UE podzielona w sprawie sankcji (Rosja znosi embargo dla „swoich”). Co z wieprzowiną z Białorusi? Przeceniana rola Rosji w polskim handlu.


1. Rosja premiuje swoich stronnikow z UEDzień przed szczytem UE podzielona, ale z nadziejami na uzgodnienia.

17.03.2015 (IAR) – Rosja wznowi handel spożywczy z: Grecją, Cyprem i Węgrami. Oświadczenie takie przekazał agencji Interfax szef Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Siergiej Dankwert. W ten sposób Moskwa premiuje te trzy kraje Unii Europejskiej za to, że sprzeciwiają się utrzymywaniu antyrosyjskich sankcji.

Rosja wprowadziła embargo spożywcze dla wszystkich krajów Unii Europejskiej w sierpniu ubiegłego roku. Decyzja taka była odpowiedzią Moskwy na unijne sankcje, ogłoszone w związku z rosyjską aneksją Krymu. Obecnie Rosja rozważa częściowe cofnięcie embarga i jak zapowiada Rossielchoznadzor, w pierwszej kolejności na rosyjski rynek wrócą produkty z: Grecji, Cypru i Węgier. W ten sposób Moskwa zamierza premiować te państwa, które opowiadają się za zniesieniem antyrosyjskich sankcji. Rosyjscy politycy od dawna liczą na stworzenie wewnątrz Unii Europejskiej silnej grupy tak zwanych „przyjaciół Rosji”. Obecnie, rosyjskie media zaliczają do niej: Grecję, Cypr, Węgry, Hiszpanię i Włochy.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/mg

podobne: Rosja rozszerzy embargo na polską wołowinę, drób i wędliny. Tusk udaje że nie wie o co chodzi i dalej liczy na „solidarność” UE. oraz: USA nakładają sankcje na Węgry za wspieranie Rosji! i to: Niemcy i Węgry przeciwne antyrosyjskim sankcjom. Francuski Total prowadzi rozmowy z Łukoilem.

18.03.2015 (IAR) – Dzień przed szczytem unijna jedność w sprawie Rosji w rozsypce, ale z nadziejami na wspólne uzgodnienia. Jutro w Brukseli rozpoczyna się dwudniowe spotkanie z udziałem europejskich przywódców. Jednym z głównych tematów jest sytuacja na Ukrainie i relacje z Moskwą, w tym przyszłość unijnych sankcji.

Zdania we Wspólnocie wciąż podzielone. Kraje bałtyckie, Polska, Wielka Brytania i Szwecja chętnie już na tym szczycie zdecydowałyby o przedłużeniu do końca roku sankcji gospodarczych, które wygasają w lipcu. Po drugiej stronie są Grecja, Cypr, Austria, Węgry, oraz Hiszpania, które uważają, że restrykcje są szkodliwe, Unia powinna je znieść i rozpocząć rozmowy z Rosją. Za tymi krajami, w drugim szeregu są sprzyjające im Czechy i Słowacja. Finlandia się waha, czasem jest w obozie jastrzębi, a czasem wspólnie z gołębiami. Wreszcie są państwa takie jak Dania, Holandia, Belgia, czy Irlandia – bez determinacji i wizji w sprawie sankcji.

Różne są też w Unii Europejskiej stanowiska w sprawie rozmów z Władimirem Putinem. Wiktor Orban przyjmował go w Budapeszcie, a wcześniej rosyjski prezydent gościł w Wiedniu. W Moskwie z kolei był premier Włoch, prezydent Cypru, a teraz leci premier Grecji. To złamanie unijnej solidarności – tak komentowały kraje, które uważają, że trzeba wywierać presję na Rosję, by wypełniła wszystkie postanowienia zawieszenia broni z Mińska i nie można wyłącznie dbać o narodowe interesy.

Co do przyszłości sankcji, to trwają zabiegi, by europejscy przywódcy zaakceptowali rekomendację przywódców Niemiec i Francji, że zniesienie sankcji jest możliwe tylko wtedy, gdy zawieszenie broni będzie w pełni przestrzegane. W praktyce oznaczałoby to przedłużenie restrykcji do grudnia, bo porozumienie z Mińska przewiduje oddanie Ukrainie kontroli nad granicą do końca roku.

IAR/B.Płomecka/Bruksela/dw

podobne: „Jedność zachodu”. Dywagacje nad „sankcjami” i brak reakcji KE na austriacki transport wieprzowiny do Rosji. oraz: Wojciech Jakóbik: Gazprom wprowadzi ceny spotowe w kontraktach długoterminowych. Bułgaria: Wznowienie prac przy South Stream. Powstaje obóz rosyjski we Wspólnocie Energetycznej.

2. Białoruś i Rosja uregulowały sprawę dostaw wieprzowinyZPP: Rosyjskie embargo nie takie straszne.

17.03.2015 (IAR) – Białoruś w najbliższym czasie zamierza wznowić dostawy mięsa wieprzowego na rosyjski rynek. Ministrowie rolnictwa obu krajów na rozmowach w Mińsku osiągnęli w tej sprawie porozumienie. Poinformował o tym Leonid Zając, minister rolnictwa Białorusi.

Rosyjscy specjaliści przyjadą na Białoruś w celu przeprowadzenia inspekcji miejscowych przedsiębiorstw mięsnych. Minister rolnictwa Rosji Nikołaj Fiodorow powiedział, że odpowiednie decyzje zostaną podjęte w najbliższych dniach.

W roku ubiegłym Rosja zakazała importu produktów żywnościowych z ponad 20 białoruskich przedsiębiorstw. Powodem było wykrycie w białoruskich wędlinach genomu afrykańskiego pomoru świń, antybiotyków oraz niepożądanych mikrobów.

Białoruś w tym roku zamierza dostarczyć do Rosji ponad 3 miliony 920 tysięcy ton produktów mlecznych i 390 tysięcy ton mięsa wieprzowego, wołowego i drobiowego.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Włodzimierz Pac/Mińsk/mg

…Białoruś jest wykorzystywana przez polskich eksporterów jako miejsce „uszlachetnienia” wieprzowiny w celu dotarcia na rynek rosyjski 😉 Rubel i cena ropy w dół. Rosjanie będą musieli „zacisnąć pasa”, ale na kryzys nie narzekają. W Ługańsku protesty. Rosjanie gotowi przyjąć uchodźców z Ukrainy. Sankcje Moskwy irytują Białoruś.

podobne: Rozmowy o tranzycie polskich towarów przez Białoruś. Rosjan nie niepokoją sankcje, ale firmy z Europy Środkowej mają się czego obawiać. Spadają wpływy z akcyzy na alkohol. Rząd oszczędził na ulgach. oraz: Rosyjskie embargo wciąż szkodzi polskiej żywności. Nowe otwarcie w polsko-białoruskich stosunkach gospodarczych. We Włoszech marnotrawienie kapitału ludzkiego i kryzys moralny.

17.03.2015 (IAR) – Rosyjskie embargo to problem poszczególnych firm, a nie całego polskiego biznesu – przekonuje Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Dodaje, że wschodni rynek od dawna nie jest dla nas najważniejszy. Jeszcze przed wprowadzeniem obostrzeń eksportowych, więcej interesów robiliśmy z Czechami czy Włochami.

Prezes ZPP Cezary Kaźmierczak zauważa, że rola Rosji w polskim handlu jest przeceniana. Potwierdzać to mają statystyki. W ubiegłym roku handel z Rosją stanowił jedynie 4,3 procent wartości całego eksportu i wynosił niecałe 7 miliardów euro. Handel żywnością stanowił zaś jedną piątą tej kwoty. Z powodu obostrzeń najmocniej cierpią sadownicy oraz producenci serów.

Kaźmierczak dodaje, że embargo, oprócz strat, przynosi też korzyści. Rozwój zagranicznej współpracy firm powoduje ich większą stabilizację. Wiele przedsiębiorstw rynek rosyjski chce zastąpić chińskim. Według wyliczeń związku w Chinach jest około 300 milionów potencjalnych nabywców polskich produktów – 10 razy więcej niż w Rosji. To rozwijający się rynek, którego społeczeństwo stale się bogaci i dba o jakość spożywanych produktów – kończy Kaźmierczak.

W ubiegłym roku największym importerem z Polski były Niemcy. Wysłaliśmy tam towary na ponad 42 miliardy euro. To prawie 6 razy więcej niż wartość handlu z Rosją.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) / Michał Fedusio/gaj

podobne: Koalicja przeciwko płacy minimalnej w Niemczech (w co grają polskie Związki Zawodowe?) Koniec solidarności UE względem rosyjskiego embarga (konsekwencje dla polskiej wieprzowiny – ratunkiem Chiny). Polityka klimatyczna UE znowu kosztem Polski. ECB wyręcza FED i odpala własne QE. oraz: Embargo daje się we znaki Rosjanom i części polskich firm. Na horyzoncie kolejne sankcje, Finlandia protestuje, Rosja zapowiada reakcję (obiecuje pracę dla Ukraińców). i to: Polska gospodarka: Zgubne skutki skupu wieprzowiny. Polskie jabłka omijają embargo. Pozytywny dla gospodarki raport NBP. Emigranci przesyłają do Polski coraz mniej pieniędzy. Nowe propozycje w sprawie CO2 niekorzystne dla Polski.

źródło: stooq.pl

Jeszcze niedawno sam byłem przekonany że tracąc rosyjski rynek zbytu mocno obrywamy po uszach. Niestety (a może stety w świetle tego że Rosja się przed nami zamyka) okazuje się że poza pewnymi wyjątkami Rosja nie jest dla Polski aż tak konieczna do przetrwania, więc skoro już taki stan rzeczy istnieje to nie ma się o co zabijać – przynajmniej dopóki sytuacja nie wróci do normy.

Nie chodzi rzecz jasna o to że Rosja nie mogłaby być dla nas ważnym partnerem (to chcę jasno podkreślić), ale o to że w obecnej rzeczywistości po prostu nim nie jest (dla nas – to podkreślam, bo z Niemcami np. jest już inaczej) i tak naprawdę nie zajmuje w naszym bilansie handlowym aż takiej pozycji żeby po niej płakać. Owszem pewne towary z Polski znajdują tam swoich odbiorców (zwłaszcza żywność), ale patrząc na to ile tych towarów wysyłamy to nie ma się o co zabijać, zwłaszcza że Putin CELOWO wpuszcza do siebie inne kraje stosując w sposób wybiórczy wobec Polski embargo („dziel i rządź”).

Nie ma więc innego wyjścia jak wykorzystać tę trudną sytuację i przeorientować eksport rozglądając się za innymi rynkami – zwłaszcza w Chinach. Rosja traktuje kontakty handlowe jako element polityki więc jak nie to nie, skoro sama nie chce z Polską handlować to my tego nie przeskoczymy… Mimo wszystko szkoda tego cośmy stracili w Rosji (najbardziej szkoda mi rolników), ale niestety Rosja to od jakiegoś czasu strefa wysokiego ryzyka biznesowego. Putin się o to postarał po części SAM, a poniekąd na nasze życzenie bo do tej pory uważam że nie powinniśmy się byli angażować w Majdan, ale skoro już jesteśmy zaangażowani to nie ma się co czarować i usprawiedliwiać PRZESADZONEJ reakcji Rosji na nasz „wkład” w ukraińską rewolucję… (Odys)

rys. Andrzej Krauze

rys. Andrzej Krauze

Advertisements

5 comments on “UE podzielona w sprawie sankcji (Rosja znosi embargo dla „swoich”). Co z wieprzowiną z Białorusi? Przeceniana rola Rosji w polskim handlu.

  1. Dorastałem na wsi i szczerze mówiąc to zawsze gdy pojawiały się jakieś ograniczenia w handlu z Rosją w przeszłości to kończyło się to bardzo źle dla rolników. Albo towaru w ogóle nie można było sprzedać albo 80-90 % taniej. Być może obecnie mamy więcej rynków zbytu i wygląda to lepiej. Oby.

    Lubię to

    • Większość naszych produktów mimo wszystko już od jakiegoś czasu idzie na zachód i inne rynki… Oczywiście że pewne rejony Polski specjalizowały się w sprzedaży na wschód, sprzedając swoje produkty m.in. do Rosji i tam rzecz jasna embargo rosyjskie zbiera swoje żniwo. Jednak producenci żywności to w końcu niezależne od państwa inicjatywy gospodarcze, więc mogą (i powinny) sprzedawać swoje produkty komu chcą i gdzie chcą. Teraz jednak w zasadzie cała branża została postawiona przed faktem dokonanym zamknięcia kierunku rosyjskiego (pomijając fakt że nasi politycy niepotrzebnie się do tego przyczynili była to mimo wszystko jednostronna decyzja Rosji). Oczywiście dochodzi tu kwestia na ile te dane są wiarygodne i reprezentatywne dla całej branży. Jeśli nikt ich nie zmanipulował to straty nie wyglądają aż tak źle żeby miały zagrozić całemu rolnictwu… Uważam że bardziej mu zagraża wskazywana przeze mnie wcześniej kwestia skupu i dopłat do mięsa – to jest prawdziwy rak który niszczy rolnictwo (nie tylko branże mięsną)

      Lubię to

  2. Pingback: UE – spory zwolenników i przeciwników sankcji wobec Rosji. Wojna handlowa Rosji i Kazachstanu. Łukaszenka: Białoruś nigdy nie będzie częścią Rosji. Białoruscy i rosyjscy żołnierze ćwiczą blisko polskiej granicy. Rosja sprzedała rakiet

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s