Ryczałty Sikorskiego, Arłukowicza, Neumanna to tylko wierzchołek góry lodowej. Bo nie o to chodzi ile im wolno, ale o to że w ogóle wolno!


Ryczałty Sikorskiego, Arłukowicza, Neumanna.

08.12.2014 (IAR) – Kolejne zarzuty, kolejne tłumaczenia. „Wprost” napisał, że marszałek Sejmu Radosław Sikorski, minister zdrowia Bartosz Arłukowicz i wiceszef tego resortu Sławomir Neumann pobierali z Sejmu „gigantyczne pieniądze” za zwrot kosztów za używanie prywatnego auta.

Według tygodnika „Wprost”, w 2009 roku Radosław Sikorski pobrał z kasy Sejmu na podróże własnym autem nieco ponad tysiąc złotych, a już rok później kwota urosła do 21 tysięcy złotych. W 2011 roku było to już 26 tysięcy złotych, w 2012 roku 19 tysięcy złotych. W ubiegłym roku – niecałe 10 tysięcy. Z kolei minister zdrowia Bartosz Arłukowicz jako poseł pobrał w 2012 roku 27 tysięcy złotych, a w 2009 roku, jeszcze jako zwykły poseł bez ministerialnego samochodu, wziął z Sejmu 6 tysięcy złotych złotych. Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann od 2009 do 2013 roku deklarował przejazdy za każdym razem za identyczną kwotę – 35 tysięcy złotych.

W imieniu Sikorskiego wypowiedziała się jego rzeczniczka Małgorzata Ławrowska. Sprawę uznała za wyjaśnioną, bowiem – jak mówiła – prokuratura odmówiła śledztwa. Rzeczniczka dodała, że Sikorski wykorzystał jedynie jedną trzecią limitu, a kwota 80 tysięcy złotych wymieniona we „Wprost” dotyczy siedmiu lat, co daje średnio tysiąc złotych miesięcznie wydatków na paliwo. Marszałek skomentował też sprawę na twitterze, pisząc że prezydium Sejmu zastanawiało się nad rozwiązaniami, które ograniczyłyby możliwość nadużyć. Radosław Sikorski zaznaczył jednak, że choć takie propozycje były rozważane, to na przykład – jak napisał – „wprowadzenie paragonów nic by nie dało, bo nie ma na nich numerów rejestracyjnych”.

Do zarzutów gazety odniósł się też minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Przekonywał, że nigdy nie wykorzystywał samochodu służbowego resortu do pełnienia mandatu posła. Tłumaczył też, że większa liczba wyjazdów poselskich w 2012 i 2013 roku jest naturalną konsekwencją powołania go na stanowisko ministra, bo skutkowało to dużo większą liczbą zaproszeń na spotkania. Bartosz Arłukowicz uzasadnia też fakt wielu godzin spędzanych w samochodzie „szczególnym położeniem województwa zachodniopomorskiego” – skąd został wybrany – a także dużymi odległościami pomiędzy lotniskiem a Szczecinem, innymi miejscowościami regionu oraz licznymi wyjazdami poza granice województwa.

Również wiceminister zdrowia Sławomir Neumann bronił się przed zarzutami „Wprost”. Określił je jako „absurdalne” i przekonywał, że nie korzysta z samochodu służbowego, który mu przysługuje. Polityk mówił też, że rocznie przemierza w podróżach związanych z jego pracą poselską więcej, niż wynosi limit określony w przepisach, stąd co roku pobiera kilometrówkę w maksymalnej wysokości. Wiceminister przekonywał też, że także inni posłowie – w tym opozycji – rozliczają maksymalny limit kilometrówki.

Politycy będą musieli złożyć wyjaśnienia władzom swojej partii – Platformy Obywatelskiej. Poprosi ich o to jej zarząd – poinformował sekretarz generalny PO Andrzej Biernat. Zaznaczył jednak, że mało wskazuje, by doszło do nieprawidłowości i na razie nie widzi w rozliczeniach polityków niczego zdrożnego, bo prokuratura nikomu nie postawiła zarzutów, ani nie wszczęła postępowania.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/wcz/vey/łp  (za stooq.pl)

„Nie tylko Ra­do­sław Si­kor­ski, Bar­tosz Ar­łu­ko­wicz i Sła­wo­mir Neu­mann są na li­ście po­słów, któ­rym z po­wo­du peł­nie­nia in­nych funk­cji przy­słu­gu­ją sa­mo­cho­dy służ­bo­we. Radio RMF FM spraw­dzi­ło po­zo­sta­łe ra­chun­ki. Oka­zu­je się, że znacz­nie wię­cej za­sia­da­ją­cych w Sej­mie po­li­ty­ków roz­li­czy­ło dużo wyż­sze od wspo­mnia­nych mi­ni­strów sumy za prze­jaz­dy pry­wat­ny­mi au­ta­mi. W czo­łów­ce ta­kich po­słów znaj­du­ją się głów­nie wi­ce­mi­ni­stro­wie. Pro­wa­dzi Sła­wo­mir Neu­mann, któ­re­go pry­wat­ne auto w tej ka­den­cji do ubie­głe­go roku „wy­jeź­dzi­ło” ponad 75 ty­się­cy zło­tych. Kto jesz­cze zna­lazł się w pierw­szej „ósem­ce”?

8. Eugeniusz Grzeszczak PSL ………….. rachunek: 48 tysięcy złotych.
7. Izabela Leszczyna PO ………….. ra­chu­nek: 51 ty­się­cy zło­tych.
6. Stanisław Gawłowski PO …………..rachunek: 54 ty­sią­ce zło­tych.
5. Joanna Kluzik-Rostkowska PO …………….ra­chu­nek: 58 ty­się­cy zło­tych.
4. Marek Biernacki PO ………………ra­chu­nek: 66 ty­się­cy zło­tych.
3. Marek Kuchciński PiS ……………ra­chu­nek: pra­wie 71 ty­się­cy zło­tych
2. Kazimierz Plocke PO ……………….rachunek: 74,5 ty­sią­ca zło­tych.
1. Sławomir Neumann PO ………….ra­chu­nek: ponad 75 ty­się­cy zło­tych.

źródło: wiadomosci.onet.pl

…jak w tytule – nie jest tu problemem to, że ten/ta czy tamten/tamta wziął „na podróż służbową” mniej albo więcej od „kolegi z opozycji” (kto się daje nabrać na tę kolejną szopkę z licytacją ten sam sobie winien)… Problemem jest to, że ci ludzie w ogóle mogą sobie brać jakieś dodatkowe pieniądze pomimo tego że dostają co miesiąc pokaźne kwoty za swoją „pracę” w postaci diet i innych dodatków, na które płacą przez nos podatnicy wśród których nie brakuje ludzi którzy ledwo wiążą koniec z końcem i dla których kilkadziesiąt tysięcy złotych to całoroczna (o ile nie kilkuletnia) pensja. W tym (jak i w innych przypadkach) chodzi po prostu o zasadę „okazja czyni złodzieja” i o to że świnie dopóty będą sięgać ryjem do koryta, dopóki koryto istnieje.

Jak można wyczytać z audytu nie jest to przypadłość stricte rządowa… W tym rabowaniu WSZYSTKIE PARTIE są solidarne (tak jak były w Magdalence i pod Okrągłym Stołem)

…Odys

poprzednio: Zamieszanie z delegacjami posłów. Krzysztof Gędłek: Hofman i spółka, czyli o ciemniakach i złodziejach.

podobne: Państwowe synonimem marnotrawstwa, korupcji i niesprawiedliwości. PKP leży ale 500 tys. odprawy się należy. CBA o zmowie cenowej w MSZ. NIK: nieprawidłowości w stadninach koni oraz przy wywłaszczaniu pod autostrady. Michalkiewicz: Czy konstytucja RP chroni własność. oraz: Państwo w połączeniu z biznesem: marnotrawstwo, kumoterstwo, rabunek i korupcja na koszt podatników a Polacy podobno nie lubią nepotyzmu. i to: Marnotrawstwo i totalna głupota w Ministerstwie Pracy czyli… 49 milionów złotych na „portal dla bezdomnych”!  a także: Ministerstwo daje i zabiera… biednym. Wzrost wydatków budżetowych na KRRiT oraz inne urzędy i kancelarie. Na wcześniaków pieniędzy nie ma (przestępcza działalność NFZ?)

to co wyciekło w sprawie „podróży służbowych” można zilustrować następująco…

rys. Grzegorz Radziewicz

rys. Grzegorz Radziewicz

Advertisements

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s