Utopione w Wiśle POdsłuchy dojrzały do wypłynięcia (dzięki Schetynie?). PIS domaga się komisji śledczej, PO kontratakuje SKOKiem. Czy sądy czeka ręczne sterowanie? Ustawa reprywatyzacyjna gorsza od dekretu Bieruta.


CEZARY GMYZ: Tykająca bomba podsłuchowa 

Lektura akt robi ogromne wrażanie. Z wyjaśnień kelnerów wynika, że zarejestrowali oni rozmowy czołowych przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Kelnerzy udzielili informacji obciążających nie tylko Marka Falentę, ale przede wszystkim czołowe postaci polskiego życia publicznego.

Na taśmach według wyjaśnień kelnerów znajdować się miały dowody m.in. na udział Leszka Millera i Aleksandra Kwaśniewskiego  w aferze Rywina oraz w sprawie więzień CIA. Pisze o tym na swoich stronach internetowych tygodnik „Wprost”.

Najobszerniejsze informacje złożył Konrad L., sommelier z Amber Room. Wyjaśnienia jakich udzielił dotyczą najważniejszych osób w Polsce.

Fragment notatki CBŚ z rozmowy z Konradem L.

„Ważne spotkania jakie nagrałem dotyczyły:

Spotkania Jana Kulczyka z:

Pawłem Grasiem (kilka spotkań) – dotyczące przejęcia przez Jana Kulczyka firmy CIECH S.A. na warunkach stawianych przez Kulczyka

Ministrem Skarbu Państwa Pawłem Tamborskim (dwa lub trzy spotkania) dotyczące wywierania nacisku przez Jana Kulczyka za pośrednictwem Tamborskiego na Radę Nadzorczą CIECH S.A.

Janem Krzysztofem Bieleckim – dotyczącym możliwości dotarcia przez Jana Kulczyka do grona zaufanych ludzi premiera Donalda Tuska

Radosławem Sikorskim – dotycząca obecnej sytuacji politycznej i gospodarczej na Ukrainie w perspektywie robienia interesów przez Jana Kulczyka na Ukrainie wspólnie z RP (Kulczyk miał być osobą inicjującą działania). Radosław Sikorski podczas tej rozmowy wyraża swoją przychylność propozycjom Kulczyka oraz dodatkowo wiąże z tymi planami własne plany tj. zamierza zostać Unijnym Komisarzem ds. Energetyki – aby mógł czuwać nad tymi inwestycjami i mieć z tego korzyści.

Spotkanie Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego z Jackiem Rostowskim (rozmowa opublikowana przez Wprost)

Spotkanie Jacka Rostowskiego ze Sławomirem Sikorą – prezesem Citibanku Handlowego dotyczących planów politycznych Sikory i rozwiązań, o których rozmawiał z Rostowskim dot. ekonomii i gospodarki.

Spotkanie Marka Dochnala ze swoimi doradcami – rozmowa dot. luk w prawie dzięki którym można zrealizować intratne inwestycje w branży transportu i energetyki z korzyścią dla Marka Dochnala.

Spotkanie Sławomira Nowaka z prezesem PKP Jackiem (naprawdę Jakubem – przyp. red.) Karnowskim odnośnie prywatyzacji PKP i zamieszania związanego ze składami Pendolino. Rozmówcy uzgadniali możliwości wytłumaczenia nieprawidłowości przy zakupie składów Pendolino oraz echa prywatyzacji PKP CARGO.

Spotkania Janusza (naprawdę Józefa przyp. red.) Wojciechowskiego prezesa JW. Construction z członkiem Rady Nadzorczej i jednym z doradców Wojciechowskiego, rozmowa na temat kopalni węglowych na terenie RP (w posiadaniu Wojciechowskiego oraz innych należących do Skarbu Państwa). Dotyczy możliwości kupna-sprzedaży państwowych kopalni oraz ich rentowności;

Spotkania prezesa KGHM Huberta (naprawdę Herberta – przyp. red.) Wirtha z jedną z osób zarządzających grupą KGHM w obecności asystenta Huberta Wirtha – Łukasza Kowalika. Rozmowa dotyczy planów inwestycyjnych KGHM oraz ewentualnych rozgrywek personalnych i inwestycyjnych z negatywnymi skutkami dla Skarbu Państwa;

Spotkania ministra sportu Marka (w rzeczywistości Andrzeja – przyp. red) Biernata – rozmowa dotycząca sytuacji w polskim sporcie, okraszona dużą ilością anegdot – treść rozmowy mogłaby ośmieszyć rozmówców przy upublicznieniu;

Spotkanie Krzysztofa Kwiatkowskiego prezesa NIK z Janem Kulczykiem – podczas rozmowy Jan Kulczyk sonduje możliwość uzyskania preferencyjnych rozwiązań prawnych dla spółek, których jest właścicielem przy czym słychać wyraźny nacisk ze strony Kulczyka, aby interpretacja przepisów przez NIK była korzystna dla Kulczyka. Kwiatkowski poleca konkretne osoby, które mogą udzielić pomocy w tej sprawie. Sprawa dotyczy prawdopodobnie przejęcia firmy CIECH przez Jana Kulczyka. Kwiatkowski powołuje się na jakąś sprawę na terenie Ukrainy, w której wykorzystując swoje możliwości rozwiązał ją w podobny sposób na korzyć zainteresowanego” – czytamy w notatce CBŚ.”

źródło: dorzeczy.pl

No i proszę… A przecież wszystko miało pozostać w Wiśle (Epilog „afery podsłuchowej”)… Jednak prawdą jest że trupy nienależycie obciążone po jakimś czasie wypływają na powierzchnię 😉

podobne: „Przykra sprawa”, ale nie ma odpowiedzialnych za „teoretyczne państwo”. Drugie dno „NBP gate” czyli, jak nie wiadomo o co chodzi….

Afera taśmowa zatacza coraz szerszy krąg„PB”: House of Cards po polsku – Schetyna jak Underwood? PO o aferze podsłuchowej.

16.03.2015 (IAR) – Kolejne doniesienia prasowe w sprawie afery taśmowej i decyzja praskiej prokuratury, która nie chce zajmować się kolejnymi wyciekami, a decyzję w sprawie śledztwa, pozostawia Prokuraturze Apelacyjnej.

Nowe fakty ujrzały światło dzienne w „Gazecie Wyborczej” i „Wprost”. Chodzi o zeznania kelnerów, którzy nagrali Leszka Millera i Aleksandra Kwaśniewskiego rozmawiających o więzieniach CIA w Polsce. Obaj politycy mieli na tych taśmach ustalać wspólną wersję zdarzeń i zdecydować że będą zasłaniali się niepamięcią w tej sprawie.

Rzecznik praskiej prokuratury Renata Mazur poinformowała, że śledczy skierowali wniosek do Prokuratury Apelacyjnej o podjęcie decyzji w sprawie ewentualnego śledztwa. „Chcemy zachować bezstronność. Te akta są w naszej prokuraturze. Znaczny krąg osób może mieć do niech dostęp a nie ulega wątpliwości, że przynajmniej część materiałów, która została opublikowana na pewno pochodzi z akt sprawy” – powiedziała IAR prokurator Mazur.

Zeznania złożone przez kelnerów w CBŚ ujawniają kulisy nagrywania ważnych osobistości w restauracji „Sowa & Przyjaciele”. Łukasz N. i Konrad L. przyznali, że nagrywali na zlecenie biznesmena Marka Falenty, a nagrania przekazywali mu na kodowanych pendrivach.

Początkowo te materiały miały być wykorzystywane jedynie w celach biznesowych. Jednak, jak twierdzi podejrzany, później chodziło o polityczny szantaż i próbę obalenia rządu Donalda Tuska.

Po wybuchu afery podsłuchowej Falenta miał uspokajać kelnerów, że „dostaną nagrodę od PiS, bo ma tam dobre kontakty a partia ta przejmie władzę po spodziewanej zmianie władzy” – to ustaliła „Gazeta Wyborcza”.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) Ksenia Maćczak/dyd

podobne: Falenta oskarża służby specjalne, raport NIKu wskazuje na brak nadzoru. ABW w Kompanii Węglowej. Zmiana prawa pod Nowaka? oraz: Raport o CIA – tajne więzienia i tortury. To nie Polska dała CIAła za kiejkutowe miliony i o POufnym (nie)bezpieczeństwie słów kilka. i to: „Wprost” donosi: „Polski syf i folklor”oraz „murzyńskość” relacji Polska – USA czyli… miś który sobie zgnije na świeżym powietrzu.

16.03.2015 (IAR) – House of Cards po polsku. „Puls Biznesu” sugeruje w okładkowym tekście, że obecny szef MSZ Grzegorz Schetyna mógł stać za ponownym wypłynięciem afery podsłuchowej.

Dziennik łączy kilka ostatnich wydarzeń z pogranicza nielegalnych podsłuchów, akcji służb specjalnych, kontrolowanych przecieków do mediów z próbą pozycji w PO przez Grzegorza Schetynę. „Puls Biznesu” wspomina tu o niedawnym raporcie NIK w sprawie nieprawidłowości przy budowie gazoportu, ujawnieniu zeznań kelnerów w aferze taśmowej, wejścia CBA do PZU w kontekście wyboru nowych władz w spółce. Podobnie jest w przypadku wyborów zarządu w kontrolowanej przez Skarb Państwa KGHM. Dziś zbiera się rada nadzorcza miedziowej spółki. Inspiratorem tego ciągu zdarzeń miał być – według „Pulsu Biznesu” – Grzegorz Schetyna, chcący uderzyć w ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego.

„Według naszej wiedzy, minister mógł posunąć się o krok dalej. Wiemy o naciskach dotyczących zmian w zarządzie KGHM. (…) Słyszymy o jego doskonałych relacjach z szefami CBA i Służby Wywiadu Wojskowego. Bez trudu znajdujemy też informacje, że najbliżsi współpracownicy ministra spraw zagranicznych są dobrymi znajomymi Marka Falenty” – pisze gazeta, sugerując polityczne inspirowanie wypłynięcia kolejnych wątków afery podsłuchowej, a także próbę odbudowywania wpływów poprzez zmiany w zarządzie KGHM.

Dziennik zastrzega jednocześnie, że tekst to próba połączenia w logiczną całość kilku wątków. „Kiedy można je poprzeć informacjami z wielu źródeł i kiedy bez nadmiernego przerostu wyobraźni łączą się w logiczną całość czas na komentarz” – przekonuje zastępca redaktora naczelnego Marcin Goralewski.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/”Puls Biznesu”/kd /buch

…Tuska nie ma już na pokładzie tzw. Platformy więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby oczyścić tę formację z niepożądanego i skompromitowanego elementu, dozując społeczeństwu „szok” (który i tak musi nastąpić, bo taśm z tego co widać jeszcze trochę ocalało) adekwatnie do pamięci zbiorowej naszej „młodej demokracji”, która zdążyła już niemal zapomnieć o pierwszej edycji prawdziwego programu wyborczego PO, który cały czas się realizuje a brzmi „ch…d… i kamieni kupa”. Strach przed kolejnym „niekontrolowanym wyciekiem” był tak wielki, że tym razem posłużono się „sprawdzonym” medium (bez konsekwencji siłowego forsowania pomieszczeń redakcyjnych) by choć w pewnym stopniu uprzedzić wydarzenia i nadać im kontrolowany bieg teraz, by elektorat zdążył po raz kolejny zapomnieć o tzw. „aferze podsłuchowej”. Zresztą patrząc na konsekwencje jakie spotkały główne postaci pierwszej edycji „tańca z taśmami”, można było dojść do wniosku że nie ma czego się bać, i że można sprawę dalej załatwiać w trybie „nie mamy Pańskiego płaszcza i co nam Pan zrobi?”.

Więc jeśli rzeczywiście za tym „come back’iem” stoi Pan Schetyna (który zawsze miał w PO opinię szarej eminencji i człowieka od „mokrej roboty”) to wybrał on dobry czas na dorżnięcie resztek dworu Tuska, by projekt pod nazwą Platforma Obywatelska ostatecznie ocalał i miał szansę powalczyć o kolejną kadencję w następnych wyborach parlamentarnych jako partia oczyszczona z „elementu”. A wszystko to bez wyrządzenia krzywdy największemu kapitałowi tej formacji – Panu Donaldowi Tuskowi (o czym już kiedyś wspominałem tu: Taśmociąg Platformy „wprost” POd cenzurą i czas rozliczeń za „katastrofę smoleńską” czyli… „WSI wraca tylnymi drzwiami” dzięki (anty)Tuskowej reformie służb specjalnych.) i by „władzy raz zdobytej nie oddać już nigdy”… Odys

podobne: Sienkiewicz naprostował koalicjanta za pomocą podległych sobie służb. Koniec afery podsłuchowej?  oraz: PWPW pod nadzorem MSW (Sienkiewicz dopiął swego). Życie po życiu Prokom Investments

16.03.2015 (IAR) – Próba odwrócenia uwagi od kwestii SKOK-ów. To odpowiedź Platformy Obywatelskiej na postulat Prawa i Sprawiedliwości dotyczący sejmowej debaty o aferze podsłuchowej. Mówił o tym prezes PiS-u Jarosław Kaczyński. W jego opinii, istnieją poważne przesłanki, by sądzić, że rządzący oraz część opozycji nie powinni w ogóle uczestniczyć w życiu publicznym.

Poseł PO Mariusz Witczak mówił na konferencji prasowej, że sprawą podsłuchów zajmuje się prokuratura. „Nikt niczego w tej kwestii nie chce zamiatać pod dywan” – zapewnia. Dodaje, że politycy różnych opcji mają w sprawie status pokrzywdzonego, a nie stawia się im zarzutów. W ocenie Witczaka, mówienie o komisji śledczej w sprawie afery podsłuchowej to odwracania uwagi od prawdziwego problemu, jakim jest sprawa SKOK-ów.

Poseł Marcin Święcicki przypomniał, że Spółdzielcze Kasy, które miały służyć ludziom obrosły prywatnymi spółkami oraz fundacją, która się na majątku SKOK-ów wzbogaciła. Dodał, że jej prezes – Grzegorz Bierecki – mieszał funkcje nadzorcze z właścicielskimi. „To oczywisty konflikt interesów” – przekonywał Święcicki. Jego zdaniem, prezes Bierecki zapewniał sobie ochronę PiS-u pośrednio finansując kampanię i różnego rodzaju imprezy oraz przychylne partii Kaczyńskiego media. Trzeba ten układ odsłonić, nie damy się zastraszyć jakimiś innymi komisjami śledczymi – powiedział.

Sprawą SKOK-ów w najbliższą środę zajmie się sejmowa komisja finansów.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Naukowicz/dyd

podobne: Polska gospodarka: Embargo nie zatrzymuje polskich owoców i warzyw (Rosja wylicza nam straty). Polski system podatkowy nieprzyjazny, państwo przegrywa z oszustami, tragiczna polityka surowcowa. Banki chcą by rząd dopłacał do ich zysków (KNF: to odsuwanie problemów w czasie), pieniądze ze SKOKów poza Kasą (będzie komisja śledcza?). i to: Śledztwo ws. Belki i Sienkiewicza umorzone.

Prezydent kieruje ustawę o sądach do Trybunału Konstytucyjnego.

16.03.2015 (IAR) – Prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego nowelizację ustawy o sądach powszechnych. Bronisław Komorowski zrobił to w trybie kontroli prewencyjnej – czyli przed podpisaniem ustawy.

Wcześniej Krajowa Rada Sądownictwa apelowała do prezydenta właśnie o skierowanie ustawy do Trybynały w obawie o konstytucyjność nowych przepisów.

Sędziowie twierdzą, że ustawa jest niezgodna z konstytucją i daje zbyt duże uprawnienia ministrowi sprawiedliwości – między innymi praktycznie nieograniczony dostęp do akt.

Zwolennicy nowej regulacji przekonują, że dzięki przyjętym przez parlament przepisom minister będzie miał większą kontrolę nad sędziami, przede wszystkim tymi odpowiedzialnymi za przewlekłość spraw.

Odesłania ustawy o sądach do Trybunału Konstytucyjnego domagała się też Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

IAR/mitro/dabr

podobne: Bogdan Goczyński: Polskie sądy – studium urzędniczej psychopatii. Dziwne zachowanie wymiaru sprawiedliwości w sprawie Grzegorza Brauna. Państwo superpolicyjne. Czy Komorowski zostanie dyktatorem? Reforma sądów.

…nie żebym był wierzącym w apolityczność sądów (nie chcę generalizować, ale czasem to po prostu widać i czuć), niemniej jednak mają one obecnie podstawę prawną do tego by być niezawisłymi i apolitycznymi instytucjami (w jakim wymiarze z tego prawa korzystają to już inna bajka). Oddanie ich działalności pod kontrolę polityka jakim jest Minister Sprawiedliwości, to byłby bardzo niedobry „prezent” od władzy dla obywateli (choć pewnie ci drudzy i tak by tego nie zauważyli o wyciąganiu wniosków nawet nie wspominając)… (Odys)

„Dekretowiec”: ustawa reprywatyzacyjna gorsza od dekretu Bieruta

16.03.2015 (IAR) – Byli właściciele warszawskich nieruchomości odebranych im w 1945 roku dekretem Bieruta – przeciwni tak zwanej małej ustawie reprywatyzacyjnej, która przygotował Senat. Na specjalnie zwołanej konferencji przekonywali, że projektowane przepisy są bardziej represyjne niż sam dekret.

Ewa Wierzbowska ze stowarzyszenia Dekretowiec powiedziała IAR, że projekt jest aktem komunistycznego prawa, represyjnego wobec obywateli warszawskich. W jej ocenie, projekt zabiera wszystkie nieruchomości, które jeszcze są do oddania, nie zapewniając żadnych odszkodowań. „Pod hasłem ustawy reprywatyzacyjnej robi się ustawę antyreprywatyzacyjną” – powiedziała Ewa Wierzbowska.

Przygotowany w Senacie projekt przyznaje Skarbowi Państwa lub miastu stołecznemu Warszawa prawo pierwokupu nieruchomości objętych roszczeniami, na których znajdują się instytucje użyteczności publicznej. Zdaniem mecenasa Ireneusza Ratko, projekt ma szerszy zasięg i przewiduje możliwość zabrania nieruchomości w bardzo wielu przesłankach wskazujących zarówno na cel publiczny, jak i na cel niepubliczny.”Projekt operuje uznaniem administracyjnym, co oznacza, że urzędnik będzie mógł swobodnie decydować o tym, czy daną nieruchomość zwróci czy jej nie zwróci. Nie przewiduje się w nim żadnych rekompensat ani gruntów zamiennych dla byłych właścicieli – mówi mecenas Ratko.

Nowe przepisy dotyczące reprywatyzacji zawarte są w nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz w zmianie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Przygotowali je warszawscy politycy Platformy Obywatelskiej. Pierwsze czytanie projektu odbędzie się podczas najbliższego posiedzenia Sejmu, które rozpoczyna się w środę.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Danuta Zaczek/dabr

podobne: Państwowe synonimem marnotrawstwa, korupcji i niesprawiedliwości. PKP leży ale 500 tys. odprawy się należy. CBA o zmowie cenowej w MSZ. NIK: nieprawidłowości w stadninach koni oraz przy wywłaszczaniu pod autostrady. Michalkiewicz: Czy konstytucja RP chroni własność. oraz: Cukiernik o tym, że moglibyśmy być dwa razy bogatsi od Niemców i dlaczego nie jesteśmy. i to: Jak zainstalowano w Polsce „kapitalizm kompradorski” i kto (lub co) za tym stoi.

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Advertisements

9 comments on “Utopione w Wiśle POdsłuchy dojrzały do wypłynięcia (dzięki Schetynie?). PIS domaga się komisji śledczej, PO kontratakuje SKOKiem. Czy sądy czeka ręczne sterowanie? Ustawa reprywatyzacyjna gorsza od dekretu Bieruta.

  1. Pingback: „Ktoś” chciał zniesławić całą branże SKOKów a wygląda na to że nie Bierecki tylko Platforma i kumple z WSI oberwą rykoszetem za Wołomiński skok na kasę. | Łódź Odysa

  2. Pingback: Służby specjalne i dane Polaków. Pieniądze na walkę z rosyjską propagandą. Czy „taśmy Wprost” wypłyną raz jeszcze? Wyciek stenogramów (smoleńskich) pokazuje słabość państwa. Niemcki wywiad ma informacje o zamachu w Smoleńsku?

  3. Pingback: Samorządowe „inwestycje” to wzrost zadłużenia i podwyżki opłat. Rentowność długu i rosnąca obsługa kosztów. Państwo broni się przed zwrotem zagrabionego mienia i zmianami w ordynacji podatkowej, obniżka podatków nie tak szybko (

  4. Pingback: Państwo prawa: Podjęcie procesu Kiszczaka ws. stanu wojennego. Akt oskarżenia ws. zabójstwa gen. Papały trafi do sądu. Nie będzie śledztwa w sprawie tzw. spisku generałów. Umorzenie śledztwa ws. nieprawidłowości raportu z WSI. | Łódź Odysa

  5. Pingback: T. Arabski zeznaje w procesie gen. Bielawnego. Kolejna odsłona „taśm Wprost”. PiS chce nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu w związku z doniesieniami nt. Sienkiewicza. CBA: doniesienia ws. Wojtunika niedorzeczne, sprawiają wrażenie manipulacj

  6. Pingback: Z „warszafki” do „wrocłafka” czyli… rewolucja Kukiza i afera podsłuchowa jako finalna faza scenariusza rozbiorowego Polski. | Łódź Odysa

  7. Pingback: Stanisław Michalkiewicz: o umizgach UBęcwalencji do Ameryki (na konferencji MOSTY), i o braku instynktu samozachowawczego (czy nadejdzie opamiętanie?) | Łódź Odysa

  8. Pingback: Lewicowa wrażliwość czyli… Afera reprywatyzacyjna spuścizną układów w Magdalence i belką w oku PIS. | Łódź Odysa

  9. Pingback: Pułapka „demokratycznego państwa prawa” i racji „sejmowej większości” czyli walka POPISu o (nie)zależność Trybunału Konstytucyjnego i czwartej władzy. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s