POrozumienie „górników” z rządem czyli „wiódł ślepy kulawego” a teraz „pretensje do garbatego że ma dzieci proste”.


Porozumienie w sprawie restrukturyzacji górnictwaEkspert: rząd wycofał się ze wszystkiego.

17.01.2015 (IAR) – Jest porozumienie strony rządowej i górniczych związkowców dotyczące planu naprawczego dla Kompanii Węglowej. Inaczej skonstruowany będzie pakiet kopalń przekazywanych do restrukturyzacji, będą nowe rozwiązania w sprawie osłon i urlopów a także odpraw.

W obecności premier Ewy Kopacz w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach, dokument podpisali pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa Wojciech Kowalczyk oraz przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz. Szczegółów porozumienia przy jego podpisywaniu, nie podano. Jego tekst opublikowała jednak kancelaria premiera. Premier zapowiedziała, że rozmowy z udziałem strony związkowej i samorządowej ws. programu dla całego Śląska, odbędą się na początku marca.

Jak wyjaśnił w TVP Info pełnomocnik rządu ds górnictwa Wojciech Kowalczyk, w porozumieniu zmieniono nieco skład kopalń, które bedą przekazywane do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, wprowadzono urlopy przedemerytalne 3- letnie dla pracowników przeróbki oraz zniesiono 24- miesięczne odprawy dla górników dołowych.

Kopalnie, które będą przekazywane do SRK to: KWK Piekary, Ruch Centrum wyodrębniona z kopalni KWK Bobrek- Centrum, Ruch Makoszowy wyodrębniona z KWK Sośnica-Makoszowy oraz KWK Brzeszcze. Oznacza to podział dwóch kopalń; Bobrek – Centrum i Sośnica -Makoszowy. Jak dodał Kowalczyk, Ruch Sośnica będzie w tzw. nowej Kompanii Węglowej. Natomiast Ruch Bobrek, będzie sprzedany Węglokoksowi.

Dominik Kolorz powiedział dziennikarzom, że ważną rolę w procesie naprawczym odegrają inwestorzy. Nie chciał o nich mówić. Pokreślił, że ruchu Makoszowy oraz kopalnie Piekary i Brzeszcze mają inwestora. Problem jest z Ruchem Centrum w Bytomiu. Plany naprawcze muszą być uzgadniane ze związkami i inwestorzy będą kupować zdrowe części kopalń.

Jak czytamy w porozumieniu, w razie niepowodzenia procesów inwestorskich /…/ , udziela się gwarancji zatrudnienia dla wszystkich pracowników na zasadzie systemu alokacji uzgodnionego pomiędzy SRK S.A. a innymi podmiotami górniczymi w przypadku nieskorzystania z osłon socjalnych.

Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” jest zadowolony , że następuje łączenie kapitałowe górnictwa z energetyką. „To normalne, że ci którzy produkują węgiel są „wsadem” do efektu końcowego, czyli energii. Teraz ten biznes będzie tworzył całość i jedność, i zabezpieczy interesy energetyczne Polski” – konstatował Kolorz.

Premier Ewa Kopacz zapewniła, że polski rząd chce opierać bezpieczeństwo energetyczne na polskim węglu. Podkreśliła, że podpisanie porozumienia było możliwe dzięki wierze obydwu stron w to, iż będzie ono służyło ochronie miejsc pracy i dobrej przyszłości górnictwa. Polska premier nazwała porozumienie trudnym i dodała, że to dopiero początek drogi do przemian w górnictwie.

W porozumieniu zapisano, że strona rządowa biorąc pod uwagę bezpieczeństwo energetyczne kraju, wystąpi do Komisji Europejskiej z wnioskiem o skorzystanie z tzw. Europejskiego Funduszu dla Inwestycji dla sektora górnictwa węgla kamiennego. Wniosek ten, po konsultacjach ze stroną społeczną przygotowany będzie do dnia 28.02.2015 r.

Łzy szczęścia i okrzyki radości- tak na informację o podpisanym z rządem porozumieniu górniczych związków zawodowych zareagowali mieszkańcy Brzeszcz w Małopolsce. To właśnie w tej kopalni górnicy pierwsi rozpoczęli podziemny protest, po informacjach o planach likwidacji czterech należących do Kompanii Węglowej kopalni. Pod ziemią protest prowadziło około 700 osób. Od kilku dni przed bramą kopalni wspierało ich kilkaset osób. Tak było i jest też dziś. „To sukces tych, którzy są pod ziemią”- mówili. Cieszą się, że protestujący wrócą do swoich domów.

Wczoraj nad ranem Sejm uchwalił nowelizację ustawy, która umożliwi realizację rządowego programu naprawy Kompanii Węglowej. Umożliwia przekazanie 4-ch najbardziej zadłużonych zakładów górniczych do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Przewiduje, że ustawa o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego będzie obowiązywała bezterminowo. Jednak dotacja z budżetu państwa na likwidację kopalń w przyszłości, będzie mogła być przekazywana tylko do 2027 roku. Przewiduje możliwość przekazania do Spółki Restrukturyzacji Kopalń nie tylko całych kopalń, ale także ich oddziałów. Zezwala też spółce zbycie przejętej kopalni lub jej części zamiast obowiązkowej likwidacji. Ustawą w przyszłym tygodniu zajmie się Senat.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/esz/nyg

18.01.2015 (IAR) – Mirosław Oczkoś z Szkoły Głównej Handlowej przekonuje, że porozumienie z górnikami oznacza wycofanie się rządu z reform. Ekspert od wizerunku mówił w Polskim Radiu 24, że gabinet Ewy Kopacz może starać się zyskać na ustępstwach, choć według niego wygrana związkowców jest ewidentna. Rząd może mówić, że uratował kopalnie, choć z jego planów nic nie zostało. Dodatkowo premier Kopacz pokazała, że nie ma zaplecza, a jej gabinet jest słaby – dodaje Mirosław Oczkoś.

Ekspert zaznacza, że sam kryzys w górnictwie rozpoczął się od złej komunikacji ze strony rządu, gdy bez wcześniejszych rozmów, zapowiedziano likwidację kopalń.

Zgodnie z zawartym wczoraj wieczorem porozumieniem rządu z górnikami, nie dojdzie do likwidacji przynoszących największe straty kopalń. Wprowadzono też zmiany w pakiecie socjalnym, między innymi 3-letnie urlopy przedemerytalne dla pracowników przeróbki

IAR/Polskie Radio 24/łp/K.P./to/

źródło: stooq.pl

„…Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” jest zadowolony , że następuje łączenie kapitałowe górnictwa z energetyką. „To normalne, że ci którzy produkują węgiel są „wsadem” do efektu końcowego, czyli energii…”… To normalne że konsekwencją tego szaleństwa będą wyższe rachunki za prąd bo elektrownie koszt droższego węgla przerzucą automatycznie na użytkowników energii… Nie muszę też chyba tłumaczyć jak to się przełoży na produkcję WSZYSTKIEGO do czego zużywa się elektryczności… Brawo!

A teraz dwa fragmenty z tekstów na jakie natknąłem się w internecie:

Pisze pierwszy rozczarowany:

„…Poranne moje obawy stały się niestety rzeczywistością. Czy widzieliście Państwo tak samo wyraźnie jak ja twarze Kopacz, Kosiniaka, Karpińskiego podczas podpisywania „porozumienia” z górniczymi zwiazkami? Wypisane było na nich jedno krótkie zdanie – „Okłamaliśmy was bezczelnie,  te papiery to pic i fotomontaż i co nam teraz zrobicie ?”. Nim wyjaśnię na czym opieram moje przypuszczenia jedno jestem winien ludziom, którzy pod ziemią tracili zdrowie i dla nas. Dziękuję górnikom, ich żonom, bliskim, samorządowcom i tym, którzy w odruchu solidarności wsparli śląski protest – rolnikom, naukowcom, energetykom, parlamentarzystom PiS, SP, PR, nauczycielom. I każdemu bez względu na zawód i pozycję kto w jakiejkolwiek formie przeciwstawił się w tych dniach sitwie. Wspólny głos oznacza,że w społeczeństwie usypianym i okłamywanym codziennie przez telewizor tkwią nadal pokłady patriotyzmu i uczciwości. To wielka wartość… Niestety na podziękowanie nie zasługują liderzy związkowi. Ani Piotr Duda ani Kolorz, Ziętek czy Grzesik ani inni. Dlaczego ? Bo trzeba być naiwnym dzieckiem by po upiornej nocy z czwartku na piątek w sejmie uwierzyć w sobotę w „porozumienie” ze stroną rządową.  A ponieważ panowie zawodowi związkowcy dziećmi nie są raczej, to zostają dwa wyjścia. Pierwsze – dali się „ograć” Kopacz-ce i jej lokajom. Uwierzyli,że ich „naciski” zmusiły PO-szustów do ustępstw. Co więcej uwierzyli, że sitwa dotrzyma tego co dziś podpisała. Naiwność to nie przestępstwo, choć gdy szybko okaże się do czego może służyć papier z „porozumienia”, to mało kto na Śląsku będzie jeszcze chciał być związkowcem… Po drugie — wiedzieli, że to całe „porozumienie” to pic, ale podpisali je, idąc na rękę Kopacz-ce i Komorowskiemu ( wybory w maju).z innych niż naiwność powodów. Czy to możliwe by opisywane w internecie „powiązania” liderów związkowych z „kręcącymi w węglu” były prawdą ? Nie wiem więc się nie mądrzę…”

całość tu: niepoprawni.pl 

„To już jest koniec…” pisze autor rozczarowany tym z czego sami górnicy (sic!) są zadowoleni!

„…Łzy szczęścia i okrzyki radości- tak na informację o podpisanym z rządem porozumieniu górniczych związków zawodowych zareagowali mieszkańcy Brzeszcz w Małopolsce…”

Coś niesamowitego że człowiek nie potrafi się cieszyć „szczęściem” tych którzy SAMI są zadowoleni, i dziękują tym którym autor dziękować nie chce 🙂 Ale pocieszę cię drogi autorze, że to nie jest żaden koniec a tylko początek końca. To co się stało, po prostu stać się musiało, a „końcem było od początku” (jak śpiewa poeta). Końcem naiwnej wiary autora i innych zaczadzonych w to, że górnicze „dawać kasę!” jest jakimś „przeciwstawianiem się sitwie”.

„Gratuluję” postawy życzeniowej i robienia z siebie samego idioty (bo inaczej tego nazwać nie można). Pozostało zatem autorowi i całej reszcie „oszukanych” (na własnej naiwności, którą paradoksalnie wytykają innym), mieć pretensje do garbatego że jego dzieci są proste. Nikt was nie okłamał, bo NIKT WAM NIE OBIECYWAŁ NOWEJ POLSKI. Ci ludzie walczyli o michę dla SIEBIE i ją wywalczyli! Nikogo nie oszukali bo tego samego chcieli sami górnicy, w których imieniu porozumienie zostało podpisane i którzy na jego wieść cieszyli się jakby w totka wygrali (wszak taka wygrana nie trafia się każdej grupie zawodowej w Polsce 😀 ).

To że przegrała Polska to już inna bajka, ale że jeden z drugim lubicie bajki to będziecie musieli polubić i tę. Ale nie bójcie się bo ona się niedługo skończy – jeszcze bardziej bolesnym morałem niż obecny. Ekonomia bowiem jest brutalna, bo to wbrew temu co myślą „człowieki sowieckie”, jest to nauka ścisła gdzie jeżeli przychód z rozchodem nie żyją w zgodzie, to po jakimś czasie przychodzi rachunek do zapłacenia 😉 Prawidło że górnictwo jako branża przemysłu MUSI się opłacać albo zdechnie, wróci za jakiś czas jak bumerang waląc w potylicę tych wszystkich „szczęśliwych” dziś ludzi, którzy SWOJE wyszarpali (co z tego że kosztem reszty społeczeństwa skoro NIGDY nie chodziło o Polskę, czy kogokolwiek innego poza lobby górniczym, od dziesiątek lat dotowanym z krwawicy całej reszty Polaków). Jeśli ktoś myśli że wystarczy w burdelu wymienić jedną sitwę na inną (ale o takich samych pomysłach na jego prowadzenie) a burdel magicznie zamieni się w rajski ogród to ma coś ewidentnie z głową…(Odys)

2. Pisze drugi rozczarowany…

„…Czy Polacy już widzą, że protest górników był jedną wielką ściemą? Wykorzystano do niej ludzi ciężko pracujących, którzy narażając życie, strajkowali pod ziemią! Jakie rozmowy, negocjacje z rządem, prowadzili liderzy związkowi? Ustawa o likwidacji kopalń została przepchnięta kolanem w sejmie, pod osłoną nocy. Do złudzenia przypomina nocną zmianę, kiedy z wielkim pośpiechem odwoływano rząd premiera Olszewskiego.

Z rządem dyskutować? O czym?

Jedynym partnerem do rozmów mógłby być teraz Prezydent, bo tylko on jest władny tę ustawę zawetować. Oczywiście, że tego nie zrobi… Zatem i rozmowy byłyby proforma. Nie tylko mnie się wydaje, że górnicy powinni przyjrzeć się związkowcom. Reprezentanci zachowali się jak Bolek. On, dla obrony swojej teczki, pozwolił, aby komuniści doszli do władzy! Czego bronią związkowcy? Swoich stołków, ciepłych posadek, synekur i przywilejów związkowych. Górnicy! Nie oszukujcie się. Wasi działacze nie są już związkowcami. To urzędnicy związkowi. Na kopalniach żerują, bo mają firmy i spółki. Robią interesy na tym, że są blisko koryta. Górnicy! Wiecie, kto decyduje na kopalni? Kto przyjmuje do pracy? Pracodawca? Nieprawda! Związkowcy! Sory, taki mamy kraj. W Polsce ciągle się zapomina, że polityka i stanowiska to służba społeczeństwu…

…Powiedzmy sobie jasno

Związki zawodowe obroniły rząd! Wystraszyły się strajku generalnego. Widać mają za zadanie utrzymywać spokój w społeczeństwie. Ani myślą dbać o to, co mają zapisane w statutach. Przewodniczący NSZZ „S” Piotr Duda uważa, że zakończony podpisaniem porozumienia protest górników to sukces. – To wielka lekcja pokory dla rządu i koalicji. Chcieli nas przedstawić jako związkowe pasibrzuchy. To się nie udało. Dzisiaj są wszyscy razem . Rząd nie miał wyjścia – jak podpisać to porozumienie. Nie wiem, czy Ewa Kopacz się przestraszyła, Do tej sytuacji w ogóle nie powinno dojść. Ktoś musi za to zapłacić, że górnicy siedzieli pod ziemią – tyle dni – ogłasza na antenie TVN24 szef największego związku zawodowego.

Pytanie retoryczne: Piotrze, Ty się dobrze czujesz?

Broniłem ciebie przed atakami przez wiele lat. Udawałem, że nie widzę patologii związkowej: działalności jej liderów uważających się za święte krowy. Teraz mówię dość! Apeluję do ludzi pracy. Powiedzcie: sprawdzam! Nie dajcie sobą kolejny raz manipulować! Wasz lider (bo mój od dzisiaj już nie) na pytanie: czy podpisanie porozumienia z rządem oznacza, że odwołane zostanie pogotowie strajkowe, odpowiedział, że o tym zadecydują szefowie związków. Umówili się na wtorek.

Wszystko w Waszych rękach, bo przyjdą i będą Was pytać o zdanie. – Ostateczna decyzja o tym, czy podpisane porozumienie zostanie zaakceptowane, zależy od górników, którym będzie zaprezentowane. O tym będą decydować górnicy, którzy siedzą pod ziemią. Najważniejsze jest nielikwidowanie kopalń. To zostało osiągnięte. Gdyby nie to – porozumienie nie zostałoby podpisane — stwierdził w rozmowie z TVN 24…

…Musimy zaprotestować i razem wyjść na ulice. Opozycja musi przestać udawać, że chce przejąć władzę! Tyle już razy koalicja rządząca była trzymana za gardło. Za każdym razem wychodziła z opresji cało. Nadszedł czas odważnych decyzji. Naród musi pokazać, że jest suwerenem. Apelujemy kolejny raz, wyjdźcie zza komputerów. Idźmy razem zmieniać Polskę dla naszych dzieci i wnuków. Powiecie, że podpalamy naszą Ojczyznę?

Tak. Teraz już oficjalnie. Bez wahania. Nie ma innego wyjścia.

Czas na Majdan w Warszawie!…

…Czy można wygrać z nimi na ulicy?

Można. Wszystko zależy od charakteru protestu, jego skali i jakości liderów. Panowie z Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski, Polski Razem, Ruchu Narodowego, Kongresu Nowej Prawicy – weźcie dupy w troki, i choć raz udowodnijcie, że zasługujecie na nasze zaufanie! Czas płynie nieubłaganie.”

całość tu: pressmix.eu

„…Udawałem, że nie widzę patologii związkowej: działalności jej liderów uważających się za święte krowy. Teraz mówię dość! Apeluję do ludzi pracy…” ble ble ble…pisze drugi rozczarowany to samo co pierwszy że „wykorzystano” jakichś biednych ludzi, apelując żeby wszyscy połączyli się w imię obalenia sitwy, która właśnie spełniła życzenie swoich bądź co bądź NAJWIERNIEJSZYCH wyborców! Snuje przy tym jakieś fantasmagorie o tym, że w tym proteście chodziło o „coś innego” i że „tylko związkowcy” coś ugrali, zapominając że powszechny entuzjazm udzielił się wszystkim „potrzebującym” zagrożonym likwidacją kopalń… Czemu pisze to co pisze? Nie wiem, bo nie zbadane są dla mnie pomroki naiwności i świadomej(?) głupoty, ja natomiast wiem jedno. Trzeba teraz przełknąć tego udawania wykwit Panie kolego! A z pustego i Salomon nie naleje, a złodziej jest złodziejem niezależnie od tego czy kradnie „zgodnie z prawem” w wydumanym „interesie społecznym”, czy wbrew prawu jak pospolity rzezimieszek. Najgorsze jest to, że większość Polaków nie widzi tego co się dzieje i z czym ma do czynienia, bo część „patriotów” udawała i dalej będzie udawać że problemem nie jest system państwowego „nadzoru” nad gospodarką, a to kto ten nadzór sprawuje i że wystarczy zamienić jednego oszusta na innego pozostawiając mu dalej możliwość „kierowania” a na pewno wszystko się ułoży 🙂

Bierz więc Pan sam swoją dupę w troki! Skoro uważasz że problem jest tylko obecna sitwa a nie 90% wyborców którym od 25 lat pachnie socjalizm (którego uprzywilejowana część właśnie dostała to o co WYRAŹNIE jej chodziło) to nic prostszego – zamiast czekać aż inni wyjdą na ulicę by dać się pałować za „wolę lódu” bier karabin i idź strzelać do tej sitwy jako pierwszy. „Na barykady ludu roboczy, czerwony sztandar do góry wznieś!”… Wola „lódu” jest świętością w demokracji więc jaki problem kiedy „lód” dostał co chciał i jest zadowolony? Czyż nie zasługuje na „mandat społeczny” władza która dogadza swojemu „lódowi”? Uważam że w demokracji to najwyższa forma „dobra” jaką władza może się wykazać 😀 Nooo chyba że chodzi o coś innego, tyle że o co „NA PRAWDĘ” chodzi nie udało mi się niestety wyczytać ani z jednego ani z drugiego artykułu.

Szkoda że tylu wydawałoby się „zorientowanych” dalej nie widzi tego, że przez ostatnie dni promowali „bulszit” jako „patriotyczny zryw”, w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości – od prawdy która jest czerwona jak nos pijaka. Mam nadzieję że po tym dogaworze do jakiego doszło (przy kolejnym w rozpruciu państwowej kasy), część z nich oprzytomnieje i skończy z dogadzaniem swoim niskim pobudkom chęci odwetu na rządzie, nie bacząc na koszty i konsekwencje tego, jakie hasła za tą „sprawiedliwością” idą. Jaka „zdrada”? Jaka to Polska została sprzedana? Trzeba najpierw tę Polskę reprezentować! Górnicy mają swoją Polskę i matkę a zwie się ona kopalnia. Zdrada czego? Chyba tylko oczekiwań szanownych „nierozgarniętych”, którzy pomylili interes lobby zawodowego z interesem narodu.

Górnicy od lat są „oszukiwani” (i to jest prawda) ale na własne życzenie!… Przecież to są najwierniejsi (od lat) wyborcy tych samych ludzi, którzy ich (też od lat) OSZUKUJĄ, i żerują na ich miejscach pracy nie tylko na koszt samych górników ale i reszty społeczeństwa, które musi górniczy skansen sponsorować… To oczywiste że sami górnicy bezpośrednio za ten stan rzeczy nie odpowiadają, ale pośrednio jak najbardziej! Sankcjonując kolejną rozrzutność rządu (do WŁASNEJ MICHY!) stają się mimowolnie cichymi wspólnikami tych samych ludzi na których narzekają i których nazywają złodziejami…. Czyż to nie jest paranoja?

Ja naprawdę tym ludziom współczuję że muszą co jakiś czas walczyć „o swoje”. Nie zgadzam się tylko na tłumaczenie, że oni walczą o całą Polskę, skoro ta Polska za to płaci! Czemu ci ludzie SAMI NIE CHCĄ SOBIE POMÓC, a zamiast tego sankcjonują rząd do tego żeby sięgnął po to czego w budżecie państwa nie ma! Przez co znowu „komuś” będzie musiał zabrać – tak jak zabrał ostatnio jednemu rolnikowi za długi sąsiada (sic!). Przecież to nie są z pozoru dwie różne sprawy, bo one się ekonomicznie łączą. Państwo nie ma już pieniędzy na górnictwo, tak jak nie ma na „darmowe” leczenie (choć ludzie też płacą), i to samo jeśli chodzi o emerytury – wszystko pokrywane Z DŁUGU. Bo państwo czyli podatnicy już jesteśmy zadłużeni po uszy! I kto te wszystkie niedobory pokryje/pokrywa? Oczywiście dalej biedni ludzie w coraz wyższych podatkach, podwyżkach ceny węgla, a co za tym idzie energii która jest przecież NIEODŁĄCZNYM składnikiem ceny WSZYSTKICH TOWARÓW! A to i tak nie starcza więc państwo rabuje ludzi takich jak ten biedny rolnik, żeby mieć na górników, lekarzy, pielęgniarki, wojsko, policję, cały aparat urzędniczy (który między innymi stacjonuje w kopalniach z nadania partyjnego czy związkowego) i polityków którzy biorą kasę z budżetu zamiast sami finansować swoje partie.

Tymczasem górnicy nie domagają się likwidacji tej całej hydry. Nie domagają się UCZCIWEJ (z PUBLICZNEJ licytacji!) prywatyzacji, która z marszu polikwidowałaby zbędne etaty obciążające górnictwo (patrz Silesia czy Bogdanka). Nie krzyczą żeby rząd zaprzestał szkodliwej dla całego górnictwa (nie tylko węgla) polityki fiskalnej i „ekologicznej” (pod dyktat UE), a jedyne co krzyczą to żeby im dać! No i rząd da, tylko zgadnijcie skąd na to weźmie skoro nie ma własnych pieniędzy? 😉 Od rencistów, emerytów, i całej masy biednych ludzi! Bo jak ruszy bogatych to się cały sektor prywatny (który ledwo zipie po całej masie podwyżek podatków i „składek” na ZUS, oskładkowaniu umów zleceń, i innych ukrytych opłatach jakie np. ostatnio na paliwo nałożono) ZAWALI a to przecież stąd idą na to całe państwo pieniądze.

Ja uważam górników za „pasożytów” nie dlatego że zarabiają dużo powyżej krajowej (nie znam się na tej robocie i nie potrafiłbym jej prawidłowo wycenić)… Chodzi mi tylko o to co między wierszami Panowie pisarze przemycają ale boją się powiedzieć wprost. Uważam że nie NIE MOŻNA z tego typu ludzi – roszczeniowców, pandów (Pan da!), i socjaluchów, którzy z własnej woli współpracują z rządem w rozwalaniu „swoich” miejsc pracy, i jeszcze każą reszcie Polaków za to płacić – robić ofiar (czy wręcz bohaterów narodowych) i rozczulać się nad nimi kolejny raz, czy w jakikolwiek sposób usprawiedliwiać że są biedni czy „niewiedzący”. Bo ta bieda i głupota była już kilkanaście razy w karierze III RP przerabiana. Ile jeszcze czasu ta grupa zawodowa ma zamiar tłumaczyć się niewiedzą i chować za rządowym wyzyskiem? Najwyższa pora mówić więc prostym ludziom (o ile chcą wiedzieć co się dzieje) jaka jest przyczyna ich ciągłych kłopotów. Trzeba im mówić prawdę a nie udawać raz że przed sobą, a dwa przed innymi „wrażliwca”, wprowadzając resztę narodu w błąd i sankcjonując patologię. Trzeba zacząć wyciągać wnioski z tego co dają protesty górników samym górnikom, co z tego ma obywatel i w końcu same państwo. Prawda jest taka że WSZYSCY mają przez takie działanie coraz większe kłopoty finansowe i społeczne. A to dlatego że górnicy nie walczą o to o co powinni. Domagają się kosztownej PRYWATY samemu przy tym gardząc prywatyzacją. Trzeba im zatem mówić bez ogródek, czym są ich „prawa do pracy” przy obecnym systemie „zarządzania” kopalniami, kto za to prawo płaci i dlaczego to prawo jako NIESPRAWIEDLIWE uprzywilejowanie względem reszty społeczeństwa po prostu MUSI zostać zlikwidowane. Nie mogą bowiem współsprawcy wyzysku krzyczeć „łapać złodzieja”… To jakieś kuriozum!

Zrozumcie górnicy kochani (i inni którym tak źle na państwowym) że czas zmienić treść żądań, inaczej najpierw my (podatnicy, klienci, petenci, konsumenci waszej pracy) zginiemy marnie a po nas zginiecie wy! Bo waszego węgla NIKT już nie kupi, gdyż nie będzie nikogo na to stać. Po drodze jednak zostaniecie dodatkowo znienawidzeni przez tę część Polaków, która dziś dogorywa duszona opresyjnym państwem po to żebyście mogli powiększać hałdy węgla którego już teraz zalega 7 milionów ton!

Najbardziej jednak irytuje mnie to że część ludzi uważająca się za „myślących” i „patriotów” (duchowych przewodników i inne „sumienia” lódu) uznaje to BEZPRAWIE za jakąś „rację stanu”, promując tego typu protesty jako „sprawę narodową”. Dla tych fałszywych proroków wystarczy by ktoś się rządowi postawił – w SWOJEJ (co z tego że kosztownej dla reszty) sprawie – by każdą taką „rewolucję” uznać za „zryw patriotyczny”. Ważne że zadyma jest i że „rząd się boi”. Nikomu nie chce przejść przez gardło ten kawałek smutnej prawdy, że oto zebrała się w kupę grupa ludzi by ratować SIEBIE by SOBIE wywalczyć michę mając we du… fakt że to wszystko na koszt innych. Ludzi uczciwych i bezradnych, bo będących w absolutnej mniejszości wobec MASOWEGO bezczelnego populizmu o lewicowych złodziejskich korzeniach. Każdy kto che Polski socjalistycznej jest dla mnie wrogiem reszty narodu a nie ofiarą władzy, która była kolejny raz na tyle głupia że podpiłowała gałąź na której sama siedzi. Dla mnie oni stoją po tej samej stronie co rząd, bo okradają mnie w takim samym stopniu bezczelności.

Kolejna sprawa to naiwność co do tego że opozycja przyjdzie i zrobi porządek, która jest równie nurtująca jak to, że z bandy roszczeniowców robiono przez ostatnie dni bohaterów narodowych. Jak można apelować do „opozycji”, która wspierała protestujących w ich bezczelnych roszczeniach? Przecież to ta sama chwała „racji” co „górnicy” – dać michę a reszta niech na nią płaci.

I jak na Boga z taką opozycją ma maszerować KNP, czy jakiekolwiek inne środowisko wolnościowe, które hołduje absolutnie innym zasadom ekonomii i sprawiedliwości – całkowicie sprzecznym z populistycznymi propozycjami, które tak naprawdę przedłużają co najwyżej agonię tego „państwowego” złodziejstwa jakie się odbywa na Śląsku na koszt podatników (i to od zarania komuny). KNP ma swoje stanowisko w tej sprawie które ma na celu rzeczywiste uzdrowienie rynku górniczego, żeby raz na zawsze zaczął on funkcjonować SAMODZIELNIE jak na rynek przystało i by zaczął w końcu zarabiać na siebie, tak jak potrafią zarabiać w Silesia i innych PRYWATNYCH kopalniach. Jako partia KNP jest bowiem za tym żeby SPRAWIEDLIWIE każdy sam prowadził biznes i nie obarczał kosztami swojej działalności innych. Popieranie zmian które mają na celu konserwowanie starego burdelu – marnotrawstwa i rozdawnictwa pod przykrywką „interesu państwa” – nie jest bowiem w interesie ani środowisk wolnościowych, ani samych górników, ani przede wszystkim w interesie reszty Polaków. Jest to tylko w interesie roszczeniowców „górników”, związkowców, rządu i opozycji, którzy WSZYSCY RAZEM żyją na koszt reszty społeczeństwa. KNP proponuje oddać kopalnie w ręce prywatne (ja bym je nawet oddał „za darmo” tym którzy w nich pracują), by NORMALNI ludzie (którzy nie będą prowadzić biznesu w oparciu o układy z rządem) mogli nimi zarządzać w efektywny sposób. To że jest to możliwe udowadniają inne prywatne kopalnie. Rolą rządu zaś powinno być przede wszystkim niskie opodatkowanie wydobycia, oraz zniesienie wszelkich regulacji prawnych „unijnych” czy rodzimych, które nakładają na produkcję węgla i energii z tego surowca mnóstwo niepotrzebnych „obowiązków” (których wykonywanie obciąża kopalnie finansowo, przez rozrost niepotrzebnej nikomu administracji) i opłat – tylko tym powinno zajmować się państwo a nie dogadzaniem takiej czy innej grupie zawodowej.

Wyjść na ulicę, by dać się wyłapać jak zające? Po to by wszystko zostało po staremu? Żeby reszta „społeczeństwa” miała przez kilka dni rozrywkę w TV, kosztem pałowania albo aresztu kilku uczciwie stawiających sprawę ludzi? Wykluczone! Dopóki ludzie nie zmienią swojego sposobu myślenia na właściwy to ani ja, ani podejrzewam nikt rozsądnie myślący, nie będzie nadstawiał karku za czyjeś interesy, żeby potem „jak się uda” znowu „jakoś to było” – pod rządami dyktatu tłumu. Żeby jacyś jakobini z tego samego złodziejskiego obozu (kierowani tą samą ideą janosikowania) tylko pod inną flagą robili dokładnie to samo co ich poprzednicy albo jeszcze gorzej?

Nie można zejść ze ścieżki logiki i faktów po to żeby zadowolić czy wspierać „bezrozumne masy” jakimś durnym kompromisem, w ich niepohamowanym pędzie po to co im się nie należy bo dzieje się na koszt innych. Niech ci którzy pragną rozliczyć rząd, najpierw sami oczyszczą swój czerwony łeb z socjalistycznego myślenia a potem niech wyczyszczą swoje szeregi z populistów których SAMI WYBRALI by ich reprezentowali przed „drugą stroną” TEGO SAMEGO ZŁODZIEJSTWA.

Nie pójdę na barykady kolejnej „komuny paryskiej” i nie wesprę NIGDY żadnego lobby zawodowo utrzymującego się za moje pieniądze, ukradzione mi przez rząd w podatkach na kolejną kosztowną „pomoc” jakiejś komuny. Czekam aż to wszystko pierdyknie, a walec biedy rozjedzie jednostki niegodne tego żeby nie tylko stawiać krzyżyk na karcie do głosowania, ale żeby nawet ryj otwierać w obłudnym okrzyku „złodzieje”, skoro stanowią tego złodziejstwa element – prawda że na końcu łańcucha pokarmowego, ale jednak go sankcjonując. Czekam aż ta katastrofa która zbliża się nieuchronnie nauczy ludzi (nie wszystkich bo na to nie liczę) – a przynajmniej tę aktywną część która będzie mogła wywrzeć swoim autorytetem wpływ na całą resztę – że prywatne jest lepsze, i że nie można żyć przez całe dekady na koszt innych ludzi współpracując przy tym z aparatem przymusu, który tworzy prawo pod ochronę jakiejś grupy zawodowej.

Ja się z nikim nie mam zamiaru spierać na temat jego mylnych w moim przekonaniu wyobrażeń… Ktoś widzi inną drogę do uzdrowienia sytuacji? A niech sobie nią podąża! Przypominam tylko, żeby się nie dziwić KOLEJNY RAZ, tak jak niektórzy teraz się dziwią, po wypsztykaniu się „górników”, że jednak nie każda droga prowadzi do celu a wręcz przeciwnie 🙂 Gdyby było inaczej to dziś po zawarciu porozumienia bylibyśmy w innej Polsce… I co? Jesteśmy w innej Polsce? Nie sądzę. A skoro tak to NIE KAŻDY SPOSÓB JEST DOBRY…. I ja tylko na to chciałem zwrócić swoją uwagę. Nie życząc nikomu niczego złego poza tym na co SAM jeden z drugim sobie zapracował, bo na to nie mam żadnego wpływu i zabijać się za to nie zamierzam. Jedyne co mogę to dalej zwracać uwagę na to co napisałem wcześniej tyle już razy… „a nie mówiłem” – bez ŻADNEJ SATYSFAKCJI. Kto mnie zdążył poznać ten wie że nie o krasomówstwo i „manie racji” mi chodzi, bo nikomu nie kadzę a już szczególnie nie sobie 🙂

Króciutki cytat na koniec: „Doszło do te­go, że głupim ludziom przyz­na­jemy rac­je, doszło do te­go, że używa­my przysłowia ,,głup­sze­mu ustąp”…. Więc tak nap­rawdę kim my jes­teśmy? Za­miast uświada­miać i­nych, tym sa­mym pot­wier­dza­my ich rac­je, oni wierzą w siebie, a później cze­piamy się, że de­bile chodzą po tym świecie…”

Tym to optymistycznym akcentem pozdrawiam kolegów i koleżanki, zarówno tych dla których Polska to coś więcej jak górnictwo, jak i tych dla których jest inaczej. Wszak zdrowie będzie nam wszystkim za jakiś czas znowu potrzebne, a tak w ogóle to potrzebne jest zawsze, i lepiej nie stać się niepotrzebnie klientem innej państwowej firmy znanej powszechnie jako „służba zdrowia”, która również wg. patriotów „nie musi się opłacać” ani bilansować a potem się dziwią że nie funkcjonuje prawidłowo 😉

…Odys

podobne: Polskie górnictwo węglowe to skansen i elektrownie go nie uratują. Podatek od srebra i miedzi dobija przemysł wydobywczy. Biurokracja największym wrogiem polskiej gospodarki. NIK o marnotrawstwie w Polskim Holdingu Obronnym. oraz: „List uradowanego górnika” czyli 250 mln. „POmocy” na „zamknięcie” kopalni. Koszt zaniechania prywatyzacji. Deficyt w kasie miedziaka z Lublina, który błaga o niskie podatki. Bankructwa firm. i to: Opieka socjalna niszczy branżę węglową. Część kopalń trzeba będzie zamknąć. Tomasz Cukiernik: „Czarny kłopot”. a także: Rząd znowu duje w Dudę… i rabuje obywateli rękami „związkowców” a Piechociński szykuje „wisienkę”  polecam również: Terror związków zawodowych. Wszyscy się boją! oraz: Państwowe synonimem marnotrawstwa, korupcji i niesprawiedliwości. PKP leży ale 500 tys. odprawy się należy. CBA o zmowie cenowej w MSZ. NIK: nieprawidłowości w stadninach koni oraz przy wywłaszczaniu pod autostrady. Michalkiewicz: Czy konstytucja RP chroni własność.

rys. Żukow

rys. Żukow

Advertisements

One comment on “POrozumienie „górników” z rządem czyli „wiódł ślepy kulawego” a teraz „pretensje do garbatego że ma dzieci proste”.

  1. Pingback: Sektorowi państwowemu grozi efekt domina interwencjonizmu w górnictwie. Przez „flapsy” JSW straciło największego odbiorcę węgla. Michalkiewicz o najkrótszym programie gospodarczym. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s