Stanisław Tymiński: Polski Frankenstein… i co dalej z tą Polską? Jak to co! Walka ze swobodą gospodarczą, nowy podatek na paliwa i „składka” ZUS do góry.


„…Boją się tego stwora biedni i bogaci. Biedni lękają się bezrobocia i niskich płac. Bogaci drzą przed utratą majątków w wyniku niestabilnośći politycznej chorego państwa. Ten polski Frankenstein jest rezultatem haniebnego układu „okrągłego stołu”, który przez 25 lat znęca się nad gospodarką i teraz podąża za jego twórcami żądny zemsty.

Ten twór żyje tylko dzięki temu, że w Polsce nie ma wolnych mediów, które by pokazały jego wrodzone wady. Te obłudne media nigdy nie dopuściły do rzeczowej dyskusji na temat przyszłości polskiej gospodarki i kryły zastępczymi tematami rozkradanie kraju oraz złodziejską prywatyzację. Redaktorzy ogólnopolskich periodyków, radia i telewizji sprzedali swoją moralność za garstkę srebrników i tym samym stali się współtwórcami tworu, który ze względu na swoją niedoskonałość nie ma racji bytu.

Ale to nie wszystko – winny jest też nasz polski naród za to, że do tej pory nie potrafił stanąć w opozycji do tego, co stworzyli niecni krętacze „okrągłego stołu pod osłoną służalczych im mediów. Wina spada na ludzi, którzy nie wierzą w możliwość zmiany na lepiej zorganizowane państwo, które będzie chronić swoich obywateli przed wszelkiego rodzaju nadużyciami prawa i grabieżą. Dzisiejsza Polska jest taką jaka była i jest mentalność wybranych liderów, niesłusznie zwanych „elitą”. Każdy naród ma takiego prezydenta i taki rząd na jaki zasługuje. Można powiedzieć, że ten polski Frankenstein to stwór sklecony z mentalności prezydentów Wałęsy, Kwaśniewskiego, Kaczyńskiego i Komorowskiego. Trudno znależć gorsze monstrum na świecie. Jakość ludzi ma jednak wielkie znaczenie.

Niestety pozostała „elita” ludzi z PO, PIS, PSL, SLD, etc. nigdy nie prowadziła interesów na wolnym rynku i stworzyła groteskowe państwo przyjemne dla siebie ale całkiem nieprzyjazne dla ludzi. Stało się tak, że wprowadzali ustawy w Sejmie według swojej wyobrażni oraz według dyktatu i nacisków ze strony ludzi, którzy cały czas chcą Polaków wykorzystać i zniewolić. Nigdy przez ostatnie 25 lat nie widziałem rzeczowej dyskusji na temat kierunków rozwojowych polskiej gospodarki, tylko dyskusje jak jej segmenty tanio sprzedać. Pewnie dlatego, ze ludzie, którzy dominują scenę polityczną potrafią tylko handlować, kombinować i kraść, a nie potrafią niczego dobrego zbudować. Taka jest ich kultura. Państwo polskie jest obecnie tworem mentalności miernot politycznych, gdzie każdego członka tzw. „elity” można oskarżyć o zdradę naszych ideałów, naszej Racji Stanu i naszej przyszłości.

Dotychczasowi włodarze Polski nigdy nie szukali dobrych pomysłów na rozwój kraju. Nie starali się zaangażować dobrych, doświadczonych Polaków jako swoich doradców, a to dlatego, że byli oni wykreowani i sfinansowani przez wrogich nam ludzi, którzy chcą złupić nasz kraj i biedą zmusić Polaków do niewolniczej pracy. Powstało więc  groteskowe państwo „trzeciego świata”, wiernie poddane interesom Zachodu i przez to ignorujące możliwości handlowe ze Wschodem. Nikt na świecie nie będzie traktował takiego państwa poważnie, wiedząc, że nie ma ono dobrej przyszłości, ponieważ zostanie zmarginalizowane i unicestwione. Taka też była dola Frankensteina, który z tego powodu szukał zemsty za swój los.

Nie można jednak stale płakać nad rozlanym mlekiem. Chęć zemsty nigdy do niczego dobrego nie prowadzi. Jedynie dobry plan może przyczynić się do sukcesu. Plan oparty na ludziach, bo to ludzie, a nie rząd swoją pracą i umysłem tworzą sobie przyszłość taką, na jaką ich stać. Rząd nie może im w tym przeszkadzać, wręcz przeciwnie powinien im pomóc.

Pozostałością 25 lat rządów miernot i zdrajców są poważne długi, które ciążą na budżecie państwa, który jest tak naprężony, że nie ma za bardzo z czego ciąć kosztów. Dlatego jak najszybciej trzeba stworzyć takie warunki rozwoju aby Polacy nareszcie mieli szansy na sukces bez konieczności emigracji. Sukces rodzi sukces i nawet najwięksi sceptycy, którzy nie wierzą w możliwość poprawy swego bytu, mogą zostać nawróceni na drogę rozwoju i dobrobytu…” (Stanisław Tymiński)

Odpowiem więc za siebie w kontekście środowiska wolnościowców z którym sympatyzuję.

Otóż Polaków chcących zrzucić pęta socjalizmu i etatyzmu czeka długi marsz po władzę, i mam nadzieję że kiedyś realnie po nią sięgną. Jednak do tego czasu należy uczulać wszystkich a zwłaszcza niecierpliwe młode pokolenia na to, że to się nie stanie z dnia na dzień (tudzież w kolejnych wyborach). Nie należy nikogo mamić wizją szybkiego objęcia rządów i gwałtownej naprawy sytuacji bo do tego jest dziś (w obecnym „dupokratycznym” systemie) potrzebna WIĘKSZOŚĆ PARLAMENTARNA! Należy się więc nastawić na ciężką pracę, głównie ideologiczną. Bez zmiany mentalności u ludzi z myślenia socjalistycznego na wolnościowcy nic nam po nawet najśmielszych reformach, bo ludzie ich nie zrozumieją i nie będzie jak to się nieładnie mówi „społecznego poparcia” dla wolnościowych zmian, ponieważ ludziom słowa takie jak własność prywatna, wolny rynek czy prywatyzacja zostały doszczętnie obŻydzone (to jest właśnie ten efekt Frankensteina o którym wspomina Pan Tymiński). Należy się więc wzajemnie motywować by starczyło determinacji głównie na odkłamywanie pewnych pojęć, dla zrozumienia ich przez mniej zorientowanych rodaków.

Należy też mobilizować się wzajemnie do tego, żebyśmy SAMI chodzili na wybory głosując na partie antysystemowe, wolnościowe a przede wszystkim antysocjalistyczne. Dopóki mamy „dupokrację” to nie ma innego wyboru, tymczasem Polacy na wybory w sporej części nie chodzą, przez co pozwalają się wybierać od 25 lat temu samemu układowi! Łatwo jest narzekać na partię jedną czy drugą, pomijając już absurdalną wymówkę że „nie ma na kogo głosować”. Wystarczy nie wspierać obecnego układu i to już jest coś! Jednak każda partia choćby najbardziej antysystemowa, której wyborcy „sympatycy” nie chodzą głosować jest tylko nazwą na stronie internetowej. Tymczasem ludzie chętnie się udzielają na różnego rodzaju stronach, forach, grupach dyskusyjnych, by coś skomentować, ponarzekać albo żeby kliknąć w „lajka”, ale poza tym NIE ROBIĄ NIC!

Na koniec parę przemyśleń w kontekście właśnie tych „szarych” wyborców – zwłaszcza niezdecydowanych i rozczarowanych Polską, zobojętniałych ale jednak czujących że zmiany są potrzebne. Bo zanim wykształcimy w oparciu o działalność partii wolnościowych i ich sympatyków kolejne pokolenia wolnościowców, to należy się starać przemówić i dotrzeć do tej rzeszy Polaków. Gdyby bowiem któregoś pięknego dnia ta spora grupa zechciała dać się przekonać do głosowania na partie antysystemowe, to stanowiłaby realną siłę mogącą przesądzić o politycznych możliwościach na objęcie realnej władzy przez wolnościowców nawet w kolejnych wyborach.

Póki co nie uważam jednak by ktokolwiek w Polsce potrafił potrząsnąć Polakami na tyle mocno, żeby się masowo z dnia na dzień obudzili z chocholego tańca. Ludzie są przekonani że głosując od 25 lat tak samo (albo nie głosując) dobrze robią, i nie da się nikogo zmusić żeby wbrew swojej woli poszedł zagłosować RAZ W ŻYCIU inaczej. Uważam niestety tak jak to ktoś kiedyś napisał, że (z pamięci) „ludzie obudzą się dopiero wtedy gdy po włożeniu karty do bankomatu przeczytają napis POCAŁUJ MNIE W D…” i taka jest brutalna prawda, więc czas na poważne zmiany jeszcze nie nadszedł. Wolnościowców jest w społeczeństwie za mało żeby sami się wybrali, tak jak od lat wybierają się socjaliści. Jedyny czas jaki nadszedł, to czas na wyrugowanie z umysłów Polaków naiwnej wiary w demokrację, etatyzm i socjalizm. Jest czas na wskazywanie ludziom alternatywy, oraz sukcesywne gromadzenie wokół niej ludzi szczerych, nie bojących się konkretnych zmian w kierunku WOLNOŚCIOWYM, i gotowych tę ideę propagować bezkompromisowo wśród reszty Polaków. Do tego czasu wolnościowcy powinni aktywnie (organicznie) działać w terenie, zaś sympatycy którym brak zmysłu organizacyjnego (czy chęci na poświęcenie czasu polityce) zawsze mogą skutecznie działać nawet poza polityczną organizacją. To co każdy z nas może zrobić, to zwykła rozmowa z ludźmi z najbliższego otoczenia – w rodzinie, w towarzystwie kolegów, znajomych, współpracowników, na rzecz przekonania tych którzy chcą słuchać (nie musimy przekonywać wszystkich! to jest zresztą niemożliwe do wykonania 🙂 ) do wolnościowych poglądów i głosowania w jakichkolwiek wyborach na partie i ruchy które bezkompromisowo walczą z etatyzmem i socjalizmem.

Czas bardziej gwałtownych zmian nadejdzie moim zdaniem dopiero wraz z wojną (może być że domową) lub z kryzysem „bankomatowym”. Do tego czasu należy ludzi leczyć z demokracji i socjalizmu oraz modlić się (tak właśnie!) że polecę Grzegorzem Braunem, o nawrócenie moralne (albo chociaż o ROZUM i chęć dokonywania prawidłowych wyborów w życiu – nie tylko przy urnie) i o „króla” który zagwarantuje ludziom ich słuszne prawo do wolności, własności, praworządności, porządku i bezpieczeństwa… (Odys)

Prof. Marek Chodakiewicz. O istocie wolnosci…(własność prywatna)

podobne: Polska potrzebuje liderów-patriotów – rozmowa ze Stanisławem Tymińskim i to: Stan Tymiński: Nowy program PIS – populismus über alles oraz: Czy liberalizm nas zabije? Nawet gdyby chciał to nie zdąży, bo wcześniej wykończy nas socjalizm czyli… „Polityka społeczna” (dla głupców). a także: Dwa badania… jeden wniosek – „Dupa blada” polecam również: Piotr Świder: Oda do wolności. Z dedykacją dla poszukiwaczy skarbów wolnego rynku oraz: Dlaczego w Polsce jest jak jest? Julian Drozd o socjalistycznym populizmie pod płaszczykiem prawicy. i to: „Jeszcze nigdy w historii tak niewielu nie otumaniło tak wielu” czyli… Zakontraktowane łgarstwo „święta wolności” oraz „lux in tenebris”. a także: JKM: Rządzą nami idioci – lewicowi intelektualiści. Odtrudką – KNP

Tymczasem etatystyczna złodziejska pętla się zaciska! Lewiatan krytykuje władze.

„…Konfederacja Lewiatan krytykuje poselski projekt zmiany ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, który spowoduje, że Państwowa Inspekcja Pracy nie będzie musiała m.in. zawiadamiać przedsiębiorcy o zamiarze dokonania kontroli.

Zdaniem pracodawców, „zaproponowane zmiany w ustawie spowodują wyłom w systemowym rozwiązaniu dotyczącym kontroli stworzonym dla wszystkich funkcjonujących w kraju instytucji kontrolujących przedsiębiorców, przyznają Państwowej Inspekcji Pracy uprzywilejowaną pozycję względem innych instytucji kontrolnych, które w swojej kompetencji mają również uprawnienie do kontrolowania przedsiębiorcy, a także zniweczą dotychczasowy proces racjonalizowania sposobów kontroli oraz ograniczania nadmiernych obciążeń biurokratycznych”.

Jednocześnie Konfederacja Lewiatan przypomina, że przepisy o kontrolach znalazły się w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej ze względu na fakt, iż nadmierna ilość kontroli odbywających się na podstawie zróżnicowanych trybów uniemożliwiała albo w nadmierny sposób utrudniała prowadzenie działalności gospodarczej…”

podobne: „Puls Biznesu” Masowe kontrole prywatnych lecznic oraz: Dla złodziei figa z makiem – MISie mówią dośc! i to: Rafał Ziemkiewicz: „Państwowe, czyli nie nasze”, ale „patrioci” mówią NIE dla wolnego rynku w Polsce. To mamy ten wolny rynek czy nie?

…ale to nie wszystko bo Mamy nowy podatek!  

Ceny paliw w Polsce spadają mniej niż wynikałoby to z ceny ropy naftowej na rynkach światowych, gdyż 1 stycznia br. wprowadzono nowy podatek na paliwa – tzw. opłatę zapasową.

Jak szacuje forbes.pl, opłata zapasowa powoduje wzrost cen paliw od 4 do 6 groszy na litrze. Oznacza to, że płacimy więcej za paliwo nie tylko w związku z utratą wartości złotówki względem dolara.

Warto przypomnieć, że każdy litr paliwa obciążony jest już akcyzą, opłatą paliwową oraz 23-procentowym podatkiem VAT…”

źródło: nczas.com

podobne: Akcyza na gaz… i PO obniżce! oraz: Rząd poprawia sobie finanse i zwiększa fiskalizm bez mówienia o wzroście podatków i to: Tax Care: polska rodzina w szponach fiskusa. Struktura daniny oddawanej państwu.

…no i żeby wszystkim (swoim) żyło się lepiej Składka na ZUS wzrosła o ponad 50 zł!

„W wyniku nowych wyliczeń urzędników tegoroczna minimalna składka na ZUS dla osób prowadzących własną działalność gospodarczą wzrośnie o 5,07% z 1042,46 zł do 1095,37 zł miesięcznie.

Z kolei preferencyjne składki na ZUS dla przedsiębiorców, którzy zaczynają prowadzić działalność gospodarczą, wzrosną z 431,18 zł do 446,88 zł miesięcznie, czyli o ponad 3,6%.

Wzrost składki ma m.in. związek z obliczeniami GUS dotyczącymi wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, od którego liczy się składkę zdrowotną, wzrostu prognozowanego średniego wynagrodzenia oraz płacy minimalnej, która również wzrosła.

Wzrost składki podstawowej, jak i preferencyjnej na ZUS jest znacznie wyższy niż poziom inflacji, która – zgodnie z danymi GUS – w 2014 roku wyniosła zero.

Od początku 2008 r. minimalna składka na ZUS dla przedsiębiorców wzrosła o 377,6 zł, czyli o 52,6%!

Źródło: http://www.forbes.pl

podobne: Sprawdź komu powierzasz pieniądze a dla dobra ZUSu żyj krótko i nie wydawaj za dużo, czyli jak Pilon „pomógł” Piratowi. TFI – Teraz Chiny? oraz: W OFE zyski i dywersyfikacja ryzyka. W ZUSie gnijące dokumenty i topniejące emerytury. i to: Znowu trzeba „odkładać” więcej. ZUS i składka zdrowotna w górę.

polecam również: Komorowski zalecił stosowanie korzystnej dla obywateli wykładni przepisów podatkowych. Skarbówka ma jednak inne plany. oraz: Szczesniak o polityce energetycznej czyli „nowy projekt” w którym wszystko zostaje po staremu przez co w nowym roku będzie drożej. Amerykanie częściowo znoszą zakaz eksportu ropy. i to: Jakub Wozinski: Nieczyste intencje chcących obniżać podatki

Jak dostrzec wolnościowca

Jak dostrzec wolnościowca

Wirtualna Polonia

frankesteinTragiczna jest historia naukowca-filozofa Wiktora Frankensteina usiłującego rozwikłać zagadkę śmierci. Efektem jego wieloletnich poszukiwań i badań naukowych jest odkrycie możliwości przywracania życia zmarłym, a nawet stworzenie idealnego człowieka. Jego eksperyment kończy się tragicznie − w miejsce ideału powstaje monstrum, wprawdzie inteligentne i wykazujące ludzkie odruchy, jednak nie potrafiące się odnaleźć w otaczającej rzeczywistości (ze względu na jego wygląd ludzie się go boją i uciekają albo go atakują). Stwór, podążając i prześladując swojego stwórcę w imię zemsty, doprowadza w końcu do śmierci najbliższych Frankensteina i jego samego.

Podobnie jak Frankenstein działa gospodarka dzisiejszej Polski, która jest wynikiem 25 lat pracy miernot i nieudaczników, nie mających pojęcia o zasadach wolnego rynku. To także nieudany eksperyment, którego ludzie tak się boją, że miliony obywateli ucieka za granicę. Ten stwór prześladuje teraz w imię zemsty jego stwórców

View original post 913 słów więcej

Reklamy

5 comments on “Stanisław Tymiński: Polski Frankenstein… i co dalej z tą Polską? Jak to co! Walka ze swobodą gospodarczą, nowy podatek na paliwa i „składka” ZUS do góry.

  1. Pingback: Szczęśniak: Zielona energia przeżyła swój Peak Oil. Tania benzyna w USA tymczasem w Polsce ciągle za droga. | Łódź Odysa

  2. Pingback: Adam Śmiech: System Dmowskiego czyli… „zagraniczną politykę musicie robić naszą”. | Łódź Odysa

  3. Pingback: „Do 12 mediów – tajemniczy wieszcz anonim” Part II (spektrum patologii państwa polskiego) | Łódź Odysa

  4. Pingback: Znikające miliardy z kont emerytalnych, tymczasem ZUS będzie potrzebował coraz więcej „składek”. | Łódź Odysa

  5. Pingback: Ameryka otwiera zawory z ropą. Nord Stream 2 podzielił Europę. Reforma górnictwa to kontynuacja polityki poprzedniego rządu. Lokalne źródła energii (OZE). Znaczny spadek cen ropy na świecie (czemu nie w Polsce?) | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s