki”. Dziękuję wszystkim, którzy okazali zainteresowanie i deklarują chęć współpracy z BIO w listach przesyłanych za pośrednictwem mojej prywatnej skrzynki pocztowej oraz profili społecznościowych. Ich ogromna ilość utwierdza mnie w przekonaniu, że idziemy w dobrym kierunku. Problem jest tylko w tym, czy ten kierunek jest dla wszystkich oczywisty i czy potrafimy być solidarni przygotowując się do obrony Ojczyzny.”
Walka orłów (figura w śniegu) http://photo.net/photodb/photo?photo_id=5594256

Walka orłów (figura w śniegu) http://photo.net/photodb/photo?photo_id=5594256

Niestety ale władza już tak podzieliła Polaków że chyba tylko pod groźbą więzienia taka „solidarność” (nawet tu wewnątrz kraju! w polskim społeczeństwie) byłaby możliwa. Wymaganie od tak skłóconego społeczeństwa, które w sporej części dość jawnie deklaruje obojętność, o ile nie skrajną nienawiść do państwa polskiego, żeby odejmowało sobie od ust by sponsorować korpus ekspedycyjny (bo tym dziś jest właśnie nasza armia), albo żeby ochotniczo udzielało się w inicjatywach obronnych – to pobożne życzenia.

Nie da się budować potencjału obronnego w oderwaniu od gospodarczego… Tzn. w sumie da się! Tylko czy Polska ma się przez to stać drugą Koreą Płn. albo czy ma wrócić do PRLu tylko po to by być „potęgą militarną”?Owszem pod przymusem podatki dalej będą zdzierane i obywatel nie ma tu nic do powiedzenia, i władza może sobie te pieniądze dalej wydawać jak chce. Na tym polu nic się rzecz jasna nie zmieni, tylko czy o to właśnie polskim władzom chodzi? Nie da się świadomej woli chęci obrony kraju całego narodu (jego siły żywej i środków materialnych których ubywa!) zastąpić grupkami fascynatów militariów. Nie da się zawodowego żołnierza (albo szkolonego regularnie na konkretnym sprzęcie poborowego/rezerwisty – Wojny wygrywają rezerwiści… polska armia swoich nie szkoli bo nie ma za co) zastąpić paramilitarną organizacją amatorów, choćby się szkolili 24 godziny na dobę w maszerowaniu i strzelaniu z wiatrówek do tarcz. Owszem trzeba te ruchy rozsądnie zagospodarować i wykorzystać ich entuzjazm, ale nie na zasadzie papierowej deklaracji o współpracy przy ogniskach czy pogadankach patriotycznych (Armia Krajowa powraca. Będzie więcej wojsk na wschodzie Polski. Modernizacja armii zgodnie z planem) a potem może nadawania takich czy innych „certyfikatów” z podziękowaniem za udział w tym że się ludzie spotkali i pogadali, piwa napili i kiełbasy z ognia albo słynnej żołnierskiej grochówki pojedli. To też! i owszem, ale potrzebne są KONKRETY. A konkrety to szkolenie całych pododdziałów na konkretnym sprzęcie i w konkretnych wariantach taktycznych w obronie. Na to jednak potrzeba konkretnych pieniędzy, które na drzewach nie rosną. Tymczasem gospodarka zdycha, dług publiczny rośnie a kilka milionów obywateli zamiast budować dobrobyt kraju musiało uciec przed panującą w nim nędzą. Jak tak dalej pójdzie to nie będzie tu nawet komu partyzantki prowadzić o jakiej przepraszam za wyrażenie pieprzył swojego czasu gen. Polko. Swoją drogą jeżeli poważny żołnierz snuje tego rodzaju plany obronne dla polskiego narodu to o czym tu w ogóle mówić?Często słyszę takie buńczuczne deklaracje, że „musi nas być stać na armię”. Ja się pytam co to znaczy MUSI? Kto musi? Z czego musi skoro ten kraj i jego potencjał gospodarczy z premedytacją jest wykańczany. Armia, obronność kosztuje a z czego ją utrzymać kiedy jedyne czego przybywa Polsce to cyferek w długu publicznym? Z pustego i Salomon nie naleje a armia się sama nie wyżywi (tak jak kiedyś nieboszczka partia deklarowała). Tymczasem marnotrawstwo i tak ubogich środków trwa w najlepsze, niczego konkretnego w zdolności bojowej naszej armii, której głównym zadaniem powinna być OBRONA Polski, jak nie przybyło tak nie przybywa (poza zdolnością ekspedycyjną na kiwnięcie palcem „sojuszników”).Jak i na co wydano pieniądze przeznaczone na „modernizację” i „uzawodowienie armii” to też temat bardzo ciekawy bo niestety nie widać właśnie tego konkretu o jakim Pan Szeremietiew mówi. Na co również tyle razy zwracał osobiście uwagę (Czas najwyższy na rewizję strategii obronnej i to: MON chce kupić okręty podwodne bez rakiet manewrujących, eksperci są krytyczni), podobnie jak gen. Skrzypczak (Siemoniak: pracujemy nad doraźnymi zmianami w planie modernizacji wojskaza co wyleciał z zajmowanego stanowiska dwukrotnie, raz jako żołnierz a drugi raz jako wice MON). Tymczasem wydawać dziesiątki miliardów każdy potrafi… Założyć kolejny administracyjny twór w postaci takiego czy innego „BIO”, to też nie problem. Konkretów jak nie było tak nie ma a i w przyszłość strach przez to nawet patrzeć.

O pokładaniu nadziei w „solidarności” naszych sojuszników nie chce mi się nawet mówić. Obyśmy nigdy nie musieli tego sprawdzać, skoro nasz najbliższy sąsiad będący w tym samym sojuszu nie godzi się oficjalnie na żadne nowe bazy NATO w Polsce i krytykuje pomysł budowy u nas tarczy antyrakietowej a jedyne na co go stać to sprzedać nam czołgi wątpliwej jakości i wymagające poważnych poprawek by dociągnąć do jakichś minimum standardów pola walki z udziałem wojsk pancernych (pomijając już to że takie czołgi można dziś zniszczyć na sporą odległość zanim gdziekolwiek dojadą). Jesteśmy traktowani jak dojne krowy ewentualnie stacja utylizacji nikomu niepotrzebnego sprzętu a nie jak poważny sojusznik (Nabici w F-16. Eugeniusz Januła o problemie nie tylko samolotów. Za co Polska musi płacić?)

Potencjał obronny w Polsce ciągle gdzieś drzemie (choć gaśnie coraz wyraźniej to bitność mamy jednak we krwi). Ale żeby go obudzić i należycie spożytkować to trzeba najpierw uzdrowić naszą gospodarkę. Dać ludziom normalnie żyć i zarabiać żeby było z czego powoływać i czym finansować wojsko polskie. Póki co nie widać żeby w tym kierunku ktokolwiek z rządzących czy opozycji podążał. Tymczasem szykuje nam się kolejna kilkumilionowa fala emigracji (nie wspominając o tym że cały czas trwa – Niemcy: obcokrajowcy to czysty zysk dla budżetu. Czeka nas kolejna fala emigracji. Przyczyną nie są tylko rządy PO a kapitalizm kompradorski) i podział w społeczeństwie, które ma dość opresyjnego państwa przez które nie ma czym oddychać, bo wszędzie i o każdej porze jest rabowane i doprowadzane do upadku moralnego (a co za tym idzie bojowego morale)… BIO tych spraw nie rozwiąże i jest tylko kolejnym wentylem – atrapą pokazywaną społeczeństwu jak baba z brodą w cyrku na potwierdzenie tego że władza „coś” robi.Mimo wszystko życzę Panu Szeremitiewowi jak zawsze wszystkiego dobrego a zwłaszcza sukcesu w przemawianiu decydentom do rozumu, żeby chociaż te środki którymi MON dysponuje wydawano racjonalnie i w jakiejś spójnej koncepcji (o ile ma Pan na to jakikolwiek wpływ). Pozdrawiam.
…Odys
Grunwald na wesoło - Michał Tomaszek

Grunwald na wesoło – Michał Tomaszek

Advertisements

4 comments on “Romuald Szeremietiew: Czy będziemy solidarni w obronie?

  1. Pingback: Jacek Bartosiak o „prawdziwej geografii świata” i roli Polski jako drzwiach do panowania nad eurazją, oraz „teoria spiskowa” Piotra Siarki. Kto kogo, kiedy i dlaczego może im się (nie)udać czyli „Bitwa gigantów”.

  2. Pingback: MON o korpusie szeregowych zawodowych. Wzrosną wydatki na zbrojenia. Ministrowie Obrony UE o wojnie informacyjnej i hybrydowej. | Łódź Odysa

  3. Pingback: Szwedzi i polski karabinek. Poparcie dla powszechnej służby wojskowej, tylko 1/3 gotowa jest bronić kraju. Palikot: zwiększanie wydatków na wojsko nic nie da. Obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce. Litwa przywraca zasadniczą służbę wojsk

  4. Pingback: Polski przemysł zbrojeniowy traktowany po macoszemu (Świdnik odpada z przetargu). Amerykanie i Francuzi uzbroją polską armię (MON wybrał „Patrioty” i „Caracale” – opinie podzielone). MON weryfikuje akty prawne („S

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s