Koalicja przeciwko płacy minimalnej w Niemczech (w co grają polskie Związki Zawodowe?) Koniec solidarności UE względem rosyjskiego embarga (konsekwencje dla polskiej wieprzowiny – ratunkiem Chiny). Polityka klimatyczna UE znowu kosztem Polski. ECB wyręcza FED i odpala własne QE.


1. Koalicja protestujących przeciwko płacy minimalnej w NiemczechOPZZ oburzony działaniami władz w sprawie wynagrodzeń polskich kierowców.

23.01.2015 (IAR) – Coraz liczniejsza jest grupa państw, która protestuje przeciwko podwyższeniu płacy minimalnej w Niemczech. Dziś w Brukseli konsultacje przedstawicieli 10.krajów, w tym Polski, a zapowiadane są kolejne.

Przepisy, które mają objąć także zagranicznych kierowców przejeżdżających przez Niemcy, wywołują niepokój europejskich przewoźników. W Polskę uderzają szczególnie, bo ma ona drugą co do wielkości flotę samochodów ciężarowych w Unii.

Oprócz Polski, zastrzeżenia do niemieckich przepisów ma większość państw z grupy, która weszła do Unii w 2004 roku i później. To właśnie przedstawiciele tych krajów będą dziś ustalać wspólny front i przygotowywać się na kolejne spotkania z Komisją Europejską. Poparcie dla tej 10-tki sygnalizuje także pięć krajów Europy Zachodniej – Hiszpania, Portugalia, Grecja, Irlandia i Wielka Brytania.

Sprzeciw wywołuje nie tylko podwyższenie płacy minimalnej i objęcie przepisami także zagranicznych przewoźników, ale i nowe, biurokratyczne wymogi. Zaalarmowana protestami Komisja Europejska rozpoczęła przeciwko Niemcom postępowanie i sprawdza przepisy pod kątem zgodności z unijnym prawem. Władze w Berlinie dostały nie 70 dni jak to zwykle bywa, a 30 na przysłanie wyjaśnień.

O podjętych działaniach Komisja poinformowała wczoraj Polskę, która z Węgrami jako pierwsza zaprotestowała. Bruksela zapewniła w liście, że niemieckie przepisy zostaną uważnie przeanalizowane. W przyszłym tygodniu na rozmowy do Berlina lecą dwie unijne panie komisarz – do spraw transportu i kwestii socjalnych.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/B.Płomecka,Bruksela/dyd

23.01.2015 (IAR) – Rząd niemiecki bardziej troszczy się o godziwe wynagrodzenia dla naszych pracowników niż władze polskie. Tak działania rządu w sprawie płacy minimalnej obejmującej kierowców komentują przedstawiciele związków zawodowych.

Od 1 stycznia stawka za godzinę, która dotyczy Niemców, ale też obywateli innych państw pracujących w tym kraju ma wynosić co najmniej 8,5 euro za godzinę. Zdaniem przewodniczącego OPZZ Jana Guza, to bardzo dobra wiadomość dla polskich kierowców i dlatego działania rządu w tej sprawie są dla związkowców niezrozumiałe. W rozmowie z IAR Guz zaznaczył, że jeśli Niemiec zarabia 8,5 euro to i Polak powinien zarabiać tyle samo. Dodał, że związki zawodowe są zbulwersowane staraniami polskiego rządu o to, by Polacy zarabiali w Niemczech mniej i jest to nic innego jak tworzenie z naszych rodaków ludzi drugiej kategorii. Według Jana Guza, prawa pracownicze w Europie powinny być jednakowe. Zgadzają się z tym niemieckie związki zawodowe i jak widać niemieckie władze.

Według interpretacji Berlina, nowe niemieckie przepisy mają zastosowanie także dla kierowców z firm transportowych spoza Niemiec. W praktyce, każda firma, której samochód przejeżdżałby tranzytem przez terytorium naszego sąsiada, musiałaby płacić kierowcom stawki obowiązujące w Niemczech.

Przedsiębiorcy zwrócili się o pomoc do pani premier Ewy Kopacz. Jak tłumaczą niemieckie przepisy oznaczają upadłość wielu polskich firm i zwalnianie pracowników.

Oprócz rządu polskiego o przyjrzenie się niemieckim przepisom poprosiły Komisję Europejską także władze Węgier, krajów bałtyckich, Rumunii a także Holandii i Wielkiej Brytanii. Stąd Bruksela zwróciła się do Niemiec o wyjaśnienie przepisów o płacy minimalnej.

Informacyjna Agencja Radiowa(IAR) Elżbieta Łukowska/dyd

podobne: Słabszy niemiecki przemysł. Merkel po raz 7. w Chinach. oraz: „Solidarnośc” i „sprawiedliwośc społeczna” Związkowców

…nie ma to jak piłowanie gałęzi na której się samemu siedzi… Proponuję właścicielom firm przewozowych pozamykać interesy, a związkowcom i kierowcom którzy uznali to bezprawie za świetna okazję do zarobku zapakować się na tiry i jechać do Merkelowej. Niech ich utrzymuje skoro tak im ciasno na polskim rynku pracy.

No niech mi ktoś powie że ci ludzie ze związków dbają o pracowników, skoro firmy w których pracują kierowcy mogą zbankrutować przez jeden głupi a do tego bezczelny przepis obcego państwa, które dyktuje płacę minimalną przedsiębiorcom z innych krajów! Jest to rzecz jasna „sprytny” zabieg mający na celu wykluczyć polskich przewoźników z konkurencji międzynarodowego transportu (zwłaszcza do Rosji, na który Niemcy nabierają coraz większej ochoty), a fala szkodliwej dla polskich pracowników związkokracji dokłada do tego sabotażu swoją czerwoną cegiełkę. Jak nie problemy z Rosją – której embargo przyczyniło się do kłopotów sektora przewoźników, to teraz „sojusznicy” z UE nam się „przysłużyli”…(Odys)

ale to jeszcze nie koniec „partnerskiej” polityki jaką Niemcy (zresztą nie tylko oni) uprawiają w stosunku do Polski na „wspólnym rynku”, ponieważ…

2. Czarne chmury nad polską wieprzowinąOpinie: W kontekście wieprzowiny Rosja nie jest najważniejsza.

21.01.2015 (IAR) – Znoszenie embarga na wieprzowinę tylko dla niektórych krajów to policzek dla polskich producentów – uważa Witold Choiński ze związku „Polskie Mięso”. Rosja zgodziła się na częściowe przyjmowanie wyrobów z Francji. Niebawem zielone światło mają uzyskać kolejni czołowi dostawcy: Niemcy czy Dania. Komisja Europejska zgodziła się bowiem na dwustronne rozmowy państw UE z Rosją w sprawie zniesienia zakazu.

Ekspert zauważa, że taka strategia Brukseli godzi w inne rynki, w tym Polskę. Za rozmowami dwustronnymi skutecznie lobbowali najwięksi eksporterzy. Brak solidarności Unii w tej sprawie embarga pokazuje, że nie można jej oczekiwać w trudnych sytuacjach w przyszłości. Choiński dodaje, że ewentualne rozmowy Polski z Rosją byłyby trudne. Na terenie naszego kraju wykryto bowiem przypadki Afrykańskiego Pomoru Świń. Ognisko tej choroby nie występuje co prawda w stadach trzody chlewnej, ale wśród dzików wykryto już 31 przypadków. W dodatku znajdujemy się w bliskim sąsiedztwie z Litwą, która nie radzi sobie z ASF. Wszystko to dzieje się kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Polską. Sytuację utrudnia również obecna napięta sytuacja polityczna między Polska i Rosją.

Wirus ASF pojawił się w krajach Unii właśnie z Rosji. Według nieoficjalnych danych, jest tam ponad 600 ognisk tej choroby. Pomór, przez teren Białorusi, przedostał się do Polski i Litwy.

Przed wprowadzeniem embarga, polska wieprzowina stanowiła 13 procent eksportowanego surowca z Unii Europejskiej do Unii Euroazjatyckiej. Zakaz sprzedaży obejmuje też rynki: Chin, Japonii i Korei Południowej.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) / Michał Fedusio/magos

podobne: Rosja rozszerzy embargo na polską wołowinę, drób i wędliny. Tusk udaje że nie wie o co chodzi i dalej liczy na „solidarność” UE.

23.01.2015 (IAR) – Przyszłość polskich wyrobów mięsnych nie jest w Rosji, a w Chinach – twierdzi w rozmowie z IAR wiceszef Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP Piotr Ziemann. Jak dodaje, do zniesienia są tam podobnego rodzaju bariery.

O tym, że rosyjskie embargo nie musi oznaczać rynkowej stagnacji w handlu mięsem pokazują Niemcy. To oni paradoksalnie czerpią dziś największe korzyści z zakazu – zauważa ekspert. Wszystko dlatego, że obecnie wysyłają tam dziesięć razy więcej produktów niż przed wprowadzeniem blokady przez Moskwę. Dziś inne kraje Unii mogą im tylko pozazdrościć.

Ziemann zauważa, że zapotrzebowanie na kolejnych dostawców w Chinach stale się zwiększa. Wieprzowina jest też tam najchętniej konsumowanym mięsem. To mogłaby być duża szansa także dla polskich producentów i przetwórców. Wówczas nie mielibyśmy do czynienia z regresem cen zbytu surowca. Zapotrzebowanie byłoby na stałym poziomie. Przez obecną sytuację, w ostatnich miesiącach cena zmalała o prawie 40 procent – przypomina.

Rynek Chin jest dla Polski zamknięty z uwagi na występowanie wirusa ASF. Aby usunąć blokadę konieczne jest zaangażowanie najwyższych władz państwowych – mówi Piotr Ziemann. Tego wymaga bowiem tamtejsza kultura negocjacyjna. Sami przedstawiciele branży, związków spożywczych oraz minister rolnictwa to za mało. W mediacjach udział brać muszą dodatkowo: prezydent, premier i szef dyplomacji – uważa ekspert..

Podobnie jak Rosjanie, Chińczycy nie uznają w stosunku do Polski tak zwanej regionalizacji. Embargo nałożone jest więc na cały kraj, a nie obszar na którym faktycznie stwierdzono afrykański pomór świń.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) / Michał Fedusio/sk

podobne: Polska gospodarka: rośnie eksport żywności, wieprzowina, delegacja przedsiębiorców i misja gospodarcza z Chin. oraz: Polskie rolnictwo w poważnych kłopotach, domaga się rządowego wsparcia. UE nie radzi sobie z sankcjami i nie pomaga. Ceny żywności spadają. Rosja kolejny raz uderza w polski eksport, korzysta Białoruś.

3. Komisja ds. przemysłu PE odrzuciła raport ws. rezerwy stabilizacyjnejMastalerek: premier Kopacz powinna była zawetować pakiet klimatyczny.

22.01.2015 (IAR) – Komisja ds. przemysłu, badań i energii Parlamentu Europejskiego odrzuciła raport w sprawie utworzenia rezerwy stabilizacyjnej na europejskim rynku pozwoleń na emisję CO2. To zła wiadomość, bo dokument zawierał rozwiązania korzystne dla Polski.

Rezerwa stabilizacyjna na rynku pozwoleń na emisję doprowadzi do podniesienia cen uprawnień, co ma skłonić przemysł do realizacji unijnych celów energetyczno-klimatycznych. Obecnie trwają rozmowy w Parlamencie dotyczące tego, od kiedy taka rezerwa powinna obowiązywać. Zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej, miałoby to nastąpić w 2021 roku, ale niektórzy europosłowie dążą do szybszego wprowadzenia mechanizmu , co byłoby niekorzystne dla naszego kraju. W raporcie komisji ds. przemysłu udało się co prawda przegłosować późniejszą datę, jak i rozwiązania osłaniające najbardziej energochłonne gałęzie przemysłu, ale cały dokument ostatecznie został odrzucony. „Komisja ds. przemysłu wstrzymuje się od całościowej oceny sytuacji, natomiast poszczególne głosowania cząstkowe są bardzo znaczące jeśli chodzi o efekt końcowy, czyli głosowanie na sesji plenarnej” – tłumaczył szef komisji Jerzy Buzek. Zanim jednak to nastąpi, decyzję w tej sprawie podejmie parlamentarna komisja ds. środowiska, która odgrywa tu główną rolę i która najprawdopodobniej opowie się za przyspieszeniem daty wprowadzenia rezerwy. Głosowanie na sesji plenarnej najpewniej w marcu.

IAR/Magdalena Skajewska/Bruksela/em/

podobne: KE proponuje redukcję CO2 o 40% do 2030 r. i zwiększenie udziału OZE do min. 27%. Ekspert: brońmy się przed projektami klimatycznymi Brukseli.

23.01.2015 (IAR) – Premier Ewa Kopacz powinna była zawetować pakiet klimatyczny – powiedział rzecznik prasowy PiS Marcin Mastalerek. Gość radiowej Trójki. dodał, że węgiel jest podstawą polskiego przemysłu i gospodarki, dlatego trzeba odrzucić „te wszystkie wymysły o emisjach CO2”.

Rzecznik PiS odniósł się tym samym do październikowego unijnego szczytu klimatycznego w Brukseli. Przywódcy państw i rządów UE uzgodnili wówczas, że do 2030 roku Unia ograniczy emisję CO2 co najmniej o 40 procent.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/PR3/esz/dabr

podobne: Pakiet klimatyczny – sukces Ewy Kopacz? Być może, ale to Polacy słono za jej sukces zapłacą. Cameron nie ma wątpliwości: UE chce ukraść pieniądze ludzi, których reprezentuje. Czy w GB przeleje się czara goryczy?

…co tu dużo mówić. Zarówno w kwestii przewoźników, jak i branży mięsnej a na energetyce węglowej skończywszy Polska przez ostatni rok sporo straciła. Rzecz jasna w to miejsce zyskuje ktoś inny – i to jest dopiero koszt jaki musi ponieść kraj który wyzbywa się możliwości samodzielnego decydowania o własnej gospodarce i polityce zagranicznej. Rzecz jasna na własne życzenie i za podpuszczeniem „krajów trzecich” zwanych poważnymi… (Odys)

4. EBC wydrukuje 60 mld euro miesięcznie. Ekspert o decyzji EBC

22.01.2015 (ISBnews) – Europejski Bank Centralny (EBC) poszerzy skup aktywów do wartości 60 mld euro miesięcznie, poinformował bank w komunikacie. EBC włączy do programu skup obligacji rządów i instytucji europejskich „Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego ogłosiła dziś poszerzony program skupu aktywów. Mając na celu wypełnienie funkcji stabilizacji cen, w ramach programu EBC będzie, oprócz prowadzonych już programów skupu aktywów sektora prywatnego, nabywać także obligacje rządowe, aby zredukować ryzyko zbyt długo trwającego okresu niskiej inflacji” – czytamy w komunikacie. Łączne miesięcznie kwoty nabycia wynosić będą 60 miliardów euro. Program będzie prowadzony przynajmniej do września 2016 lub do czasu, kiedy Rada Prezesów zaobserwuje trwałą korektę ścieżki inflacyjnej spójnej z celem jakim jest średniookresowa inflacja blisko, lecz poniżej, 2%. (ISBnews)

…Dziś w strefie euro notowana jest deflacja na poziomie 0,2 procent. Według części ekonomistów, spadek cen może być groźny dla perspektyw wzrostu gospodarki.

Nowy program zastąpi również obecnie funkcjonujące programy wsparcia krajów strefy euro, zagrożonych bankructwem, ale skup obligacji Grecji czy Portugalii będzie obostrzony dodatkowymi kryteriami.

Po decyzji, kurs euro spadł wobec głównych walut. Wobec dolara o pół procent. Umocnił się także złoty polski.

EBC poinformował dziś także o utrzymaniu podstawowej stopy procentowej na niezmienionym poziomie 0,05 procent.

IAR/łp/magos

22.01.2015 (IAR) – …Analityk biura maklerskiego TMS, Bartosz Sawicki zwraca uwagę, że program pomoże zwiększyć popyt i zapewnić dostęp do taniego kredytu. Skorzystają na nim między innymi mocno zadłużone Włochy, które będą mogły taniej pożyczać pieniądze. Skup aktywów osłabi też wspólną walutę, a to, według eksperta, przełoży się na większą konkurencyjność produkcji na Starym Kontynencie. Nie znaczy to jednak, że Europa pożegna się z deflacją czyli spadkami cen. Tutaj decydującym czynnikiem, według Bartosza Sawickiego, są taniejące surowce.

Zdaniem rozmówcy IAR program skupu obligacji ogłoszony przez Europejski Bank Centralny Może nieco zaskakiwać. Bartosz Sawicki wskazuje na możliwość uczestnictwa w programie, od połowy roku, greckiego długu. Wcześniej nie brano tego pod uwagę. Drugą ważną sprawą jest podział ryzyka niewypłacalności. 20 procent długu będzie gwarantowane na skalę całej unii walutowej.

Spokojnie, przynajmniej na razie mogą spać ci, którzy zaciągnęli kredyt w szwajcarskiej walucie. Euro traci zarówno do franka, jak i do złotówki. Wzajemny kurs tych ostatnich walut jest stabilny.

EBC zacznie skupować obligacje kraje strefy euro w marcu. Autorzy planu mają nadzieję, że napędzi to ospałą koniunkturę eurolandu, a także doprowadzi do wzrostu inflacji, która była w ostatnich miesiącach niebezpiecznie niska.

Informacyjna Agencja Radiowa /IAR/ Karol Tokarczyk / wcześniejsze/jj

podobne: Grexit i Brexit. Przyszłość Wielkiej Brytanii w UE, Grecji w strefie euro. EBC i luzowanie ilościowe. Fatalne prognozy dla Francji która tonie w długach. Islandia: negocjacje czy pożegnanie z Unią. oraz: „Kiedy rząd boi się ludzi mamy wolność.” (Thomas Jefferson). Eurosceptycyzm w Europie. Biznes ma dość handlowej wojny z Rosją. Włosi przeciwko tyranii EBC. Szwecja na skraju kryzysu rządowego.

…no i proszę jak się boją deflacji… A przecież spadek cen to ewidentna korzyść dla zwykłych ludzi, no i poza tym jest to konsekwencja dobijania gospodarki Europy, którą postanowiono właśnie dobić jeszcze bardziej… I czy przypadkiem nie mówiono już nam że kryzys został zażegnany a z gospodarką Europy wszystko jest w porządku? 🙂

Komentarz cynika9…

„Wiadomo teraz czego się Szwajcarzy obawiali

ECB wyszedł w końcu z programem druku papieru do oporu… Linię oporu wyznaczono daleko,  we wrześniu 2016,  po czym linia oporu będzie najpewniej  przesuwana dalej i dalej.   To jest,  o ile przynajmniej strefa euro nie rozpadnie się wcześniej.

Druk pieniędzy w strefie euro ma postać skupywania obligacji i innych krajowych instrumentów przez krajowe banki centralne,  a więc nie bezpośrednio przez ECB. Ma to nie dopuścić zbyt wcześnie do rozruchów ulicznych pytań Niemców z jakiej paki ich Bundesbank miałby niby skupywać scheiss papiery dłużne południowych bankrutów. Forsy na to nadrukują wystarczająco – €60 miliardów miesięcznie. To razy 18 miesięcy (początek w marcu) daje razem okrągłą sumę €1.1 biliona. Jest to po wyższej stronie przewidywań rynkowych.

Gdyby tak to wszystko rozrzucić z helikoptera raz a dobrze to przynajmniej wszyscy by mogli zaznać błogiego uczucia brodzenia w banknotach €500 po kostki. Tyle rzeczy by to rozwiązało! Wystarczyłoby trochę pozamiatać i już odłożone na emeryturę… 😉  Hipoteka na mieszkanie?  Niepotrzebna,  pozbierać z trawnika.  Nowy samochód?  Idem.  A tak pierwsza do wodopoju będzie jak zwykle banksterka i hedge funds które załadowały się w tańszy dług euro bankrutów przewidując że ECB go w końcu odkupi.   Teraz pozbędą się go po absurdalnie wysokich cenach  otrzymując w zamian „liquidity” do ręki.    Gdzie się podzieje ta liquidity?

Na giełdy by! Europejskie giełdy mogą mieć teraz run porównywalny z giełdami USA w czasie tamtejszego QE.  Startują jednak już z wysokiego poziomu,  nie tak jak za oceanem 4 lata temu.  Nigdy jeszcze jednak poziom giełd nie był tak wysoki aby nie mógł być jeszcze wyższy.  Tym bardziej że po niezłym 2013 zeszły rok w Europie był trochę skromniejszy.  Goniąc uciekające w górę akcje europejski inwestor będzie musiał tylko uważać  żeby nie wyjść na tym jak disneyowski pies Pluto na zakręcie. Pluto goni jak burza, aż się orientuje że w zasadzie stoi w miejscu. Kiedy popatrzy w dół co się dzieje  spada od razu w przepaść bo się nie wyrobił na zakręcie a nie zorientował się że nie ma gruntu pod nogami. Efektu gonienia i stania w miejscu jednocześnie dostarczyć mogą giełdy rosnąc w euro które jednak spada jak cegła w wodzie w stosunku do dolara i CHF.

Na efekt spadania przyjdzie czas później.”

źródło: dwagrosze.com

…póki co rynki finansowe będą dyskontować efekt luzowania, gdyż FED został „godnie” zastąpiony. A gdy już ci co „stoją za wszystkim” wymienią dostateczną ilość nic niewartego papieru (na tzw. górce) na prawdziwą własność to świat nawiedzi prawdziwy kryzys… Kiedy to nastąpi nie warto nawet spekulować, ważne że wiemy już dziś jak to się skończy, bo że się kiedyś skończy jest pewne „jak w banku” 😉 …Odys

Wojny walutowe wkraczają na nowy poziom
TMS Brokers – Biznes 23 Sty 2015, 16:55
Kontynuowana wyprzedaż euro w piątek musi wywoływać uśmiech na twarzy Mario Draghiego. Zapowiedziany wczoraj program skupu aktywów na kwotę co najmniej 1,1 bln euro spełnia swój główny cel. ECB nie ma co liczyć na efekty podobne do tych, jakie przyniosło luzowanie ilościowe Fed. W USA skup obligacji skarbowych miał poprawić warunki finansowania dla przedsiębiorstw poprzez zawężenie spreadów kredytowych, a także podbicie wyceny na rynku akcji. W Europie ten kanał będzie mniej skuteczny dla ożywienia gospodarczego, gdyż przedsiębiorstwa europejskie w mniejszym stopniu polegają na finansowaniu długiem (dominuje kredyt bankowy), a indeksy giełdowe są relatywnie wysoko. Jedyna droga, jaka została Europejskiemu Bankowi Centralnemu, to deprecjacja waluty, by podnieść konkurencyjność europejskiego eksportu i importować inflację.

Jednakże deflacja i gasnący wzrost gospodarczy to nie tylko problemy strefy euro. Dla gospodarek silnie powiązanych handlowo z Eurolandem aprecjacja ich walut względem euro nie będzie łatwo tolerowanym zjawiskiem. Narodowy Bank Szwajcarii wprawdzie poddał obronę minimalnego kursu wymiany euro za franka, ale stara się zatrzymać aprecjację swojej waluty poprzez ujemne stopy procentowe i naszym zdaniem nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Bank centralny Danii dwukrotnie w tym tygodniu obniżył główną stopę procentową do -0,35 proc., by zmniejszyć presję wywieraną na usztywniony kurs EUR/DKK. Następne w kolejności są Riksbank i Norges Bank. Ten pierwszy już w lutym może sprowadzić koszt pieniądza poniżej zera, a nawet pokusić się o własne QE. Norges Bank ma większe pole do działania z główną stopą na 1,25 proc. Rośnie też presja na Radę Polityki Pieniężnej, choć ostatnio przeszkodą dla dalszego luzowania stały się obawy o negatywny wpływ na złotego i niepogorszenie sytuacji kredytobiorców w CHF. Podsumowując, wojny walutowe wkraczają na nowy poziom.

NADCHODZĄCY TYDZIEŃ: NIEZŁOMNY FED

W przyszłym tygodniu posiedzenie FOMC (wt-śr) jest kluczowym wydarzeniem. W komunikacie po zebraniu (brak konferencji prasowej) oczekujemy podtrzymania dotychczasowych założeń polityki pieniężnej Fed, co wesprze nasze przekonanie o starcie podwyżek stóp procentowych w czerwcu. Rynek stopy procentowej pozostaje bardziej gołębi, więc jastrzębi komunikat powinien przełożyć się na wzmocnienie USD. Wśród danych poznamy pierwszy odczyt PKB za IV kwartał (pt), gdzie powinniśmy otrzymać potwierdzenie solidnego ożywienia na poziomie 3,2 proc.

W Europie główną uwagę skupi wynik greckich wyborów parlamentarnych (nd). Wygrana Syrizy (ale bez bezwzględnej większości) będzie odebrana jako neutralna dla sentymentu rynkowego i w niewielkim stopniu negatywne dla euro. Unijna waluta będzie pozostawać jeszcze w szoku po decyzji ECB o QE, a EUR/USD (EURUSD,1.12105 -1.39%, News) pozostaje narażony na upłynnianie krótkich pozycji („kupuj plotki, sprzedawaj fakty” na jastrzębiości FOMC także stanowi ryzyko). Dane z Eurolandu (Ifo, podaż pieniądza, HICP) po uruchomieniu QE tracą na istotności.

Z Wielkiej Brytanii otrzymamy pierwszy szacunek PKB za IV kwartał (wt), jednak przy całym pesymizmie uwzględnionym w wycenie funta, nawet odczyt zgodny z prognozą (2,8 proc. r/r) może wystarczyć, by podbić GBP. Wokół PKB z Kanady za listopad (pt) większe są szanse na negatywne zaskoczenia, a ujemny odczyt (prog. 0,1 proc. m/m) z pewnością pociągnie CAD w dół. Na Antypodach najważniejszą publikacją będzie CPI z Australii za IV kw. (śr) i potwierdzenie słabnącej presji cenowej umocni oczekiwania na cięcie stóp procentowych przez RBA, podtrzymując sprzedaż AUD. Po tym, jak po niespodziewanym cieciu ze strony banku kanady rynek zwiększył oczekiwania na obniżkę stóp procentowych w Nowej Zelandii, bardziej stonowany komentarz z RBNZ powinien wpłynąć na relatywną siłę NZD względem AUD. W Polsce GUS poda ostatnią porcję danych za grudzień (sprzedaż detaliczna, stopa bezrobocia) oraz wstępny szacunek PKB za cały 2014 r. (wszystko we wtorek). Dane o dynamice mogą mieć wpływ na złotego, jeśli wyraźnie będą odbiegać od konsensusu (3,3 proc.). Poza tym klimat wokół złotego jest pozytywny i EUR/PLN (EURPLN, 4.20078 -1.25%, News) powinien osuwać się w stronę testu 4,20.

(Konrad Białas – DM TMS Brokers SA)

podobne: Niemiecka gospodarka zaczęła się kurczyć. W Hiszpanii Ebola zaraziła giełdę. Podatek na tablety we Francji. Włochy: za chlebem. Szczyt UE ws. walki z bezrobociem. cynik9: W Polsce rewolucji raczej nie będzie. MFW obniża prognozę gospodarczą i proponuje więcej długu. Trader21: Świat na głowie. oraz: Globalna gospodarka jedzie na niskim biegu. MFW o świecie i o Polsce. i to: OECD tnie prognozy gospodarcze (dla strefy euro o 1/3). a także: Długi krajów rozwiniętych na historycznym poziomie a G20 wzywa USA do pilnego podniesienia limitu zadłużenia. polecam również: Independent Trader: „Hipotetyczne plany bankierów” czyli… wszystko przebiega zgodnie z planem.

Michał Dziekan - down down down

Michał Dziekan – down down down

Reklamy

9 comments on “Koalicja przeciwko płacy minimalnej w Niemczech (w co grają polskie Związki Zawodowe?) Koniec solidarności UE względem rosyjskiego embarga (konsekwencje dla polskiej wieprzowiny – ratunkiem Chiny). Polityka klimatyczna UE znowu kosztem Polski. ECB wyręcza FED i odpala własne QE.

  1. Pingback: Nowy grecki rząd oszczędzać nie chce. Program Syrizy groźny dla budżetu ale jednocześnie mało realny. Obawa przed wzrostem fali ekonomicznego populizmu w Europie. Inwestorzy czekają na bieg wydarzeń. | Łódź Odysa

  2. Pingback: Litwa ma gazoport i nie jest już na łasce Gazpromu. NIK i raport o Świnoujściu. Wspólne problemy na „wspólnym rynku” i uzależnienie Polski od rosyjskiego gazu (z Niemiec). Azoty chcą elektrowni opalanej gazem z węgla. „SWIFTR

  3. Pingback: Eurokołchoz: Z Grecji uchodzi powietrze. Tsipras prosi Junckera o pomoc. Najpierw reformy, potem pieniądze. Drukowanie euro osłabia tę walutę. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Polska gospodarka: Zgubne skutki skupu wieprzowiny. Polskie jabłka omijają embargo. Pozytywny dla gospodarki raport NBP. Emigranci przesyłają do Polski coraz mniej pieniędzy. Nowe propozycje w sprawie CO2 niekorzystne dla Polski. | Łódź Odysa

  5. Pingback: UE podzielona w sprawie sankcji (Rosja znosi embargo dla „swoich”). Co z wieprzowiną z Białorusi? Przeceniana rola Rosji w polskim handlu. | Łódź Odysa

  6. Pingback: Reforma systemu handlu emisjami CO2 to gwóźdź do trumny polskiego przemysłu? Polityka klimatyczna UE to brudna gra o pieniądze. Dlatego polski węgiel leży na hałdach. | Łódź Odysa

  7. Pingback: KE rozpoczęła procedurę przeciw Niemcom ws. płacy minimalnej. Niemieckie firmy zadowolone z inwestycji w Polsce. USA na „szybkiej ścieżce” negocjacyjnej TTIP i TTP. Rekordowy poziom nierówności między najbogatszymi a najbiedniejszymi.

  8. Pingback: Ameryka otwiera zawory z ropą. Nord Stream 2 podzielił Europę. Reforma górnictwa to kontynuacja polityki poprzedniego rządu. Lokalne źródła energii (OZE). Znaczny spadek cen ropy na świecie (czemu nie w Polsce?) | Łódź Odysa

  9. Pingback: PGNiG renegocjuje kontrakt z Gazpromem. Przegrana Rosjan z Czechami w sądzie szansą na korzystny arbitraż dla Polaków. Rosja wzywa UE, by poparła projekt gazociągu Turecki Potok. Polska nie będzie rozbudowywać mocy energetyki węglowej. Nowelizacj

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s