awers i rewers


Tak! Miałaś mnie.
Miałaś mnie setki razy
a ja dawałem Ci co chciałaś.
Regularnie i rytualnie.
Raz za razem i coraz lepiej.
Dobrze mnie wyuczyłaś
by móc brać coraz więcej.

Aurelio Bruni - Marność (Vanitas)

Aurelio Bruni – Marność (Vanitas)

I nawet nie zauważyłaś
zajęta sobą w rytm
kolejnych spazmów
że wychowałaś potwora.
Nawet nie zauważyłaś
zamiany – kiedy to ja Ciebie
zacząłem wykorzystywać.

Dziś mówisz
z zadowoleniem
krygując się w lustrze
że mogłabyś mnie pokochać.
Tak, jak Ci to kiedyś wyznałem.
Ale ja już nie pamiętam jak to było
kiedy Cię jeszcze kochałem.
Kiedy byłem Twój
ten jedyny raz.
Tak naprawdę.

Pamiętam tylko śmiech
– Twój śmiech
i ból rżniętego serca
– mojego serca
…którego już nie naprawisz.

Odys, styczeń 2013

Al Green – How can you mend a broken heart

podobne: „Miłość zabija powoli” ergo Bez Ciebie (żyłem) oraz: Nie błagając o nic i to: Utracony Raj a także: Man in black

Adrian Borda - Łamliwe! Obchodzić się ostrożnie

Adrian Borda – Łamliwe! Obchodzić się ostrożnie

Reklamy

11 comments on “awers i rewers

  1. jak trudno czekać
    na niewiadome
    na telefon list może
    twarde słowo
    rzucone niechętnie
    w słuchawkę drżącą w dłoni
    na kocham cię
    na zostaw mnie w spokoju
    albo przypadkowy wieczór
    który ma wystarczyć

    a jesteś z krwi i kości
    jestem z tkanek i nerwów
    i moje piersi tęsknią za dotykiem
    twoich kwadratowych dłoni

    Polubione przez 1 osoba

    • „…Ale on zaraz swe ręce przymusił
      Do szukania w ciemno: nimi patrzy.
      Musiał go wprawy w cierpieniu ktoś uczyć,
      Że niewidoczne na drwiącej twarzy

      Choć płomień rośnie, a on wciąż bez skargi
      Swoim bólem najuczciwiej soli.
      Ktoś do miłości urodził go takiej,
      Co na ołtarzu ofiarę mnoży!”

      (Rafał Wojaczek)

      Polubione przez 1 osoba

      • „Zdawało się, żebracyśmy,
        Doprawdy, nic nie mamy,
        Lecz kiedy przyszło tracić po kolei
        Jedno po drugim i już każdy dzień
        Stawał się żałoby dniem,
        Zaczęła nam się pieśń układać
        O dniach szczodrobliwości bożej,
        O dniach świetności naszej i bogactwa.”

        Anna Achmatowa

        Polubione przez 1 osoba

  2. Pingback: Kobieta Fatalna | Łódź Odysa

  3. Pingback: Miłość zabija powoli III (na podstawie R.Wojaczka) | Łódź Odysa

  4. Pingback: „Królowa Serc” | Łódź Odysa

  5. Pingback: Zaśnij Księżycu | Łódź Odysa

  6. Pingback: Być albo nie być (kochanym) | Łódź Odysa

  7. Pingback: „Tam, gdzie rosną narcyzy”… pytania do lustra | Łódź Odysa

  8. Pingback: Haiku: Kolekcjonerka | Łódź Odysa

  9. Pingback: Była sobie miłość | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s