Siemoniak o szpicy NATO. Niemcy dostarczą żołnierzy do obrony Polski. Co dała Polsce misja w Afganistanie?


1. Siemoniak o tymczasowej szpicy NATO – dobra decyzjaNiemcy dostarczą żołnierzy do obrony Polski w ramach NATO

02.12.2014 (IAR) – Jest zgoda na utworzenie tymczasowej szpicy NATO. Decyzję podjęto w Brukseli, na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państwo Sojuszu Północnoatlantyckiego. Tymczasowa szpica ma być gotowa do działania po Nowym Roku.

To dobra decyzja sojuszników – ocenił wicepremier-szef MON Tomasz Siemoniak. Przypomniał, że już za dwa miesiące w tej sprawie spotkają się szefowie resortów obrony. Według ministra obrony bardzo dobrze, że sekretarz generalny NATO zaproponował konkretne działania związane z rokiem 2015. Dodał jednocześnie, że teraz czeka sojuszników kilka tygodni ciężkiej pracy związanej z przygotowaniem tymczasowych sił natychmiastowego reagowania.

Minister Tomasz Siemoniak przypomniał w rozmowie z IAR, że tymczasowa szpica będzie kolejnym krokiem do wypełnienia zobowiązań, jakie zapadły na wrześniowym szczycie NATO w Newport. Sojusznicy uznali wtedy, że w związku z nasilającym się kryzysem na Ukrainie i „agresywnymi” zachowaniami Rosji, trzeba utworzyć siły szybkiego reagowania Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Według szefa MON, dzisiejsze ustalenia w Brukseli to jeden z etapów tworzenia tych natowskich sił.

Tworzenie właściwej szpicy ma zakończyć się dopiero za dwa lata. Do tego czasu będą działały tymczasowe oddziały. Za ich wyodrębnienie będą odpowiedzialne Niemcy, Holandia i Norwegia.

W Brukseli uzgodniono też, że sojusznicy nadal będą utrzymywać wzmocnioną obecność wojskową na wschodnich rubieżach NATO.

Chodzi między innymi o wspólne szkolenia i ćwiczenia, jakie odbywają się od kilku miesięcy w naszym kraju. Obecnie w ramach manewrów Heavy Detachment na polskich poligonach ćwiczą żołnierze z amerykańskich oddziałów pancernych. Niedługo pojawią się też u nas francuscy żołnierze i ciężki sprzęt.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/A.Drążkiewicz/wcześn./dabr

podobne: Bębny wojny? Korea Północna testuje rakiety. Manewry lotnicze w Rosji. USA wzmocnią siły lądowe i morskie w krajach na wschodzie NATO. Wywiad USA prognozuje wkroczenie Rosjan na wschodnią Ukrainę.

02.12.2014 (IAR) – Ze względu na kryzys na Ukrainie, NATO opracowuje nowe plany strategiczne. Ministrowie spraw zagranicznych 28 państw członkowskich zdecydowali dzisiaj o utworzeniu tzw. szybkich oddziałów interwencyjnych przeciw zagrożeniom ze strony Rosji. Miałyby one już w przyszłym roku stacjonować na wschodniej granicy Sojuszu.

Minister spraw zagranicznych Niemiec, Frank Walter Steinmeier bez entuzjazmu skomentował nowe zawieszenie broni w Doniecku. „Nie ma powodów do optymizmu. Jest jeszcze ryzyko eskalacji” – powiedział polityk.

NATO nasiliło przygotowania na ewentualny kryzys militarny. Szybkie oddziały interwencyjne powinny w nagłych wypadkach w przeciągu kilku dni znaleźć się w krajach bałtyckich i w Polsce.

W przyszłym roku Niemcy wystawią w tym celu znaczną część żołnierzy. Od 2016 roku wspomniane oddziały mają być stale utrzymywaną formacją, jak podała agencja DPA.

IAR/Arkadiusz Łuba/Berlin/mg 

podobne: Niemiecki „Spiegel” przeciwko tarczy antyrakietowej, Merkel studzi nadzieje na przełom negocjacji z Rosją.  i to: Jacek Bartosiak o „prawdziwej geografii świata” i roli Polski jako drzwiach do panowania nad eurazją, oraz „teoria spiskowa” Piotra Siarki. Kto kogo, kiedy i dlaczego może im się (nie)udać czyli „Bitwa gigantów”.

„…Okres 2015-2016 ma być okresem przejściowym, w którym właściwa szpica sił natychmiastowego reagowania NATO nie będzie jeszcze utworzona, a jej miejsce zająć mają dotychczasowe siły szybkiego reagowania. To rozróżnienie nie posiada jednak większego znaczenia. Nazewnictwo może być różne – faktem jednak jest, że trzonem sił zbrojnych NATO o największej zdolności bojowej mają być Niemcy. I że mają stacjonować w Polsce. Na zwiększenie prezencji militarnej NATO w Europie środkowo-wschodniej naciskają przede wszystkim USA, domagają się jej także kraje bałtyckie, obawiające się wykorzystania przez Rosję mniejszości rosyjskiej w tych krajach jako pretekstu do agresji.

Dla Polski takie posunięcie jest przede wszystkim poniżeniem i potwierdzeniem jej statusu peryferyjnego państwa, pozbawionego realnego znaczenia politycznego i militarnego. „Nic o was bez was” Clintona z 1997 roku odeszło do lamusa historii – co zresztą patrząc na stan i liczebność polskiej armii jest z punktu widzenia Zachodu  całkowicie zrozumiałe. Sami się rozbroiliśmy, sami zlikwidowaliśmy Obronę Terytorialną, sami zredukowaliśmy liczebność armii do poziomu odpowiedniego może dla kraju wielkości Czech czy Słowacji – ale nie po terytorium i położeniu geopolitycznym Polski. Teraz, w praktycznie globalnej sytuacji kryzysowej (której punktem wyjścia był zamach stanu na Ukrainie), potwierdza się w dość bezpardonowy sposób, że z nami po prostu nikt się nie liczy. W Polsce stacjonować mają Niemcy i Holendrzy, Bundeswehra ma gwarantować bezpieczeństwo regionu. I basta.

W Szczecinie stacjonują już niemieccy żołnierze z polsko-niemiecko-duńskiego Korpusu Północno-Wschodniego NATO. Korpus Niemiecko-Holenderski NATO z Münster tworzą jednostki pancerne, zmechanizowane, łączności, transportowe, saperskie, desantowe i artyleryjskie. Szkoda, że o planowanym rozmieszczeniu niemieckiej Bundeswehry w naszym kraju dowiadujemy się z niemieckich gazet. Ale biorąc pod uwagę, kto i jak rządzi Polską – specjalnie to nie dziwi.” (Michał Soska)

całość tu: konserwatyzm.pl

podobne: Polski sprzęt dla „szpicy” NATO. Broń dla Ukrainy na własną rękę. Niemcy nie chcą zwiększać wydatków na obronność. Rosja zbuduje własne „Mistrale”. i to: Wiodący niemiecki dziennikarz: CIA naciska na media by promowały III wojnę światową a także: Siemoniak: Zachód musi zbudować system reagowania. Jesienią kolejni amerykańscy żołnierze w Polsce  polecam również: Niemcy podzielone miedzy Zachodem a Rosją. a także: Wstrząsy wtórne „kryzysu ukraińskiego”. Japonia – Chiny – Niemcy – USA – Syria. Niemieckie wsparcie wojskowe dla państw bałtyckich.

2. Bartosiak o polskiej misji w Afganistanie

04.12.2014 (IAR) – Pod względem operacyjno-taktycznym misja przyczyniła się do postępu w polskich siłach zbrojnych. Tak o kończącej się dzisiaj polskiej misji ISAF w Afganistanie mówi Jacek Bartosiak z Narodowego Centrum Studiów Strategicznych.

Przez Afganistan przewinęła się bardzo duża grupa żołnierzy, kadry dowodzącej, oficerów i podoficerów , co daje nam większe doświadczenie operacyjna na współczesnym polu walki – podkreśla rozmówca IAR. Jacek Bartosiak zwraca jednak uwagę, że takie doświadczenie może nie być przydatne podczas ewentualnego konfliktu w Europie.

Zdaniem eksperta sam udział Polaków w misji raczej nie poprawi bezpieczeństwa Polski na arenie międzynarodowej. Każdorazowo ocenia się interesy w danym momencie i w danej chwili – mówi Jacek Bartosiak. Jeśli ktoś będzie chciał nam pomóc to tylko dlatego, że będzie miał w tym interes, a nie dlatego, że w przeszłości pomogliśmy mu gdzie indziej – dodaje. Rozmówca IAR podkreśla, że trzeba o tym pamiętać przy kolejnych misjach ekspedycyjnych.

Ekspert zwraca również uwagę na rolę Stanów Zjednoczonych w kształtowaniu bezpieczeństwa. Jacek Bartosiak uważa, że wojna w Afganistanie odciągnęła uwagę Stanów Zjednoczonych od Europy a także od Azji i zachodniego Pacyfiku. Jego zdaniem ta koncentracja uwagi USA na Środkowej Azji osłabiła Stany. W związku z tym, że nasze bezpieczeństwo w dużej mierze polega na sile Stanów Zjednoczonych to ten okres osłabił nasze bezpieczeństwo – mówi ekspert.

Dziś polscy żołnierze oficjalnie zakończyli misję ISAF w Afganistanie. W bazie Bagram Polacy przekazali swoje obowiązki żołnierzom przygotowującym nieco mniejsza szkoleniową misję NATO w tym kraju.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Katarzyna Ingram / gaj

źródło: stooq.pl

Eugeniusz Januła: Afganistan – czy powtarza się kazus Wietnamu?

„…Wojska koalicji od wiosny 2012 r. zdecydowanie przegrywały. Z trudem utrzymywały nawet w dzień „teren, na w nocy wchodzi przeciwnik”. Wprawdzie kolejne zimy na spowodowały znaczące osłabienie ofensywy talibów, ale potem znów następowała wiosna i lato… Możliwości wygrania tej wojny, aczkolwiek tylko teoretycznie – były dwie. Jedna ta pozornie lepsza tj. pozyskać miejscową ludność, a druga to znacząco eskalować działania wojenne i prowadzić krwawe pacyfikacje terenu. Odpowiedź jest tylko pozornie prosta.

Ta pierwsza możliwość w praktyce zawodziła. Mimo, że kontyngent NATO w ramach działań CIMIC (pomoc dla ludności cywilnej) budował szkoły, ośrodki zdrowia, szpitale w miastach a nawet tak potrzebne w terenie, studnie artezyjskie, to poparcia ludności nie uzyskał. Owszem, Pasztuni są chętni, ale do brania dolarów w gotówce. Nie obiecując nic w zamian. Jest to zresztą zakorzeniony już oportunizm w tamtym rejonie, czyli zasada „bierz pieniądze i rób swoje”. Mowy polityków o tym, że trzeba rozwiązać konflikt narzędziami politycznymi, brzmią nader żałośnie. Tych narzędzi nie ma. Prawdopodobnie trzeba by zasypać cały południowy wschód Afganistanu przysłowiowymi dolarami. Z żadnym skutkiem zresztą [9]. Nic nie da także ewentualna kolejna zresztą zmiana afgańskiego rządu. Tym bardziej, że ostatnie wybory prezydenckie, trwające o paradoksie kilka miesięcy, nie wniosły praktycznie nic a rezultat jest taki, że obaj kandydaci odtrąbili swoje zwycięstwo po czym porozumieli się przynajmniej od strony formalnej, że podzielą się prezydenturą po połowie kadencji. Stąd po stronie koalicyjnej pozostało też postawienie tylko i wyłącznie na zwycięstwo wojskowe z możliwością przeniesienia działań na pakistańską stronę pogranicza, czyli tam gdzie mieszczą się bazy islamskich terrorystów. Eskalacja wojny może być jednak trudna. Pozostaje pytanie jak zachowa się Rosja?

Elity tego państwa nigdy nie zapomniały Amerykanom rakiet stringer… Również nie do przewidzenia są zachowania Pakistanu. Elity tego państwa nie mogą darować Barackowi Obamie i jego ekipie słynnego rajdu komandosów z Navy Seals praktycznie na przedmieścia swojej stolicy. Mowa tu oczywiście o akcji wyeliminowania O. Bin Ladena. Rząd Pakistanu mógł nie wiedzieć o miejscu jego pobytu, ale pakistański wywiad, wiedział na pewno i po prostu pomagał mu się ukrywać [10].

Impas w Afganistanie zatem trwa. Już za ok. 2,5 miesiąca nastąpi wiosna. Wtedy na pewno talibowie podejmą działania ofensywne. Okaże się wtedy czy armia rządowa, którą w dalszym ciągu szkolą instruktorzy NATO i ANZUS, reprezentuje jakąkolwiek wartość…

* * *

Pozostaje jeszcze nie najważniejszy dla całokształtu, ale dla nas jako strony polskiej dylemat. Mianowicie sytuacja i oceny działalności polskiego kontyngentu ekspedycyjnego. Na początku trzeba jasno powiedzieć, że była to wojna i straty były nieuniknione. Sytuacja nie byłaby zła, bo w końcowym odcinku trwania operacji Polacy odpowiadali za bardzo ważną prowincję Ghazni. Posiadali tam stosunkowo dużą wolę decyzyjną itd. Tyle, że kontrola tego obszaru wymagała większych sil niż praktycznie pojedyncza grupa brygadowa o składzie ok. 2200–2600 żołnierzy, w tym logistyka.

Praktycznie do działań bezpośrednich pozostawał jeden wzmocniony batalion. Co prawda Polska posiadała też na miejscu swoje śmigłowce zarówno bojowe Mi-24, jak i transportowe Mi-8 i Mi-17. Sprawdzały się w działaniach operacyjnych, również kołowe transportery opancerzone Rosomak. Można by oczywiście jeszcze długo wyliczać zalety polskiego sprzętu, jak też poziom wyszkolenia i zaangażowanie polskich żołnierzy.

Misja w Afganistanie, szczególnie jej druga odsłona od 2007 r., kiedy to polski kontyngent przejął odpowiedzialność za prowincję Ghazni, była dużym krokiem naprzód w porównaniu z poprzednią częścią, podczas  której nasz kontyngent tylko manewrował, a nieudolny i niewiele rozumiejący minister Aleksander Szczygło i niektórzy dorównujący mu intelektem generałowie bili brawo takim posunięciom. Pewnych sytuacji odwrócić jednak się nie da. Utraciliśmy wtedy de facto jeden z dwóch batalionów desantowo-szturmowych, przesadzając, z woli Amerykanów, typowych komandosów do przestarzałych już wersji Hummerów. Tym samym z komandosów uczyniono batalionem lekkiej piechoty, bo takiego właśnie potrzebowali Amerykanie i po to z całym cynizmem, darowali nam swoje znacząco przestarzałe pojazdy.

Drugi problem znany już od dawna. Polska tak naprawdę nie ma zmienników dla żołnierzy walczących w Afganistanie. Polska armia przeładowana jest urzędnikami w mundurach. W istotny sposób brakuje wyszkolonych żołnierzy z prawdziwego zdarzenia. Jednak najważniejszym problemem jest trauma Nangar Khel. Po tym incydencie nastąpiło kompletne załamanie się morale prawdziwych żołnierzy. Potraktowanie komandosów z Bielska, jak bandytów, to hańba i wielka czarna plama na obrazie wojska. Tu już nie tylko nieżyjący już minister powinien odpowiedzieć za tę prowokację, ale jego polityczni protektorzy. Polityka kadrowa i szereg posunięć organizacyjnych wyraźnie potwierdzały, że koncepcje względem sił zbrojnych były w tym okresie bardzo zawężone.

Na koniec można zaryzykować natomiast twierdzenie, że właśnie udział polskich sil zbrojnych w misji w Afganistanie w jakiś sposób uchronił nasze siły zbrojne przed zupełną degrengoladą. Polscy żołnierze bowiem musieli wykazać się w Afganistanie pełnym militarnym profesjonalizmem i określonym wysokim morale.”

całość tu: geopolityka.org

podobne: ONZ: w 2013 r. rekordowa produkcja opium w Afganistanie. Dopłaty do „nieprodukcji” (sic!) wywołały skutek odwrotny! oraz: Afganistan – Odparty atak na bazę Ghazni; dziesięciu Polaków rannych. i to: Po szczycie NATO: „Bazy” rotacyjne („szpica”?) w Polsce. Korpus NATO w Szczecinie podnosi gotowość bojową. USA organizuje zrzutkę na Irak, Afganistan i Ukrainę (manewry na zach. Ukrainy). Merkel: umowa NATO z Rosją wciąż obowiązuje. Rosja: reakcja na szczyt, manewry wojsk rakietowych, baza wojskowa w Arktyce.

polecam również: Ukraina i NATO (komentarz Janusza Korwin-Mikke). Rosja testuje pocisk balistyczny „Buława” i zwiększa aktywność wojskową. i to: Test Mistrali – czy Francja ominie sankcje? Słowacja nie chce baz NATO u siebie. Ukraina: rosyjski konwój, OBWE informuje o naruszaniu rozejmu. Broń dla Ukrainy może oznaczać eskalację działań: polskie MSW wesprze Ukrainę, MON nie mówi nie. oraz: Stanisław Michalkiewicz: „Kurde balans, miękną rury” czyli „mocni siłą naszych sojuszników”, „za wolność waszą” idziemy na wojnę. i to: Niemcy wydalają przedstawiciela CIA. „Sueddeutsche Zeitung”: cezura w historii stosunków z USA. Snowden pozostaje w Rosji (czy będzie mógł wybrać Niemcy?).

Advertisements

4 comments on “Siemoniak o szpicy NATO. Niemcy dostarczą żołnierzy do obrony Polski. Co dała Polsce misja w Afganistanie?

  1. WICEPREMIER SIEMONIAK niech publicznie wyjaśni postępowania prowadzone w sprawie nielegalnych podsłuchów Żandarmerii Wojskowej wobec kadry 16 batalionu dowodzenia w Elblągu i odpowie na pytania: Dlaczego nie zabezpieczono urządzeń podsłuchowych wskazanych przez pokrzywdzonego. Dlaczego umorzono sprawy bez zapoznania się z materiałami operacyjnymi ŻW w Elblągu Dlaczego prokurator TOMASZ MACKIEWICZ z Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Elbląg zataił dane chor. Grzegorza. K. z wydziału operacyjno-rozpoznawczego ŻW i dlaczego nie poniósł za ten czyn konsekwencji. Dlaczego szef prokuratury garnizonowej w Elblągu JAROSŁAW ŻELAZEK po otrzymaniu ponownego wniosku o wszczęcie postępowania w sprawie nielegalnych podsłuchów w 2008r nie wykonał czynności sprawdzających . Dlaczego tylko pokrzywdzony był przesłuchiwany, żandarmi byli tylko rozpytani bez pouczenia o karalności składania fałszywych zeznań, co to oznacz a i jaka jest wartość dowodowa takiego rozpytania nie muszę tłumaczyc. Czy istnieje związek między pierwszym doniesieniem z lipca 2007w sprawie nielegalnie stosowanym podsłuchem , a wypowiedzeniem złożonym przez chor. Grzegorza K w lipcu 2007r A SIEMONIAK niech ujawni i poda do publicznej wiadomości zakres i wyniki kontroli przeprowadzonej dn.31.01.2008r w oddziale elbląskim ŻW dotyczącej nielegalnego stosowania podsłuchów. Dlaczego pokrzywdzony nie otrzymał informacji mimo upływu 5 lat na temat zakresu i wyników kontroli.

    Lubię to

  2. Pingback: NATO: szpica rośnie, więcej wojsk na wschodzie Europy, litewsko-polsko-ukraińska brygada w Lublinie, Moskwa zdziwiona. „Świdnik” centrum produkcji śmigłowca AW149 na cały świat. | Łódź Odysa

  3. Pingback: Putin: Rosjanie i Ukraińcy to jeden naród (tymczasem Ukraina ponownie prosi o siły pokojowe). Norweski wywiad o rosyjskiej aktywności. Rosyjska armia na poligonach od Kaliningradu po Sachalin. Polska zaniepokojona Iskanderami, potrzebna twarda infrast

  4. Pingback: Rola Polski w strategii USA (miejsce w szeregu). Jak z przedmiotu stać się podmiotem polityki międzynarodowej. (Nie)aktualność idei jagiellońskiej. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s