Szczesniak o polityce energetycznej czyli „nowy projekt” w którym wszystko zostaje po staremu przez co w nowym roku będzie drożej. Amerykanie częściowo znoszą zakaz eksportu ropy.


1. Polityka energetyczna – nowy projekt.

„Państwo powinno mieć klarownie ustalone kierunki rozwoju, wiedzieć, dokąd zmierza, jakimi środkami ma zamiar osiągnąć ten cel, jak długo będzie to trwało. I oczywiście realizować te plany. To dość oczywiste, szczególnie gdy dotyczy strategicznej dziedziny, jaką jest energia. To przecież fundament rozwoju kraju, podstawa struktury i rozwoju gospodarki, a więc i dobrobytu mieszkańców. Polscy politycy wciąż powtarzali, że to już „koniec taniej energii”, wspierani są przez tych, którzy mówią bez ustanku „energia musi kosztować”. Jednak w tak podziwianym przez nich amerykańskim fenomenie gazu łupkowego – okazało się, że jest zupełnie odwrotnie. Tania energia i proszę – mamy inwestycje, produkcję przemysłową, dobrze płatne miejsca pracy.

Z tych zaoceanicznych sukcesów nasi rządzący pobrali tylko jedną lekcję, że ten tani amerykański gaz musimy (z naciskiem na słowo „musimy”) kupić. I to niezależnie od faktu, że po przebyciu oceanu nie będzie już tak tanio, wręcz przeciwnie – będzie bardzo drogo. Nie odrobili natomiast lekcji, że tania energia napędza gospodarkę. Taką potęgę jak amerykańska, ale również startującego do światowego poziomu chińskiego smoka, który dla szybkiego rozwoju musiał (z naciskiem na słowo „musiał”) mieć tanią energię. I ma ją – głównie z węgla, który u nas powoli dogorywa swego żywota, choć jesteśmy monopolistą węgla kamiennego w Unii (85% zasobów).

Widać to niestety po nowej Polityce Energetycznej Polski, której projekt pokazano publicznie 14 sierpnia. Okres wakacyjny, więc żeby za długo nie deliberować, ograniczono termin konsultacji do 1 września. Na dodatek Polityka obejmuje okres prawie 40 lat, gdyż obecne planowanie ma być do 2050 roku. Polityka na 40 lat i 2 tygodnie na dyskusję!

Planowanie na tak długi okres jest zajęciem bardzo przyjemnym. Większość z nas, ludzi w sile wieku – tego czasu nie dożyje, więc trudno będzie zweryfikować prognozy i słuszność przyjętej polityki.

Ale już dzisiaj widać, że sama istota tej strategii jest błędna. Bo choć dokument deklaruje jako cel główny „tworzenie warunków do stałego i zrównoważonego rozwoju gospodarki narodowej”, nie ma jednak nadziei, żeby nas do tego przybliżał. Jak ma bowiem to zapewnić, skoro zamiast obniżaniem jej kosztów, więc wykorzystywaniem najtańszych źródeł energii (czyli węgla), zajmuje się po pierwsze bezpieczeństwem (wiadomo „musi kosztować”), po drugie efektywnością energetyczną (wiadomo – koszty) i po trzecie – środowiskiem (też – koszty).

Więc jaki rozwój gospodarki, gdy po drodze same koszty?”

źródło: szczesniak.pl  poprzednio: Energetyka w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP. To kosztuje

polecam również: Od 2005 r. średnia cena energii w UE wzrosła o 25 proc., a w USA – o 1 proc. Czy UE dokona weryfikacji polityki klimatycznej? oraz: Gaz łupkowy za 24 lata. Zielona energia za droga. Nie mamy realnej alternatywy dla węgla.

…i ktoś te koszty będzie musiał ponieść…

2. Nasze rachunki za prąd i gaz w tym roku.

01.01.2015 (IAR) – W nowym roku wzrosną nasze rachunki za energię elektryczną, natomiast za gaz będą mniej więcej takie same jak w 2014 roku.

I w jednym i w drugim przypadku najbardziej rosną opłaty za dystrybucję. Ma to związek z niezbędnymi inwestycjami w energetyce – tłumaczy rzeczniczka Urzędu Regulacji Energetyki Agnieszka Głośniewska. Wyjaśnia, że w przypadku energii elektrycznej średnie podwyżki wyniosą od 1 do 2 złotych miesięcznie. Zaznacza, że jeśli chodzi o gaz – to ceny samego surowca spadły, natomiast obniżki „skonsumują” wyższe opłaty dystrybucyjne.

Taryfy na energię elektryczną i gaz dla gospodarstw domowych obowiązują do końca 2015 roku.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/K.P./dabr

źródło: stooq.pl

podobne: Energia: Mało używamy drogo zapłacimy. Polska w pułapce „średniego dochodu” ale „The Economist” nas chwali. Michalkiewicz o tym co nas oblazło.

3. Amerykanie idą na wojnę. Koniec monopolu OPEC?

„…Jak donosi „Daily Telegraph”, Amerykanie częściowo znoszą zakaz eksportu surowca wydobywanego w ich kraju. To oznacza, że załamać może się monopol krajów zrzeszonych w OPEC.

Jak przypomina brytyjska gazeta, decyzja o na razie częściowym, a w przyszłości być może całkowitym zakazie sprzedaży ropy poza USA jest bezprecedensowa. Prawo amerykańskie zabrania eksportu od 40 lat – powód to zachowanie bezpieczeństwa energetycznego. Po wtorkowej decyzji Departamentu Handlu, na razie sprzedawać surowiec może tylko część firm. Nie ujawniono ile ich jest dokładnie.

Już jednak część ekspertów wyliczyło, że eksport z USA w połowie 2015 roku sięgnąć może nawet 0,5 mln baryłek dziennie – to 2,5 raza więcej niż obcnie. „Daily Telegraph” zwraca uwagę, że sama decyzja oraz szacunki City Group sprawiły, że ropa gwałtownie potaniała aż o 2 proc.

I jest to dopiero zapowiedź kolejnych obniżek, a nawet wojny cenowej. Zwiększony eksport sprawi, że niskie ceny surowca mogą się jeszcze długo utrzymać. Przypomnijmy, że OPEC w ostatnim czasie już kilka razy informował, o braku powodów do zmniejszenia wydobycia. Eksperci zwracali uwagę, że w ten sposób chce doprowadzić do wyeliminowania z rynku amerykańskiej ropy z łupków, która jest droższa w wydobyciu od tej z Kataru czy Arabii Saudyjskiej.

Amerykanie, zdaniem „Daily Telegraph” podjęli rękawicę. I choć w ostatnich latach zdarzały się częściowe zwolnienia z zakazu eksportu, to tym razem gazeta prognozuje, że może dojść do całkowitego zdjęcia embargo. Dzięki temu USA dołączą do największych eksporterów strategicznego surowca.”

źródło: biztok.pl

podobne: Skutki łupkowej rewolucji za oceanem. Tani gaz przypłynie z USA a Rosja dostanie po łapach i to: Grupa Wyszehradzka apeluje do Kongresu o przyspieszenie eksportu gazu.

USA, gaz, LNG

Reklamy

3 comments on “Szczesniak o polityce energetycznej czyli „nowy projekt” w którym wszystko zostaje po staremu przez co w nowym roku będzie drożej. Amerykanie częściowo znoszą zakaz eksportu ropy.

  1. Pingback: Stanisław Tymiński: Polski Frankenstein… i co dalej z tą Polską? | Łódź Odysa

  2. Pingback: Rezolucje, obniżanie rankingów, i nadpodaż surowca (na polityczne zamówienie?) czyli „Wojny Finansowe” na przykładzie Rosji. | Łódź Odysa

  3. Pingback: Szczęśniak: Zielona energia przeżyła swój Peak Oil. Tania benzyna w USA tymczasem w Polsce ciągle za droga. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s