Raport o CIA – tajne więzienia i tortury. To nie Polska dała CIAła za kiejkutowe miliony i o POufnym (nie)bezpieczeństwie słów kilka.


1. Raport o CIA – tajne więzienia i tortury. Były więzień Guantanamo o torturach CIA. Komentarze po ujawnieniu raportu o metodach CIAPolitycy i komentatorzy o raporcie ws. tajnych więzień.

09.12.2014 (IAR) – Brutalność podczas przesłuchań i manipulacje polityczne CIA. Tak wyglądała cześć wojny z terroryzmem prowadzona przez amerykański wywiad.

W Stanach Zjednoczonych opublikowano raport na temat kontrowersyjnych metod stosowanych przez służby specjalne tego kraju.

Raport przygotowany przez komisję do spraw wywiadu amerykańskiego Senatu oparty jest na 6 milionach wewnętrznych dokumentów CIA. Zawiera on między innymi informacje o metodach przesłuchań więźniów schwytanych podczas wojny z terroryzmem po atakach z 11 września.

Wielu było poddawanych tak zwanemu podtapianiu, przez co niektórzy byli bliscy śmierci. Wobec innych stosowano odżywianie odbytnicze, które nie było konieczne ze względów medycznych a stanowiło metodę poniżenia więźniów.

Raport Senatu podważa tezy administracji George’a Busha, że brutalne metody przesłuchań były konieczne i skuteczne. Zawiera on jednak również informacje o tym, że CIA wprowadzała w błąd Biały Dom co do efektywności tego typu metod.

Informacyjna Agencja radiowa / IAR Marek Wałkuski/nyg

10.12.2014 (IAR) – Czy stosowane przez CIA brutalne metody śledcze mają fatalne skutki do dziś? Czy kosztowały życie zachodnich zakładników w rękach Państwa Islamskiego? Były więzień Guantanamo, a obecnie brytyjski komentator konfliktu między wojującym islamem a światem zachodnim widzi bezpośredni związek między metodami CIA a egzekucjami w Iraku i Syrii.

Moazzam Begg powiedział telewizji BBC, że metody śledcze CIA podsyciły nienawiść dżihadystów do Zachodu i widzi w ich postępowaniu motyw zemsty: „Ubierają ludzi w pomarańczowe drelichy i dokonują egzekucji. To, co się działo w 2005 i 2006 roku, i to, co się dzieje teraz, jest ze sobą powiązane. To jest skutek stosowania tortur, fałszywych zeznań wydobywanych przemocą i kłamstw ludzi u władzy, którzy nie powinni byli popełniać takich błędów”. Moazzam Begg przyznał, że ujawnienie raportu senackiej komisji wywiadu to sukces amerykańskiej demokracji, ale dodał: „Z jednej strony, to godne uznania, że są tak otwarci, uznając, że te nadużycia były. Problemem jest kwestia odpowiedzialności karnej, bo tortury, wydawanie pojmanych, porwania, bezprawne uwięzienie – to są przestępstwa”. Moazzam Begg spędził 3 lata w obozie w Guantanamo na Kubie, skąd zwolniono go w 2005 roku. 5 lat później dostał odszkodowanie od brytyjskiego rządu. W tym roku został ponownie aresztowany na 7 miesięcy pod zarzutem kontaktów z islamistami w Syrii, ale w październiku został oczyszczony z zarzutów i wyszedł na wolność.

Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)Grzegorz Drymer/Londyn/em/

09.12.2014 (IAR) – Zagrożenie dla Polski czy dowód na istnienie tajnych więzień CIA w Polsce? Nie milkną komentarze po ujawnieniu przez Senat USA streszczenia raportu o metodach stosowanych przez amerykański wywiad wobec oskarżanych o terroryzm.

Kilkusetstronicowy dokument wymienia nadużycia, jakich- zdaniem autorów sprawozdania- dopuściło się CIA w trakcie tajnego programu za prezydentury George’a Busha. Komisja stwierdziła, że służby w różny sposób torturowały więźniów. W dokumencie nie pada jednak nazwa Polski lub Starych Kiejkutów, gdzie według mediów i obronców praw człowieka, miało istnieć jedno z tajnych więzień CIA.

Jednak w opinii doktora Adama Bodnara z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, nie ma wątpliwości, że ujawnione w dokomencie okoliczności trafienia więźniów do jednego z ośrodków wskazują na Polskę. Ekspert powiedział IAR, że w raporcie Senatu USA poszczególne więzienia określono mianem kolorów, a nazwy państw zamazano. Jak wskazuje, ośrodek określony mianem „niebieskiego” to Stare Kiejkuty na Mazurach.

„W Polsce udało się uzyskać chociażby takie informacje jak daty przylotów i odlotów wszystkich samolotów, które były powiązane z CIA w latach 2002-2003, uzyskaliśmy dane straży granicznej, były raporty organizacji międzynarodowych, jeśli się teraz przyrówna te wszystkie dane do oznaczeń pojawiających się w tym raporcie, to nie mamy wątpliwości o jakie państwo chodzi” – powiedział IAR ekspert Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Zdaniem doktora Adama Bodnara, kluczowe informacje o Polsce są w raporcie na stronach 73-75. Jak mówi, tam znajduje się informacja, że władze opisywanego państwa nie chciały się zgodzić na przyjmowanie kolejnych więźniów, po początkowym osadzeniu dwóch. Władze zostały jednak przekonane przez amerykańskiego ambasadora za odpowiednią kwotę gotówki – powiedział Adam Bodnar, powołując się na zapisy raportu. Jak dodał, nie wiedzieliśmy wcześniej, że więzienie początkowo planowano dla dwóch osób (Abu Zubajdy i Abd al-Rahima al-Nashiriego), a dopiero później przyjęto kolejnych więźniów. Obrońca praw człowieka jest wstrząśnięty takim działaniem państwa.

Udowodnienie, że tajne więzienia istniały w Polsce zagraża bezpieczeństwu naszego kraju. Tak o streszczeniu do raportu Senatu USA mówi Zbigniew Pisarski, prezes Fundacji imienia Kazimierza Pułaskiego. Politolog dodaje, że polscy politycy kierowali się racją stanu, decydując się na ewentualną współpracę ze Stanami Zjednoczonymi. Jak przypomina rozmówca IAR, Stanom Zjednoczonym zależało, by na terenach więzień nie obowiązywało amerykańskie prawo.

„Zostaliśmy postawieni w wysoce niezręcznej sytuacji, nawet trochę wykorzystani”– mówi Zbigniew Pisarski. Zaznacza, że to trudna sytuacja, bo Stany Zjednoczone bardzo mocno stawiają na kwestię demokracji i przestrzegania praw człowieka. „Można też powiedzieć, że zostaliśmy narażeni na niepotrzebne ryzyko” – mówi rozmówca ekspert. Jego zdaniem, bardziej solidarnym zachowaniem ze strony rządu amerykańskiego, byłoby uprzedzenie czy wgląd w to, co dzieje się na terytorium takiego ośrodka.

Zbigniew Pisarski podkreśla też, że fakt ewentualnego istnienia więzień na terenie Polski pogarsza wizerunek kraju w sytuacji wojny z terroryzmem. Najbardziej wyraźnym dowodem na to, że jedno z tajnych więzień CIA istniało w Polsce jest wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który kazał Polsce zapłacić wysokie odszkodowania za przetrzymywanie i torturowanie dwóch więźniów.

Jak mówi senator PO Józef Pinior, według jego wiedzy, z raportu wynika, że polskie władze zgodziły się na funkcjonowanie tajnego ośrodka CIA na naszym terytorium. Tym samym – jak mówi były członek komisji Parlamentu Europejskiego ds. tajnych więzień CIA – rząd w Warszawie zgodził się na złamanie fundamentu polskiej demokracji, złamanie naszej konstytucji i prawa międzynarodowego. Dodaje, że teraz powinniśmy wyciągnąć lekcję z zaistniałej sytuacji, skoro lubimy wzorować się na Stanach Zjednoczonych.

Senator Pinior przypomina też, że od 6 lat Prokuratura Apelacyjna w Krakowie prowadzi śledztwo w sprawie więzień CIA. Jego zdaniem, powinno się ono jak najszybciej zakończyć. To prokuratura powinna określić odpowiedzialność polityków za złamanie naszej konstytucji – mówi.

Józef Pinior odnosił się też do kwestii stawianych zarzutów w sprawie więzień CIA byłemu szefowi Agencji Wywiadu Zbigniewowi Siemiątkowskiemu. On jest kozłem ofiarnym – uważa senator. Dodaje, że to nie on dawał zgodę na lokalizację ośrodka CIA, tylko jego ówczesny szef Leszek Miller. Podkreśla, że decyzje mogły zapaść na poziomie premiera i prezydenta.

Wydaje się, ze raport w sprawie tajnych więzień CIA jest rozgrywką polityczną między Republikanami a Demokratami– uważa amerykanista Tomasz Płudowski z Collegium Civitas i UKSW.

W ocenie eksperta, nie jest przypadkiem, że raport ujawniono w tym momencie: dokument został ujawniony teraz dlatego, że Demokraci stracili właśnie większość w Senacie, nie mają też większości w Izbie Reprezentantów. Tomasz Płudowski jest zdania, że Demokraci obawiali się, że jeśli teraz nie opublikują raportu, to za rządów Republikanów nie ujrzy on światła dziennego. Jak dodaje amerykanista, raport nieco burzy wizerunek Stanów Zjednoczonych jako kraju praworządnego.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/wcześn./kd/dyd

10.12.2014 (IAR) – Aleksander Kwaśniewski przyznaje – Amerykanie prosili nas o udostępnienie „spokojnego miejsca” na przesłuchania w czasie operacji antyterrorystycznej po 11 września 2001. Nie podpisali natomiast z nami memorandum o humanitarnym traktowaniu przesłuchiwanych w obiektach CIA w Polsce.

Były prezydent odwoływał się do raportu amerykańskiego Senatu w sprawie traktowania osadzonych w tajnych więzieniach CIA. Mówił, że Polska zgodziła się na znalezienie miejsca w ramach wzmocnionej współpracy wywiadowczej z USA. Zapewniał, że nasz kraj chciał od Amerykanów, by przetrzymywani na naszym terytorium byli traktowani zgodnie z prawem, jak jeńcy wojenni. Dodał, że Amerykanie nie podpisali memorandum z takimi postulatami, ale przyjęli dokument „pro memoria”.

Aleksander Kwaśniewski mówił, że nie wiedział o wymienionej w raporcie kwestii finansowania przez CIA. Jak mówił, teraz dowiedział się, że było to dozwolone finansowanie, zgodne z ustawą o Agencji Wywiadu. Twierdzi, że nie wiedział jaka to kwota, ale odesłał do sejmowej komisji służb specjalnych. Zdaniem Kwaśniewskiego, ta pomoc była przyznawana Polsce od 1990 roku corocznie.

Były prezydent odmówił potwierdzenia, że obiekt CIA na terenie Polski był tajnym więzieniem tej służby. Oświadczył, że nie wiedział, co dzieje się na terenie zamkniętej placówki w Starych Kiejkutach Obecny na konferencji były premier Leszek Miller zwrócił uwagę, że obecna sytuacja jest testem na to, jak rozumiemy interes państwa polskiego: czy należy bronić własnych interesów, czy terrorystów? Przypomniał, że zagrożenie, z którego zdaliśmy sobie po 11 września nie minęło, bo istnieje Państwo Islamskie.

Kwestia raportu była jednym z tematów porannego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, choć – jak przyznaje minister obrony – nie najważniejszym. Tomasz Siemoniak uważa, że sprawę współpracy Polski z CIA powinna wyjaśniać prokuratura. Im mniej wokół tego debaty politycznej tym lepiej – powiedział i dodał, że ważne aby stosunki z naszym najważniejszym sojusznikiem nie ucierpiały na skutek publikacji raportu.

Prezydent uznał, że amerykański dokument „ożywi” polskie śledztwo. Bronisław Komorowski zasugerował przyjrzenie się demokratycznej kontroli nad naszymi służbami specjalnymi. „Sądzę, że trzeba się będzie zdobyć na refleksję w jakim stopniu w Polsce wyciągnięto wnioski zarówno z tego, co jest przedmiotem śledztwa prokuratorskiego, jak i padających dzisiaj zapewnień, że osoby odpowiedzialne w państwie nie wiedziały, co tak naprawdę się dzieje.” – mówił prezydent.

Rzecznik Twojego Ruchu jest przekonany, że za więzienia CIA w Polsce politycznie odpowiadają Leszek Miller i Aleksander Kwaśniewski. Andrzej Rozenek uważa, że obaj powinni stanąć przed Trybunałem Stanu.

Z kolei Witold Waszczykowski z PiS zwrócił uwagę, że Polska zdecydowała się na współpracę ze służbami specjalnymi USA, ale odpowiedzialność za stosowane metody ponosi CIA. Raport jest dobry dla Polski, bo nie wskazuje, by polskie służby specjalne, uczestniczyły w tej działalności i torturowaniu – stwierdził poseł PiS. Były wiceszef MSZ ocenił, że jedynym błędem Polski była zgoda na działanie bez żadnych umów.

Raport komentowali też obrońcy praw człowieka.

Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz uważa, że interes państwa nie może uzasadniać tortur. Przypomniała, że polska konstytucja zakazuje ich. „Tortury są bezwzględnym złem” – podkreśliła rzecznik dodając, że wyjaśniając sprawę więzień CIA trzeba ustalić, czy nie złamano konstytucji i czy polskie władze nie były nadmiernie uległe wobec Stanów Zjednoczonych.

Nie można stosować metod, które poniżają ludzi – uważa Draginja Nadażdin, dyrektor Amnesty International Polska. Jej zdaniem, nie ma wątpliwości, że złamano prawo i że doszło do pogwałcenia praw człowieka. Ani CIA, ani inne służby wywiadowcze nie mogą stosować niedozwolonych metod – podkreśla dyrektor Amnesty International Polska. Nikt nie powinien budować bezpieczeństwa narodowego w oparciu o tortury i łamanie prawa, bo wówczas zrównujemy się z terrorystami – dodała.

Jest wiele wniosków, które należy wyciągnąć z tego raportu. Trzeba jednak pamiętać, że dokument ten dotyczy skutecznych działań CIA przeciwko terrorystom – mówi doktor Łukasz Kister z centrum Badań nad terroryzmem Collegium Civitas, były oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Zdaniem Kistera, nie można mówić o konieczności bezwzględnego przestrzegania wszystkich obowiązujących zasad, bo w tym samym czasie terroryści będą nas mordowali.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/zbiorcza/to/zr

podobne: Goldman: w raporcie Senatu o CIA nazwa Polski raczej w ogóle nie padnie i to: Merkel łagodzi napięcie z Waszyngtonem (CIA przeniesie się do Warszawy?) polecam również: Przyganiał kocioł garnkowi. USA krytykują tłumienie przez reżimy demokratycznych protestów i to: W krajach NATO brak jednolitego systemu nadzoru nad służbami. Sejm zajmie się projektami ustaw o ABW i AW. a także: Złodziej złodzieja złodziejem pogania w Ministerstwie Sprawiedliwości i w Agencji Wywiadu. oraz: Służby specjalne w wielu obszarach nadzorują same siebie. To jeden z wniosków raportu Najwyższej Izby kotroli.

…Murray Rothbard mawiał, że państwo jest najgroźniejszą organizacją przestępczą… Niewiele się pomylił ale jednak wymaga to doprecyzowania, gdyż samo państwo nie jest sprawcą niegodziwości ale dopiero jego aparat w postaci konkretnych osób zajmujących dane stanowisko w państwie…

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

„Zostaliśmy postawieni w wysoce niezręcznej sytuacji, nawet trochę wykorzystani”… Jak się nazywa osobę która bierze pieniądze za bycie wykorzystaną każdy dorosły wie… Mówi się tu o jakimś „wprowadzeniu w błąd” o „niewiedzy” czy „nadużyciu zaufania”, ale choć nie jest napisane czarno na białym (wiadomo że takich rzeczy nikt „normalny” nie napisze 🙂 ) że Amerykanie wynajmują ośrodek w Kiejkutach do torturowania ludzi, to przecież sam fakt odmowy podpisania odpowiednich deklaracji, że będą oni przestrzegać polskiego prawa o poszanowaniu jeńców wojennych musiał w prawidłowo myślącym człowieku wzbudzić podejrzenie co do tego w jakim zamiarze CIA wynajmuje ów obiekt. Udawanie ślepego i głuchego (albo głupiego) za pieniądze ma jak dla mnie jednoznaczną wymowę. Tak samo brnięcie w zaparte i nazywanie miejsc w których bezprawnie byli przetrzymywani ludzie inaczej jak więzieniami (bo definicja więzienia brzmi inaczej – SIC!) jest czystą hipokryzją. Tylko skończony dureń albo cyniczny drań może się wypowiadać w tego typu tonie na przekór faktom, które wiszą na „ślepych i głuchych” jak młyńskie kamienie. Rzecz jasna tego rodzaju standardy (etyka) jak nazywanie rzeczy po imieniu, czy przyznanie się do winy nie są przywilejem cynicznych i wypranych z wartości ludzi (ale to całkiem inna historia)…

Błąd to się popełnia kiedy człowiek nie wie co robi, a nie kiedy udaje (za pieniądze) że nie widzi co się wyrabia… To nie był żaden błąd, bo za popełnianie błędu nikt nie płaci (płaci się za CELOWE zaniechanie, albo dokonanie jakiejś czynności) a tu zostało opłacone przymknięcie oka na działalność przestępczą… Za popełnienie błędu należą się co najmniej przeprosiny (i naprawienie wyrządzonej krzywdy), właśnie dlatego że błąd popełniono (nie wystarczy się przyznać i to dopiero po tym jak „się wydało” 🙂 to żadna chwała i świadczy wyłącznie o tym że przyłapany najzwyczajniej w świecie próbuje uniknąć odpowiedzialności)… ale co z przestępstwem?

Bo w tej sprawie zostało popełnione przestępstwo (a nie żaden błąd), i ci którzy wzięli za to pieniądze powinni odpowiedzieć przed sądem. Nie wspominając o rozliczeniu się z pieniędzy i usunięciu odpowiedzialnych za to osób z zajmowanych stanowisk, bo tacy ludzie którzy popełniają na szkodę państwa „błędy” za pieniądze nie są godni miana „funkcjonariuszy państwowych” – mało tego stanowią dla państwa zagrożenie, gdyż narażają Polskę i polskich żołnierzy (wysługujących się na różnych misjach za granicą) na zemstę terrorystów.

Kolejna kwestia to urządzanie bezprawnej nagonki na Polskę jako wspólnika zbrodni. Według Pana Pinora z raportu wynika, że polskie władze zgodziły się na funkcjonowanie tajnego ośrodka CIA na naszym terytorium. No to ja się pytam czy takie osoby nazywa się władzą czy zgodnie z kodeksem przestępcami? Czy przestępcy mają prawo powoływać się na państwo i w jego imieniu (z jednoczesnym pogwałceniem jego praw) usprawiedliwiać bezprawie? Uważam że tego rodzaju retoryka jest niczym nieuzasadniona i krzywdząca dla Polski, która jako państwo nie może odpowiadać za bezprawną SAMOWOLĘ kilku „funkcjonariuszy” (i kryjących ich polityków), którzy nie mieli legitymacji do popełniania przestępstwa, gdyż żaden akt prawny na to nie zezwala. Ci którzy stali za tym procederem działali BEZPRAWNIE na polskim terytorium i dlatego robili to po cichu, i dlatego musieli dać łapówkę za to żeby nikt się nie dowiedział o tym że jest łamane prawo. Wina spada więc bezpośrednio na tych konkretnych ludzi i ich „wspólników” z Polski, ale nie na państwo od którego „wydzierżawiono” obiekt w Starych Kiejkutach. Ci ludzie działali jako kryminaliści na własną odpowiedzialność a nie jako przedstawiciele polskich władz. Działali na szkodę reputacji i bezpieczeństwa Polski więc NA PEWNO nie na jej rzecz czy w imieniu! Jako kryminalistów więc należy tych ludzi ująć, osądzić, skazać i osadzić w więzieniu (a przedtem zmusić do zapłaty wszelkich odszkodowań i kar nałożonych za te sprawę na Polskę – Tajemnica kosmiczna „Starych Kiejkutów”: KTO wziął 15 milionów dolarów od CIA? – St. Michalkiewicz), gdyż złamali POLSKIE i międzynarodowe prawo, oraz działali na szkodę polskiej racji stanu.

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Oficjalnie Polska zgodziła się na współpracę wywiadowczą, ale nie na tortury i tajne więzienia. Wyjaśnienie kto i za co konkretnie odpowiada (za co wzięto pieniądze) jest sprawą przede wszystkim dla prokuratury. Po wskazaniu odpowiedzialnych po polskiej stronie, którzy zezwolili obcemu wywiadowi, bez podpisania odpowiednich dokumentów o humanitarnym traktowaniu więźniów, na działalność na terenie Polski sprawa powinna trafić do sądu oraz ewentualnie przed Trybunał Stanu. Ktoś te umowy sporządzał i podpisywał (chyba że wszystko odbywało się na tzw. gębę).

Zgadzam się natomiast w całości z opinią, że ta „publikacja” z (której nota bene wycięto znaczną część treści 😉 ), to element walki politycznej między demokratami a republikanami… Fakt że takie rzeczy się dzieją nie jest jakimś nowum tylko dlatego że ktoś o tym postanowił poinformować opinię publiczną. Tego rodzaju „rewelacje” NIC nie znaczą dla opinii publicznej (poza byciem kilkudniowym tematem „sensacji” w mediach). Dopóki nie są z tego rodzaju wiedzy wyciągane wnioski i dopóki nikogo nie spotykają konsekwencje jest to tylko „nius”. Ludzie przyjmą go do wiadomości i zapomną (do następnego razu).

Śmieszy mnie też niepomiernie sytuacja w której całą odpowiedzialność polityczną (a być może kryminalną) za tę „aferę” próbuje się zrzucić na dwóch wyliniałych polityków z SLD (jeden to były premier a drugi to były prezydent), chociaż do niedawna niemal wszyscy (również z tzw. opozycji) rękę dali by sobie uciąć że u nas się nikogo nie torturuje (bo przecież prawo tego zabrania 🙂 ) a tak w ogóle to „wojna z terroryzmem”, „współpraca sojusznicza” itd. itp. (polecam lekturę: 15 milionów za tajne więzienia CIA w Polsce. „Banda czworga” jednym głosem zaprzecza!)

Tymczasem we mgle „kiejkutowych przygód” chyłkiem pełznąc wśród mchu i paproci umknęła „wszechwidzącej” opinii publicznej POważnej wagi informacja. Oto bowiem rząd przyjął taj(n)emnicze opracowanie szumnie nazwane „planem wzmocnienia bezpieczeństwa państwa”… (Odys)

2. Rząd m. in. o wzmocnieniu bezpieczeństwa i działaniach antyterrorystycznychRząd przyjął plan wzmocnienia bezpieczeństwa państwa.

08.12.2014 (IAR) – Wzmocnienie bezpieczeństwa państwa, plan działań antyterrorystycznych oraz dowoy osobiste – to główne zagadnienia, jakimi zajmie się dziś (09.12) Rada Ministrów.

Na posiedzeniu ministrowie omówią opracowany pod koniec listopada „plan wzmocnienia bezpieczeństwa państwa”. To dokument, którego powstanie zapowiedziała w czasie expose w Sejmie premier Ewa Kopacz.

Plan ma charakter niejawny, stąd resort obrony nie podaje szczegółowych zapisów w nim zawartych. Wiadomo jedynie, że dokument w kompleksowy i całościowy sposób traktuje kwestie bezpieczeństwa naszego kraju. Opisano w nim między innymi systemowe rozwiązania, które powinno się podjąć, żeby wzmocnić bezpieczeństwo Polski.

Kolejnym punktem, jaki omówią ministrowie na dzisiejszym posiedzeniu, będzie „Narodowy Program Antyterrorystyczny na lata 2015 – 2019”. Głównym celem programu jest wzmocnienie systemu antyterrorystycznego w kraju poprzez podniesienie stanu przygotowaniu poszczególnych służb odpowiedzialnych za te kwestie. Rząd chce też zwiększyć poziom świadomości o zagrożeniach terrorystycznych wśród społeczeństwa.

Szefowa MSW przedstawi również Radzie Ministrów zmiany w ustawie o ewidencji ludności i o dowodach osobistych. Nowe dokumenty tożsamości miały być wydawane od stycznia 2015 roku. Jednak ze względu na skomplikowany system informatyczny zdecydowano się na przesunięcie terminu. Wydawanie nowych dowodów osobistych rozpocznie się dopiero od 1 marca przyszłego roku.

Nowe dokumenty tożsamości nie będą zawierały adresu zameldowania i rysopisu. Będzie za to umieszczona informacja o obywatelstwie właściciela takiego dokumentu.

Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)/A.Drążkiewicz/komunikat MON/MSW/BIP/magos

09.12.2014 (IAR) – Rząd przyjął plan wzmocnienia bezpieczeństwa państwa. To tajny dokument, którego powstanie zapowiedziała w expose premier Ewa Kopacz.

Z racji nałożenia na plan klauzuli tajności niewiele można powiedzieć o szczegółowych zapisach dokumentu. Wiadomo jednak, że w sposób kompleksowy i spójny opisuje kwestie dotyczące szeroko rozumianego bezpieczeństwa.

Publicysta miesięcznika „Polska Zbrojna” zwraca uwagę, że fragmentaryczne informacje z tego dokumentu pojawiały się już w dyskusji publicznej. Wiadomo, że w planie zapisano konieczność wzmocnienia niektórych struktur wojskowych, chociażby jednostek ulokowanych blisko naszej wschodniej granicy. Prawdopodobnie znajdują się tam też zapisy mówiące o przyspieszeniu zakupu części uzbrojenia.

Powszechną wiedzą jest również to, że przy planie wzmocnienia bezpieczeństwa pracował nie tylko resort obrony. Swoje uwagi i spostrzeżenia przekazało również Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, resort spraw wewnętrznych, ministerstwo finansów, gospodarki i zdrowia.

Tadeusz Wróbel uważa, że wspólna praca wielu resortów dobrze rokuje na przyszłość. Publicysta przypomina, że tylko spójne i kompleksowe podejście do tematyki bezpieczeństwa zapewni jego wysoki poziom. Tadeusz Wróbel tłumaczy, że za bezpieczeństwo kraju odpowiada nie tylko armia, ale też inne instytucje.

Przy wzmacnianiu bezpieczeństwa trzeba na przykład pamiętać o planach zgromadzenia rezerw paliwowych czy budowie takich dróg, które wytrzymają przejazd ciężkiego wojskowego sprzętu, jak chociażby nowoczesne czołgi Leopard.

Jutro z przyjętym przez Radę Ministrów planem zapozna się Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Jej członkowie – pod przewodnictwem prezydenta – spotkają się w tej sprawie przed południem.

Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)/A.Drążkiewicz/wcześniejsze/gaj

źródło: stooq.pl

podobne: Energetyka w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP. To kosztuje oraz: „Biała księga” czy biała gorączka? czyli „niebezpieczeństwo narodowe” okiem eksperta. i to: 800 milionów co roku więcej na wojsko, gen. Polko: kuleje dowodzenie i obrona. Michalkiewicz o defiladzie „ku pokrzepieniu serc”. a także: gen. Pacek: ” nie wykluczamy, że blisko Polski będzie konflikt na szerszą skalę”. Modernizacja armii. MON: Polska jest bezpieczna.  polecam również: Romuald Szeremietiew: Czy będziemy solidarni w obronie?

…Z racji nałożenia na plan klauzuli tajności niewiele można powiedzieć o szczegółowych zapisach dokumentu. Wiadomo jednak, że w sposób kompleksowy i spójny opisuje kwestie dotyczące szeroko rozumianego bezpieczeństwa….

Z racji klauzuli tajności niewiele można powiedzieć ale(!)… „wiadomo jednak” że… (i tu każdy sobie wpisuje co według niego „jednak wiadomo” 🙂 ehhh)

rys. Jerzy Wasiukiewicz

rys. Jerzy Wasiukiewicz

Nie żebym miał coś przeciwko wzmacnianiu bezpieczeństwa Polski (wręcz przeciwnie!). Zastanawia mnie tylko (a w zasadzie niepokoi) utajnianie wszelkiego rodzaju regulacji dotyczących bezpieczeństwa Polski (bo przecież tu chodzi o bezpieczeństwo ludzi), które to regulacje objęły (jak się zarzekają poszczególni ministrowie) wszystkie najważniejsze resorty. Odnoszę bowiem ostatnimi czasy (i to coraz częściej) niepokojące wrażenie, że tu wcale nie idzie o bezpieczeństwo Polski, ale raczej o niebezpieczeństwo w jakim nasz „nieszczęśliwy kraj” się znalazł (bądź w kierunku którego zdąża popychany przez historię jaką ktoś za nas zaplanował gdzieś za oceanem), za sprawą naszych „umiłowanych przywódców” i to zarówno na arenie międzynarodowej (zaangażowanie się w awanturę ukraińską bez żadnego „ale”), jak i na wewnętrznym poletku, na którym źródełko z którego czerpią pełnymi garściami wspomniani już „umiłowani przywódcy”, od dłuższego już czasu poważnie się kurczy (a manny z nieba nie będzie!).

Stąd też podejrzewam że nasi „umiłowani przywódcy” bardziej szykują się do ataku na swoich umiłowanych płatników (oraz rzecz jasna potępionego przez zachód „zimnego czekistę Putina”) niż do ich obrony, a zatem do obrony siebie przed nami (pewne kroki już zostały na tym polu poczynione tu: „Tusku kur…. zrób coś!” czyli… służby spuszczone ze smyczy i walka z „mową nienawiści” i tu: cynik9: „Czy Europie grozi wiosna ludów?” Sytuacja na Ukrainie z ustawą „o bratniej pomocy” w tle. oraz: Niemcy dostarczą żołnierzy do obrony Polski)…

Bo czy w takiej sytuacji, kiedy dzieje się nam bezpieczeństwo, nie omieszkali by się nasi dobro(zło)dzieje pochwalić przed nami swoimi słusznymi poruczeniami? Czy gdyby naprawdę chodziło o nasze bezpieczeństwo, to czy trzymaliby to przed nami w takiej tajemnicy? Czyż nie daliby nam szansy, żeby im za owe dobrodziejstwo podziękować i nagrodzić odpowiednią klaką? No chyba nie 😉

Jak już kiedyś wspominałem obawiam się że idzie stare nowe! Czyli komuna z jej najgorszymi koszmarami takimi jak zamykanie do więzienia (tudzież „psychuszek” 😮 ), izolacja medialna i intelektualna, stygmatyzowanie faszyzmem (który podnosi swój wraży łeb w postaci ruchów antysystemowych), antysemityzmem, homofobią, lub bolesne finansowo karanie za niepoprawność polityczną, szykanowanie za krytykę władzy i jej pupili z tzw. „kręgów intelektualnych” (łącznie z wyrzucaniem z pracy – patrz casus profesorów Chazana i Jasiewicza) zakaz zgromadzeń, ewentualnie ich „prawne” (a nawet fizyczne – Policjanci będą mogli strzelać bez rozkazu) pacyfikowanie – gdyby niezadowolenie obrało niekorzystny dla „jedynie słusznej OPcji” obrót, o inwigilacji obywateli (NIK krytykuje zasady i praktykę uzyskiwania billingów) nie wspominając w której to „dyscyplinie” nasze państwo zajmuje niechlubne miejsce według badań podmiotów zajmujących się tym zjawiskiem… idzie albo komuna, albo wojna.

Jedno jest pewne, na coś się zanosi… Si vis pacem, para bellum by władzy raz zdobytej nie oddać już nigdy! (tudzież Po nas choćby POtop!). Obym się mylił.

…Odys

PS… Na czym ma się opierać bezpieczeństwo Polski? – Stanisław Michalkiewicz o zagrożeniach dla naszego kraju i sposobach ich neutralizacji przez stawianie na własne zasoby oraz zawiązanie rozsądnych sojuszy – spotkanie na warszawskim Bemowie 06.11.2014

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Reklamy

3 comments on “Raport o CIA – tajne więzienia i tortury. To nie Polska dała CIAła za kiejkutowe miliony i o POufnym (nie)bezpieczeństwie słów kilka.

  1. Pingback: Utopione w Wiśle POdsłuchy dojrzały do wypłynięcia (dzięki Schetynie?). PIS domaga się komisji śledczej, PO kontratakuje SKOKiem. Czy sądy czeka ręczne sterowanie? Ustawa reprywatyzacyjna gorsza od dekretu Bieruta. | Łódź Odysa

  2. Czy takie więzienia nie sa potrzebne dla takich zbrodniarzy jak ci: Zbrodnicze wybryki pewnej jednostki wojska z Gdańska, zdrajców narodu polskiego

    Jak to jest, że Polskie Wojsko znęca się i zamęcza na śmierć uczciwych Polaków?
    Czasami wojsko wyrządziło mniejszą lub większą szkodę jakieś osobie, co zdarza się wcale nie rzadko, ta osoba więc usiłuje walczyć o swoje prawa w sądzie, wojsko zaś odmawia tej osobie uczciwego procesu w sądzie (zagwarantowanemu w każdemu obywatelowi naszego kraju w konstytucji) i usiłuje osobę tę zniechęcić, doprowadzić taką osobę do skrajnego wyczerpania, samobójstwa lub śmierci dobrze znanymi sobie metodami.
    Szkody, które hunta wyrządziła mogą przerosnąć wszelkie wyobrażenia już na samym wstępie, jak np. kradzież pomysłu na biznes, prześladowanie w miejscu pracy lub zamieszkania, masowe pomówienia pod adresem ofiary a także często grabież.
    Głównym winowajcą może być na początku jeden, może kilku wojskowych, osoby te jednak mają tyle jakby wrodzonej agresji, że potrafią przekonać do swoich urojonych racji nawet wszystkich pozostałych, zależnie od tego jakim autorytetem cieszą się w swojej jednostce. Prowadzi to później do niewyobrażalnego wprost zwielokrotnienia ilości przesladowców. Zdarza się, ze grupka podchmielonych wojskowych po raz pierwszy zaczepia ofiarę na ulicy, i dla zabawy testują na niej skryte metody walki na odległość, wypracowane przez huntę, lub wyrządzają szkodę w inny sposób.

    Jakie to sposoby wypracowało to wojsko uczciwym obywatelom narzucić swoje własne urojone prawa i postępowanie? Może na początek wystarczy parę skromniejszych przykładów:
    W zasięgu słuchu ofiary po cichu wypowiada się pod jej adresem najgorsze obelgi i inne treści nie mniej dlań szkodliwe, tak aby nikt inny w pobliżu tego nie dosłyszał. Bez wytchnienia, obelga za obelgą do granic ludzkiej podłości. Takie znęcanie się nad ofiarą trwa bez końca dzień w dzień, miesiąc za miesiącem, a czasami wiele lat, w miejscach, w jakich się tylko da i kiedy się tylko da, czasami jeden z nich, innym razem drugi, w innym miejscu trzeci, czwarty, itd., no i wszyscy biorący w tym udział są świetnie zorientowani gdzie ofiara się w danym momencie znajduje i doskonale zorganizowani.
    Katowanie ofiary nie mające swojego końca doprowadza z czasem do jej załamania psychicznego, a niekiedy i do samobójstwa. Te tajemnicze wojsko doprowadziło do uśmiercenia sporej ilości uczciwych obywateli w naszym kraju. Także szpiegują ofiarę, inscenizują sytuacje prowadzaące do ośmieszenia ofiary, podstawiają swoich ludzi gdzie się da, a często dla zabawy lub zmarnowania ofierza czasu. Mają wypracowane także inne metody, do znęcania się nad człowiekiem, o wiele jeszcze gorsze. W jednostce tej ćwiczy się zdalnych morderców i szpiegów. A później tacy nie mają jakichkolwiek ograniczeń, myśląc ze wszystko im dozwolone, i stosują zdalne metody wypracowane przez huntę na bezbronnych mieszkańcach naszego kraju a nierzadko i obcokrajowcach. Zdalnie wywołują u osoby poszkodowanej np. ciagły ból głowy, a używając więcej siły zdolni są nawet do uszkodzenie mózgu, zwłaszcza jeśli zaatakują zespołowo.
    Stosują też często połączenie wszystkich znanych sobie zdalnych metod znęcania się nad człowiekiem, co jest najgorszą formą skrytych zbroni przeciwko ludzkości. Ofiara nie ma jak się przed oprawcami obronić, dowodów zbrodni brak, a sami napastnicy atakują na odległość, a w najlepszym razie działają anonimowo. Zwykle w procederze uczestniczy niewielka grupka wojskowych na początku, ale pałają oni rządza zemsty na ofiarę domagającą się swoich praw tak wielką, że jeden zachęca drugiego przy każdej okazji, wypowiada pomówienia pod adresem ofiary, przedstawia jako potwora, najgorszą zakałę, wroga publicznego, przestępcę i zbója, itd. Jeden drugiemu, nie znając go zbyt dobrze, wierzy w każde słowo, samo w sobie już zakrawa na horror. Ofiara jest tym sposobem w końcu terroryzowana dzień i noc, bez przerwy nawet przez setki i więcej napastników. Wojsko to, wcale nie rzadko, wciąga do tych zbrodniczych działań także i rezerwę, a również i osoby z rodzin a nawet kręgu swoich znajomych, w tym małoletnich.
    Działania te będące niewątpliwym aktem terroryzmu to najwyraźniej jedna z najgorszych form zbiorowego znęcania się nad bezbronną ofiarą. Działania te przybierają przeważnie postać wojny, prowadzonej przez to tajemnicze wojsko z jedną bezbronną i niewinną osobą.

    Lubię to

  3. Pingback: Stanisław Michalkiewicz: o umizgach do Ameryki (na „tajnej” konferencji MOSTY), i o braku instynktu samozachowawczego UBęcwalencji (czy nadejdzie opamiętanie?) | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s