Józefa Sokołowska: Co wiemy o zasobności polskich łupków. Szczęśniak: zmiany w Polskim LNG to próba przyspieszenia otwarcia gazoportu.


fragment:

„Od kilku lat jesteśmy świadkami budzenia w społeczeństwie wielkich nadziei związanych z możliwością odkrycia gazu ziemnego w łupkach i uniezależnienia się Polski od importu gazu. Łupki miały być równomiernie nasycone gazem, nie tak jak złoża konwencjonalne, które występują lokalnie w pułapkach dla lżejszych od wody węglowodorów. Tymczasem rzeczywistość jest inna. Statystyki, które ostatnio poznałam, wskazują na istnienie w łupkach koncentracji w odniesieniu do zasobności lokalnej oraz do wydobycia gazu z otworów. Koncentracja może być nieco mniejsza, ale nie można jej pomijać w planach poszukiwawczych. Łupkowy sweet spot o anomalnie wysokich zasobach i wysokiej produkcji z otworów może być postrzegany przez geologa, jako złoże konwencjonalne ograniczone litologicznie lub złoże hybrydowe, mające wśród łupków skały o pojemności kilkakrotnie wyższej od nich. (…)

Liczba otworów i metraż wierceń

Aby udokumentować zasoby, rozpocząć wydobycie i je kontynuować potrzebna jest duża liczba drogich wierceń głębokich. Pamiętając o tym, że liczone były zasoby wydobywalne (Raport, 2012) zarówno w odniesieniu do powierzchni, jak i otworów, gęstość rozwiercania obszaru stanowi iloraz CSW przez zasoby przypadające na 1 km2. We wszystkich trzech klasach zasobów obszar przypadający na 1 otwór wynosi 0,6 km2 (dla zasobów prawdopodobnych 11,3 : 18,7). Aby udostępnić takie zasoby trzeba wykonać na lądzie 20,6 tys. otworów na powierzchni minimalnej oraz około 55 tys. otworów na powierzchni maksymalnej, potwierdzając lub nie potwierdzając istnienie gazu w ilości globalnej 620 mld m3 lub lokalnej (18,7 mln m3/km2 ; 18,7 m3/m2).

Przyjmując średnią długość 4000 m na jeden otwór z odcinkiem poziomym, metraż wierceń na lądzie można oszacować na 81 mln i 220 mln metrów. Jest to ogromny zakres prac. Przy wykonywaniu rocznie obecnego metrażu wierceń (70 tys. m) pracy starczy na tysiąclecia.

W Metodyce (Sokołowska, 1991) jest rozdział zatytułowany: „Ekonomicznie wielkości złóż gazu ziemnego występujących na różnych głębokościach”, w którym można znaleźć wiele danych przydatnych w rozwiązywaniu podanych wyżej dylematów, w co warto inwestować i kiedy wycofać się z dalszej realizacji projektu, minimalizując straty.

Koszt pozyskania gazu loco głowica

Cena gazu w otworze potwierdzającym CSW prognozowane, przy znanym z prasy koszcie otworu ze szczelinowaniem w wysokości 50 mln zł (bez elementów infrastruktury naziemnej kopalni, rurociągów, kosztów dystrybucji, podatków itp.), wynosi:

  • W wariancie maksymalnym – 1,77 zł
  • W wariancie prawdopodobnym – 4,42 zł

Ile powinien kosztować otwór, aby gaz na głowicy kosztował 1 zł? Odpowiedź jest prosta – 28,2 mln zł w wariancie maksymalnym i 11,3 mln zł w wariancie prawdopodobnym. Wykonawcy powinni się wypowiedzieć, czy można wykonać 4-kilometrowy otwór tak tanio.

Koncentracja zasobów i wydobycia ratunkiem dla projektu łupkowego w Polsce

Kontynuowanie poszukiwań gazu w polskich łupkach wymaga ograniczenia powierzchni eksploracji do stref wybranych na podstawie analizy materiałów archiwalnych oraz wyników wierceń z ostatnich lat. Zanim to nastąpi, warto wyciągnąć wnioski z amerykańskich statystyk(…)

Metoda sprawdzania hipotezy

(…) W mojej opinii, najpewniejszym i najtańszym sposobem potwierdzenia hipotezy o gazonośności łupków w Polsce było / jest wykonanie otworu w bliskiej odległości najlepszego z nich. W dublerze ogranicza się rdzeniowanie oraz wykonanie badań geofizycznych do minimum. Niezbędne będą tylko badania geofizyczne dla celów technicznych. (Np. średnicogramy na podstawie, których oblicza się objętość zaczynów do cementowania rur, a po cementowaniu, innymi metodami bada się skuteczność izolacji. Cementowanie rur jest jedną z ważniejszych operacji technicznych dla tej kategorii wierceń ze względu na wykonywane w otworach szczelinowania).

Pełne badania geofizyczne trzeba wykonać dopiero w sylurze i ordowiku w odcinkach uzupełniających zestaw danych z otworu pierwszego. Po odwierceniu otworu poziomego, jego orurowaniu, wykonaniu wieloodcinkowego szczelinowania, wywołaniu gazu i pomierzeniu wielkości produkcji i ciśnienia złożowego – hipoteza będzie potwierdzona. Jeśli wynik będzie pozytywny – cieszymy się, udostępniamy gaz i snujemy dalsze plany. Jeśli wynik będzie negatywny należy sprawdzić hipotezę gazonośności łupków w otworze pionowym, przez wykonanie szczelinowania na odcinku o długości zbliżonej do długości opróbowanego otworu poziomego. Wykonanie prób w odcinku poziomym i pionowym wyjaśni do końca problem gazonośności polskich łupków o większej kubaturze skał. W ten sposób wszystko, co było do sprawdzenia, będzie sprawdzone, a wyniki wskażą dalszy kierunek postępowania w odniesieniu do najbliższej okolicy otworu, w którym sprawdzano hipotezę.

Scenariusz ten jest najprostszym i najtańszym sposobem sprawdzania hipotez lokalnych. Wyniki z kilku takich prób wskażą nam, czy dane wyjściowe były dobrze zinterpretowane. Sprawdzanie hipotezy o gazonośności S-O nie może być masowe ze względu na głębokość i związane z nią wysokie koszty wierceń.

Postulat, że dopiero po 100, czy 200 otworach będziemy wiedzieć coś o zasobności łupków jest, moim zdaniem, fałszywy i nie na czasie. Przemysł naftowy dysponuje obecnie nowoczesnym sprzętem do powierzchniowych badań sejsmicznych, badań geofizycznych w otworach (karotażu) oraz odpowiednim zapleczem i oprogramowaniem do ich interpretacji.

Selekcje obszarów perspektywicznych

Po zapoznaniu się ze statystykami wydajności otworów na złożach amerykańskich dochodzimy do wniosku, że rozpisanie zasobów wydobywalnych na cały obszar występowania łupków (Raport 2012) nie daje podstaw do skutecznego poszukiwania złóż spełniających warunek opłacalności eksploatacji. Potrzebna jest selekcja, wybór obszarów o zwiększonym prawdopodobieństwie odkryć czegoś większego.(…)

(…)Musimy pamiętać, że żadna statystyka nie odkryje gazu, ani nie oceni zasobności poziomu, tak jak szczelinowanie nie produkuje gazu tylko go uwalnia z mikroskopijnych, izolowanych komórek. Gaz w łupkach musi być i trzeba starać się udowodnić jego obecność w skale na wszelkie możliwe sposoby jeszcze przed rozpoczęciem wierceń. Znajomość rozkładu zasobów na powierzchniach obszarów z poziomem perspektywicznym podpowiada, że musimy odrzucać obszary mało rokujące i szukać obszarów o większych perspektywach. Wielkość zasobów gazu może być szacowana dopiero po odkryciu złóż, określeniu ich wydajności i rozciągłości. Geolodzy nie mogą iść za opinią tłumu, muszą jasno przedstawiać swoje opinie, nawet wtedy, gdy większość oczekuje czegoś innego. Raport, 2012 wskazuje na nieopłacalność poszukiwań, co nie zostało jednak w jasny sposób zasygnalizowane społeczeństwu i decydentom w czasie jego prezentacji.

Ograniczanie obszaru poszukiwawczego, już się dokonuje przez rezygnację z przedłużania czasu użytkowania koncesji. Jeśli udzielanie koncesji będzie odbywało się na drodze przetargów, to należy się wstrzymać z ich ogłaszaniem. Początkowy optymizm łupkowy studziły wyniki kolejnych wierceń, co jest dowodem na refleksyjne podchodzenie inwestorów do wyników wierceń i badań na bieżąco.

Państwo nie powinno być zainteresowane wierceniem dziur w ziemi bez efektów w pozyskaniu węglowodorów, a podobno nawet bez efektów w pozyskaniu danych geologicznych z tych wierceń. Państwo nie może też zmuszać środowisk lokalnych do akceptowania poszukiwań na ich terenach. Wytoczenie procesu przez jedną z firm zagranicznych grupie przeciwników poszukiwań gazu w łupkach jest skandalem. Jeśli firma chce się procesować, może pozwać do sądu organ udzielający koncesji. Przeciwników jest garstka i jest bardzo małe prawdopodobieństwo, że to na terenach przez nich bronionych znajdują się jedyne w Polsce sweet spoty łupkowe.

Aby dokonać merytorycznej selekcji obszarów trzeba chwytać się każdej możliwej analizy dostępnych danych. Brak danych o porowatości można uzupełnić badaniami zależności gęstość skał od porowatości. Może trzeba badać większe partie urobku skalnego wynoszonego przez płuczkę, z których dowiemy się czegoś o podatności przewiercanych poziomów na kruszenie, a może i oddawanie gazu uwięzionego w nich, uzupełniając w ten sposób dane z serwisu laboratoryjnego, który zawsze jest na kopalni i rejestruje wiele parametrów technicznych i geologicznych. Może trzeba szukać miejscowych markerów wskazujących na obecność lub brak gazu w poziomie łupkowym. Jakiś papierek lakmusowy do tych zagadnień powinno się znaleźć. Wniosek ten formułuję na tej podstawie:

Hel w gazie zaazotowanym jest nie tylko drogim produktem, jest także markerem świadczącym o solidnym uszczelnieniu przez łupki miedzionośne oraz ewaporatowe osady cechsztynu gazonośnych piaskowców czerwonego spągowca, w którym występują lokalne pułapki gazowe. To w tym poziomie występują polskie złoża gazu ziemnego na Niżu.

Wiadomości z historii i współczesności

Złoże Rybaki (o powierzchni około 1 km2) odkryto w 1961 roku po 5 latach eksploracji Niżu Polskiego. Odkrycie gazu w łupkach jest łatwiejszym zadaniem, bo tarcza jest ogromna. Liczba niezależnych podmiotów poszukujących gazu w Polsce jest także czynnikiem sprzyjającym odkryciom, gdyż jest to pole pozytywnej konkurencji. Wykonano już 57 otworów, z których nie uzyskano wydobycia liczącego się w planach gazyfikacyjnych.

Z portalu „Gaz łupkowy” dowiadujemy się, że w Chinach z 56 wykonanych odwiertów poszukiwawczych, w 24 odnotowano produkcyjną wielkość przepływu gazu, a tylko w sześciu odwiertach odnotowano wydajność powyżej 10 tysięcy metrów sześciennych dziennie (7 m3/min ; 3,5 mln m3/rok). Próba losowa w Chinach ma tę samą liczebność, co w Polsce. Może w Polsce są takie, lub lepsze wyniki, ale tajemnica handlowa nie dopuszcza nas do tej wiedzy.

I jeszcze jedna wiadomość z internetu: „Na odległym od stałego lądu, norweskim archipelagu Svalbard, podczas wykonywania odwiertów sprawdzających możliwość składowania CO2 odkryto przez przypadek złoża gazu łupkowego. Jeszcze do niedawna twierdzono, że łupki w Norwegii nie występują”.

Śledzenie takich informacji w mediach oraz analiza dostępnych danych krajowych pozwalają wyciągnąć wniosek z polskiego eksperymentu łupkowego:

W Polsce do tej pory sprawdza się hipoteza, że łupki syluru i ordowiku należą do grupy o niskiej perspektywiczności występowania węglowodorów, podobnie jak to było z utworami mezozoiku, który tak rozczarował poszukiwaczy z drugiej połowy XX wieku.”

całość tu: szczesniak.pl

podobne: Rozmowy z USA i Kanadą ws. dostaw LNG. Terminal w Świnoujściu ukończony w 87 procentach. Odwierty poziome w łupkach w 2015 r., po zebraniu danych (czy wydobycie się opłaci?) oraz: KE wydała zalecenia ws. wydobycia gazu łupkowego. Tymczasem dane zebrane z odwiertu Lublewo LEP-1 potwierdzają oczekiwania 3Legs Resources. i to: 46 odwiertów – poszukiwania łupków trwają a EIA obniża szacunki zasobów a także: Rosja może zrezygnować z Gazociągu Południowego, ale w dalszym ciągu rozdaje karty (wariant przez Grecję i Turcję będzie dla UE droższy). Powrót do Jamal II. Firmy tracą wiarę w gaz łupkowy. polecam również: Szczelinowanie hydrauliczne nie takie straszne jak je malują

15.04.2015 (IAR) – To próba przyspieszenia terminu otwarcia gazoportu w Świnoujściu. Tak zmiany w kierownictwie spółki Polskie LNG ocenia Andrzej Szczęśniak, ekspert ds. energetyki.

Pełniącym obowiązki prezesa Polskiego LNG został Jan Chadam, który jest jednocześnie szefem Gaz-Systemu. Spółka ta ma 100 procent akcji Polskiego LNG.

Zmiany są podyktowane raportami NIK, które krytykowały sposób zarządzania budową gazoportu – mówi IAR Andrzej Szczęśniak. Jak dodaje, przejęcie kierownictwa spółki Polskie LNG przez samego szefa Gaz-Systemu wskazuje, że jest to priorytetowa inwestycja dla rządu. Dodatkowo – tłumaczy ekspert – cała uwaga Gaz-Systemu będzie skierowana na inwestycję w Świnoujściu.

Sprawa jest również bardzo polityczna – zauważa Andrzej Szczęśniak. Jego zdaniem, w tym roku terminal LNG nie będzie mógł jeszcze przyjmować dostaw gazu. Ale techniczne oddanie, zamknięcie budowy gazoportu jest możliwe przed wyborami parlamentarnymi, tylko trzeba rozwiązać problem z wykonawcą – powiedział Andrzej Szczęśniak, dodając, że zadaniem Jana Chadama będzie wypracowanie porozumienia z wykonawcą – włoską firmą Saipem, która, według mediów, ma opóźniać budowę, aby wynegocjować dla siebie lepsze warunki finansowe.

Termin otwarcia gazoportu w Świnoujściu był wielokrotnie przekładany, a rząd PO-PSL mówił o wielu możliwych datach. Pod koniec marca minister skarbu Włodzimierz Karpiński zapewniał, że budowa gazoportu zostanie ukończona jeszcze w tym roku.

Początkowa zdolność przeładunkowa terminalu ma wynosić 5 miliardów metrów sześciennych rocznie. Następnie planowana jest jego rozbudowa do przepustowości 7,5 miliarda metrów sześciennych rocznie.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/kd/pbp

podobne: Litwa ma gazoport i nie jest już na łasce Gazpromu. NIK i raport o Świnoujściu. Problemy „wspólnego rynku” (czarne chmury nad przewoźnikami) i uzależnienie Polski od rosyjskiego gazu (z Niemiec). Azoty chcą elektrowni opalanej gazem z węgla. „SWIFT” sankcje i „fito” odpowiedź Rosji.

rys. Jerzy Krzętowski

rys. Jerzy Krzętowski

Reklamy

4 comments on “Józefa Sokołowska: Co wiemy o zasobności polskich łupków. Szczęśniak: zmiany w Polskim LNG to próba przyspieszenia otwarcia gazoportu.

  1. Wszyscy zachwycają się zyskami z gazu łupkowego. I wszyscy szerokim łukiem omijają temat zanieczyszczeń tą metodą wydobycia spowodowanych. Nie trzeba mieć skończonych studiów, aby obliczyć jakie ilości wody są niezbędne. (Zadanie dla dociekliwych. Ktoś obliczył, że na jeden odwiert trzeba tyle wody ile przepływa Wisłą w ciągu minuty na wysokości Warszawy.) A zanieczyszcza taki odwiert powierzchnię (a właściwie „podpowierzchnię”) równą Wrocławowi.
    Czy ktoś może zrobił uczciwe rozliczenie + oraz – takiego przedsięwzięcia?

    Polubienie

  2. Pingback: Bezpieczeństwo energetyczne: Więcej taniego gazu na rynku, rozbudowa infrastruktury LNG i śledztwo antymonopolowe mogą uniezależnić Europę od rosyjskiego gazu. | Łódź Odysa

  3. Pingback: Geopolityczne następstwa rewolucji łupkowej w USA. Gaz łupkowy w Polsce jest ale trzeba być cierpliwym. Australijczycy zwiększają szacunki dla złoża węgla w Polsce. Gaz z węgla o połowę tańszy od rosyjskiego? | Łódź Odysa

  4. Pingback: O realnych ośrodkach władzy czyli… sKisłe łupki i inne polskie zasoby energetyczne w kleszczach niemieckiej polityki klimatycznej i rosyjskiej strefy wpływów. Światełko w tunelu dla węgla. Saudyjska i Irańska alternatywa dla ropy | Łódź

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s