Kolejny etap wojny Czechów z polską żywnością? Producenci obawiają się strat. Minister rolnictwa namawia do składania pozwów. Czesi: wszystkich traktujemy tak samo a dokument na jaki powołują się media to falsyfikat.


Gantner: to kolejny etap wojny z polska żywnością w Czechach.

08.12.2014 (IAR) – Polscy producenci zapowiadają protest przeciwko polityce czeskich władz, wymierzonych w naszą żywność.

Informacyjna Agencja Radiowa dotarła do specjalnej instrukcji, która nakazuje szczególnie dokładną kontrolę polskich artykułów spożywczych. Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności powiedział IAR, że między Polską a Czechami toczy się wojna handlowa. Jego zdaniem, działania rządu w Pradze mają na celu kwestionowanie jakości polskich produktów spożywczych. Przybierają one różne formy. W ciągu ostatnich dwóch lat były to raczej działania wizerunkowe, które nie przyniosły rezultatu. Dlatego – jak mówił Andrzej Gantner – Czesi od roku pracowali nad innym ograniczeniem, zgodnie z którym producenci mają obowiązek podawać cenę produktu na 2 – 3 dni przed jego wprowadzeniem do kraju. Jeśli Czesi uznają, ze cana jest zbyt niska, traktują produkt jako niebezpieczny lub sfałszowany i poddają go szczegółowym kontrolom.

Andrzej Gantner mówił, że te przepisy są ewidentnie skierowane przeciwko polskim eksporterom. Jego zdaniem, jest to sprzeczne z unijną zasadą wolnego rynku. Dlatego polscy producenci żywności zapowiadają protest do polskich i czeskich władz, Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego.

Nakaz wydał dyrektor Departamentu Kontroli Laboratoryjnej i Certyfikatów Państwowej Inspekcji Rolnej i Żywności, Jindřich Pokora. O szczególnym znaczeniu instrukcji świadczy to, że nadano jej specjalny kod. W tekście kilkakrotnie podkreśla się tłustym drukiem konieczność kontroli wyłącznie polskich wyrobów i surowców. Wymienia się polskie warzywa i owoce, ze szczególnym uwzględnieniem jabłek, mięso, wyroby wędliniarskie, mleko, wszelkiego rodzaju sery, a także ryby oraz przetwory rybne. Instrukcja nie obejmuje żywności z innych państw unijnych.

Postępowanie czeskiej inspekcji musi budzić zdziwienie, ponieważ wykracza poza wszelkie procedury określone przez Unię Europejską, zaakceptowane wcześniej przez rząd Republiki Czeskiej.

Tekst instrukcji otrzymały wszystkie terenowe placówki kontrolujące żywność w całych Czechach.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Paweł Szukała/Praga/E. Poźniak/dw/dabr

Producenci żywności o czeskich utrudnieniachOpinie: Polscy producenci żywności obawiają się kolejnych strat.

08.12.2014 (IAR) – Polscy producenci żywności chcą wyjaśniania czeskiego nakazu kontroli polskich produktów spożywczych. W przypadku potwierdzenia doniesień domagają się dyplomatycznej interwencji w Brukseli.(…)

Dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności, Andrzej Gantner zastrzega, że instrukcja nakazująca kontrolę tylko polskich produktów, jeśli jest prawdziwa, oznacza duże straty dla polskiej gospodarki. Dla importerów polskich produktów, dalsze sprowadzanie polskiego jedzenia oznacza kontrole.

Rozmówca Informacyjnej Agencji Radiowej uważa, że w sprawę powinien zaangażować się rząd, który powinien potwierdzić lub zdementować nakaz szczegółowej kontroli polskich artykułów. Oficjalne potwierdzenie tej informacji, w opinii Andrzeja Gantnera, może być podstawą do dalszych działań polskiej strony. Chodzi o zgłoszenie sprawy Komisji Europejskiej, która może zażądać wycofania tej instrukcji.

Polska jest drugim po Niemczech eksporterem żywności do Czech. Praga to czwarty partner handlowy Polski. Według danych GUS, obroty handlowe w ubiegłym roku wzrosły wyniosły 15 miliardów 300 milinów euro.

Eksport Polski do Czech wyniósł w ubiegłym roku około 9 miliardów 600 milionów euro. Prawie 13 procent to artykuły rolno-spożywcze.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Karol Tokarczyk/wcześn./dj

08.12.2014 (IAR) – Polscy producenci żywności obawiają się kolejnych strat. Wszystko w związku doniesieniami, że Czesi nakazali dokładną kontrolę wyrobów z naszego kraju.

Prezes Sądeckiej Grupy Producentów Owoców i Warzyw” OLSAD”, Adam Maciuszek, mówi, że niepokojące sygnały docierały już wcześniej. „Były takie ciche zmowy ze strony czeskich sieci handlowych, że bardzo niemile są widziane polskie produkty” – podkreśla. To kolejny cios, który uderzy w polskich producentów żywności, bo zmniejszy się liczba rynków zbytu, co finalnie odbije się na cenach dodaje Adam Maciuszek .(…)

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Monika Chrobak/tk

Piechociński: Od dawna iskrzyło z CzechamiMinister rolnictwa namawia do składania pozwów.

08.12.2014 (IAR) – Kolejne starcie o naszą żywność, tym razem z Czechami. Informacyjna Agencja Radiowa dotarła do czeskiej instrukcji, która nakazuje szczegółową kontrolę polskich artykułów spożywczych.

Wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński poproszony o komentarz odpowiada, że „od dawna iskrzyło z Czechami”. Przypomina, że ma to podłoże polityczne.

„Jeden z ważnych czeskich polityków postanowił, że wyprze świetnej jakości polską żywność z tamtejszego rynku. Podjęliśmy w tej sprawie stosowne działania” – podkreślił minister gospodarki.

Postępowanie czeskiej inspekcji musi budzi zdziwienie, ponieważ wykracza poza wszelkie procedury określone przez Unię Europejską, zaakceptowane wcześniej przez rząd Republiki Czeskiej.

Tekst instrukcji otrzymały wszystkie terenowe placówki kontrolujące żywność w całych Czechach.

Polscy producenci zapowiadają protest przeciwko polityce czeskich władz, wymierzonej w naszą żywność.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/K.P. i wcześn./dj

08.12.2014 (IAR) – Nie tylko rząd, ale również podmioty prywatne mogą walczyć o dobre imię polskich produktów spożywczych w Czechach. Jak dowiedziała się Informacyjna Agencja Radiowa, tamtejsze służby kontrolujące żywność dostały specjalną instrukcję nakazującą zwrócenie szczególnej uwagi na produkty z Polski.

Minister rolnictwa Marek Sawicki w rozmowie z IAR namawia organizacje producentów żywności do walki o swoje prawa w Czechach. Zdaniem ministra, związki przetwórców i producentów, w przypadkach nieuczciwego pomawiania polskich produktów, mogą wytaczać procesy sądowe. Marek Sawicki ocenia, że jest szansa na ich wygranie, a to mogłoby powstrzymać stronę czeską przed oczernianiem polskiej żywności.

Postępowanie czeskiej inspekcji musi budzić zdziwienie, ponieważ wykracza poza wszelkie procedury określone przez Unię Europejską, zaakceptowane wcześniej przez rząd Republiki Czeskiej.

Tekst instrukcji otrzymały wszystkie terenowe placówki kontrolujące żywność w całych Czechach.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Karol Tokarczyk/dabr

Czechy: pierwsze reakcje na instrukcję kontrolne.

08.12.2014 (IAR) – Są już pierwsze czeskie reakcje na doniesienie Informacyjnej Agencji Radiowej o szczegółowych kontrolach polskiej żywności.

Dziś rano korespondent IAR poinformował o istnieniu specjalnej instrukcji Departamentu Kontroli Laboratoryjnej i Certyfikatów czeskiej Inspekcji Rolnej i Żywności.

Pierwszy zareagował szef resortu rolnictwa Marian Jurečka. Nie z robił tego oficjalnie, lecz na twitterze. Napisał jedynie, że „Chcę jasno oświadczyć, że organy naszego dozoru stosują jedną miarę wobec wszystkich! Nie jest prawdą, że poświęcamy więcej uwagi na towary z Polski“. Minister zapewnił jednocześnie, że skontaktuje się telefonicznie z szefem polskiego resortu rolnictwa. Dyrektywy i procedury unijne nie przewidują wybiórczych kontroli żywności. Ponadto na jednym z portali internetowych wypowiedział się rzecznik czeskiej Inspekcji Rolnej i Żywności Pavel Kopřiva. Stwierdził, że „dokument może być wyjęty z kontekstu, a jeśli istnieje to tylko jego falzsyfikat“. Dodał również, że nie wie jakim dokumentem Informacyjna Agencja Radiowa dysponuje.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Paweł Szukała/Praga/mcm/

…niska cena jako podstawa do uznania polskiej żywności za „sfałszowaną” i „niebezpieczną”? To brzmi jak jakiś czeski film 🙂 Chodzi rzecz jasna o konkurencyjność polskiej żywności z którą czescy producenci nie radzą sobie na własnym rynku (zresztą nie tylko oni – Polskie rolnictwo w poważnych kłopotach, domaga się rządowego wsparcia. UE nie radzi sobie z sankcjami i nie pomaga. Ceny żywności spadają. Rosja kolejny raz uderza w polski eksport, korzysta Białoruś).

Uważam że czeskie władze mają prawo chronić rodzimych producentów, ale nie w taki sposób w jaki to zrobili. Mało mnie interesuje że UE zabrania tego typu praktyk (to oczywiście fakt prawny i Polska może dochodzić swoich racji na arenie UE), a chodzi tylko o to że są one po prostu nieuczciwe i dalece szkodliwe dla reputacji polskiej żywności na arenie międzynarodowej. Mogliby się bronić bardziej subtelnie, (bez uciekania się do „ruskich” wymówek „troski o zdrowie obywateli”), np. pomagając swoim producentom w taki sposób by ich żywność była równie tania i dobra przez co tak samo „niebezpieczna” jak polska 😉 – nie musieliby wtedy uciekać się do pomówień i podważania w sposób kłamliwy jej jakości. Za rozpowszechnianie tego rodzaju propagandy, polskim producentom należy się odszkodowanie – bagatelizować tej sprawy nie można, chyba że Czesi wycofają się ze swojej praktyki… Tak czy siak kolejny raz wyszło szydło z worka jak (nie)sprawdza się tzw. wspólny rynek.

…Odys

podobne: „Wspólna Polityka Rolna” kosztem polskiego przemysłu rolno-spożywczego. oraz: UE w poszukiwaniu budżetu na 2015 rabuje polską wieś. Na celowniku grupy producenckie, branża mleczarska i małe gospodarstwa.

rys. Hajnos

rys. Hajnos

Reklamy

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s