Powrót marnotrawnego księcia (do obrazów Fabiana Pereza i Cyrila Rolando)


Pod Twym progiem w oczekiwaniu

na taką jaką Cię zostawiłem samą

by pożądać innych róż

łatwiejszych

idealną

ciągle czekam.

 

Warując jak pies

już nie na Twoją cieczkę

ale na to co we mnie dojrzało.

Zużyty jak obietnica wróciłem.

Cyril Rolando - Należysz do mnie

Cyril Rolando – Należysz do mnie

Być może jest już za późno.

Skoro nawet Twoje kwiaty

ulubione – więdną

coraz szybciej

a ja dopiero

zacząłem

kochać.

 

Nie pozostało mi już nic innego.

Tylko czekać aż teraz Ty

wrócisz

z przeszłości.

Gdy już zapomnisz o mnie

by pamiętać tylko

NAS.

 

Odys, styczeń 2015

podobne: Utracony Raj (do obrazu Dariusza Zawadzkiego) i to: Nie błagając o nic oraz: Wykapana z atramentu.  polecam również: Do obrazu Edwarda Hoppera – Automat Cafe

Fabian Perez - W oczekiwaniu na powrót miłości

Fabian Perez – W oczekiwaniu na powrót miłości

Advertisements

68 comments on “Powrót marnotrawnego księcia (do obrazów Fabiana Pereza i Cyrila Rolando)

  1. Krople rosy na płatkach,
    wdzięk zmysłowo-niewinny,
    lecz jej duszy zagadka
    kryje się w sprawach innych.

    Omdlewa od upału ,
    mrozi ją zimne słowo,
    umiera zaś pomału
    i z podniesioną głową.

    A najbardziej jej szkodzi,
    (bardziej niż każdy szkodnik),
    kiedy dłonią niewprawną
    dotknie jej zły ogrodnik.

    Przytnie nie tę gałązkę,
    wleje wody za dużo,
    bo w swej głupocie nie wie,
    jak postępować z Różą.

    Nie wie, że trzeba z Różą
    o świcie rosą szlochać
    wieczorem porozmawiać,
    a przede wszystkim – kochać.

    Gdy więc serce z kamienia
    ma Pan, Szanowny Panie,
    lepiej nie brać się wcale
    za Róży hodowanie…

    Polubione przez 1 osoba

      • Nie, napisałam kiedyś wcześniej. Uznałam, że pasuje.
        Gdzie byłam, gdzie byłam? Nie było mnie tutaj i tyle. A co, tęskniłeś? (Pamiętam, że już kiedyś o to pytałam i pamiętam Twoją odpowiedź.) 😛
        Ale przecież obiecałam komentować, jeśli coś mnie – jak wtedy napisałam – poruszy/pobudzi/podnieci. Zgadnij, co tym razem ja poczułam/Ty mi zrobiłeś. 🙂

        Lubię to

      • Taaak, przyjemność, której – jak doskonale sam wiesz – się szuka. 🙂
        W odróżnieniu od bólu, którego – jak doskonale sam wiesz – się unika. 😛
        Wzruszyłeś mnie.
        Zdziwiłam się, że potrafisz…

        Lubię to

      • Wiesz, co? Ja też się cieszę. 🙂
        I że nie liczyłeś, i że – pomimo tego, co Ci się wydaje – niewiele o mnie wiesz. 😛 🙂

        ukryty za jednym z okien
        w innym mieście
        innym kraju
        na innej planecie
        Mały Książę zakochany
        w swojej Róży
        ciągle nie rozumiesz
        samotności Lisa
        bo wbrew mej nieufności
        nie chcesz mnie oswoić

        Lubię to

      • No tak, oswoić = stać się na zawsze odpowiedzialnym za…
        Trudne zadanie dla Swawolnego Dyzia. 😀 😛
        Ale wiersz napisałeś piękny i tym razem można bez trudu uwierzyć Twoim słowom.
        Jednak uwierzyć NIE = dać się uwieść. 🙂
        PS. Wydaje Ci się, wydaje… 😀

        Lubię to

      • Swawolny Dyzio(?) powiadasz 🙂 No cóż ja mogę na to, że jestem(?) nieodpowiedzialny a na dodatek bałamutny(?) w twoich oczach… Miałaś się nie nabierać, bo Ja tylko piszę wiersze i to jedyna rzecz w którą powinnaś „wierzyć” 🙂

        Lubię to

      • Wierzę, nie wierzę, jakie to ma znaczenie, kiedy ulegać Tobie (czyli sobie) to takie przyjemne… bywa… 😀
        „Piszesz wiersze? A po co?
        Czy nie starczy nam Norwid?”

        Ejże, Narcyzie, nie potrzebujesz lustra? Wystarczy zasłonić lub stłuc. 😛 🙂

        Lubię to

      • Takie samo znaczenie jak twoje wyobrażenie o mnie 🙂
        Piszę bo chcę… Bo lubię… Bo muszę (inaczej się uduszę). I pamiętaj dla kogo piszę (pamiętasz?)… Czy to narcyzm? Nie sądzę i tak samo nie oceniam twoich intencji (lubię cię czytać bez zastanawiania się po co ty to robisz 🙂 ). W lustrze się nie przeglądam… Co najwyżej kiedy głowę golę 🙂 Już wiesz?
        PS. Norwid mi nie wystarczy… Ostatnio „studiuję” Wojaczka

        Lubię to

      • Nie pamiętam, bo jednak nie wszystko pamiętam, nie jestem cyborgiem. 🙂 Dla kogo piszesz? Dla siebie?
        Po co to robię? To dobre pytanie. Sama je sobie zadaję. Równie ważne brzmi – po co Ty to robisz? Innymi słowy – po co rozmawiamy ze sobą tak intensywnie. 🙂 Z tym lustrem to o coś innego chodziło, ale … nieważne.
        Dostaję pocztą miesięcznik „Akcent”, w którym publikują m. in. młodzi poeci, czytam dużo tzw. poezji w necie i… włos mi się jeży, jak pretensjonalne jest to, co czytam. Ciebie lubię czytać, więc…
        https://www.youtube.com/watch?v=nfoVjgKC_Cc 🙂
        Wojaczek mówisz. Wolę Bursę. 🙂
        Nic o Tobie nie wiem, ponad to, że golisz głowę. Błądzę po omacku, ale mi to nie przeszkadza. I z góry przepraszam, jeśli mi dłoń lub usta przypadkiem trafiają niezupełnie tam, gdzie wypada. 😀

        Lubię to

      • Wygooglowałem to nazwisko bo pierwszy raz je słyszę. Chodzi o Andrzeja Burse? Czy jakiegoś innego? Jak przeczytam to będę wiedział którego wolę 🙂
        Chciałem ci tylko zwrócić uwagę że ja się wcale nie zastanawiam dlaczego piszę. Wiem że sprawia mi to przyjemność ale nie mam żadnego celu. Jeśli jednak przy okazji komuś się podoba to co piszę to tym bardziej jest mi miło. Wiem jednak że bez „publiczności” też „muszę”.
        Czasem błądzisz gdzie nie trzeba, ale nie mam zamiaru się na ciebie o to złościć, zwłaszcza że nie palę świateł by ci pomóc „trafić” 🙂

        Lubię to

      • Tak, Andrzej Bursa.
        OK, musisz, ale z „lustrem” jest milej, prawda? 🙂
        Tylko spróbowałbyś się złościć, skoro nie dość, że nie palisz światła, ale wręcz z premedytacją je wyłączasz!!! 😛 😀 Rozumiem, wolisz po ciemku… 🙂

        Lubię to

      • Ok. Jutro sobie poczytam. Z ciekawości.
        Czy ja mam ci przeliterować że-nie-lu-bię luster (a tym bardziej się w nich przeglądać). Co nie znaczy że nie dbam o wygląd 😛 (zawczasu mówię żebyś nie poszła w drugą stronę)
        Tak wyłączam z premedytacją! Tu się przyznaję… A czy po ciemku czy przy świetle to jest mi obojętne o ile czytać nie trzeba 😀

        Lubię to

      • Skoro już się przyznałeś, że wyłączasz światło z premedytacją, to może byś się jeszcze przyznał – dlaczego? (Nieee, nie liczę na zbyt wiele, ale co mi szkodzi zapytać.) 🙂

        Lubię to

      • Czyli z premedytacją wyłączasz światło, żeby mnie nie rozczarować? 🙂 Nie wierzę, zaprawdę, powiadam Ci, nie wierzę, że taki mało pewny siebie jesteś. 😀
        Poza tym nie dajesz się zobaczyć, ale też nie widzisz, więc hmm.. łechcesz także swoją wyobraźnię, czyż nie? 🙂

        Lubię to

      • Zdecyduj się – Koza, czy Pliszka, Kopciuszek, czy Kostka Rubika, (F)ontanna, czy Wenus, bo przez Ciebie już nie wiem, kim jestem! 😀 😛
        I jak żyć, Panie, jak żyć?

        Lubię to

      • Na dobranoc Wojaczek 🙂
        „Choć nie znają się jeszcze znają się zawczasu.
        Obrzydzeni zarówno
        lecz ciało samo stręczy.
        Jej włosy które plączą się z niskim obłokiem
        gdy mówi: nasram
        na sławę poety.

        Niebo już wie czym będzie kiedy ich zastanie
        razem: śmierć na Księżycu
        – z jelit wyjdą im glisty.
        Wreszcie każde z nich będzie po sobie wspomnieniem
        – dwa wirujące
        pioruny kuliste. „

        Lubię to

      • Smacznego. 🙂
        No i widzisz, jaka nam ładna „klamra” wyszła?
        U Ciebie na górze Perez leżący i zrezygnowany, u mnie na dole, w ostatnim obrazku stojący na progu, jak u Ciebie na górze w pierwszym wersie. Każdy z różą dla swojej Róży i nawet jeśli już bez specjalnej wiary, to jeszcze z – głupią, bo głupią – ale jednak nadzieją. Innymi słowy, jak napisałam tu już kiedyś, co Cię wtedy baaaardzo rozbawiło 😛 – dum spiro, spero. :-)

        Lubię to

      • A czemu tak skromnie?
        Skoro piszę u Ciebie, to gust mam po prostu doskonały, Panie Przemądrzały! 😀 😛
        I nie drażnij mnie dziś wieczór, grzecznie proszę, bo gryzę. 😛
        Nie zachwyca mnie perspektywa jutrzejszego dnia.

        Lubię to

      • Ja taka tajemnicza, jak Ty skromny! 😛
        Och, wolałabym klasówkę z matematyki!
        Tyle wciąż byłoby przede mną… Np. facetów do uwodzenia! 😀
        Jutro będzie futro, a pojutrze będzie po futrze i mi przejdzie.

        Lubię to

      • Nie lubię futer, więc ich nie noszę. W goły tyłek nie drapie także jedwab… Albo satyna… Albo muślin… Albo kaszmir… Rozmarzyłam się. 🙂
        O ocieplenie zapytaj jakąś pogodynkę, ja wiem tylko, że pojutrze będzie po jutrze i nie będę już gryźć. Kobieta od pewnego wieku nie lubi urodzin, Panie Męczyduszo. 😛

        Lubię to

      • Ooo tak zapytam jakąś pogodynkę… w satynowej (albo lepiej kaszmirowej) sukience z szerokim uśmiechem na twarzy żeby mi pokazała gdzie wyyyż… a gdzie niiiiż 🙂 I gdzie dmucha a gdzie…. nie dmucha 😀
        Powinnaś zacząć obchodzić imieniny (to poza tym polska tradycja) zamiast urodzin… Ale skoro tak to wszystkiego dobrego z okazji 18 tych 😉 (nie pytam czy pierwszej czy drugiej, bo kobieta i tak nigdy nie przekracza osiemnastki)

        Lubię to

      • Dziękuję. Imieniny też obchodzę, tylko jakby nieco radośniej. 🙂
        Samych hmm… dmących chwil z muślinową pogodynką na kaszmirowym kocyku. A mnie, widzisz, „pogodynkowie” wcale nie kręcą. Żaden. Ani, ani. No ale oni tacy „pogodni”, a ja od zawsze mam skłonności do „pochmurnych” neurotyków. Bez względu na pogodę i rodzaj kocyka. 😀

        Lubię to

      • Tak, jeśli dwa w jednym – zimny drań w pochmurnym neurotyku. To ostatnie to mój warunek sine qua non, bo nie to podniecające, co podniecające, tylko co nas kręci. 🙂 A dlaczego pytasz?

        Lubię to

      • No i co, rozumiesz? A może Ci się tylko wydaje? A może ja kłamię jak z nut? 🙂
        Zresztą, jakie to ma znaczenie? Dla Ciebie? Dla mnie? 🙂

        Lubię to

      • Bardzo dobra zasada, ale ja nie o to pytałem 🙂 (chyba nie myślisz że liczyłem na odpowiedź hę?)… No i proszę! Kobieta która wie czego chce! Mogę cię zgłosić jako moje znalezisko do Nobla? 😉 Słowa słowa słowa… Res, no verba! Słowa tylko w głowie mącą

        Lubię to

      • Nobla miałeś dostać za odkrycie milczącej kobiety, a to zdecydowanie nie ja! 😀 😛
        I tak, wiem, czego chcę, a jeszcze lepiej wiem, czego nie chcę.
        A żeby przejść do rzeczy, to jednak najpierw trzeba pogadać, 🙂 Właściwe (z podkreśleniem) słowa są więc niezbędne. No chyba, że Ty masz inne doświadczenia… 😀

        Lubię to

      • No więc właśnie pierwsze odkrycie było nietrafione – obiekt nie spełnił wymagań 🙂 Jak nie chcesz to nie dostaniesz żadnych informacji 😀 Ale o słowa postaram się zadbać… Podsłuchiwaczko

        Lubię to

      • Poprzednia fotka z różą zniknęła, bo jej nie „przytrzymałeś” tak, jak zrobiłeś to z prezentem na Gwiazdkę, więc raczej wiesz, jak to się robi. 🙂
        Gdzie byłam? Tu i tam, choć bywałam i tutaj, o czym Ty – gospodarz – wiesz najlepiej. 😛
        Bywam tu już od paaaaru tygodni, a Ty jeszcze nie odkryłeś algorytmu? Pomimo komunikatu wprost „chcesz mnie mieć, to mnie zwab.. itd”. Nie wierzę, Panie Przenikliwy. 🙂
        PS. Dobrze, że wróciło pełne „W to mi graj”, bo choć TA pojedyncza propozycja była nęcąca, to byłoby mi żal np. tanga.. 😀 😛

        Lubię to

      • Nie wiem jak się przytrzymuje fotki… Być może zrobiłem to gdzieś nieświadomie, ale jak mi powiesz to zrobię to świadomie 🙂
        I ja nie pytam gdzie byłaś w sensie zdradź co robiłaś, a wyrzucam ci że nie byłaś 🙂 więc nie kombinuj (i sama już powinnaś wiedzieć że przenikliwość nie jest moją mocną stroną). „Pełne w to mi graj?” a jakie było?

        Lubię to

      • Ja nie mam bloga, więc nie wiem, ale jeśli kilka moich zdjęć, umieszczonych tutaj, usunęłam ze „źródła” i niektóre tu zostały, a inne nie, to nie ja zrobiłam cokolwiek, lecz Ty. A co zrobiłeś, to już ja, biedny żuczek ;-), nie wiem.
        Wyrzucasz mi, że mnie nie było… To miłe, nawet baaardzo, ale co zrobiłeś, abym była? 😛
        Przez krótką chwilę „W to mi graj” było pojedyncze, bardzo konkretne, ale pojedyncze. Zastanów się więc może, kto – oprócz Ciebie – zna hasło do Twojego konta. 🙂 A tak bez związku ze związkiem – lubię te nasze… jak je nazwać… przekomarzanki. 😀

        Lubię to

      • Nie mam zielonego pojęcia skąd te chochliki przy zdjęciach… poza tym zauważyłem jakiś czas temu że znikają mi również wpisy i nie znam przyczyny tego zjawiska. Dostęp do konta mam tylko ja. Może to jakiś błąd „interneta” (nie znam się na tym)… Tak bez związku ze związkiem pilnuj mnie żebyśmy nie przekomarzali się pod postami nadmiernie bez związku z tematem. Powinniśmy to robić w innym miejscu

        PS spróbowałabyś nie lubić 😉

        Lubię to

      • Nie zamierzam Cię pilnować!!!
        Duży jesteś, pilnuj się sam!
        Ja staram się pilnować wyłącznie siebie, a i to nie zawsze mi się udaje. 😛 😀
        I tak, bezwstydnie jak to ja, mówię, że lubię.
        I co, ktoś ma coś do dodania, jakieś komentarze? 😀 😛
        PS. Po ostatnich doświadczeniach – rozumiesz, czy nie, a raczej rozumiesz, bo nie jesteś hmmm… idiotą – salon źle mi się kojarzy… Chcesz zmian, to zrób coś, aby to zmienić. 🙂 Oczywiście, mogę jeszcze całkiem zamilknąć, jeśli to moja gadatliwość jest aż takim problemem…

        Lubię to

      • No widzisz jak ty mnie nie rozumiesz… ehhh… Przeca ja ci tylko odpisuję – tam gdzie napiszesz… Musisz pierwsza napisać w innym miejscu żebym mógł ci w tamtym miejscu odpisać. A jak mnie nie chcesz pilnować (żeby nie było że nie proponowałem 😉 ) to choć sama się pilnuj (ja cię nie chce ganiać! niech będzie że nie po salonach a do komórki ciemnej zapraszam – może być? 😀 )

        No i masz (babo placek) wymyśliła sobie że ją chcę uciszać! ehhhh ehhh.

        Lubię to

      • O, maaaatko! Ciemnej komórki tu jeszcze nie zwiedzałam, choć i tak – zgodnie z Twoim chciejstwem – wszystko po ciemku i po omacku się odbywa! 😀 😛
        A gdzie ona, ta komórka, bo ja – niewinna białogłowa – nie wiem? 🙂
        A tak w ogóle to czego Ty chcesz, Chłopie, poza tym, co Ty wiesz, a ja rozumiem albo na odwrót? 😀 😛

        Lubię to

  2. Pingback: Ty jesteś (różą) | Łódź Odysa

  3. Pingback: Jesteś powietrzem. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Spokój ducha | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s