Zachód domaga się dyplomatycznego rozwiązania konfliktu ukraińskiego, ale są też głosy o dostawie broni. Władisław Guliewicz: „Szorstka przyjaźń” Polski i Ukrainy


1. Merkel i Hollande w KijowieFrancja: prezydent Hollande i kanclerz Merkel w Moskwie.

05.02.2015 (IAR) – Angela Merkel i Francois Hollande przedstawiają w Kijowie swoje propozycje pokojowe, a także te, które przekazał im Władimir Putin. Poinformował o tym amerykański sekretarz stanu John Kerry, który też przebywa w ukraińskiej stolicy. Obecnie kanclerz Niemiec i prezydent Francji rozmawiają z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką.

Po rozmowach z ukraińskim premierem Arsenijem Jaceniukiem John Kerry podkreślił, że kilka dni temu europejscy politycy otrzymali propozycje rozwiązania konfliktu w Zagłębiu Donieckim od prezydenta Władimira Putina i przygotowali swoją odpowiedź na nie. To właśnie te różne warianty są omawiane w Kijowie.

John Kerry rozmawiał dziś w Kijowie przede wszystkim o wojnie na wschodzie Ukrainy. Oskarżał jednocześnie Rosję o to, że to ona odpowiada za eskalację konfliktu. Tematem poruszonym w czasie spotkań z prezydentem Petrem Poroszenką i premierem Arsenijem Jaceniukiem były także reformy na Ukrainie oraz wsparcie finansowe dla Kijowa. Waszyngton jest gotowy przekazać 16 i pół miliona dolarów na pomoc przesiedleńcom z Zagłębia Donieckiego, a także udzielić gwarancji kredytowych w wysokości miliarda dolarów w przypadku sukcesów w przeprowadzeniu reform. We wrześniu Stany Zjednoczone udzieliły już jednej takiej gwarancji. John Kerry nie wykluczył też, że Ukraina otrzyma pomoc wojskową od Waszyngtonu.

IAR/pogorzelski/kijów/em/

05.02.2015 (IAR) – Prezydent Francois Hollande w towarzystwie niemieckiej kanclerz Angeli Merkel składa dzisiaj /piątek, 06.02./ niespodziewaną wizytę w Moskwie. Jej celem jest omówienie z prezydentem Władimirem Putinem sposobów rozwiązania konfliktu na Ukrainie.

We Francji w komentarzach podkreśla się, że po raz pierwszy, jeszcze przed odlotem do Kijowa, a potem do Moskwy prezydent V Republiki powiedział, iż tocząca się od roku wojna na wschodniej Ukrainie może zamienić się w konflikt totalny. Oznacza to zagrożenie dla całej Europy. Jeszcze w Paryżu Hollande przypominał stanowisko Francji. Wykluczył możliwość udziału jego kraju w działaniach zbrojnych. Zastrzegł, że władze w Paryżu konsekwentnie są przeciwnie przystąpieniu Ukrainy do NATO, do czego – jak zaznaczają media – dążą Amerykanie. Podkreślił też, że konflikt ukraiński należy rozwiązać na drodze pokojowej, a nie przy użyciu czołgów i ciężkiej artylerii. Prezydent Francji położył nacisk na integralność terytorialną państwa ukraińskiego i ostrzegł, że jeśli Putin odrzuci nowe propozycje, to zapewne niektóre państwa zdecydują się na dostawy broni dla armii ukraińskiej. Hollande nie sprecyzował, jakie kraje ma na myśli. Według Le Figaro, z inicjatywą przyjazdu prezydenta Francji i niemieckiej kanclerz do Moskwy wystąpił prezydent Rosji, mający ponoć nowe oferty.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Brzeziński/Paryż/em/

2. Kerry w Kijowie: trzeba dyplomatycznego rozwiązania konfliktu ukraińskiegoUkraina Kerry w Kijowie wspiera UA krytykuje RU. USA: McCain o Ukrainie.

05.02.2015 (IAR) – Chcemy dyplomatycznego rozwiązania konfliktu na wschodniej Ukrainie. Rosja może mieć inne zdanie, ale liczą się czyny nie słowa- oświadczył w Kijowie amerykański Sekretarz Stanu John Kerry.

Dodał, że „Rosja musi pokazać swoją wolę pokoju w Donbasie, przestać dozbrajać separatystów i usiąść do stołu rokowań”.

BBCNews/IAR/dyd

05.02.2015 (IAR) – Stany Zjednoczone naciskają na wykonanie przez Moskwę wrześniowych porozumień z Mińska. Zadeklarował to amerykański sekretarz stanu John Kerry po rozmowach w Kijowie z prezydentem Petrem Poroszenką.

Ukraiński szef państwa zaznaczył, że sytuacja na wschodzie się pogarsza, wspierani przez Moskwę separatyści zachowują się coraz agresywniej. „Przeprowadzają codziennie barbarzyńskie ataki, które prowadzą do śmierci wielu cywilów” – zaznaczył Petro Poroszenko.

Amerykański sekretarz stanu John Kerry zdecydowanie krytykował Rosję podkreślając, że to ona odpowiada za konflikt na wschodzie. Zaznaczył, że porozumienia mińskie muszą być natychmiast przestrzegane przez separatystów i Moskwę. Naciskają na to, wraz z Ukrainą, międzynarodowi partnerzy USA, w tym Niemcy i Francja. Ma o tym świadczyć także dzisiejszy przyjazd kanclerz Merkel i prezydenta Hollande do Kijowa.

Zawarte w połowie września porozumienia w Mińsku przewidują zawieszenie broni, utworzenie strefy buforowej i wyprowadzenie ciężkiego sprzętu. Ukraina nadal jest gotowa nadać specjalny status Zagłębiu Donieckiemu pod warunkiem przeprowadzenia wyborów zgodnie z ukraińskim prawem.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Piotr Pogorzelski /Kijów/mg

05.02.2015 (IAR) – Wpływowy republikański senator John McCain wezwał Baracka Obamę do rozpoczęcia dostaw broni na Ukrainę. McCain zapowiedział przygotowanie ustawy, która zobowiąże prezydenta USA do podjęcia takich kroków.

John McCain wystąpił na konferencji prasowej z grupą senatorów z partii republikańskiej i demokratycznej. Przekonywali oni, że bez większej pomocy Stanów Zjednoczonych Ukraina nie oprze się rosyjskiej agresji. „To jest walka pomiędzy demokracją a autorytarną dyktaturą i powinniśmy się jednoznacznie opowiedzieć” – oświadczył senator Lindsey Graham. W grudniu ubiegłego roku Kongres przyjął ustawę umożliwiającą przekazanie Ukrainie broni za kwotę 300 milionów dolarów. Prezydent USA ma jednak wolną rękę, czy z tych środków skorzystać. Zapowiedziana przez senatora McCaina ustawa zmuszałaby Baracka Obamę do rozpoczęcia dostaw broni dla Ukrainy. By tego nie zrobić, Obama musiałby tę ustawę zawetować, co mogłoby być niewygodne politycznie dla prezydenta.

Informacyjna Agencja Radiowa / IAR / Marek Wałkuski / Waszyngton/em/

źródło: stooq.pl

„…Po rozpadzie Związku Radzieckiego, gdy Ukraina potrzebowała pomocy z polskiej strony, nacjonaliści ukraińscy starali się okazywać Polakom swój szacunek, wkładający przy tym maski światowych demokratów tak, aby przejść demokratyczny „face control” przy wchodzeniu do Europy.
Kijów próbował kontynuować własne życie polityczne, ale w podziemiach nacjonalistycznej podświadomości wciąż pozostawały prastare idee, według których Polska zaliczała się do grona historycznych nieprzyjaciół ukraińskiej niepodległości.

Po pierwsze: zmieniały się poglądy na to, gdzie powinna leżeć wschodnia granica „sobornej Ukrainy”: ktoś mówił, że nad Kubaniem (Pawło Sztepa), ktoś, że na przedgórzach Kaukazu (Mykoła Machnowski), albo nawet u wybrzeża morza Kaspijskiego (Stepan Rudnickij). Jednak nikt nigdy nie miał wątpliwości gdzie powinna leżeć jej zachodnia granica: punktem odniesienia zawsze pozostawał San.

Bez przyłączenia do Ukrainy tych obszarów nie da się zbudować „soborngo mocarstwa ukraińskiego”, a właśnie takie „mocarstwo” jest głównym i ostatecznym celem ukraińskich nacjonalistów, dla osiągnięcia którego i powstał cały ów nacjonalizm ukraiński.

Po drugie: nacjonalizm ten ma retrospektywny charakter. Nie jest on skierowany ku przyszłości, ale w przeszłość. „Złotego wieku” Ukrainy nacjonaliści doszukują się daleko w minionych czasach. Epokę rozkwitu i aktywnego wzrostu polskiej państwowości nacjonaliści ukraińscy postrzegają jako okres upadku państwowości ukraińskiej, której początek widzą z kolei w epoce istnienia Księstwa Halickiego. Dlatego właśnie momenty dziejowe, wspomnienia, które wzbudzają u Polaków wzruszenie – u Ukraińców wywołują smutek. Zachodzi wyraźna sprzeczność zakresów historycznych, do których obydwa narody lubią się odwoływać. Polacy i ukraińscy nacjonaliści szukają dobrych i złych wspomnień w odmiennych epokach i jedyne co ich łączy – to Rosja. Ona jest dla nich jedynym wspólnym „złem”.

Po trzecie: Ukraina rywalizuje z Polską o misję cywilizacyjną oraz o przywództwo regionalne, na których utratę Polska nie może sobie pozwolić, mając więcej praw historycznych, by nazywać się regionalnym liderem, przy całym właściwym sobie mesjanizmem (bez ocenianiu tu, czy jest to właściwe, czy też nie).

Mesjanizm ukraiński jest rzeczą zmyśloną i spekulatywną. Nacjonaliści ukraińscy zawsze o nim marzyli, ale ani razu go nie wykreowali. Największym marzycielem był twórca wojskowej doktryny OUN Mychajło Kołodziński pisząc: „My, budując mocarstwo ukraińskie, musimy przesunąć granicę Europy do Ałtaju i Dżungarii. Właśnie tej przestrzeni brakuje Europie. Powołaniem Ukrainy jest związać te obszary z Europą w politycznym, gospodarczym i kulturalnym sensie…, aby wyraz „na styku dwóch światów” uzyskał realny sens… JakCezar zdobywając Galię otworzył całą Europę dla cywilizacji i kultury łacińskiej, tak i nasze nacjonalistyczne rewolucyjne armie muszą otworzyć dla kultury zachodnioeuropejskiej tereny, rozciągające się na południe i południowy wschód od Ukrainy…” (M. Kołodziński, „Ukraińska doktryna wojskowa”).

Polska miała okresy potęgi i urzeczywistnienia swoich zdolności przywódczych. Nacjonalizm ukraiński niczego podobnego nigdy nie przeżył. Pragnienie ukraińskich nacjonalistów zastąpienia Polski jako regionalnego przywódcy – to marzenie dziecka o zajęciu miejsca osoby dorosłej.
Po czwarte: pojęcia ideologiczne, sformułowane w przeszłości przez działaczy nacjonalizmu ukraińskiego, są apodyktycznie narzucane do realizacji w praktyce, przy całkowitym braku elementarnej elastyczności myślenia. Co napisane przez D. Doncowa albo przez Jurija Łypę – to święte! Dopuszczane są tylko tymczasowe, koniunkturalne poprawki, ale nigdy nie zmieniają się podstawowe zasady ukraińskiego nacjonalizmu.
Jego radykalność nie różni się od radykalności ekstremizmu islamskiego. Oba nurty głoszą fizyczną zagładę oponentów, ślepe kierowanie się literą własnych postulatów, uważają za wrogów tak Rosję, tak i Zachód, ale są tylko igraszką w rękach tego ostatniego.

To wszystko w sumie skazuje Polskę i Ukrainę na „szorstką przyjaźń”. Polskie władze, podtrzymując nacjonalizm ukraiński, starają się przejść po ostrzu brzytwy i nie pokaleczyć się – tzn. wyciągnąć z tej całej sytuacji maksymalną korzyść polityczną, ale w taki sposób, żeby nie spowodowało to żadnego uszczerbku interesów Polski. Dlatego Warszawa znajduje się w permanentnym poszukiwaniu balansu i punktu równowagi, a polscy politycy i dyplomaci używają karkołomnych chwytów…

…Część polityków już teraz nawołuje do przekazania Kijowi sprzętu wojskowego, a nawet wysłania na front polskich żołnierzy. Druga część na wszelkie sposoby protestuje przeciwko temu, wzywa do niemieszania się w konflikt, w którym „Ruscy” i „banderowcy” mordują się nawzajem.

Owa niepewność wywołuje pretensje ze strony ukraińskich nacjonalistów, którzy już otwarcie mówią o zdradzie przez Zachód interesów Ukrainy. Bez wątpienia do listy zdrajców dopiszą też i Polskę.”

całość tu: geopolityka.org

…już to kiedyś pisałem, ale że było to na samym początku konfliktu (więc już jakiś czas temu) to powtórzę przy okazji. Polsce potrzebna jest w miarę niezależna, ale przede wszystkim stabilna Ukraina. Tak było przed przewrotem zwanym „euromajdanem”. Obecna sytuacja nie służy ani nam, ani Europie a już najmniej samej Ukrainie, która może się czuć oszukana tym, że zachód nie wspiera jej tak jak to sobie Ukraińcy myśleli że będzie wyglądało. Bo choć czasem słychać głosy (prowokacyjne względem Rosji) o potrzebie militarnego wsparcia dla Ukrainy, to za chwilę są one gwałtownie uciszane zdecydowanymi wypowiedziami czołowych polityków zachodu o tym że konflikt należy rozwiązać wyłącznie na drodze dyplomatycznej.

Kiedy się to wszystko już skończy (o ile zakończy się na Ukrainie) to jestem ciekaw stosunku Rosji do „nowej” Ukrainy (zwłaszcza jeżeli wschodnie tereny od niej odpadną).

Tymczasem w Polsce tak rusofile jak i ukrofile rajcujący się czy to banderyzmem, czy to panslawizmem (pod rosyjskim powiernictwem) rzucając w siebie na wzajem obelgami nakręcają „problem” ideologiczny, który póki co tkwi wyłącznie w ich głowach, ale nawet na tym etapie brakuje im przede wszystkim obiektywnego spojrzenia na własny „ogonek”, którym się każda ze stron niczym przysłowiowa pliszka chwali… Prawdziwym problemem tymczasem i tragedią są ludzie żyjący na terenach gdzie toczy się wojna, i  gdzie OBIE strony używają ostrej amunicji nie zawsze i tylko w samoobronie. Zwykli szarzy obywatele cierpią za „bójkę” którą tak jak Poroszenko tak i Putin tylko mogą powstrzymać (bez potrzeby oglądania się na zachód) – pytanie czemu tego nie robią a wykorzystują każdą okazję do prowokowania siebie na wzajem… (Odys)

podobne: Skoro „media kłamią” to jaka jest prawda o wojnie na Ukrainie? Konrad Rękas: Po co powstrzymywać Putina? polecam również: Stanisław Michalkiewicz: „Kurde balans, miękną rury” czyli „mocni siłą naszych sojuszników”, „za wolność waszą” idziemy na wojnę. oraz: Murzyn swoje zrobił, murzyn może odejść! Czas na „scenariusz grecki” dla Ukrainy. Co zrobi Putin? i to: Resentyment postkolonialny kontra postawy szowinistyczne na Ukrainie czyli… Dlaczego Rosja straciła Ukrainę i dlaczego Ukraina nie jest jednolitym państwem. a także: Witold Szirin Michałowski: „Skąd się wzięła Ukraina…” Rusi Czerwonej rys historyczny. oraz: Ukraina: Rewolucja a umowa stowarzyszeniowa (płatne podziałem społeczeństwa, krwią i… złotem). i to: Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły. „Sueddeutsche Zeitung”: kapitulacja Kijowa. Obserwator OBWE: W Donbasie nie ma już państwa ukraińskiego.

rys. Wojciech Romerowicz

rys. Wojciech Romerowicz

Reklamy

8 comments on “Zachód domaga się dyplomatycznego rozwiązania konfliktu ukraińskiego, ale są też głosy o dostawie broni. Władisław Guliewicz: „Szorstka przyjaźń” Polski i Ukrainy

  1. Pingback: Kryzys ukraiński: rozmowy w Moskwie, konwencja w Monachium, w środę Mińsk (reaktywacja), zaniżona liczba ofiar wojny. Bliski Wschód: sukcesy w walce z islamistami, Iran sceptyczny ws umowy nuklearnej, program atomowy Syrii. | Łódź Odysa

  2. Pingback: Jałta Ukrainy w Mińsku: Walki o Debalcewo i Mariupol gwarantowane do 15 lutego przez „plan pokojowy” (pisany na raty). USA „zadowolone” z ustaleń dziękują Niemcom i Francji, oraz gotowe do ograniczenia sankcji na Rosję. | Ł

  3. Pingback: Szczyt UE głównie o Ukrainie, ale też o Grecji (której grozi niewypłacalność) i terroryzmie (gromadzenie danych, kontrola graniczna). Kredyt z MFW dla Ukrainy. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Ukraina: Debalcewo niedomówione w Mińsku więc walki trwają, separatyści grożą i dyktują Ukrainie sojusze. Łotwa i Estonia: dozbrojenie Ukrainy, bezpieczeństwo granicy z Rosją. Szwecja i Finlandia zacieśniają współpracę wojskową. | Łódź

  5. Pingback: Rosyjskie wojska na Ukrainie i Krymie. Ukraina się zbroi, kraje NATO i wydatki wojskowe. Wyciek tajnych dokumentów ws Iranu, negocjacje programu nuklearnego (Obama krytykuje nerwową reakcja Izraela). Irak – kolejna ofensywa przeciwko Państwu Isl

  6. Pingback: Polska: ćwiczenia z udziałem „Patriotów”, manewry w rejonie Bałtyku, program Wisła (przeciwrakietowy parasol za kilka lat). Rosja: odpowiedź na zbrojenia Polski (Czy Polsce grozi agresja?) Wypowiedzenie traktatu o siłach konwencjonalnyc

  7. Pingback: Ukraina: coraz mniej Ukrainy w Donbasie, zmiany na scenie politycznej i wojna oligarchów (Poroszenko umacnia swoje wpływy?) USA: rezolucja w sprawie broni dla Ukrainy. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s