Ks. Jacek Gniadek: Nieustanna walka z pierwotną rzadkością i pokusami szatana… czyli „Nie samym chlebem…” (Jak zbudować własną skalę wartości?)


„…Pokusy i ekonomia

Zły Duch, który kusił Jezusa i który zwodzi nas dzisiaj, jest inteligentny. Podsuwa pokusy w formach przyciągających i wabiących. Cel, do którego dąży człowiek – jak twierdzi św. Tomasz z Akwinu – jest zawsze dobrem, ponieważ zło nie może być świadomym celem, chyba że występuje jako skutek uboczny. Szatan każe więc myśleć człowiekowi, że robi coś dobrego. Jest on osobliwym specjalistą od ubierania zła w pozory dobra.

Największym problemem dla Jezusa było przezwyciężenie uczucia głodu i dlatego szatan zaczyna od pokus ciała. Nie dziwi to nas, gdyż Jezus był również prawdziwym człowiekiem. Po długim poście i modlitwie miał prawo odczuwać głód. Gdyby Jezus uczynił cud i zamienił kamienie w chleb, nie zgrzeszyłby. Grzech polegałby na tym, że posłuchałby głosu szatana i uczynił to, o co on Go poprosił, a Jezus przyszedł po to, aby czynić wolę swojego Ojca. Tu przejawia się cały spryt diabła, który na pierwszy rzut oka prosi o rzeczy zupełnie naturalne i dobre.

Człowiek dąży do zaspokojenia potrzeb wyższych, ale nie jest to możliwe bez uprzedniego zaspokojenia fizycznego głodu. Jest to uczucie, które człowiek doznaje każdego dnia. Tylko na pierwszy rzut oka jedzenie należy do prozaicznych czynności. Ludwig von Mises, dwudziestowieczny austriacki filozof i ekonomista twierdzi, że celem działającego człowieka jest zawsze usunięcie dyskomfortu w przyszłości i nie dotyczy to przyszłości w ogóle, ale konkretnego odcinka czasu w najbliższej przyszłości. Ludzkie życie uwarunkowane jest przez czynniki naturalne. Najważniejszym zadaniem człowieka jest więc ciągłe zmaganie się z ograniczeniami, które nakłada na niego natura. Tym działaniem, to znaczy świadomym dążeniem do możliwie jak najskuteczniejszego wyeliminowania dyskomfortu, zajmuje się ekonomia. Dzisiaj ekonomia głównego nurtu została jednak postawiona do góry nogami.

Pokusa zwykle dosięga samej tożsamości ludzkiej osoby. Ludzie wierzący są kuszeni, aby zaniechali chodzenia do kościoła. „Bóg jest wszędzie” – podpowiada chytrze diabeł. Pod pozorem działania na rzecz dobra wspólnego szatan skutecznie wmówił politykom, że niezbędne jest ograniczenie prawa do własności prywatnej. Przedsiębiorcy słyszą podszept diabła do gorączkowego pomnażania dóbr materialnych. A współcześni ekonomiści naiwnie uwierzyli, że sztuczny wzrost podaży pieniądza jest społecznie korzystny i zupełnie zapomnieli, że pieniądze biorą się z ludzkiej pracy i oszczędności.

Pierwotna rzadkość

Taki sposób rozumowania, który zakłada, że dobrobyt człowieka nie jest ograniczony rzadkością, jest jedną z największych iluzji ekonomicznych naszych czasów. Rzadkość dostępnych zasobów niezbędnych do przetrwania nie jest sztucznym wytworem ustanowionym przez człowieka. To taki, a nie inny świat jest miejscem stworzonym i danym człowiekowi przez Boga, gdzie ma on dążyć do swojej doskonałości i swojego zbawienia. Nie ma innego świata. Każda próba wyobrażenia sobie innego świata i próba wprowadzenia go w życie jest szatańską pokusą.

Kościół prowadzi nas dzisiaj na pustynię. Towarzyszymy Jezusowi, który jest poddany kuszeniu i odnosi zwycięstwo. Chrystus – jak twierdzi św. Augustyn – mógł nauczyć się sztuki zwycięstwa w pokusie, gdyż sam był kuszony. My również musimy nauczyć się tej sztuki. Okres wielkiego postu jest doskonałym czasem, by tego dokonać razem z Chrystusem.

W świecie na co dzień zmagamy się z rzadkością zasobów w stosunku do nieograniczonych potrzeb. Miejsce pustynne jest miejscem szczególnym, gdzie doświadczamy tej rzadkości. Jezus zabiera nas dzisiaj na pustynię, gdyż doskonale wie, że jest to idealne miejsce, gdzie możemy nauczyć się tego, co to znaczy być wewnętrznie wolnym. To doświadczenie jest niezbędne do tego, by móc później w życiu podejmować odpowiednie decyzje wolne od instynktownych czynników.

Dobra materialne są moralnie obojętne. Pisał o tym w II wieku Klemens Aleksandryjski w traktacie o stosunku do dóbr materialnych zatytułowanym „Który człowiek bogaty może być zbawiony”. To tylko od człowieka zależy, czy będzie ich używał dobrze albo źle. Rzeczy materialne powinny być tylko środkami do osiągnięcia innych, wyższych pragnień.

Skala wartości

Mises trafnie zauważa, że człowiek w działaniu kieruje się własną skalą wartości przy podejmowaniu decyzji. Na podstawie tej skali zaspokaja najpierw potrzebę o najwyższej wartości. Powstaje jednak pytanie, jak zbudować taką własną skalę wartości, aby całego życia nie sprowadzić do wymiaru materialnego.

Cele ostateczne człowieka w ekonomii nie podlegają ocenie z punktu widzenia absolutnych standardów, gdyż nikt nie ma prawa decydować o szczęściu drugiego człowieka. Ekonomiści nie mają tutaj nic do powiedzenia. Cele te są subiektywne i dlatego każdy sam musi je sobie wyznaczyć. Nie ma to jednak nic wspólnego z relatywizmem moralnym, gdyż każdy człowiek sam musi odkryć Boga jako cel swojego życia. Nie jest to łatwe, gdyż nasze życie w ziemskim pielgrzymowaniu nie istnieje bez pokus. A pokusy istnieją dlatego, gdyż występuje rzadkość danych nam przez Boga zasobów do przeżycia.

Rzadkość, jak podpowiada klasyczna ekonomia, nie jest kategorią historyczną. Rzadkość jest stałym elementem stworzonego świata. Ta tajemnica „pierworodnej rzadkości” istniejącej od początku świata i jej ciągłe pokonywanie jest na stałe wpisane w historię zbawienia każdego człowieka.

Każdy z nas chciałby wiedzieć, jak najlepiej wykorzystać dostępne mu w świecie środki. Każdy próbuje jak najekonomiczniej usunąć odczuwany przez siebie dyskomfort. Jest to coś zupełnie naturalnego. Jeżeli zgodzimy się z tym, że każdy ludzki czyn kształtuje człowieka jako osobę, to odnosi się to również i w sposób szczególny do życia ekonomicznego. Człowiek chce działać jak najekonomiczniej, ale nie oznacza to, że każda alokacja środków jest właściwa z moralnego punktu widzenia. Św. Paweł napisał: „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść.” (1 Kor 6, 12). Zbytnie koncentrowanie się na „materialnym chlebie” zaspakajającym głód doczesny prowadzi do odrzucenia Bożej opatrzności, do niewiary i w konsekwencji do śmierci duchowej.

Nie samym chlebem

Gyuri Lohmuller - Szacunek

Gyuri Lohmuller – Szacunek

Jak więc zbudować własną skalę wartości, która pozwoli na właściwą alokację dostępnych nam zasobów? Człowiek jest jednością duchowo-cielesną i nie można oddzielić od siebie człowieka religijnego i człowieka ekonomicznego. Odpowiedź znajdujemy w dzisiejszej Ewangelii. W dialogu z diabłem kuszony Chrystus mówi: „Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek” Łk 4, 4), a u św. Mateusza dodaje: “lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mt 4, 4).

Doświadczenie pustyni prowadzi człowieka do skruchy, bez której jest on zbyt zmysłowy, nadmiernie cielesny, zanadto przywiązany tylko do celu, który ogranicza go do tego świata. To doświadczenie jest nam potrzebne. To dlatego Kościół wyprowadza nas każdego roku na pustynię na początku Okresu Wielkiego Postu, abyśmy mogli na nowo doświadczyć prawdziwej wolności, która pozwoli nam spojrzeć powyżej świata ograniczonego tylko przez zmysły. W tym doświadczeniu nie jesteśmy sami. Kiedyś Jezus był kuszony, a teraz towarzyszy nam w naszych zmaganiach. Razem z Jezusem możemy być pewni zwycięstwa nad szatanem i jego pokusami. Nie zwlekajmy i wyjdźmy na pustynię, gdyż „czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże” (Mk 1, 15).”

Ks. Jacek Gniadek

źródło: jacekgniadek.com

podobne: miarka: „Lewacki bałagan w wartościach” czyli pułapki tolerancji w wykonaniu lewicowym. oraz: ks. Adam Martyna: O cnotach kardynalnych i to: Ks. Stanisław Małkowski: IDŹ PRECZ SZATANIE! PRZYJDŹ PANIE JEZU! a także: Zenon Dziedzic: Esej o indoktrynacji. Istotą pełni życia człowieka myślącego jest jego wolność. polecam również: Ks. Mariusz Sztaba: Jan Paweł II o wolności jako darze i zadaniu w życiu społecznym i jeszcze: Ks. Jacek Gniadek: Czy praca na czarno jest grzechem? czyli… „nielegalna” praca w odpowiedzi na „legalny” rabunek. oraz: „Księża a społeczeństwo”… Jawny i tajny socjalizm… Zasady chrześcijańskiego współżycia kontra kolektywizm (w gospodarce)

Jezus kuszony przez Szatana - Gustave Dore

Jezus kuszony przez Szatana – Gustave Dore

Reklamy

12 comments on “Ks. Jacek Gniadek: Nieustanna walka z pierwotną rzadkością i pokusami szatana… czyli „Nie samym chlebem…” (Jak zbudować własną skalę wartości?)

  1. Pingback: Myśleć na sposób Boży czyli… Ks. Jacek Gniadek o paradoksach w religii i ekonomii. | Łódź Odysa

  2. Pingback: Władysław Panasiuk: Artyści nie z tej ziemi czyli… W pogoni za sławą. | Łódź Odysa

  3. Pingback: Którą drogę wybrać i „Jak żyć?” | Łódź Odysa

  4. Pingback: „I poznam wszystek rzeczy sens jakem poznany. Wybiorę miłość jak ja sam jestem wybrany”. Monika i Marcin Gajdowie o pracy nad sobą. | Łódź Odysa

  5. Pingback: Rzadkość zasobów w polemice z antyekonomią granic, dyskryminacji i importu. Nie samym chlebem żyje człowiek czyli o bogactwie i moralności. | Łódź Odysa

  6. Pingback: PIS lepszy od POprzedników… w zadłużaniu Polaków. O jakim „zwrocie z inwestycji” mówią piewcy programu „500+”? Niesprawiedliwość redystrybucji i społeczna funkcja własności prywatnej. | Łódź Odysa

  7. Pingback: Duchowni w służbie KGB, SB i poprawności politycznej (na tle medalu papieskiego dla Rzeplińskiego i anszlusu Polski do UE). Istotą Kościoła jest wiara w Boga i pokora wobec mądrości zasad. | Łódź Odysa

  8. Pingback: W Hiszpanii nie ma rządu a gospodarka rośnie. Opłacalność „ekonomi trynitarnej” kontra interwencjonizm państwowy. | Łódź Odysa

  9. Pingback: O materii wynikającej z ducha (Stefan Oleszczuk i dr Jan Przybył) | Łódź Odysa

  10. Pingback: Surowość zdyscyplinowanej łagodności katolicyzmu św. Franciszka i Inkwizycji, kontra rozpasana bezwzględność anglikanizmu doby elżbietańskiej („Łowcy księży”) | Łódź Odysa

  11. Pingback: Duchowy analfabetyzm i wewnętrzna samotność naszych czasów czyli „Na tropie ukrytego Boga”… Niby, możesz… wszystko? | Łódź Odysa

  12. Pingback: „Byłem głodny, a wyście mnie nakarmili. Kiedy, Panie? Nie wiedzieli. Nie trzeba tego wiedzieć”. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s