„Ktoś” chciał zniesławić całą branże SKOKów a wygląda na to że nie Bierecki tylko Platforma i kumple z WSI oberwą rykoszetem za Wołomiński skok na kasę.


Opinie: Sprawa SKOK-ow upolitycznionaBierecki broni się ws. SKOKKomisja finansów niejawnie o SKOK. Przemysław Wipler zawiadamia prokuraturę w sprawie SKOK-ów.

18.03.2015 (IAR) – Politycy zajmą się przekształceniami własnościowymi w sektorze SKOK. Szef Komisji Nadzoru Finansowego przedstawi posłom informację na ten temat. O 12:30 zbiera się sejmowa komisja finansów publicznych.

Wcześniej nadzór finansowy wystąpił z taką informacją do organów ścigania oraz do premier Ewy Kopacz. Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak ma wątpliwości co do formy, w której KNF przedstawiła informacje o SKOK-ach. Szef ZPP nie wyklucza, że stoją za tym polityczne działania, które mogą szkodzić zarówno sektorowi jak i całemu krajowi. Zdaniem Cezarego Kaźmierczaka, obecna opozycja, w przypadku wygranej w wyborach parlamentarnych, może ulec pokusie i wziąć odwet na przykład na sektorze bankowym. Przewodniczący związku uważają, że politycy posuwają się za daleko.

Rozmówca Polskiego Radia 24 dziwi się, że rządzący zdecydowali o ustanowieniu nadzoru nad SKOK-ami dopiero pod koniec 2012 roku. Cezary Kaźmierczak przypomina, że ani kasy, ani opozycja nie decydowały o objęciu sektora nadzorem finansowym. Decydowała o tym niezmienna od ośmiu lat większość parlamentarna i to ona powinna być obciążona odpowiedzialnością za obecną sytuację – mówi prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Ponad tydzień temu przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego skierował do szefów organów ścigania oraz premier Ewy Kopacz wystąpienie, w którym przedstawił informacje o przekształceniach własnościowych w instytucjach i firmach związanych z sektorem kas oszczędnościowo-kredytowych. Wystąpienie nadzoru finansowego bazowało na publicznie dostępnych informacjach z Krajowego Rejestru Sądowego. Sprawą zajmuje się Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku.

Zrzeszająca SKOK-i Kasa Krajowa twierdzi, że zarzuty wobec niej są nieuprawnione i pojawiają się w związku z trwającą kampanią wyborczą. Zwraca uwagę, że „otoczenie prawne”, w których funkcjonują spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe od 2012 roku, jest wyjątkowo niestabilne. Istotne wątpliwości – jak czytamy w oświadczeniu – budzi także jakość przepisów dotyczących kas.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Karol Tokarczyk/wcześn./dabr

18.03.2015 (IAR) – Senator Grzegorz Bierecki zabiera głos w sprawie nieprawidłowości w SKOK. Sprawę ujawnioną przez „Wprost” i „Gazetę Wyborczą” określa jako powtarzający się atak na niego, dodatkowo przeprowadzany w czasie kampanii wyborczej.

Kilka dni temu szef Komisji Nadzoru Finansowego alarmował, że wart kilkadziesiąt milionów złotych majątek zlikwidowanej w 2010 roku fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych szefowanej przez Biereckiego wyprowadzono poza strukturę SKOK-ów. Media podały, że pieniądze trafiły do spółki będącej własnością kilku osób, w tym Grzegorza Biereckiego i jego brata, którzy mieli największe udziały.

Zawieszony w klubie PiS senator stwierdził w TVP Info, że tylko fundator – którym była Światowa Rada Związków Kredytowych – mógł podjąć decyzję o przekazaniu środków, a w 2010 roku „nie było innych potrzeb”, na które można było przeznaczyć pieniądze.

Grzegorz Bierecki mówił w TVP Info, że spółka nie należała do niego. „Nie było to spółka Biereckiego, tylko instytut naukowy, który prowadzi szeroką działalność. Jestem tylko powiernikiem tego majątku, wykonuje zlecone zadania, ten instytut jest prowadzony przez spółkę, którą ja reprezentuje.” – oświadczył Grzegorz Bierecki.

Tymczasem w Sejmie od 12.30 trwa tajne posiedzenie sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Posłowie dyskutują w spraiwe nieprawidłowości w spółdzielczych kasach.

Grzegorz Bierecki twierdzi, że afera dotyczy tylko SKOK-u Wołomin. Zdaniem senatora, głos w tej sprawie powinien zabrać Bronisław Komorowski. Zdaniem senatora, w SKOK-u Wołomin działały Wojskowe Służby Informacyjne.

Grzegorz Bierecki powiedział, że sprawa SKOK-ów pojawia się przy okazji każdej kampanii „To ten sam odgrzewany kotlet, który ma mnie zranić, jestem dumny, że nie ma mnie czym innym zaatakować” – dodał senator.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/TVP Info/kd/dyd

18.03.2015 (IAR) – Sejmowa komisja finansów przez ponad osiem godzin omawiała nieprawidłowości w systemie SKOK i związane z nimi postępowania. Posiedzenie było niejawne.

Zdaniem Dariusza Jońskiego z SLD, informacje przekazane posłom przez szefów Komisji Nadzoru Finansowego, CBA, ABW i przedstawicieli prokuratora generalnego świadczą o tym, że „mamy do czynienia z Amber Gold 2, a może nawet z Amber Gold do kwadratu”. Świadczą o tym zdaniem posła Sojuszu powiązania osobowo-biznesowe i polityczne oraz wydawanie pieniędzy przez SKOK-i. Według Dariusza Jońskiego to co się dzieje i działo ze SKOK-ami przed 2012 rokiem „mrozi krew w żyłach”.

Poseł niezrzeszony Przemysław Wipler powiedział, że podczas posiedzenia była mowa o zorganizowanych grupach przestępczych, które zastraszają funkcjonariuszy publicznych zajmujących się SKOK-ami. To jeden z elementów, które- jego zdaniem- różnią tą sprawę od afery Amber Gold. Przemysław Wipler uważa, że ze SKOK-ów nie da się zrobić afery jednej partii opozycyjnej i jednego człowieka, bo jest to „coś co uderza bardzo szeroko ogólnie w system ludzi stanowiących i wykonujących w Polsce prawo”.

Zdaniem posła Wiplera, gdyby powstała komisja śledcza, to powinna zająć się zbadaniem działania organów państwa w sprawie SKOK-ów, opcji walutowych, frankowiczów i afery Amber Gold – czyli tych wszystkich przypadków, w których jego zdaniem KNF nie dała sobie rady.

Poseł PiS Jerzy Szmit powiedział, że komisja konkretnych wniosków nie wypracowała, a fakty każdy może interpretować na swój sposób. Wyraził nadzieję, że posiedzenie komisji przyczyni się do lepszego funkcjonowania rynku finansowego, gdyż „wiele wątpliwości zostało tam rozwianych”. Poseł Szmit dodał, że już przed posiedzeniem komisji miał o SKOK-ach dużą wiedzę teoretyczną i praktyczną, bo od lat funkcjonuje w tym systemie. Dyskusję ocenił jako szczerą i otwartą i wyraził nadzieję, że także KNF wyciągnie z niej wnioski.

Poseł Marcin Święcicki z Platformy Obywatelskiej powiedział, że nie może mówić o wrażeniach z posiedzenia, bo wszystkie informacje są zastrzeżone. Dodał, że najprawdopodobniej odbędzie się jeszcze kolejne spotkanie w trybie niejawnym, bo można się wówczas więcej dowiedzieć o mechanizmach i sprawach, które „zilustrowane są konkretami”.

Kiedy będzie kolejne posiedzenie komisji finansów w sprawie SKOK- na razie nie wiadomo. Nie wiadomo też, czy koalicja zdecyduje się na wniosek o powołanie komisji śledczej.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Szczęsna&Zaczek/dyd

19.03.2015 (IAR) – Poseł Przemysław Wipler składa dwa zawiadomienia do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Polityk podejrzewa Komisję Nadzoru Finansowego i jej pracowników o niedopełnienie obowiązków oraz przekroczenie uprawnień.

Chodzi o niedopełnienie nadzoru nad SKOK-iem Wołomin. Jak twierdzi poseł Wipler, senator Grzegorz Bierecki skierował do Komisji pismo o nieprawidłowościach w SKOK-ach w 2012 roku. Parlamentarzysta podkreśla, że dopiero 24 maja 2013 roku prezes Komisji skierował do prokuratury powiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Poseł zarzuca także urzędnikom przekroczenie uprawnień. Jego zdaniem prowadzą oni medialną kampanię wymierzoną w senatora Grzegorza Biereckiego i przekazują mediom informacje uzyskane dzięki nadzorowi.

Wcześniej posłowie Platformy Obywatelskiej opowiedzieli się za powołaniem specjalnego gremium przy Komisji Finansów Publicznych. Jego zadaniem ma być zbadanie sytuacji w sektorze SKOK-ów.

Wczoraj posłowie ponad osiem godzin omawiali nieprawidłowości w Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo-Kredytowych. PO mówi o patologiach w kasach i wyprowadzeniu z nich wielomilionowego majątku, wykazanych w raportach Komisji Nadzoru Finansowego. PiS odpiera zarzuty.

Informacyjna Agencja Radiowa /IAR/ Karol Tokarczyk / wcześniejsze/zr

„Tydzień temu niektóre media, powołując się na korespondencję szefa KNF do premier Kopacz oraz ABW i CBA, oskarżyły twórcę SKOK-ów, senatora Biereckiego, że w minionych latach Fundacja na Rzecz Polskich Związków Kredytowych wytransferowała kwotę 70 mln zł na rzecz Spółdzielczego Instytutu Naukowego, którego współwłaścicielem jest właśnie Grzegorz Bierecki. W całej historii najdziwniejsze jest to, że KNF nie formułuje zarzutów karnych i nie zgłasza sprawy do prokuratury. Ale premier Ewa Kopacz na konferencji prasowej określa sprawę jako poważną, a PiS zawiesza senatora w klubie parlamentarnym. Leszek Balcerowicz mówi natomiast, że „sprawa SKOK-ów to największa afera finansowa w ramach naszego sektora finansowego”. Czy klienci SKOK-ów maja powody do niepokoju? Czy państwo powinno interweniować w obronie klientów instytucji finansowych? W jaki sposób? Czemu mają służyć fundusz restrukturyzacji i fundusz stabilizacyjny postulowane przez Związek Banków Polskich? Kto ma finansować te fundusze? Kto, czy co, zagraża polskiemu sektorowi bankowemu…” dorzeczy.pl

O co chodzi w tzw. aferze SKOK? Dlaczego ktoś tak długo i bezkarnie wyłudzał kredyty w Kasie Wołomin? Jak wyglądały działania lub zaniechania Komisji Nadzoru Finansowego? Jan Pospieszalski: Bliżej 19.03.2015

…Najpierw o samej sprawie SKOKów, która po zapoznaniu się z wołomińskim wałkiem według mnie wygląda trochę (a nawet sporo) inaczej jak się ją próbuje ludziom za pośrednictwem mediów przedstawiać. Przyznam że osobiście z dużą ciekawością i nastawiony raczej sceptycznie do Pana Biereckiego obejrzałem jego „przesłuchanie” przez „funkcjonariusza” Kraśko na antenie TVP Info. Jednak po tej rozmowie, podczas której Pan Bierecki w sposób opanowany rzeczowy i logicznie spójny stopniowo rozwiewał wszystkie moje wątpliwości, a podczas której Pan Kraśko zachowywał się jak spuszczony ze smyczy, łapiąc za słówka, przerywając co chwilę i próbując wybić z rytmu swojego gościa/przesłuchiwanego, próbując podejść człowieka by podważyć jego wiarygodność, chwytając się co chwilę czegoś innego (co mu „oficer prowadzący” szeptał do słuchawki) – otóż po tej rozmowie zmieniłem swój pogląd na osobę Pana Biereckiego z nieufnej na pozytywną.

Jak dla mnie nie pozostawił już żadnych złudzeń co do tego, że miał posłużyć za ofiarę machlojek innych ludzi – całkowicie odpowiedzialnych za całe zamieszanie w SKOKach. Chodzi tu w zasadzie o jeden „sztandarowy” wałek, który niesłusznie położył się cieniem na całej spółdzielczej bankowości – CAŁKOWICIE (to chciałbym podkreślić) polskiej więc niejako mamy do czynienia z próbą dyskredytacji narodowego interesu. Mowa tu o SKOKu zwanym wymownie Wołomin, który dziwnym trafem cieszył się jak dla mnie zbyt wielką tolerancją wśród zarówno organów zwanych „nadzorem finansowym”, jak i organów ścigania, nie wspominając o legislaturze która nie zrobiła absolutnie NIC żeby naprawić to prawo które w ostatnich dniach zostało uznane za patologiczne – no to ja się pytam co zrobiono w tej kwestii od czasu kiedy Pan Bierecki złożył stosowne zawiadomienie? Otóż NIC nie zrobiono, prawdopodobnie po to, żeby Wołomin mógł spokojnie realizować swoją „tajną misję” a potem cała wina miała spaść na kasy spółdzielcze.

Pan Kurski sugeruje wprost, że dopóki SKOKi były samorządne i dopóki miały samodzielny wewnętrzny system kontroli, nie było upadłości i żadnych wyprowadzeń pieniędzy z Kas. Wszystko zaczęło się od momentu kiedy łapę na SKOKach położyła „platforma” ustalając nad nimi ustawowo nadzór komisaryczny KNFu. Mamy do czynienia z zamachem na polski kapitał w systemie finansowym. Chodzi o doprowadzenie SKOKów do stanu masy upadłościowej, by komercyjna część „polskiego” systemu finansowego mogła go przejąć pod swoje skrzydła. Jest to kapitał nie do pogardzenia w perspektywie kłopotów banków komercyjnych z tzw. „złymi kredytami” gdzie prym wiodą kredyty we frankach (banki te wymyśliły sobie taki oto system ratowania że ich nieodpowiedzialne „rozdawnictwo” kredytowe mają odpowiadać/sponsorować podatnicy – Banki chcą by rząd dopłacał do ich zysków). Reasumując zacytuję jednego z rozmówców programu Pana Pospieszalskiego: „Nie ma afery SKOKów – Jest afera SKOKu Wołomin”… (Odys)

„…Swą karkołomną tezę o największej aferze III RP opierają profesor Balcerowicz oraz inne zaangażowane do montażu autorytety na tezie: do nieprawidłowości by nie doszło, gdyby w porę objęto sektor spółdzielczości finansowej nadzorem KNF, a nie objęto, bo śp. Lech Kaczyński zaskarżył ustawę wprowadzającą ten nadzór do Trybunału Konstytucyjnego, a jako prawnik pisał to zaskarżenie Andrzej Duda…

Fakty są nieco inne i autorytety nie mogą o tym nie wiedzieć. Prezydent Kaczyński zaskarżył istotnie ustawę o objęciu spółdzielczości nadzorem, ale wcześniej sam taką ustawę przedstawił, i w roku 2008 została ona odrzucona głosami PO. A ustawa z 2010 mogła wejść w życie dopiero w 2012 dlatego, że wniosek Kaczyńskiego, ten rzekomo pisany przez Dudę na podstawie rzekomo stronniczych ekspertyz prawnych, podtrzymał kolejny prezydent – Bronisław Komorowski. Kto więc miota oskarżenia, że PiS „dał czas Biereckiemu” na wyprowadzanie pieniędzy wspierającej SKOK-i Fundacji do Luksemburga, powinien uczciwie podzielić tę winę między śp. Lecha Kaczyńskiego i jego następcę.

Tyle, że teza, iż do strat w SKOK-ach doszło wskutek braku nadzoru, jest też karkołomna. W wypadku SKOK Wołomin, który wygenerował ponad dwie trzecie strat, cały przestępczy proceder zaczął się dopiero po objęciu nadzorem KNF. Powiem więcej – dopiero wtedy zaczął być możliwy, bo, przepraszam, że pominę już szczegóły, dopiero wraz z nadzorem kasy spółdzielcze uzyskały możliwość oferowania pewnych niedostępnych dla nich wcześniej produktów bankowych, których do przekrętu użyto. Stąd teza kontr-montażu, że PO, czytaj WSI, właśnie po to przepchnęła nadzór nad spółdzielczością finansową w swojej, a nie wcześniejszej, pisowskiej wersji, żeby obrobić kasę w Wołominie.

Jest jeszcze jedno piętro montażu: dotychczasowe 3 miliardy to nie wszystko, bo SKOK-i nie mają dla swoich kredytów pełnego pokrycia i niedługo wpadną w kłopoty, i BFG będzie musiał „zapłacić” kolejne miliardy. Faktycznie, upadek SKOK-ów i przejęcie ich przez banki komercyjne z zaangażowaniem dużych sum z BFG jest w tej chwili bardzo prawdopodobny, a jeśli Bronisław Komorowski i PO wygrają wybory niemal pewny – ale nie ma to nic wspólnego ani z data objęcia ich nadzorem, ani z ich takimi czy innymi działaniami. Żaden bank nie ma dziś takich rezerw, które by mu pozwoliły przetrwać potężną propagandową i wspieraną przez władzę kampanię odstraszania klientów. Także te uchodzące za bezpieczne banki zagraniczne o polskich nazwach, które gwarantują cokolwiek tylko do wysokości kapitału własnego, obecnego w Polsce, bo rejestrowane są tu jako osobne spółki akcyjne – a swe zyski transferują do formalnie nie odpowiadających za ich zobowiązania zachodnich spółek-matek. Jeśli do najpotężniejszego nawet banku zgłosi się w krótkim czasie jedna piąta klientów z żądaniem zwrotu powierzonych lokat, albo tylko przez długi czas przestaną się zgłaszać nowi – jego upadek i przejęcie będzie pewne, można rzec, jak w banku.

Prawda, w świetle faktów, jest mało medialna. System jest taki, że partia musi mieć oparcie finansowe. Najskuteczniejszym sposobem zaszkodzenia jej jest uderzenie właśnie w to oparcie (…)

Spór pomiędzy PiS a PO dotyczył nie tyle objęcia SKOK-ów nadzorem, bo wobec ich rozrostu to było oczywiste – ale w jaki sposób to zrobić. PO chce po prostu SKOK-i zniszczyć, PiS chciał je maksymalnie uprzywilejować, a senator Bierecki lobbował wewnątrz PiS i kupował sobie przychylność poszczególnych jego działaczy, bo przecież po to przecież łożył na prawicową partię i media, żeby sobie zbudować własne polityczne imperium. Z kolei na polityczne interesy PO nałożyły się oskoma powiązanych na różne sposoby z tą partią banków komercyjnych. Co prawda, cały sektor spółdzielczy wyceniany jest na ledwie 15 miliardów – jedną dziesiątą wartości rynku kredytów we franku – ale na ciasnym rynku to łakomy kąsek do przejęcia (…)

I na te interesy nałożyła się kampania wyborcza i pijarowska potrzeba zneutralizowania afer PO, nie przez udawanie, że nie jest ona partią złodziei, bo tego żaden pijarowiec nie będzie tak głupi, żeby próbować, ale przez zmontowanie wrażenia, że opozycja nie lepsza. Wydaje się zresztą, że sięgając po SKOK władza przestrzeliła, bo przypomniała, via Wołomin, o niejasnych powiązaniach między urzędującym prezydentem a WSI…” (Rafał Ziemkiewicz)

całość tu: interia.pl

…a teraz o innym wątku „afery SKOKów”, czyli o służbach specjalnych…

„Wojskowe Służby Informacyjne dokonywały oszustw na gigantyczną skalę, śledztwa przeciwko oficerom WSI były blokowane, działalności fundacji Pro Civili – to temat posiedzenia sejmowej komisji. Nie brakuje również sensacyjnych faktów o akcji WSI w SKOK Wołomin i powiązaniach Bronisława Komorowskiego z WSI.

Podczas dzisiejszego posiedzenia pracującego od wielu miesięcy Parlamentarnego Zespołu ds. skutków działalności Komisji Weryfikacyjnej (ten materiał trzeba koniecznie obejrzeć! Odys) pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza i Jana Olszewskiego, głównym tematem są „Powiązania Bronisława Komorowskiego ze SKOK Wołomin”.

Oto fragment z raportu z rozwiązania Wojskowych Służb Informacyjnych odczytany na posiedzeniu zespołu parlamentarnego: Okoliczności powstania Fundacji „Pro Civili” nie są do końca znane. W końcu 1999 r. postępowanie w tej sprawie wszczęła Prokuratura Wojskowa, jednak aż do chwili obecnej żadnej osobie związanej z Fundacją „Pro Civili” nie przedstawiono zarzutów. W Radzie Fundacji zasiadały następujące osoby: Piotr Polaszczyk, Krzysztof Werelich, Marek Olifierczuk, Stanisław Świtalski, Dariusz Czapski, Janusz Maksymiuk, Tomasz Lis (Komisja nie ustaliła tożsamości tej osoby). Zarząd Fundacji tworzyli Tadeusz Dousa i Elżbieta Polaszczyk.

Podczas posiedzenia pokazano zdjęcia wskazujące na znajomość polityków PO z władzami SKOK Wołomin.

(prezentacja tu: Komorowski i WSI. Fakty, daty, nazwiska, powiązania – PREZENTACJA)

Przewodniczący komisji poseł Bartosz Kownacki ujawnia fakty nieznane dotychczas opinii publicznej, cytowane są również fragmenty z raportu z likwidacji WSI, roli Piotr P., który – jak ujawnił kilka dni temu Jacek Kurski (obecny na posiedzeniu komisji) – bywał w Kancelarii Prezydenta.

A czym była Fundacja Pro Civili? Dowiedzieliśmy się właśnie podczas posiedzenia komisji.

„W rzeczywistości jedynym celem fundacji było prowadzenie działalności przestępczej opartej na wyłudzeniach kredytów, podatku VAT, czy sprzedaż nieistniejących towarów oraz praniem brudnych pieniędzy dla Polskich i międzynarodowych grup przestępczych. Grupą tą dowodzili oficerowie WSI Piotr P, ps. „czarny piotruś” vel bentley, Jerzy K. i Marek W. Z uwagi na fakt, iż Piotr P. był oficerem obiektowym Wojskowej Akademii Technicznej, gros jego działań było ukierunkowanych na wyłudzenia z kas tej uczelni. WAT podpisała z fundacją oraz spółkami zarządzanymi przez członków grupy Piotra P. setki niekorzystnych umów, m.in. na kupno nieistniejącego programu komputerowego, na eksploatację złóż żwiru, czy eksploatację nienadającego się do użytku jachtu. Taką usługą był na przykład handel nieistniejącym programem komputerowym „axis”, czy też „united” Programy istniały tylko na papierze, dzięki czemu można było wyłudzać wielomilionowe podatki VAT, przy czym wartość usług dodatkowo zawyżano. Raz ten sam program kosztował 10 tys. zł za licencję, a raz 25 tys. zł. Firmy zamiast pieniędzy dostawały z Wojskowej Akademii Technicznej fakturę, która świadczyła o gwarancji zapłaty. Na tej podstawie firmy związane z fundacją Pro Civili występowały do banków o kredyty. Bank PKO BP stracił w ten sposób około 100 mln zł. Pracownik banku, który współpracował z Piotrem P. zginął w tajemniczych okolicznościach. Następnie jeden z członków grupy został zadźgany nożem, inny zginął w wypadku samochodowym, a kolejny dwukrotnie postrzelił się przypadkowo w brzuch. Łącznie wyłudzono około 400 mln zł, które wytransferowano na Cypr.Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu dopiero po dwudziestu latach od założenia fundacji Pro Civili, tj. w 2014 roku. Do sądu okręgowego Warszawa-Prawa wpłynął w kwietniu 2014 roku akt oskarżenia w tej sprawie wyłudzania kredytów z banków przez firmy współpracujące z Wojskową Akademią Techniczną. Sprawa jeszcze się nie rozpoczęła. Akt oskarżenia obejmuje 10 osób, pracowników uczelni WAT.
Główni oskarżeni to Piotr P., Krzysztof W. i Karol G. Zawiadamiającymi o procederze były poszkodowane banki. „

Pojawił się również wątek syna Bronisława Komorowskiego, który był prokurentem w spółce Med. Investments.

„Dzięki pomocy nadzorowanego przez Bronisława Komorowskiego WSI, Piotr P. i jego grupa działali dalej, także po rozwiązaniu WSI. Prasa donosiła o przejęciu przez nich za bezcen gruntów po fabryce w Ursusie. Dokonano tego za pośrednictwem spółki należącej do adwokata Lwa Rywina, którą wpisano do KRS na kilka dni przed przetargiem na grunty po fabryce. Wymagane wadium wpłaciła z pieniędzy otrzymanych ze spółki należącej do Piotra P., a które to pieniądze pochodziły z kredytu zaciągniętego w SKOK-Wołomin. Ostatecznie spółkę, która kupiła grunty za 94 mln zł sprzedano za 212 mln zł. Konsorcjum, które kupiło grunty wyodrębniono spółkę celową „Med Investments”, której niezwykle dobrze płatną posadę zajął syn Bronisława Komorowskiego – Tadeusz„.

Na koniec zabrał głos Antoni Macierewicz. – Od publikacji raportu WSI minęło 7 lat. Od tego czasu ludzie tam opisani brali udział w szeregu przestępstw. Bezkarni i nietykalni. Ludzie WSI prezentują obecnie stanowisko Polski w sprawie rosyjskiej agresji w mediach nie tylko prywatnych, ale również publicznych. Oni uczą Polaków jak mają patrzeć na Rosję. Ta sprawa ma związek z bezpieczeństwem kraju – mówi Antoni Macierewicz. Zaapelował również o nie promowanie ludzi WSI w mediach.

– Przez wiele lat toczył się proces o nielegalny handel bronią, który był prowadzony z doniesienia komisji weryfikacyjnej. Zapadły wyroki skazujące w ostatniej instancji na bezwzględne kary więzienia. Osobą, która broniła do samego końca skazanych i procederu nielegalnego handlu bronią był Bronisław Komorowski – powiedział na koniec posiedzenia wiceprezes PiS.”

źródło: niezalezna.pl

Więcej szczegółów na temat związku Bronisława Komorowskiego z tą aferą dowiedzą się państwo z wywiadu z Wojciechem Sumlińskim: Dziwne przypadki pana prezydentaNa zachętę mały fragment

Gdy obecny prezydent był marszałkiem Sejmu, zapytałem go o fundację „Pro Civili”. Bardzo się zdenerwował, wyprosił z gabinetu mnie i ekipę Telewizji Polskiej. Zrozumiałem, że chyba przekroczyłem Rubikon i że już nie mogę się z tej sprawy wycofać – mówi w rozmowie z PCh24.pl Wojciech Sumliński, dziennikarz śledczy, autor wydanej ostatnio książki „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”.

Obecny prezydent powszechnie prezentowany jest jako piewca zgody i powszechnego pojednania, osoba łagodna, wręcz dobroduszna, wprawdzie nieustrzegająca się wpadek, ale sympatyczna. Słowem, swój człowiek. Czy Pańska wiedza na temat Bronisława Komorowskiego odpowiada takiemu wizerunkowi?

Jest z nim całkowicie sprzeczna. Nigdy nie planowałem śledztwa dotyczącego pana prezydenta Komorowskiego. Zająłem się tą postacią, gdyż zainteresowano mnie niezwykłym śledztwem prowadzonym przed laty przez Centralne Biuro Śledcze, a dotyczącym dużej liczby zdumiewających samobójstw. Pierwszym z nich była śmierć Krzysztofa Sutora, dyrektora IV Oddziału Banku PKO BP, który, jak wynikało z oficjalnych danych, najpierw oddał do siebie śmiertelny strzał, a potem jeszcze dwa kolejne, w tym jeden z odległości kilku metrów. Oficerowie CBŚ zaraz gdy zobaczyli, w jaki sposób został zakwalifikowany ten zgon, od razu zainteresowali się nim. Szybko odkryli, że podobnych „samobójstw” było jeszcze szesnaście i wszystkie mają związek z fundacją, o której ostatnio jest głośno, a ja pisuję o niej od dawna i robiłem programy telewizyjne na jej temat jeszcze w roku 2007. Doprowadziła ona do śmierci wielu osób i do defraudacji miliardów złotych. Chodzi o założoną przez oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych fundację „Pro Civili”, poprzez którą dotarłem do postaci Bronisława Komorowskiego. Kiedy był on ministrem obrony narodowej zachowywał się dokładnie tak, jak gdyby prowadził wobec niej działania osłonowe. Rozmawiałem z trzema osobami, które twierdziły, że mówiły mu o tej przestępczej fundacji i według ich relacji każdej z tych osób Bronisław Komorowski łamał karierę. Ostatnią z tych osób był Krzysztof Borowiak, w owym czasie dyrektor Departamentu Szkolnictwa Wyższego MON, zdymisjonowany w trybie błyskawicznym ze swojego stanowiska…”

…Tym samym uważam podobnie jak Pan Michalkiewicz że mamy do czynienia z walką buldogów („cywilne” służby specjalne kontra wojskowe) która się zaostrza i spod dywanu przenosi się na dywan. Wszystko w ramach gwałtownej reaktywacji wpływów w naszym kraju stronnictwa USraelskiego, które chyba już podjęło decyzję o odsunięciu od władzy PO, które co prawda kiwa groźnie na Putina (bo to nic nie kosztuje i taka jest mądrość etapu) ale niezbyt konkretnie, więc lepiej USraelitom zamienić obecny obóz władzy na bardziej wojowniczy i zdecydowanie antyrosyjski czyli PIS. Jest to akcja zakrojona na dużo szerszą skalę jak Polska bo i tuż za naszą zachodnią granicą, tj. w Niemczech ostatnimi czasy też widać pewne zmiany w retoryce wobec Rosji, a nawet w konkretnych zapowiedziach wydatków na zbrojenia (od czego Niemcy wcześniej się odżegnywały – Niemiecki „Spiegel” przeciwko tarczy antyrakietowej i to: Niemcy nie chcą zwiększać wydatków na obronność). O tym że tak Polska jak i Niemcy są terenem walki wywiadowczej między USA i Rosją zwracałem uwagę tu – Niemcy wydalają przedstawiciela CIA. „Sueddeutsche Zeitung”: cezura w historii stosunków z USA.

Powrót afery taśmowej i wyciągnięcie sprawy SKOKów (wcale nie na PIS jakby się wydawało, a właśnie przeciw PO i Komorowskiemu podejrzewanemu o związki z WSI czyli „dziedzica” PRLowskiej prorosyjskiej razwiedki) ma uderzyć w zdobywające coraz większą kontrolę nad naszym krajem odradzające się kosztem cywilnych – wojskowe służby specjalne (które nie mogą się jakoś uwolnić od dawnych związków 😉 ). (Odys)

podobne: Utopione w Wiśle POdsłuchy dojrzały do wypłynięcia (dzięki Schetynie?). PIS domaga się komisji śledczej, PO kontratakuje SKOKiem. Czy sądy czeka ręczne sterowanie? Ustawa reprywatyzacyjna gorsza od dekretu Bieruta. oraz: SKOK na Wołomin! W bankach wyłudzenia, ale bankowcy patrzą w przyszłość z optymizmem. i to: Walka naszych służb z przestępczością gospodarczą i zorganizowaną to jedna wielka ściema. a także: Tusk ściga „Superwizjer” za „Amber Gold”. Polska rajem dla oszustów. polecam również: Co kryje tajny aneks Macierewicza? Raport z likwidacji WSI oraz ANEKS do raportu a Bronisław Komorowski. Sprawa Mazura umorzona? i jeszcze: ABW kontrwywiaduje na terenie SKW. Złapanie szpiegów to prężenie muskułów. Trzeba działać w cieniu, a nie w świetle kamer. „Nasz Dziennik” Medal dla szpiega. oraz: Złodziej złodzieja złodziejem pogania w Ministerstwie Sprawiedliwości i w Agencji Wywiadu.

„Chciałbym dowiedzieć się, czy pan Piotr P. – szef stowarzyszenia WSI, które doprowadziło do bankructwa SKOK Wołomin – często bywał w Pałacu Bronisława Komorowskiego i czy wina, które stawiał panu prezydentowi pochodziły z tych pieniędzy?” Jacek Kurski czyli Skok na SKOKi – WSI, Komorowski, KNF i inni

Proszę zwrócić uwagę na to jak „dziennikarz” nazwiskiem Piasecki poddenerwowany urywa temat, oraz w jak wymowny sposób sygnalizuje Kurskiemu historię ś.p. Leppera który również posiadał niebezpieczną dla siebie wiedzę 😉 (Odys)

Reklamy

2 comments on “„Ktoś” chciał zniesławić całą branże SKOKów a wygląda na to że nie Bierecki tylko Platforma i kumple z WSI oberwą rykoszetem za Wołomiński skok na kasę.

  1. Pingback: Do Polski Racjonalnej: Zatrzymajmy ich bieg! „Majestat” prezydenta idzie na całość – za duży na debatę, w sam raz na wojewódzką żenadę. Komunikat Ministerstwa Prawdy nr 466. | Łódź Odysa

  2. Pingback: „Depresja gangstera” (Bronisława K.) i sraczka legislacyjna „platformy” czyli… narobić POd publiczkę i uciec zanim przyjdą lePSI. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s