Jacek Kaczmarski: „Litania” (do obrazu „thing of ruin” Erika Thora Sandberga)


Od swych ojców dojrzalsi, kiedy byli w tym wieku
Beznadziejną ich drogą podążamy – na przekór.

Czasem słabsi od kurzu wstrzymujemy wichury
I stawiamy pomniki zapomnianej kultury.

Czasem twardsi od skały i jak skała nieczuli
Omijamy spojrzeniem wyrywany bruk ulic.

Wszechstronniejsi od mędrców myśl chowamy na potem,
Nazywamy mus – łaską i światłością – ciemnotę.

Erik Thor Sandberg - thing of ruin (fragment)

Erik Thor Sandberg – thing of ruin (fragment)

Bardziej godni od królów z ziemi grząskiej od potu
Ślepym siłom historii wciąż skaczemy do oczu.

Lecz mądrzejsi od wodzów, z twarzą nisko spuszczoną
Podajemy im co dzień przerdzewiałe strzemiono.

Śmiertelniejsi od kwiatów podnosimy się łanem
Kiedy kosa już w ruchu, a pokosy sprzedane.

Sprawiedliwsi od sędziów w trybunale wysokim
Z wyuczonym spokojem przyjmujemy wyroki.

Bezwzględniejsi od katów, wreszcie wielcy i sami
Na szafotach gadamy odciętymi głowami.

Jacek Kaczmarski – Litania (muzyka)

1981

poprzednio: „Jesienna wiosna ludów” Jacka Kaczmarskiego podobne: William Szekspir Sonet 66

Erik Thor Sandberg - thing of ruin

Erik Thor Sandberg – thing of ruin

 

Advertisements

6 comments on “Jacek Kaczmarski: „Litania” (do obrazu „thing of ruin” Erika Thora Sandberga)

      • Tak i ten „potencjał” jest przerażający, tzn. mnie przeraża. Chociaż…
        „(…) Ja! – piszczy w ciżbę wprasowany,
        My! – kto się własnych boi dążeń (…)”
        Myślisz, że to tylko o „nich”, a nie o „nas”?
        A ja właśnie cenię Jacka za tę (często okrutną) autouczciwość w ocenie kondycji tzw. człowieczeństwa. I za tę I osobę l.p. i l.m. Bo odnajduję tam także siebie, czy mi się to podoba, czy nie.

        Lubię to

  1. Prawda… Właśnie, że tak często boimy się podnieść głowę i bezpieczniej się czujemy pośród anonimowego tłumu, który przeinacza to co chcielibyśmy wyrazić. To wszystko nas ogranicza. Kiedyś przychodzi ten moment, że chcielibyśmy wszystko zmienić, ale wtedy jak w wierszu, może być za późno.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Pingback: Jacek Kaczmarski: „Strącanie Aniołów” | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s