Powstanie Styczniowe. Cześć i chwała bohaterom! Hańba na nieodpowiedzialnych prowodyrów. Socjalistyczne korzenie zrywu z podpuszczenia i analogia do Ukrainy.


Polonia Kucie kos - Artur Grottger

Polonia Kucie kos – Artur Grottger

ROK 1863
1.
   Poszła młódź do lasu,
   Pustką stoją dwory,
   Pozostał pod strzechą
   Kto stary, lub chory.

2.
   Poszła młódź wśród boju,
   Inni poszli w pęta:
   Ratujże ich, Panno
   Częstochowska, święta.

3.
   Nieraz ciemną nocą
   W okno ktoś kołacze;
   Przynieśli rannego:
   – Cicho… matka płacze.

Artur Grottger - Polonia Bitwa

Artur Grottger – Polonia Bitwa

4.
   Pozostały matki
   I siostry i żony,
   Został smutek wielki,
   Żal nieutulony.

5.
   Płyną z różnych domów
   Gorące modlitwy.
   Czasem strzały słychać,
   Tu bitwy, tam bitwy…

6.
   Jedzie sznur kibitek
   Na wschód od Tobolska
   Tylu swoich synów
   Żegna Matka – Polska.

 (Maria Konopnicka)
Artur Grottger - Ostatnia przestroga (Szkoła szlachcica polskiego)

Artur Grottger – Ostatnia przestroga (Szkoła szlachcica polskiego)

„Mówiąc o polskich zrywach, zazwyczaj podkreśla się właśnie patriotyzm (a może należałoby mówić o… lekkomyślności albo dywersji, aby ktoś inny realizował swoje cele?), prawo narodu do niepodległego bytu – jak gdyby w owym czasie szlachta, bo to przecież ona podnosiła oręż, uważała masy chłopskie za równe sobie, co przecież nie było prawdą. I co powodowało, że zazwyczaj chłop polski pozostawał na uboczu wydarzeń, nie widząc sensu w „pójściu do lasu”. Ludwik Mierosławski w swojej „Instrukcyi powstańczej”, wydanej w Paryżu bodaj na początku lat sześćdziesiątych XIX wieku, pisał o 20 milionach Polaków, którzy są w stanie wystawić nie dziesiątki, a setki tysięcy żołnierzy, a więc armię, która może stawić czoła trzem zaborcom jednocześnie. Oczywiście było to fantazjowanie, ale Mierosławski był wyznaczony na wodza powstania, a jego broszurę czytano w Królestwie. Przyszły wódz zakładał, że jedna strzelba powinna przypadać na trzech powstańców uzbrojonych w „żeleźce”, czyli kosy, widły, piki; w czasie powstania pojawili się nawet „drągolierzy”, czyli uzbrojeni w zwyczajne tęgie kije… Broń się zdobędzie na Moskalu!

Podobnie było w 1944 roku, kiedy rzucono do walki tysiące patriotycznej młodzieży uzbrojonej nie tyle w drągi, co w butelki z benzyną!

W styczniu 1863 roku powstańcy ruszali do walki, mając 600 strzelb myśliwskich. Naprzeciwko stała armia rosyjska licząca w momencie wybuchu przeszło 110 tys. regularnego wojska. O przewadze ogniowej nawet nie warto wspominać. Dlaczego zatem doszło do samobójczego wystąpienia? Warto się nad tym pytaniem zatrzymać na chwilę. Jak wiadomo, w Królestwie istniały grupy spiskowe o charakterze lewicowym („czerwoni”) i konserwatywnym („biali”); odbywały się manifestacje patriotyczne i dochodziło do ataków wojska na ludność cywilną – ale czy te wydarzenia nie miały drugiego dna, czy nie były inspirowane? Mam na myśli prowokowane ataki na ludność, którą najpierw pod patriotycznym pretekstem gromadzono, a później wystarczyło kilku prowokatorów, aby doszło do salw wymierzonych w bezbronnych ludzi….”

całość tu: „Poszli nasi w bój bez broni…” WIESLAW LESZEK WYRZYKOWSKI

Polonia Po odejściu wroga - Artur Grottger

Polonia Po odejściu wroga – Artur Grottger

„…Publicystyka polska w okresie popowstaniowym oceniła należycie przewrotność angielską nam okazaną w czasie naszego styczniowego zrywu. To oburzenie było tym większe, im więcej dani ludzie nadziei w Anglii pokładali. Znakomity publicysta polski tamtej epoki, Julian Klaczko, pisał:

„W niewypowiedzianych nieszczęściach, jakie sprowadziła na naród polski ingerencja Zachodu w roku 1863, najpierwsza, jeśli nie największa część odpowiedzialności przypada brytyjskim mężom stanu…”

W powstaniu styczniowym były trzy osoby dramatu:

1) Polska, której zachowanie się było bardzo bliskie ekstazie Warszawy w czasie ostatniego sierpniowego powstania: walczyć i wierzyć, że ktoś da nam pomoc. Był to stos ognia wołający o pomoc; wielki i przeofiarny wysiłek propagandowy. Powstańcy styczniowi wiedzieli, że sami swoimi dubeltówkami nie rozgromią olbrzymiej armii carskiej, ale byli przekonani, że Europa da im pomoc.

2) Francja, która nam tej pomocy nie dała, ale dać chciała, tylko oczywiście o tyle i w tych granicach, o ile to nie kolidowało z jej interesami narodowymi. Ponieważ ta kolizja z każdym miesiącem stawała się bardziej nieuchronna, więc Francja oddała wreszcie pierwszeństwo swoim interesom narodowym przed polskimi interesami narodowymi. Trudno Francuzom się dziwić. Gdybym był ministrem Napoleona III, postępowałbym tak samo.

3) Anglia, która w powstaniu widziała doskonałą okazję do swej gry dyplomatycznej, a mianowicie do skłócenia Francji z Rosją, i dlatego starała się powstanie rozszerzyć i podniecić.

W ogóle rozmyślania nad dyplomatyczną historią Europy z okresu powstania styczniowego są niesłychanie ciekawe i bardzo pouczające. Przekonują one nas, że w polityce oczywiście przede wszystkim ważne są fakty realne, ale że obok tego mogą wchodzić w grę także możliwości faktów. Można tę myśl wyrazić poetycznym porównaniem: nie tylko ważne są osoby, ale także ich cienie. Dodajmy, że im pokój jest gorzej oświetlony, na przykład nie elektrycznością, lecz takimi świecami, przy których jeszcze w XIX wieku grano w karty, tym cienie na ścianach występują wyraźniej.

Poważni historycy dyplomacji XIX wieku zgadzają się wszyscy, że wybuch powstania stał się nie lada odskocznią dla polityki Bismarcka. Należy pamiętać, że w roku 1863 Bismarck jeszcze nie miał ani tej siły, ani tego dorobku, jaki miał dwadzieścia lat później. Stał na czele państwa drugorzędnego, słabszego od Rosji, Francji, Austrii i prowadził politykę wewnętrzną przez wszystkich uważaną za politykę awanturniczą. Był reakcjonistą i stosował chwyty rewolucyjne. Anglia wtedy dobrze życzyła Prusom, które uważała za państwo, które może się przydać, i dlatego Anglia chciała koniecznie odebrać ster rządów w Prusach Bismarckowi uważając go za człowieka niepoważnego i niebezpiecznego.

Otóż Bismarck wygrał wybuch powstania w Polsce w sposób znakomity. Zawarł z Rosją już w dniu 8 lutego 1863 roku, czyli w niecałe trzy tygodnie po nocy styczniowej, tak zwaną konwencję Alvenslebena, w której zapewnił Rosji współdziałanie wojsk pruskich przeciwko powstańcom i czujność antypowstańczą na ówczesnej państwowej granicy prusko-rosyjskiej….”

całość tu: Stanisław Cat-Mackiewicz Rok 1863 Tekst z okazji 151. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego.

Artur Grottger - Pochód na Sybir

Artur Grottger – Pochód na Sybir

….„Lepiej umrzeć stojąc niż żyć na kolanach” – przekonywał nas wieszcz. Ale jeszcze lepiej jest żyć stojąc. Na pytanie: „bić się, czy nie bić” moja odpowiedź brzmi: oczywiście, że się bić, ale k…. z głową!

Cześć i chwała styczniowym bohaterom! To im się z pewnością należy. Ciekaw jednak jestem, czy w przyszłym roku będziemy uroczyście świętowali sto pięćdziesiątą rocznicę upadku Powstania, bo świętowanie w tym roku rocznicy sto czterdziestej dziewiątej wydaje się bez sensu. A powinniśmy. Bo to jedyne w naszych dziejach powstanie, o którym od początku było wiadomo, że musi skończyć się klęską. Powstańcy Warszawscy w 1944 roku mogli ulegać złudzeniom. Ale Powstańcy Styczniowi nie mieli ku temu najmniejszych podstaw. Nastroje patriotyczne były jedynie pośrednią przyczyną jego wybuchu. Przyczyną bezpośrednią była polityka – gry i gierki różnych stronnictw polskich i rosyjskich i wzajemne prowokacje.

Jego wybuch był wątpliwym sukcesem stronnictwa Czerwonych – czyli ówczesnej „lewicy”. Parli oni do powstania, bo chcieli zdobyć władzę w imię realizacji swoich „jedynie słusznych” celów. Dziś wybuch Powstania jest świętowany przez tak zwaną „prawicę”. Czy Aleksander Wielopolski, który starał się zapobiec nieuchronnej klęsce, naprawdę był „zdrajcą narodowej sprawy”? A Romuald Traugutt – który przez kilka pierwszych miesięcy do Powstania w ogóle nie przystąpił? Może warto poczytać co pisał w listach do Księcia Czartoryskiego o głównych zwolennikach Powstania. Generalnie, że idioci. Na przykład o Ludwiku Mierosławskim, że to „szarlatan polityczny i wojskowy, próżny, tchórz, gotów na wszystko, ale wystawiając drugich a chroniąc siebie”. (więcej smaczków w Polityce: Romuald Traugutt – bohater z przypadku Dyktator przegranej insurekcji). Niestety, Rada Miejska w Białymstoku nie dawno części ulicy Traugutta nadała imię Mierosławskiego. U nas tak już jest: bohaterowie u broni, idioci u władzy. A bohaterowie mają to do siebie, że wykonują rozkazy. Bo tak im podpowiada honor. Nawet, jak są to rozkazy idiotów. Więc śpiewali Powstańcy pieśń Wincentego Pola:

Artur Grottger - Powstanie Styczniowe - Polonia - Na pobojowisku

Artur Grottger – Powstanie Styczniowe – Polonia – Na pobojowisku

Obok Orła znak Pogoni,
Poszli nasi w bój bez broni (…)
Hu! Ha! (…)
Niechaj Polska zna,
Jakich synów ma!
Matko-Polsko, żyj!
Jezus, Maria! Bij!
Naszym braciom dopomagaj,
Nieprzyjaciół naszych zmagaj (…)

Niektórym się bowiem wydaje, że Matka Boska to z Synem po polsku rozmawia.

Podobno dzięki Powstaniu Styczniowemu mogliśmy odzyskać niepodległość w roku 1918! Naprawdę? Pamięć o Powstańcach Listopadowych by nie wystarczyła do podtrzymania patriotycznych nastrojów? Pamiętajmy więc o Powstaniu i jego bohaterach i czcijmy ich pamięć. Ale nie koniecznie o tych, którzy je wywołali. I nie dajmy się prowokować „czerwonym”. 

całość tu: Gwiazdowski: Pamiętajmy o bohaterach ale niekoniecznie o tych, którzy je wywołali

Polecam również: Prawdziwe przyczyny powstania listopadowego według Grzegorza Brauna, oraz: Powstanie warszawskie: “strumień wody może być obrócony na koło młyńskie i przynosić pożytek, albo obrócony na dom i zalać go i zniszczyć”, ponadto: Powstanie Wielkopolskie – “kolebka” niepodległej Polski. i to: “Sól ziemi czarnej”. 94. rocznica I powstania śląskiego

komentarz znaleziony w internecie… pisze Menelelel”

„Każdy kto czytał „Ojca Chrzestnego” Mario Puzo, że o filmie nie wspomnę, wie że okazywanie swoich emocji przed obcymi „to gorzej niż zbrodnia – to błąd”. Oczywiście nikt upierać się przy stanowisku, że polska rusofobia jest bezzasadna nie będzie, jednak wygrywanie na niej przy każdej okazji to właśnie wspomniany „błąd”.

Tak czy inaczej warto ją podzielić na dwie antypatie: antycarską i antybolszewicką. Dlaczego? Ano tą pierwszą można uznać jako historycznie związaną z elitami rosyjskimi, tą drugą zaś z elitami całkiem innymi.
Socjalizm i następnie komunizm służył tylko i wyłącznie do wymordowania właścicieli majątków ziemskich w Rosji i przejęcia ich majątków (kto nie wie o co chodzi niech poczyta o zamachu na cara Aleksandra II i pierwszej aliji http://pl.wikipedia.org/wiki/Pierwsza_alija ). Oczywiście na pewnym etapie miał on być państwowy, by po kilku pokoleniach trafić tam gdzie zaplanowano sto lat wcześniej.
Jeśli ktoś nie rozumie o co chodzi, niech prześledzi dokładnie historię Powstania Styczniowego i rolę jaką odegrał w nim Leopold Kronenberg. Z grubsza wyglądało to tak, że bankierzy podpuścili polskich patriotów do samobójczej misji. Oczywiście należność za wszystko co do rozróby potrzebne, w tym broń, w 100% wzięto z góry, a następnie dostarczano tak długo, aż w końcu powstanie upadło. „(…)”Trzysta trzydzieści dwa tysiące morgów rozdzielił pomiędzy stu dwunastu rosyjskich dostojników, zasłużonych przy „usmirienii polskogo miatieża” – mowa o represjach popowstaniowych. 332 000 „morgów” czyli mniej więcej 160 000 hektarów, a to jest ok. 1600 km 2. Mówimy zatem o mniej więcej 2% powierzchni Królestwa Polskiego.http://njusacz.blogspot.com/2013/01/styczniowi-szalency.html 

Tutaj wykaz skonfiskowanych ziem http://www.stankiewicze.com/index.php?kat=23&sub=426

Żeby było całkiem śmiesznie rok przed powstaniem margrabia przyznał Żydom prawa do nabywania majątków ziemskich… Tak więc jeśli odrzucimy emocje i popatrzymy na bilans : 250tys. zesłanych na Syberię, konfiskata ponad 4tys. majątków ziemskich które w znacznej części trafiły do – no właśnie zgadnijcie sami. Wszystko było pomyślane jak należy:
– byli naiwni Polacy z mająteczkami, którzy powstaną na „przypadkowo” najgorszym momencie
– głupi i chciwi Ruscy który powstanie stłumią i się co prawda nachapią, ale ściągną na siebie odium rabuśnika i gwałciciela, bo jak historia uczy „strarta ojca tak nie boli tak jak strata ojcowizny”
Kto robił interesy po powstaniu na sprzedawaniu patriotycznych odznak upamiętniających powstanie można poczytać chociażby w książce Karola Estreichera  „Nie od razu Kraków zbudowano”. Przypadkiem jest tam też opis kto i jak propagował socjalizm.

W sprawie ukraińskiej na szczęście nie chodzi głównie o Polskę, bo tu niestety sprawy wyglądają już mniej więcej jak przed WWII. Dlatego antenaci Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy pchają durniów napędzanych starannie pielęgnowaną rusofobią do robienia medialnej oprawy dla usankcjonowania nowego podziału własności na Ukrainie. Szczerze współczuję etnicznym Ukraińcom bo ich udziałem stanie się to co było naszym w XIXw. W kraju rozszabrowanym przez bankierów co to nie mają narodowości z Polakami cierpliwie tłumaczącymi im, że „to wszystko Putin”.

Ale wracając do naszych baranów – tak się składa, że przy każdej większej jumie niepodobna ukryć tego kto zyskał, bo ludziska w końcu kapowały się kto ich wydoił do cna i tam kierowały swój gniew, ochoczo wspierany przez dłużników, w z grubsza właściwym kierunku. Kto nie rozumie o co chodzi, niech poczyta sobie historię Republiki Weimarskiej w pigułce – książkę Adama Fergussona „Kiedy pieniądz umiera”.
Ostatnie dekady względnego dobrobytu były robione po prostu na kredyt. Kredyt głównie pod zastaw rosyjskich, irackich i irańskich bogactw naturalnych. Problem w tym taki, że bez wojny nikt zastawów nie wyda.
Mamy więc po jednej stronie państwa z pętlą długu na szyi, którą międzynarodowa banksterka w 2009r. tylko lekko docisnęła, pomagając niektórym durniom zaskoczyć w którą stronę mają teraz szczekać.
Dlatego też napasiono masy erzacem dobrobytu, aby teraz w obawie przed jego utratą grzeczniej szli na wojnę. Oczywiście myśląc, że po jej wygraniu długi znikną…
Jednak gdyby tak miało być, nie walczono by tak strasznie o prawa mniejszości wszelakich. Wszystkie one robią za pożytecznych idiotów głęboko wierząc, że banki płacą ciężką kasę innym pożytecznym idiotom za implementowanie mniejszościowych przywilejów, bo wzruszyły się pedalskim losem. A właśnie te prawa posłużą niedługo do dodatkowej ochrony tych mniejszości, które niedługo wyślą dziesiątki tysięcy komorników do inkasowania przygłupów stojących z rozdziawioną gębą i pytających dlaczego tym razem nie będzie last minute in Egypt.

Użyłem wielu skrótów myślowych, których nie zamierzam rozwijać. Historia wszak kołem się toczy.”

polecam również: Uwaga Putin jest Rosjaninem! Czy Lachy naprawdę mają mu pomagać (a jeśli tak to w czym)? Polityka rosyjska wobec Polaków czyli „Bracia Moskale” nigdy nie istnieli.

…i jako konkluzja – Jacek Kaczmarski: “Weterani”

 

Artur Grottger - Wojna - Już tylko nędza

Artur Grottger – Wojna – Już tylko nędza

Reklamy

7 comments on “Powstanie Styczniowe. Cześć i chwała bohaterom! Hańba na nieodpowiedzialnych prowodyrów. Socjalistyczne korzenie zrywu z podpuszczenia i analogia do Ukrainy.

  1. Spoglądam na „zrywy” polskie z innej perspektywy (genealogicznej). Wprawdzie moich tam nie było, ale jak się szuka, to jednak dotyka się wszelkich dostępnych tematów. A postawa naszych bojowników taka jak zawsze – pełna entuzjazmu i poświęcenia. Nie roztrząsam już, czy było słuszna czy nie słuszna – była. Ale to prawda, zawsze tak jak zauważyłeś, byliśmy tylko ostatnim ogniwem, najbardziej tragicznym w skutki działania tych, którzy widzieli na końcu tego swoje własne interesy.

    Polubienie

    • Najbardziej bolesną dla narodu konsekwencją wszystkich zrywów było „wypłukiwanie” elit. Tych najbardziej wartościowych ludzi którzy przez to że zginęli (nie tylko w wyniku bezpośredniego boju) zostali dla narodu utraceni na zawsze. Ich potencjał intelektualny, energia z jaką funkcjonowali w społeczeństwie – to wszystko zostało stracone bezpowrotnie. Mówi się że te zrywy ukształtowały w społeczeństwie tradycję niepodległościową, i że gdyby ich nie było to nie bylibyśmy tym narodem jakim jesteśmy dziś a być może nie odzyskalibyśmy niepodległości… Jest to dla mnie twierdzenie bałamutne. Spójrzmy w jakim miejscu dziś jesteśmy i czy patrząc na to co się obecnie w Polsce dzieje, możemy się nazwać narodem mądrym (który wyciąga lekcje z tego co było złe z naszej strony) i który nie powiela błędów z przeszłości? Czy możemy się nazywać wolnymi ludźmi (tylko dlatego że możemy myśleć i mówić co chcemy). Czy naprawdę jesteśmy niepodlegli (zważywszy na strukturę bezprawia jakie u nas panuje i na naszą przedmiotowości na arenie międzynarodowej)… Czy my dziś w ogóle posiadamy jakieś elity, wokół których można się gromadzić w przekonaniu że są one w stanie kompetentnie rządzić państwem? A jeżeli tak to gdzie one są, bo państwo się stacza coraz bardziej (nie tylko ze względu na dług publiczny) zaś naród się mówiąc kolokwialnie zwija. Zamiast rządów rozumu mamy rządy słupków poparcia dla populizmu, tandety i głupoty… To jest efekt „pozbywania” nas elit. Należy czcić pamięć po tych co w szczerej wierze oddawali życie za Polskę, ale należy też pamiętać o tym jakie były i do dziś są tego konsekwencje.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Pingback: Magistra vitae czyli… Pozytywistyczna Wizja Polski w historii i literaturze kontra romantyczna histeria rymkiewiczowskiego rewolucyjnego patriotyzmu. | Łódź Odysa

  3. Pingback: Seks, pieniądze i władza czyli… Niemcy w buduarze Goeringa. Lewy stosunek do Kościoła, wolności i własności źródłem syfilisu moralnego socjalistów. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Styczeń 1863 w służbie rewolucji czyli wyzwolenie z rozumu i własności… „Był sobie kraj…” | Łódź Odysa

  5. Pingback: Szwagrzyk i „Wyklęci”, romantycy czy realiści? Czy postokrągłostołowe rozbójnicze elity to jest to o co walczyli? Legenda NSZ i próba jej oczernienia przez PRL. Brygada Świętokrzyska. | Łódź Odysa

  6. Pingback: „Sól ziemi czarnej”. 94. rocznica I powstania śląskiego… czyli do trzech razy sztuka o polski śląsk. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s