W oczekiwaniu na „Powrót Króla”: Oświadczenie Grzegorza Brauna – kandydata na Prezydenta RP oraz „Czas się zjednoczyć” Konrada Daniela (PodziemnaTV)


Z Grzegorzem Braunem, kandydatem na Prezydenta Rzeczypospolitej, rozmawia Jan Bodakowski

Jakie są korzenie pańskiej aktywności publicznej?

Jestem ciekaw świata, a moich spostrzeżeń nie trzymam w sekrecie – staram się dzielić z innymi tym, co mnie samemu zdaje się ważne, słuszne i piękne. Kiedy zacząłem robić filmy dokumentalne, szczęśliwie okazało się, że nie robię ich tylko dla siebie – choć na ogół nieobecne w mediach głównego ścieku, zyskały sobie nadspodziewanie szeroką widownię, a nawet oddanych fanów. A kiedy na spotkaniach autorskich padają pytania o polską historię i aktualności polityczne – staram się odpowiadać zgodnie z moja najlepszą wiedzą i jak mi serce dyktuje. Rad jestem, że moje hipotezy dotyczące przeszłości i przyszłości Polski, to są rzeczy, które się innym na coś przydają.

Czy była to tradycja rodzina?

Tak, owszem, w rodzinie są długie i bogate tradycje służby publicznej, którą moi przodkowie pełnili przede wszystkim jako ziemianie i prawnicy, ale także inżynierowie i artyści. Po mieczu: Braunowie, Millerowie, Szymanowscy, Żulińscy, Tymienieccy, a po kądzieli: Reklewscy, Wasiutyńscy, a także kuzyni Jasińscy, Romoccy i inni – są wśród nich konfederaci i powstańcy, politycy i konspiratorzy, zesłańcy i emigranci, więźniowie Gułagu, kacetów; są straceni i pomordowani – i przez Niemców, i przez komunistów. To nie jest dla mnie żadna legitymacja – tylko po prostu oczywiste, ogromne zobowiązanie.

Siłą rzeczy wcześnie zostałem „uświadomiony politycznie” – pomagały w tym osobiste doświadczenia moich najbliższych, a także emigracyjna literatura i podziemna bibuła. Już w dzieciństwie żywa była i we mnie pamięć i świadomość znaczenia tego, że np. na przełomie lat 40. i 50. wszyscy dorośli mężczyźni w rodzinie mojego ojca siedzieli po więzieniach. Już za mojej pamięci stryj został internowany za „Solidarność” – a ojciec za to samo pozbawiony możliwości pracy twórczej w kraju, znalazł się na emigracji. Ważna rzecz: w rodzinie nie było żadnych partyjnych – o ironio: pierwszym aparatczykiem już za III RP został właśnie stryj Juliusz [prezes TVP S.A.].

Jak biegła dotychczasowa droga pańskiej działalności publicznej?

Miałem okazję z dość bliska obserwować epokę „transformacji ustrojowej”, a nawet marginalnie samemu uczestniczyć w życiu politycznym końcówki PRL – wspierając kolportaż i wydawnictwa drugiego obiegu, różnym organizacjom użyczając lokalu („chata wolna”, bo rodzice za granicą), poznając bliżej ludzi z kręgu Solidarności Walczącej, angażując się dorywczo w akcje Pomarańczowej Alternatywy i Solidarności Polsko-Czechosłowackiej, uczestnicząc w ostatnich strajkach Niezależnego Zrzeszenia Studentów, a także inicjując bojkot studium wojskowego, jako ośrodka sowieckiej propagandy na wrocławskich uczelniach. To były wszystko niezmiernie ciekawe doświadczenia – dziś zresztą dostrzegam drugie dno tamtych wydarzeń.

Osobisty kontakt z szeregiem znamienitych osobistości życia publicznego i kulturalnego umożliwił serię stosunkowo szybkich rozczarowań do łże-autorytetów. Dzięki czemu w epoce „transformacji ustrojowej” przełomu lat 80. i 90. nie należałem już ani do najbardziej zaskoczonych, ani najgłębiej nabranych. Bezpośrednio poznane świadectwa hipokryzji i zakłamania takich ludzi jak np. Kuroń, Michnik, czy też Edelman, albo Frasyniuk – to w porę dało mi do myślenia.

W latach 90. zdawało się mnie naiwnemu, nie tyle że „historia się skończyła”, ile że skończyło się moje indywidualne w nią zaangażowanie. Kończyłem studia polonistyczne, a jednocześnie na dobre zajmowałem się już filmem, miałem bujne plany artystyczne. Owszem, sprawy publiczne interesowały mnie żywo – i bardzo intensywnie przeżywałem postępującą recydywę PRL-u. Jako okresowo bezrobotny reżyser-„wolny strzelec”, sporo czasu zainwestowałem w samokształcenie – zwłaszcza poszerzające nieco moje horyzonty historyczne i geopolityczne. Długo rezerwowałem sobie jednak dość komfortową pozycję niezaangażowanego komentatora, wiecznego malkontenta – bez ryzykowania własną opinią, czy wystawiania swojej osoby pod osąd innych. Paradoksalnie z czasem to moje filmy wciągnęły mnie na powrót w życie polityczne – przy czym ostatecznie przełomowe okazały się „Plusy dodatnie, plusy ujemne” o współpracy Wałęsy -„Bolka” z SB.

Czy jest coś z czego jest Pan na tej drodze dumny, albo coś czego się wstydzi?

Pan Bóg strzegł – w życiu politycznym nie zabrnąłem w sytuacje, które teraz przyprawiałyby mnie o rumieniec. Do żadnych zbrodniczych i złodziejskich organizacji nigdy nie należałem, nie stawałem po stronie silniejszego, nie mam wobec nikogo żadnych zobowiązań, które ograniczałyby moją niezależność. Co innego w życiu prywatnym – popełniłem wiele błędów i zaniechań, nie bez krzywdy najbliższych mi osób. Do najpoważniejszych grzechów należą wieloletnie zaniedbania w moim życiu rodzinnym i religijnym. Odwlekając męskie decyzje zawiniłem wobec Boga i ludzi, przez lata dałem z pewnością wiele powodów do zgorszenia. Na szczęście dostałem czas na poprawę i cudem otrzymałem wsparcie – w osobie mojej żony, Aleksandry. Czy mam z czego być dumnym – to się w swoim czasie okaże. Pracujemy przecież, Panie Redaktorze, nie na emeryturę, ale na nekrolog (śmiech).

Czytaj dalej: jan.bodakowski.salon24.pl

„Wielu polskich katolików, patriotów, antykomunistów, wolnościowców, i narodowców, widzi w Grzegorzu Braunie dobrego kandydata na prezydenta. Powodem tego powszechnego odczucia jest to, że zdaniem sympatyków Brauna poglądy głoszone przez Grzegorza Brauna łączą wszystko to co jest ważne dla Polaków – katolicyzm, konserwatyzm, patriotyzm, antykomunizm, antysocjalizm i realizm polityczny, który reprezentował przed II wojna światową ruch narodowy.

Według sympatyków Brauna, Braun odmiennie od swoich kontrkandydatów z prawicy reprezentuje całość tych bliskich Polakom poglądów, a nie tylko niektóre z nich. Grzegorz Braun jest, według swoich sympatyków, jedynym kandydatem, który zapewnia poparcie dla całości biotycznego nauczania kościoła – zakazu aborcji, eutanazji, in vitro i manipulacji ludzkimi genami. 

Grzegorz Braun jest też jednym z niewielu kandydatów mających bardzo zdrowe wolnorynkowe poglądy gospodarcze. Grzegorz Braun domaga się maksymalnej obniżki podatków, likwidacji szkodliwych przepisów krępujących swobodę działalności gospodarczych i tym samym uniemożliwiających budowę dobrobytu Polaków i bezpieczeństwa Polski, zniesienia barier w międzynarodowym obrocie gospodarczym, opuszczenia przez Polskę nieopłacalnej dla Polaków Unii Europejskiej, likwidacji biurokracji.

Nie da się ukryć, że szczerością, pogardą dla politycznej poprawności, i systematycznym łamanie narzuconego przez lewice tabu, Grzegorz Braun zyskał szerokie poparcie polskich patriotów. Grzegorz Braun, wbrew narzuconej lewicowej narracji, ukazuje fikcyjność sztuk ogłupiających obywateli odgrywanych przez polityków na scenie politycznej, zbrodniczość komunizmu, tyranie postkomuny, szkodliwą działalność Żydów i masonerii, świadome stworzenie przez rządzących patologicznego ustroju gwarantującego ich klikom nienależne zyski z pasożytowania na Polakach.

Sympatyków Brauna w przekonaniu o tym, że ich reprezentantem jest znany reżyser utwierdzają ataki na niego środowisk gloryfikujących rzeczywistość PRL i deklarujące swoją pro rosyjskość.”

Jan Bodakowski  (za Wirtualna Polonia)

O poglądach Grzegorza Brauna można przeczytać w tekście „Grzegorz Braun o wyzwaniach przed jakimi stoi Polska”

…Dzięki wielkie że zechciał Pan Braun odpowiedzieć na apel swoich sympatyków, by dać im szansę dokonania wyboru, dla niektórych być może pierwszego w swoim życiu, całkowicie zgodnego z własnymi przekonaniami. W końcu i ja mogę pierwszy raz w życiu powiedzieć że zagłosuję w 100% zgodnie z własnym sumieniem (dotychczas był to wybór „mniejszego zła”). Ma Pan mój głos i tych których uda mi się namówić…

Pan Braun jest prawicowcem pełną gębą, narodowcem, wolnorynkowcem, wolnościowcem, katolikiem i autorytetem w tych wszystkich „dziedzinach” jednocześnie. Łączy w sobie kulturę osobistą z niebywałą wiedzą, z realizmem politycznym i ugruntowanym na poszanowaniu historii i tradycji polskiej patriotyzmie. Chciałbym żeby wszystkich wyborców (anty systemowców), którzy obecnie mają do wyboru już 4 nazwiska (wykluczam tu kandydata PISu jako partii systemowej), połączył Pan Grzegorz Braun… Więc nawet jeśli reszta „uprze” się kandydować to apeluję do wyborców (bo to do was należy wybór), głosujcie ostatecznie na JEDNEGO i tego samego kandydata, który łączy w sobie wszystko to czym się między sobą różnimy – męża stanu wspólnego dla wszystkich środowisk Pana Grzegorza Brauna. Z prośbą wobec pozostałych kandydatur które również szanuję, aby ostatecznie scedowały swoich sympatyków na Pana Grzegorza. Osobiście postanowiłem zawiesić swój głos na Pana Janusza Korwin-Mikke z którym najbardziej sympatyzuję, po to właśnie by dać większą szansę człowiekowi który może nas wszystkich połączyć…(Odys)

podobne: Grzegorz Braun: „Sierpniowa lekcja” czyli… Polak przed szkodą i po szkodzie socjalistą. oraz: Po debacie w „Klubie Ronina” Grzegorz Braun zwraca uwagę na „patriotyzm” i „konserwatyzm” środowisk mieniących się prawicowymi. i to: Grzegorz Braun o obradach Knesetu w Polsce, oraz o „patriotycznej prawicy” i „niezależnych dziennikarzach”. a także: Polska potrzebuje liderów-patriotów – rozmowa ze Stanisławem Tymińskim polecam również: Powyborczy Przegląd Tygodnia w Klubie Ronina czyli o tym jak demokraci wyśmiewają monarchistę, ale sami żądają od władzy żeby sama się obaliła. KNP brata się z Ruchem Narodowym!

PS… Czas się zjednoczyć!

„Dziel i rządź!” – wg tej zasady działają wszystkie partie polityczne i cała obecna klasa polityczna. Cały ten chory system współczesnego wyzyskiwania i ekonomicznego niewolenia społeczeństw tworzony przez niegodziwych ludzi pociągających za sznurki opiera się na tej zasadzie wywoływania sztucznych podziałów między ludźmi i podburzania nas przeciwko sobie. Ich siłą i siłą obecnego systemu jest słabość PODZIELONEGO społeczeństwa.
Czas się zjednoczyć – bo to jedyna droga do zmiany tej chorej rzeczywistości.
Tylko razem możemy odsunąć obecny, pookrągłostołowy układ partyjny od władzy, co jest warunkiem koniecznym, żeby cokolwiek mogło się w Polsce zmienić na lepsze.
Albo razem zrealizujemy choć jeden wspólny cel, choć jeden fundamentalny postulat – albo nikt z nas osobno nie zrealizuje żadnego swojego celu czy postulatu.

Temu ma służyć ta strona, która pozwoli nam wszystkim połączyć siły, uzgodnić to co dla nas wszystkich oczywiste, że musi się w Polsce zmienić i wybrać spośród nas ludzi godnych zaufania, którzy będą nas reprezentować.

Tak odróżnimy ICH od NAS, naszych wrogów od naszych przyjaciół, dywersantów i sabotażystów od sprzymierzeńców: Wrogowie zawsze szukają i będą szukać różnic, żeby nas podzielić. Bo tak realizują swoje własne interesy (indywidualne lub partyjne) naszym kosztem – siejąc podziały.
I sprawa jest bardzo prosta: jeśli ktoś skupia się na tym co nas dzieli i co nas różni – zamiast szukać tego co nas łączy i widzieć to, że mamy wspólny interes w naprawie naszego państwa – to nie ma wątpliwości, że działa przeciwko nam, przeciwko społeczeństwu – i broni obecnego systemu realizując zasadę „dziel i rządź”
Co możesz zrobić?
Przede wszystkim zarejestruj się i „podaj dalej”…”

Konrad Daniel (PodziemnaTV)

polecam również: I powstanie prawica jak Feniks z popiołów! czyli…

Manuel Sanjulian - Król Conan

Manuel Sanjulian – Król Conan

Wirtualna Polonia

grzegorz-braun- kandydat na prezydenta

Szanowni i Drodzy Państwo – Członkowie i Sympatycy Społecznego Komitetu poparcia kandydatury niżej podpisanego w wyborach prezydenckich AD 2015,

Dziękuję za wyrazy poparcia i solidarności, jakich wiele otrzymuję zwłaszcza w ostatnich dniach. Naglące wiadomości od Was docierają do mnie za Atlantykiem – gdzie na zaproszenie naszych rodaków z Kanady i Stanów Zjednoczonych mam nie tak częstą ostatnio w kraju okazję prezentować efekty moich prac filmowych, a także dzielić się refleksją natury historyczno-politycznej. Nie mogąc zatem dziś osobiście uścisnąć Waszych dłoni – drogą listowną dziękuję za wyrażoną w tak szczególny sposób pozytywną ocenę mojej dotychczasowej aktywności publicznej. W istocie nie chodzi tu jednak ani o mnie – ani, z całym szacunkiem, o Was. Chodzi o tysiącletnie państwo i naród polski, których losy ważą się dziś po raz kolejny. Dlatego Wasz projekt traktuję z należytą powagą, Waszą propozycję przyjmuję jako zaszczyt – i niniejszym oddaję się w tej sprawie do Waszej dyspozycji. 

View original post 295 słów więcej

Reklamy

3 comments on “W oczekiwaniu na „Powrót Króla”: Oświadczenie Grzegorza Brauna – kandydata na Prezydenta RP oraz „Czas się zjednoczyć” Konrada Daniela (PodziemnaTV)

  1. Pingback: „Królestwo Bez Kresu”. | Łódź Odysa

  2. Pingback: Wywiad z Grzegorzem Braunem kandydatem prawicy na prezydenta i skrót z programu politycznego. | Łódź Odysa

  3. Pingback: „Do dwunastu mediów” czyli wiersz do każdego polskiego ucha. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s