Komorowski ch… sałatki szkoda! czyli… rzeczy ważne i ważniejsze dla „mediów” z 18 grudnia. 6 pytań, które są zbyt proste by pozostać bez odpowiedzi ze strony prezydenta.


Świadek Bronisław Komorowski miał wyraźne problemy z wyjaśnieniem rozbieżności w swoich wcześniejszych zeznaniach.

Bronisław Komorowski zeznawał w wielogodzinnym przesłuchaniu jako świadek w procesie dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego i b. oficera Wojskowych Służb Informacyjnych, pułkownika Aleksandra L. [Lichockiego].

Oficera WSI, mającego kontakty z sowieckimi i później rosyjskimi służbami specjalnymi, oraz Bronisława Komorowskiego, wcześniej – posła, później Marszałka Sejmu, a teraz sprawującego urząd Prezydenta, oskarżono o płatną protekcję przy weryfikacji b. żołnierza WSI. Świadek Komorowski prowadził rozmowy z Aleksandrem L. celem zorganizowania wykradzenia najbardziej tajnego dokumentu w RP – Aneksu do Raportu o Rozwiązaniu WSI. Ten 800-stronicowy dokument, zawiera informacje przedstawiające kompromitujące związki Komorowskiego z WSI.

Komorowski jako jedyny poseł głosował przeciwko rozwiązaniu WSI, czyli agentury rosyjskiej sterującej politykami oraz strategicznymi sektorami obronności i przemysłu w Polsce. Aneks zawierał informacje o roli Komorowskiego w pracach WSI, które poprzez swoje rozliczne odnogi kontrolowały największe inwestycje w RP i zmalwersowały nawet setki miliardów złotych. Według wszelkich dostępnych danych, za tajemniczymi zgonami, morderstwami czy tzw. samobójstwami wielu dziesiątek kluczowych osób, stały czynniki związane z WSI.

rys. Andrzej Mleczko

rys. Andrzej Mleczko

Pomimo zgody Sądu na szeroką transmisję telewizyjną, Kancelaria Prezydenta nie dopuściła do transmisji z przebiegu przesłuchania dziennikarzy telewizyjnych innych stacji, poza TVP, TNV24 i Polsatem. Jednak służalczy dziennikarze tych stacji wyłączyli kamery i zaprzestali transmisji już po kilku minutach, gdy zorientowali się w nieprzyjaznym dla świadka Komorowskiego przebiegu rozprawy. Tylko dzięki redaktorowi Telewizji Republika, który swoim telefonem komórkowym re-transmitował przebieg procesu, społeczeństwo mogło zapoznać się z procesem.

Komorowski podczas przesłuchania “przebił” w swoich zeznaniach nawet Pawła Grasia, który podczas słynnych zeznań odpowiedział na 77 pytań – “nie pamiętam”. Świadek Komorowski jeśli już cokolwiek pamiętał, to kłamał – podsumował red. Wojciech Sumliński, który zadawał Komorowskiemu pytania.

źródło: bibula.com

„…informuję, iż:

Kłamstwem są twierdzenia powielane w przestrzeni publicznej, iż to Prokuratura zabiegała o przesłuchanie w tej sprawie Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Było dokładnie odwrotnie – jestem w posiadaniu dokumentów jednoznacznie potwierdzających, że prokuratura robiła wszystko, by Prezydent nie zeznawał w tej sprawie w Sądzie. Gdy zabiegi Prokuratury w tym względzie zakończyły się fiaskiem i gdy okazało się, że Prezydent Bronisław Komorowski  (którego potajemne spotkania z dwoma oficerami służb tajnych były pierwszą przyczyną tej historii) w związku z moim wnioskiem zmuszony będzie do złożenie zeznań w Sądzie, w dniu 1 grudnia br. Prokuratura złożyła wniosek o wyłączenie jawności rozprawy.

Działania Prokuratury – podobnie jak ograniczenie przez Kancelarię Prezydenta do minimum dostępności dla mediów i publiczności uczestnictwa w tej nie mającej precedensu rozprawie – postrzegam, jako chęć ukrycia przed opinią publiczną prawdy o – delikatnie rzecz ujmując – niepochlebnej roli Prezydenta RP w tej sprawie oraz w ogóle o całej tej historii.  Gdy także i ten wniosek Prokuratury zakończył się niepowodzeniem, w trybie pilnym zostałem wezwany na dzień 12 grudnia do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie (pod rygorem przymusowego doprowadzenia) do kancelarii tajnej, gdzie przedstawiono mi kilkustronicowe pismo z zapisem szeregu spraw i wątków, o których mówienie publiczne – jak mnie poinformowano – będzie złamaniem tajemnicy państwowej, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. I zapewne tylko przez „przypadek” większościowy zakres rzeczonych spraw i wątków dotyczył Bronisława Komorowskiego. Ponieważ nie chcę występować, jako adwokat we własnej sprawie, wnioski z przedstawionej powyżej sekwencji zdarzeń pozostawiam Czytelnikom.

Wojciech Sumliński

Źródło: niepoprawni.pl

„…Nie postawiono więc – jak należało – głośno i dobitnie pytań ws. afery marszałkowej, które po przesłuchaniu prezydenta natychmiast nasuwają się niczym zmarszczka na czoło Tomasza Nałęcza.

1) Jak jest możliwe, by Bronisław Komorowski nie pamiętał, czy czytał aneks do raportu z likwidacji WSI? Tak twierdził w czwartek. Dokument dotyczący ponoć wielu bliskich mu ludzi, a przede wszystkim jego samego! Od lat jeden z najtajniejszych w Polsce, który przeszedł już do legendy! Przecież gdyby im to powiedziano, to nie uwierzyłyby nawet dzieci, z którymi następnego dnia po zeznaniach prezydent w asyście kwiatu żurnalistyki zdobił bombki.

2) Dlaczego o próbie przehandlowania mu owego mega-tajnego dokumentu nie poinformował oficjalnie służb specjalnych? Opowieści o tym, że ustnie przekazał sprawę Pawłowi Grasiowi (ciekawe, przy którym śmietniku) to przestrzeganie procedur podobne do pilnowania bezpieczeństwa lotów przez Tomasza Arabskiego.

3) Czy spotykał się z pułkownikami sam czy z kimś? Bo Paweł Graś, Krzysztof Bondaryk i Leszek Tobiasz twierdzą w zeznaniach co innego niż pan prezydent? I w jakiej kolejności gościł w swoim biurze byłych oficerów WSI? To ważna kwestia, o której szerzej w obszernej relacji z rozprawy. W 2008 r. mówił w prokuraturze, że pierwszy przyszedł L., w 2009 – że Tobiasz. A w ubiegłym tygodniu stwierdził, że… podtrzymuje swoje wcześniejsze zeznania. Jak go nie lubić?

4) Dlaczego w ogóle podjął rozmowy i odbywał kolejne spotkania z ludźmi WSI płk. L. i płk. Tobiaszem (który przed blisko trzema laty zatańczył się na śmierć) zamiast od razu formalnie przekazać sprawę odpowiednim służbom? Czy dlatego, że jednak był szalenie zainteresowany treścią aneksu?

5) Dlaczego dziś twierdzi, że nie był zainteresowany treścią aneksu, skoro w prokuraturze zeznał: „Ja wyraziłem wstępnie zainteresowanie jego propozycją . Umówiliśmy się, że on odezwie się, gdy będzie na pewno miał możliwość dotarcia do tych dokumentów.”

6) Dlaczego Komorowski nie zechciał odpowiedzieć na pytanie, kiedy zapoznał się z aneksem, zasłaniając się tajemnicą państwową? Wojciech Sumliński twierdzi, że stało się to tuż po katastrofie smoleńskiej. CZYTAJ WIĘCEJ: Sumliński: „Komorowski buszował po pałacu prezydenckim już 10 kwietnia. Wtedy czytał aneks do raportu WSI

To kwestie podstawowe, jest jeszcze wiele innych nieścisłości w prezydenckich zeznaniach i zadziwiających luk w pamięci pierwszego obywatela. Pozwalam sobie je podsumować, bo sprawa ma szalenie istotny wymiar, tak polityczny, jak i medialny…”

całość tu: wpolityce.pl

podobne: Co kryje tajny aneks Macierewicza? Raport z likwidacji WSI oraz ANEKS do raportu a Bronisław Komorowski. Sprawa Mazura umorzona? oraz: „Der Spiegel” – amerykański i brytyjski wywiad mają dostęp do danych Deutsche Telekom. Bronisław Komorowski zostanie przesłuchany ws. Wojciecha Sumlińskiego. Sprawa Kiszczaka musi poczekać. Śledztwo ws. Belki i Sienkiewicza umorzone. polecam również: Taśmociąg Platformy „wprost” POd cenzurą i czas rozliczeń za „katastrofę smoleńską” czyli… „WSI wraca tylnymi drzwiami” dzięki (anty)Tuskowej reformie służb specjalnych.

Trafnie zauważył Stanisław Janecki

„…Czwartek 18 grudnia 2014 r. powinien przejść do historii nie tylko mediów w Polsce, ale i samej III RP. Główne media zademonstrowały wówczas absolutne oddanie władzy, czyli świadomie i z pełnym wyrachowaniem stały się narzędziem rządzących zamiast reprezentować opinię publiczną. Nie tylko zablokowano relacje z przesłuchania prezydenta Komorowskiego, ale też informacje o nocnym zamachu na lasy państwowe jako dobro narodowe i próbę zmiany w tym celu konstytucji. Przemilczano przyjęty właśnie budżet, tak jakby projekt dochodów i wydatków państwa był nic nie znaczącym świstkiem papieru. Kompletnie zmanipulowano przekaz z debiutu Donalda Tuska w roli przewodniczącego Rady Europejskiej, ukrywając krytyczne opinie o tym oraz przemilczając miałkość jego propozycji i liczenie się nie z interesem Polski oraz Ukrainy, lecz Niemiec i takich prorosyjskich państw jak Włochy, Francja czy Grecja. Ukryto informacje o ogromnym zamieszaniu wokół tzw. pakietu onkologicznego, czyli groźbie paraliżu dużej części służby zdrowia.(…)

…Zablokowano opinii publicznej dostęp do informacji o możliwości składania fałszywych zeznań, o dziwnych związkach z oficerami WSI, proponującymi złamanie prawa itp. Dla wyborców to kluczowe informacje dla oceny wiarygodności, prawdomówności i uczciwości Bronisława Komorowskiego. Ich ukrycie i zmanipulowanie oznacza złamanie fundamentalnych zasad obowiązujących media oraz faktyczne działanie w interesie konkretnego kandydata i otwartą służalczość wobec władzy…” (18 grudnia 2014 r. to czarny czwartek polskich mediów i klęska demokracji w wersji IIIRP)…”

cytat z Georgea Orwella:

Oto moje przesłanie dla lewicowych dziennikarzy i do intelektualistów -“ generalnie. Pamiętajcie, że zawsze płaci się za nieuczciwość i tchórzostwo. Nie myślcie, że przez całe lata będziecie liżącymi buty propagandystami sowieckiego reżimu, a potem nagle powrócicie do duchowej przyzwoitości. Gdy się raz stało k…ą, jest się zawsze k…ą.

podobne: Urzędowe „autorytety”, czyli o agentach kłamstwa dzięki którym „łatwiej umrzec niż myślec”  oraz: Kłamstwo „postępu”: „Ludzie! Jesteście zajebiści!”

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

„…Wczoraj przed sądem zeznawał Prezydent IIIRP, niejaki Dekoder. Jaki był więc główny temat w mediach? Oczywiście posłanka Pawłowicz i jej żarcie w sejmie. Całkowicie logiczne przecież.

Dekoder zeznawał w procesie Wojciecha Sumlińskiego i byłego oficera WSI płk. Aleksandra L., oskarżonych o płatną protekcję przy weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Zeznawał w Pałacu Prezydenckim, a nie w sądzie, ale pal licho. Transmitowała to wydarzenie aż jedna stacja telewizyjna: TV Republika. Reszta postanowiła zakodować. Zresztą TV Republikę też próbowano zakodować. Transmisja odbyła się więc przez telefon jednego z dziennikarzy. Ale przecież baba zjadła w sejmie sałatkę.

A co zeznał Dekoder? Nic mądrego. Zaskoczeni? „Nie wiem, nie znam, nie pamiętam”. Sztywno Bronek. Szacunek Ludzi Ulicy!..” (Dzień w skrócie – niemal codzienny, subiektywny przegląd wydarzeń 19 grudnia)

…parafrazując wypowiedź bohatera powieści Dołęgi-Mostowicza „Kariera Nikodema Dyzmy”, można śmiało powiedzieć że „Szkoda sałatki” a Komorowski… nie ważne! 😉

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Nie ma się co dziwić że Pan Komorowski Broni-się jak umie i że w maskowaniu jego „dziwnej” nieporadności pomagają mu media (nie)wiadomego pochodzenia 😉 Reprezentuje on bądź co bądź swoją (nie)powagą (czy to się komuś POdoba czy nie) jakiś elektorat, u którego ma „znaczne poparcie” cokolwiek by nie zrobił i czego by nie powiedział – więc czemu miałby się tłumaczyć jakiejś „mniejszości”? Czyja to wina że tak sobie pozwala? To proste! Bo bezkarność rozzuchwala i będzie rozzuchwalać coraz bardziej skoro „wyborcy” w „większości” tego właśnie sobie życzą (Dwa badania… jeden wniosek – „Dupa blada” oraz: CBOS: coraz więcej Polaków czuje się lekceważonych przez władzę, ale ponad połowa nie wie, co było ważne w 2013 roku.)

Odkąd bowiem wymyślono demokrację, każdy baran (pardon! oczywiście „wyborca”) może sobie wybierać takiego osła jaki mu pasuje (już Arystoteles to wiedział). Zapotrzebowanie na Dyzmów  jest więc ciągle wysokie (tu sondaże nie kłamią!) zwłaszcza że w każdym Polaku czai się potencjalny Dyzma, do czego rzecz jasna nikt się nie przyzna 😉 (Elektryczne Gitary – Doktor Dyzma) a dzięki czemu Polska przeżywa pod panowaniem Pana Komorowskiego „złoty wiek” („w bulu i nadziei” 😛 )

…Odys

podobne: Komorowski w Nowym Sączu, czyli wybrał się władca na wycieczkę do miasta…

rys. Jerzy Wasiukiewicz

rys. Jerzy Wasiukiewicz

Reklamy

3 comments on “Komorowski ch… sałatki szkoda! czyli… rzeczy ważne i ważniejsze dla „mediów” z 18 grudnia. 6 pytań, które są zbyt proste by pozostać bez odpowiedzi ze strony prezydenta.

  1. Pingback: Bogdan Goczyński: Polskie sądy – studium urzędniczej psychopatii. Dziwne zachowanie wymiaru sprawiedliwości w sprawie Grzegorza Brauna. Państwo superpolicyjne. Czy Komorowski zostanie dyktatorem? Reforma sądów. | Łódź Odysa

  2. Pingback: Wybory nabierają rumieńców. Kontrkandydaci podsumowują kadencję prezydenta. Grzegorz Braun w Tok FM o Komorowskim, antypolskiej propagandzie (z ust dyrektora FBI) i o stanie państwa. | Łódź Odysa

  3. Pingback: IV RP kontra III RP czyli lekcja z demokracji. Sprawa Sumlińskiego, niekompetencja w MON i uchwała sejmu ważniejsza od Konstytucji. Czy Duda złożył Rzeplińskiemu propozycję nie do odrzucenia? Na czym polega postkomunizm i czy socjalista może być

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s