Boski Zew.


Kaleki

słabością.

Zerwany trop

podejmuję i pazerny

na żer znów wychodzę.

Pusty grzesznego głodu łeb

nisko przy gruncie twardym niosę.

Stąpam ostrożnie, węszę Cię, szukam.

Znajdę wbrew woni tego co już prawie było

a słodkim obeszło mnie smakiem.

Zdzisław Beksiński - Człowiek i Wilk

Zdzisław Beksiński – Człowiek i Wilk

Wściekły na zew złej natury

nie dam się więcej zwieść

i będzie tak jak kiedyś.

Znów dasz mi siłę

bym na powrót

Twoim był.

Wilkiem.

Panie.

 

Odys, kwiecień 2015

podobne: „Ostatni sen” o marności świata oraz: Duch czasu i to: Na dnie… modlitwa. a także: „Słuchaj kowalu niebios”… Akt pokory. i jeszcze: Moja Słabość

Phildel – The Wolf

Reklamy

37 comments on “Boski Zew.

    • Co zrobić… Prawo do interpretacji 🙂 Nikomu nie zabraniam czuć po swojemu. Pozdrawiam

      PS… a wilk też stworzenie Boże. To tylko nasza „ludowa” legenda dorabia mu rogi. Dla mnie to po prostu piękne zwierzę a analizując jego tryb życia można powiedzieć że człowiek mógłby się od wilka wiele dobrego nauczyć 🙂

      Polubienie

  1. IMHO – podmiot liryczny rozprawia się z własnym sumieniem,
    które na wskutek pożądania jakiegoś tam zakazanego owocu
    smaga niemiłosiernie. nie tyle żałuje, samej próby sięgnięcia po….ile
    faktu jak bardzo pomylił się względem niego, obserwując
    go z „daleka”. kiedy już mógł ocenić z bliska że jest nie dość
    że niejadalny to jeszcze robaczywy, próbuje przywoływać się
    przed obliczem Boga do porządku/skruchy. słowem -jest baaardzo zły jest na siebie/
    zawiedziony sam sobą, że dał się oszukać oczom i poprzysięga być wierniejszym ascetą Bożym.

    Polubienie

      • No tak. Osobiście wiem tylko czy jakiś wiersz mi się podoba/przemawia do mnie czy też nie. Czasem nie rozumiem tego o czym ktoś pisze a wtedy polegam na odczuciach emocji jakie ktoś wlał w swoją twórczość. Innego rodzaju analiz/krytyki po prostu unikam.

        Polubienie

      • i słusznie. jesteśmy od pisania – od krytyki są krytycy literaccy i trolle chowające się za nickami. gdy piszę, nigdy nie wiem, który wiersz będzie miał silny odzew w naszym – blogerowym – wypadku tych małostkowych – jakby nie patrzeć – ocen-lajknięć. a bardzo często się zdarza, że ten któremu nie rokuję, oddziałuje z mocą na czytelnika jakiej się nie spodziewałam. myślę więc jakby podobnie: nie piszę wierszy pod rozum i nie czytam ich pod rozum. emocjonalna poezja jest najlepsza.

        Polubienie

  2. przyczajony bez ruchu
    w sawannie słów
    cierpliwie obserwuje
    swój łup
    ofiarę
    karmioną źdźbłami emocji
    by skoczyć do gardła
    rozedrzeć myśli
    wyrwać serce
    żądny pełni
    pusty drapieżnik

    No, no, Panie Basior… 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Odysie nie zapominaj się 😀 lepiej kończ to pranie i za wiosła 😀
    Widzę, że za bardzo wziąłeś sobie do serca słowa sowy o zakochaniu i dlatego te marzenia o chwileczce zapomnienia 😀 😀 😀
    Penelopa czeka! nie zapominaj! 😀

    Polubienie

  4. Pingback: List od Ojca | Łódź Odysa

  5. Pingback: Dzień sądu do Deus Vult i Empatii | Łódź Odysa

  6. Pingback: (nie)Wierny | Łódź Odysa

  7. Pingback: Man in black | Łódź Odysa

  8. Pingback: Między Niebiem i Piekłem – Ziemia… Umarłym (za życia)… Wstań i idź. | Łódź Odysa

  9. Pingback: Na dnie… modlitwa. | Łódź Odysa

  10. Pingback: sens życia | Łódź Odysa

  11. Pingback: „Upadek Featona” czyli… właściwy kierunek. | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s