Wojujący Islam (również pośród uciekinierów z Afryki) i pokojowe przesłanie chrześcijan. Przyjmowanie uchodźców dobrowolne (UE potroi środki na walkę z nielegalną imigracją). Polska znowu oskarżana o kolaborację z nazistami przy holokauście Żydów.


1. Milczenie nie zawsze jest złotem. Przesłanie Chrześcijan do Islamistów z ISIS.

„…15 lutego 2015r. w Libii islamscy dżihadyści zamordowali z zimną krwią 21 chrześcijan. Podcięli im gardła. Umierali z imieniem Jezusa na ustach…. Kardynał Angelo Scola mówi, że tacy ludzie jak ci chrześcijanie są „dla nas, letnich Europejczyków, nie tylko świadectwem, ale mogą nas zawstydzić. Bo jak trzeba kochać Chrystusa, by w obliczu przyłożonego sztyletu pozostać Mu wiernym.„

Oni mogli milczeć. Mogli nie mówić głośno, że wierzą w Chrystusa. Dzięki temu teraz by żyli. Uratowaliby swoje życie. Ale czy na pewno? Jezus przecież mówi, że „kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je.” /Mk 8,35/ Oni to życie zachowali. Sam Chrystus wziął ich za rękę i poprowadził do domu swojego Ojca. Tak jak to już zapowiedział, że „do każdego, kto przyzna się do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie; a każdego, kto Mnie się wyprze przed ludźmi, wyprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.” /Mt 10, 32-33/…”

źródło: deon.pl
Who Would Dare to Love ISIS? (A Letter from the People of the Cross)

Jeszcze nie zdążyliśmy się pogodzić, jeśli w ogóle kiedykolwiek mogłoby to nastąpić, z męczeńską śmiercią dwudziestu jeden egipskich Koptów ściętych przez barbarzyńskie brygady ISIS, gdy dżihadyści znów opublikowali kolejny film z egzekucji. Tym razem podbili stawkę i zabili trzydziestu etiopskich chrześcijan. Informatorzy z Libii potwierdzają, że zamordowani nie zgodzili się przyjąć islamu i z pełną świadomością szli na śmierć z powodu Jezusa. Podobnie jak męczennicy z Malatja. Przypomnę, że na filmie z egzekucji Koptów widać jak mężczyźni wzywają imienia Chrystusa i oddają odważnie ziemskie życie. W wyniku tej nowej tragedii, Etiopia ogłosiła trzydniową żałobę narodową. Abune Mathias I., Patriarcha Etiopskiego Kościoła Prawosławnego uznał mord chrześcijan za odrażający i tchórzliwy akt przeciwko ludzkości. Nie tylko przeciwko chrześcijanom. Egzekucja nie zelektryzowała jednak opinii publicznej na Zachodzie. Okcydent powoli przyzwyczaja się do krwawych spektakli. Możliwe, że zacznie wkrótce kwitować zabójstwa chrześcijan na tle religijnym obojętnym wzruszeniem ramion i pytaniem: „Znowu?” A może już tak robi? W każdym razie, żadnych protestów, żadnych marszów z udziałem polityków z pierwszych stron gazet, żadnych słów oburzenia raczej się nie doczekamy. Zarówno Zachód, jak i świat islamu znacząco w tej sprawie milczą, co jest oczywistym współudziałem w mordzie. Bierność także.

Jak się jednak okazuje, do zabijania w imię Mahometa nie potrzeba wcale ekstremistów. W ostatnim czasie dwunastu chrześcijan, którzy płynęli z Libii do Włoch na prowizorycznych łódkach zostało wyrzuconych w morze przez swoich muzułmańskich towarzyszy podróży. Zginęłoby niewątpliwie więcej chrześcijan, gdyby nie utworzyli żywego łańcucha.

Zginęli za wiarę w Jezusa

„Incydent” na Morzu Śródziemnych wskazuje na kilka ważnych aspektów prześladowań wyznawców Chrystusa.

Po pierwsze, zabici imigranci zginęli za wiarę w Jezusa. To nie była jakaś „awantura religijna”, jak to cynicznie podsumowała „Gazeta Wyborcza”, lecz śmierć męczeńska, ponieważ chrześcijanie zaczęli się w pewnym momencie modlić do Boga. Prosili o uratowanie ich i bezpieczne dotarcie do brzegu.

Po drugie, mordu nie dokonali żadni ekstremiści z ISIS, tylko zwykli ludzie, i tak się złożyło, że byli to muzułmanie. Po trzecie, wspomniany obrzydliwy nagłówek „Wyborczej” i zredukowanie mordu z przyczyn religijnych do „awantury” ukazuje w pełnej krasie nastroje lewaków i libertynów. Niby potępiają zabójców, ale gdzieś w oddali pobrzmiewa jakaś sadystyczna satysfakcja ze śmierci „awanturujących się”.

Po czwarte, wprawdzie imam we Włoszech – przewodniczący Unii Wspólnot Muzułmańskich Ezzedine Elzir –  określił mord na Morzu jako w pełni niedopuszczalny i niszczący dobre imię islamu (a co ma mówić?), ale, dodał swoje „ale”… . Co prawda nie wolno zabijać niewiernych, ale… tym z kolei nie wolno się modlić do innego Boga niż Allah, a już na pewno nie do Jezusa. Jest jakiś absolutny skandal w tej wypowiedzi, która, gdyby solidarność Włochów z zabitymi była silna, powinna wywołać pod jego oknami masowe marsze sprzeciwu i wyproszenie imama z kraju. Nie dość bowiem, że otwiera on furtkę do argumentacji usprawiedliwiającej muzułmańskie mordy religijne, to jeszcze pozwala sobie na jawną koranizację, korzystając z nieszczęścia konkretnych ludzi na morzu.

Po piąte, wyznawcom ideologii zwanej poprawnością polityczną kończą się powoli argumenty. Już nie można ot tak stwierdzić, że islam nie ma nic wspólnego z mordami chrześcijan. Ma i to sporo. Na łodzi pełnej imigrantów byli tak zwani umiarkowani muzułmanie.

Dla mnie niezwykle niepokojąca jest przede wszystkim obojętność świata muzułmańskiego wobec masowych mordów w imię islamu. A jeśli już ktoś się publicznie wypowie przeciw muzułmańskim zbrodniom, to od razu doda swoje „ale”. Właśnie. Żadnych słów potępienia, żadnego masowego błagania o przebaczenie, żadnych wieców sprzeciwu. Warto zwrócić uwagę, że Organizacja Współpracy Islamskiej, czyli największa, po ONZ międzynarodowa organizacja skupiająca państwa muzułmańskie nie wystosowała dotąd żadnego apelu, żadnego oświadczenia. No tak, ale zrozumiemy to lepiej, gdy przyjrzymy się waśniom wewnątrz samego świata islamu. Tam trwa również krwawa rozprawa i nie potrzeba do niej ani „krzyżowców”, ani „niewiernych”.

Pod nóż poszli najpierw chrześcijanie

Prześladowania muzułmanów, o których świat mediów mainstreamowych opowiada z uporem maniaka, wprawdzie rzeczywiście występuje, ale jest sprawą wewnętrzną samych muzułmanów. W Syrii sunnici mordują szyitów, w Iraku zabijają się nawzajem, Arabia Saudyjska ścina z satysfakcją odstępców szyickich, a w Iranie wieszani są sunnici. W Jordanii wybuchają meczety szyitów, a eksplozje finansuje Araba Saudyjska oraz Al Kaida. W większości sunnickich Pakistanie i Bangladeszu napady na „niewiernych” szyitów to codzienność. Nie zapominajmy jednak, że zaistniała sytuacja w świecie islamu następuje wówczas, gdy pod nóż poszli najpierw chrześcijanie, czyli ci, którzy ex definitione muszą zostać wyeliminowani z przestrzeni publicznej najpierw. Najlepiej fizycznie. O tym przypomina nam setna rocznica ludobójstwa, pierwszego Holokaustu w Europie, jakiego na chrześcijanach dokonali Turcy i Kurdowie w latach 1915-1917.

I oprócz Stolicy Apostolskiej ofiary nie mają swojego obrońcy. Watykan od pewnego czasu sugeruje, aby kraje Zachodu w silnej koalicji międzynarodowej zaczęły działać w imię tak zwanej sprawiedliwej wojny. Krucjaty pewnie z tego nie będzie, ale Węgry potrafiły znaleźć środki na wysłanie swoich żołnierzy do Iraku, aby bronili chrześcijańskich cywilów i uchodźców i szkolili milicje chrześcijańskie. Szef watykańskiej dyplomacji abp Paul Richard Gallagher powiedział, że „dopuszczalne jest powstrzymanie agresji poprzez działania wielostronne i proporcjonalne użycie siły”. Wiemy, że w Iraku i w Syrii powoli zaczynają tworzyć się chrześcijańskie ugrupowania paramilitarne, których zadaniem jest obrona rodzin chrześcijańskich, że docierają do nich ochotnicy z Zachodu, którzy walczą z mordercami spod sztandaru półksiężyca.

Śmiem jednak wątpić, aby USA, Francja, Wielka Brytania (w tym Polska) potrafiły wpaść na pomysł uzbrojenia chrześcijan z Iraku czy Syrii, przeprowadzać z nimi szkolenia, manewry i pomagać im w dawaniu w konkretny sposób odporu siłom zła. Wydaje się raczej, że tym, którzy rządzą dziś Zachodem bardziej zależy na zanikaniu chrześcijaństwa w jego kolebce, czyli na obszarze działalności pierwszych Apostołów, pierwszych gmin wyznawców Jezusa, obrad pierwszych soborów. To tereny rdzennie chrześcijańskie. Własność wyznawców Chrystusa, nie ISIS. Islam pojawił się na nich ponad 600 lat później. Jakże to głęboko smutne i tragiczne, że pomimo środków, którymi w krótkim czasie można by było zdławić muzułmańską rebelię, czeka się raczej, aż ona wyniszczy chrześcijaństwo. Efekt jest taki, że każdy kolejny miesiąc zakorzeniania się islamistów na tych obszarach to ich sukces w postaci nowych wyznawców bożka zagłady rekrutowanych z młodych muzułmanów żyjących w Unii Europejskiej.

Tomasz M. Korczyński

źródło: pch24.pl

podobne: USA i ich priorytety na bliskim wschodzie. Irak i Państwo Islamskie kluczem do pokonania Syrii. Republikanie prą do interwencji lądowej. Co wiemy a czego nie wiemy o ISIS. oraz: Thierry Meyssan: Geopolityczne podłoże wojen przeciwko Syrii i Państwu Islamskiemu. Straty dżihadystów w Kobane. Tragiczny los porwanych przez Boko Haram. i to: Walki z islamistami: Syria – 3 miliony uchodźców, Irak – dramat chrześcijan. Stanisław Michalkiewicz: „Pustynna burza”.

3. Przyjmowanie uchodźców w UE dobrowolne. Polska zadowolonaUE potroi środki na patrolowanie Morza ŚródziemnegoProf. Staniszkis: Rozwiązania w sprawie uchodźców sygnałem nieczystego sumienia.

23.04.2015 (IAR) – Przyjmowanie imigrantów przez unijne kraje jednak dobrowolne. Tak zdecydowali europejscy przywódcy na szczycie w Brukseli. W tej sprawie toczyły się ożywione dyskusje, bo państwa Południa chciały obowiązkowego rozsyłania azylanków z Afryki do do wszystkich krajów. Tłumaczyły, że nie radzą sobie z falą imigrantów, a apele o solidarne wsparcie pozostały bez odzewu.

Zgodnie z postanowieniami szczytu kraje członkowskie będą same decydowały ilu uchodźców przyjmą u siebie, bez narzucania z góry określonych limitów. „Ta solidarność musi być na miarę i możliwości każdego kraju” – podkreśliła premier Ewa Kopacz. „Cieszę się bardzo, że został zachowany zapis o dobrowolności każdego kraju” – dodała.

Polsce od początku nie podobał się pomysł obowiązkowego narzucania limitów imigrantów w poszczególnych krajach. Nie składała też żadnej oferty. Na szczycie nie zrobiły też tego inne kraje. „W konkluzji po tej burzliwej dyskusji nie ma żadnej konkretnej liczby” – powiedziała premier Kopacz.

Sprawa przyjmowania uchodźców u siebie to jedna z najbardziej delikatnych kwestii. Do tej pory większość unijnych krajów niechętnie reagowała na apele Południa. Ich pomysł obowiązkowego narzucania limitów poparły Niemcy. Holandia z kolei podkreśla, że w tej sprawie robi już wystarczająco dużo i zasugerowała, by teraz inne kraje, na przykład ze Wschodu wzięły na siebie ciężar wsparcia. Europejscy przywódcy wrócą do dyskusji na czerwcowym szczycie.

IAR/Beata Płomecka/Bruksela/zr

23.04.2015 (IAR) – Unia Europejska potroi środki na unijną misję patrolową Triton na Morzu Śródziemnym. Tak zdecydowali szefowie państw i rządów na spotkaniu w Brukseli. Celem operacji jest ograniczenie liczby imigrantów z Afryki.

Dotychczasowy budżet misji wynosił około 3 milionów euro miesięcznie. Był dużo mniejszy niż ten, którym dysponowała włoska akcja Mare Nostrum, zastąpiona przez operację unijną.

Początkowo planowano podwoić środki na ten cel ale Komisja Europejska zaproponowała, aby fundusze te jeszcze zwiększyć – podkreślał po spotkaniu szef Komisji Jean Claude Juncker. Oznacza to, ze budżet Tritona wyniesie 120 milionów euro rocznie.

Niektóre kraje członkowskie już dziś zapowiedziały, że udostępnią dodatkowe statki, helikoptery oraz personel dla wsparcia unijnej misji patrolowej.

Polska zadeklarowała wysłanie od 10 do 15 oficerów.

IAR/Magdalena Skajewska/Bruksela/zr

24.04.2015 (IAR) – Rozwiązania Unii Europejskiej w sprawie uchodźców są sygnałem jej nieczystego sumienia – uważa profesor Jadwiga Staniszkis z Instytutu Studiów Politycznych PAN.

Imigranci codziennie toną w wodach Morza Śródziemnego, próbując dostać się do Europy. Przywódcy państw Wspólnoty zdecydowali o trzykrotnym zwiększeniu środków na patrolowanie Morza Śródziemnego, nie nastąpiło jednak porozumienie w sprawie solidarnego przyjmowania imigrantów.

Profesor Jadwiga Staniszkis podkreśla, że państwa zachodnie sa współwinne obecnej sytuacji w Afryce Północnej. Jak zauważa, to właśnie ten region mógł się stać miejscem „utrzymującym ludzi, miejscem odzyskiwania dumy, budowania nowych instytucji”. W jej ocenie, to ingerencja Zachodu wymusiła demokratyzację, która doprowadziła jednak do uaktywnienia konfliktów religijnych.

Profesor Staniszkis podkreśla, że sytuacja w Afryce Północnej wymaga szczególnych działań, ale nie spodziewa się ich po Unii Europejskiej. „W tej chwili Egipt wraca do punktu wyjścia, władz wojskowych, ale po drodze są ofiary, wyroki, procesy i ten klimat się całkowicie zmienił – z nadziei na rozpacz” – powiedziała profesor Staniszkis, dodając, że sytuację może pogorszyć działanie Państwa Islamskiego w regionie.

Europejscy przywódcy wrócą do dyskusji o uchodźcach na czerwcowym szczycie Unii. Premier Ewa Kopacz zadeklarowała, że nasz kraj będzie wspierać wysiłki Wspólnoty w celu unormowania sytuacji. Polska może wysłać na południe Europy od 10 do 15 oficerów straży granicznej. Wsparliby oni misję patrolowania Morza Śródziemnego i jego brzegów.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Dorota Piotrowska/kd/Siekaj

podobne: Destabilizacja Afryki przyczyną masowego uchodźstwa. UE nie ma polityki imigracyjnej ale chce zmusić do „solidarności” wszystkie kraje. Pomysły w sprawie imigracji problematyczne dla Polski.

źródło: stooq.pl

…Cynizm, populizm, zimna kalkulacja? Mniejsza z tym. Skończyło się na „wielkich słowach”, wyrażeniu „żalu”, podkreślenia „powagi sytuacji” i „potrzeby pomocy” bla bla bla. Konkrety (póki co) dotyczą uszczelnienia granic UE przed nielegalną imigracją (i bardzo dobrze). Mam nadzieję że polski podatnik nie będzie musiał w ostateczności ponosić kosztów niekompetencji i nieporadności krajów południa, tak jak te kraje nie muszą (i nie ponoszą) kosztów uchodźstwa choćby z Ukrainy które z kolei ponosi Polska (też nie ze swojej winy). Nakładanie na nasz kraj dodatkowego balastu w ramach czyjejś potrzeby wykazania się poprawnością polityczną tudzież w imię fałszywej „solidarności” to jakiś absurd. Niech sobie zachód radzi sam ze swoimi „demonami wojny” (które pomagał tworzyć maczając łapy przy „afrykańskiej wiośnie ludów”). Mam nadzieję że nasze władze (którym brakuje pieniędzy dla własnych obywateli) nie są na tyle naiwne by dać się wciągnąć w kolejne koszta, i wykorzystają z zimną krwią możliwość dobrowolnego uregulowania tej kwestii kończąc swoją „solidarność” na wielkich słowach (tak jak zwykł to robić obłudny zachód)… Odys

4. Bazelak: zmasowany atak na Polskę. Płudowski: zbyt emocjonalnie podchodzimy do oczekiwań wobec USAList otwarty do dyrektora FBI od twórców „Karskiego i władców ludzkości”.

W ostatnim czasie trwa zmasowany żydowski atak na Polskę. Powstają zakłamane i obrazoburcze filmy „Pokłosie” i „Ida”, które przedstawiają Polaków jako morderców. Do antypolskiej i antynarodowej narracji włączył się dyrektor FBI James Comey, który oskarża Polaków o kolaborację z nazistami przy Holokauście. Według słów amerykańskiego dygnitarza Polacy mordowali Żydów!

A jaka była jednak prawda? To tak zwani Żydzi, odpowiedzialni są za masowe mordy Polaków, a nie odwrotnie. To Żydzi są mordercami, a na swoich rękach mają niewinną krew tysięcy polskich mężczyzn, kobiet i dzieci.

Jak ujawniła gazeta „Maariv” żydowscy oficerowie służący w NKWD dla Rosjan przyznali się, że osobiście bestialsko wymordowali 12 tys. polskich oficerów w Katyniu. Józef Stalin osobiście wybierał oficerów, którzy mieli zabijać Polaków. Wraz z szefem NKWD, Żydem Ławrientijem Berią zaplanowali mord oficerów polskich i zdecydowali, że w większości zadanie to wykona grupa żydowskich oficerów z NKWD. Za morderstwa te byli odpowiedzialni Żydzi: major Joszua Sorokin, płk Aleksander Susłow, płk Samyun Tichonow.

Przypomnieć należy niektóre zbrodnie żydowskie z czasów II wojny światowej między innymi ludobójstwo z 8 maja 1943 roku w Nalibokach, jakim było wymordowanie 250 mieszkańców polskich wsi przez partyzantów żydowskich i sowieckich. Do historii mordu dokonanego na Polakach przez Żydów i Rosjan przeszła również zbrodnia w Koniuchach, gdzie bez litości zamordowano polskich mieszkańców wsi – mężczyzn, kobiety i dzieci.

Po wojnie Żydzi mocno udzielali się w komunistycznym UB torturując i mordując polskich bohaterów wojennych. Żydowscy zbrodniarze komunistyczni odpowiedzialni są za mordy 1650 Polaków w obozie w Świętochłowicach, gdzie prym w mordowaniu ludzi wiódł Żyd Salomon Morel i podlegli mu żydowscy kaci z UB. Żydowscy zbrodniarze odpowiedzialni są również za proces i morderstwo generała Fieldorfa Nila i rotmistrza Pileckiego, a także wielu innych polskich patriotów chowanych potem w bezimiennych grobach.

Hołubiony dzisiaj i uwielbiany w obecnej III RP Żyd major Zygmunt Baumann otrzymał krzyż walecznych za łapanki i prześladowanie polskich patriotów, żołnierzy Armii Krajowej i NSZ. Baumann organizował też napady na bezbronne rodziny żołnierzy niepodległościowych.

Czy ktoś osądził w Polsce tych żydowskich zbrodniarzy? Dlaczego Polacy nie kręcą filmów pokazujących prawdziwe oblicze Żydów i mordowanie przez nich bezbronnych Polaków? Żydzi mają na swoim koncie około 20 tysięcy niewinnie pomordowanych Polaków. Brakuje w naszej rodzimej kinematografii filmów o żydowskich mordach, a zamiast tego pluje się na groby polskich bohaterów z podziemia niepodległościowego. Polska nie powinna na to pozwalać. Mimo horroru i tragedii, jakie zafundowali naziści Żydom, to właśnie Żydzi stali się później prawdziwymi katami i mordercami, a nie Polacy. Nie dajmy się omamić żydowskiej propagandzie. Walczmy o prawdę i honor! Cześć i chwała polskim bohaterom!

Kamil Bazelak, były strongman i zawodnika MMA

źródło: stefczyk.info

23.04.2015 (IAR) – Słowo ‚przepraszam’ nie zostało użyte, ale mamy do czynienia z pewną formą przeprosin – uważa doktor Tomasz Płudowski z Collegium Civitas.

Dyrektor FBI James Comey w liście przekazanym naszemu ambasadorowi wyraził żal, z powodu powiązania Polski z Niemcami w kontekście Holokaustu.

Polska jest rozczarowana, ponieważ oczekiwaliśmy użycia słowa ‚przepraszam’ – uważa Płudowski. Wyrażenie żalu jest jednak formą przeprosin, tylko że ujętą inaczej – mówi amerykanista.

Płudowski zwraca uwagę, że stosunki polsko – amerykańskie układają się w ostatnich latach coraz lepiej, a współpraca militarna i polityczna jest coraz ściślejsza. Jednocześnie Polacy w jego opinii zbyt często kierują się emocjami w oczekiwaniach w stosunku do Stanów Zjednoczonych, co jest niepotrzebne. Wzajemne relacje mają też charakter asymetryczny – to Stany Zjednoczone bardziej są potrzebne Polsce niż na odwrót, nie jest więc w naszym interesie by się obrażać – dodaje Płudowski.

„Żałuję, że użyłem nazw konkretnych krajów, ponieważ moja argumentacja miała charakter uniwersalny i dotyczyła ludzkiej natury. (…) Państwo Polskie nie ponosi odpowiedzialności za okrucieństwa, których dopuszczali się naziści” – napisał w liście do ambasadora James Comey.

Informacyjna Agencja Radiowa/P.Pawełek/mitro/

komentarz Stanisława Michalkiewicza:

„…Warto w związku z tym zwrócić uwagę właśnie na stanowisko, jakie pan Jakub Coney zajmuje. Jest dyrektorem FBI, a więc jednej z dwóch formacji amerykańskiej razwiedki i z tego tytułu coś tam przecież musi wiedzieć. Na przykład – że rząd Stanów Zjednoczonych nieustannie wywiera na Polskę naciski, by ta jak najszybciej zadośćuczyniła żydowskim roszczeniom majątkowym, szacowanym na 60, a może nawet 65 miliardów dolarów. Dyrektor Coney musi też wiedzieć, że jednym z elementów tego nieustającego nacisku jest tzw. „pedagogika wstydu”, której Polacy poddawani są co najmniej od roku 1990, kiedy to żydowskie organizacje przemysłu holokaustu wysunęły przeciwko „narodowi polskiemu” dziwaczny zarzut, że w obliczu holokaustu zachował się „biernie”. Zarzut dziwaczny, bo oskarżyciele nie wskazywali, co właściwie naród polski miałby zrobić ponadto co zrobił, by nie zasłużyć na taką recenzję.

Potem, w ramach zapowiedzianej przez ówczesnego sekretarza Światowego Kongresu Żydów Izraela Singera operacji „upokarzania Polski na arenie międzynarodowej”, nastąpiła eskalacja tych oskarżeń; w roku 2001, podczas uroczystości w Jedwabnem, „naród Polski” został oskarżony o „współudział”, a 10 lat później – o „sprawstwo” samodzielne. Uprzejmie uważam, że FBI nie mogło o tym wszystkim nie wiedzieć tym bardziej, że agenci tej organizacji, podobnie jak agenci CIA, w „pedagogice wstydu” prawdopodobnie bezpośrednio lub pośrednio uczestniczą – na przykład nakręcając odpowiednio swoich konfidentów nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i w Polsce. Zatem jeśli nawet Amerykański Komitet Żydowski dzisiaj protestuje, a pan doktor Weiss domaga się nawet dymisji, to dyrektor Coney najprawdopodobniej wie, że to tylko takie przekomarzania, bo skoro Amerykański Komitet Żydowski i pan doktor Weiss żydowskie roszczenia majątkowe wobec Polski popierają, to muszą też godzić się na operację rozmiękczania polskiego oporu właśnie „pedagogiką wstydu”, w której oskarżenia Polaków o zbrodnie II wojny światowej pełnią ważną funkcję. Jeśli zatem oficjalnie protestują, to nie jest wykluczone, że w ukryciu zacierają ręce, iż w „pedagogice wstydu” wziął udział taki ważny dygnitarz. A ponieważ niegrzecznie byłoby zakładać, że FBI nie wie o sprawach, które dzieją się w ukryciu, zatem prawdopodobnie wie i o tym zacieraniu rączek. W takim razie dlaczego dyrektor Jakub Coney miałby się przejmować protestami nawet żydowskimi, a tym bardziej – polskimi?…”

całość tu: michalkiewicz.pl

polecam również: Profesor Jasiewicz i „kozi taniec” PANa

24.04.2015 (IAR) – Twórcy polsko-amerykańskiego filmu dokumentalnego „Karski i władcy ludzkości” skierowali list otwarty do Jamesa Comeya zachęcający go do uzupełnienia wiedzy o Holocauście. Za pośrednictwem ambasady USA przekazali dyrektorowi FBI kopię swego filmu o Karskim, który dziś, wchodzi na ekrany polskich kin.

W liście otwartym napisali między innymi, że z obrazu tego można dowiedzieć się, co w sprawie mordowania przez Niemców milionów polskich Żydów w czasie II wojny światowej zrobiło Polskie Państwo Podziemne. „Polski rząd nie podjął kolaboracji z Niemcami, co było jednym z niewielu wyjątków w okupowanej Europie” – piszą. Podkreślają, że ponad 6 tysięcy Polaków jest odznaczonym przez Izrael za ratowanie Żydów z narażeniem życia.

Reżyser Sławomir Gruenberg i producent Dariusz Jabłoński stwierdzają dobitnie: „Historia Jana Karskiego opowie Panu, co robili Polacy, by pomóc swoim sąsiadom Żydom. Karski został wyznaczony przez Polskie Podziemne Państwo, by przekraść się przez okupowaną Europę i przekazać na Zachód pierwszą informację o planowej zagładzie Żydów dokonywanej przez Niemców. Karski wykonał zadanie i opowiedział o tym wszystkim przywódcom wolnego świata, w tym przede wszystkim prezydentowi USA Franklinowi Delano Rooseveltowi, błagając ich o pomoc dla polskich Żydów. Z naszego filmu z ust Karskiego dowie się Pan, co zrobili wtedy przywódcy. Niewiele” – czytamy w liście do Jamesa Comeya.

Autorzy listu przyznają, że nie wszyscy Polacy w tych strasznych czasach umieli pokonać strach, nie wszyscy zasłużyli na miano Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. „Niektórzy z nich nie zdali egzaminu odwagi, współczucia i ludzkiej przyzwoitości. Tego nie należy ani usprawiedliwiać, ani uogólniać. Nie pozwala to nikomu nazywać Polaków wspólnikami Hitlera” – czytamy.

Twórcy filmu zamierzają doprowadzić do dystrybucji filmu do kin w USA i w Izraelu.

Joana Sławińska, pr.1 PR /K.P./Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)

podobne: W rocznicę obchodów wyzwolenia Auschwitz (bez Pileckiego). Mosze Kan­tor: „Putin jest wiel­kim przy­ja­cie­lem śro­do­wisk ży­dow­skich”. Czy żydom grozi exodus? Brytyjski historyk ostro o bierności Zachodu wobec zagłady.

…Nie wiem w czyim imieniu Pan Płudowski udaje i kogo usiłuje przekonać że nie trzeba słowa przepraszam by choć w ten symboliczny sposób przyznać się do popełnionej podłości i zadośćuczynić szerzeniu kłamstw ale się myli. Zwłaszcza kiedy chodzi o tak daleko idące nieprzyjemne konsekwencje dla strony pokrzywdzonej (pomijając już zwykłą przyzwoitość przeproszenia za pomówienie). Nie ma w tej sprawie żadnego znaczenia kto jest komu (i w ramach czego) bardziej potrzebny, jeśli idzie o oczywistą prawdę która w końcu taki kraj jak USA kosztuje w tym wypadku najmniej. Cóż to w ogóle za logika, według której w ramach sojuszu jeden może bezkarnie szerzyć kłamliwą propagandę na temat drugiego bo jest akurat drugiej stronie „bardziej potrzebny”?

Niestety Polskę reprezentują dziś właśnie tacy ludzie jak Pan Płudowski, którzy wolą tłumaczyć krętaczy i kłamców (udając że to deszcz pada kiedy ktoś im szcza na głowę) a nawet potrafią się kajać za nie swoje winy, zamiast walczyć o dobre imię narodu który rzekomo reprezentują w kraju i za granicą. Na dodatek to tego typu ludzie dysponują dziś i rozdają pieniądze Polaków na szkalujące i antypolskie pseudo dokumentalne produkcje filmowe, gdzie utrwalany jest wizerunek Polaka antysemity i szowinisty, współsprawcy zbrodni holokaustu żydów. To tacy właśnie ludzie dają pieniądze na wybudowanie i utrzymywanie muzeum upamiętniającego tragedię narodu, który z „wdzięczności” za ten gest uprawia w tymże muzeum jawnie antypolską propagandę, by zmusić do poczucia winy i wydusić na tej podstawie z obywateli (którzy z podatków „ufundowali” owo muzeum) urojone odszkodowanie za zbrodnie które popełnił ktoś inny znany doskonale roszczeniowcom z nazwy i siedziby.

Wszystko to jak nóż w plecy dla kraju który słynął z przyjmowania Żydów, kiedy z całej „cywilizowanej” Europy (i nie tylko) przepędzano ich, rabowano i mordowano. Kraju który pozwolił im osiedlić się na swojej ziemi nadając szereg wolności i praw by mogli żyć jak u siebie, w spokoju kultywując swoją religię, tradycję i bogacąc się. Kraju w którym to hitlerowskie Niemcy (a nie Polacy!) postanowiły „ostatecznie rozwiązać kwestię żydowską”. Nie dlatego że Polacy byli antysemitami, ale dlatego że było właśnie na odwrót i właśnie z tego powodu do Polski się sprowadziło i w Polsce żyło najwięcej Żydów. Kraju w którym jako jedynym okupowanym przez Niemców, za ukrywanie lub pomaganie Żydom groziła kara śmierci. Kraju z którego pomimo tej okrutnej zasady najwięcej ludzi tytułuje się „sprawiedliwym wśród narodów świata” za ratowanie Żydów od zagłady. Kraju który niestety SAM sobie zgotował pogardę – rękami i ustami łże elit, które nie dbają o polski interes narodowy bo nie potrafią one przeprowadzić prostej ekshumacji ofiar z pogromu w Jedwabnem by ujawnić prawdę o tym co rzeczywiście zaszło (kto mordował, z czyjego poruczenia i ile rzeczywiście ofiar poniosło śmierć w tej tragedii). Nie potrafimy w prosty i jednoznaczny sposób zdjąć z siebie odium wielbłąda (choć dysponujemy środkami by to zrobić) a zamiast tego nakładamy na siebie obowiązek wypłacania zobowiązań finansowych za cudze grzechy.

Polacy! Nie mamy obowiązku wstydzić się swojej historii i kajać za nie swoje grzechy. Pan Grzegorz Braun odkłamuje „pedagogikę wstydu” tu:

Zakłamana historia przez zakłamanych fałszerzy wrogiego (bo nie tylko obcego) pochodzenia. Zaniedbana i przemilczana w wielu prostych do obrony kwestiach przez tych, którzy powinni zrobić wszystko żeby bronić dobrego imienia ludzi, którzy wybrali ich i płacą im za reprezentowanie i pilnowanie godności Polski i Polaków. Ta historia w ramach „przedsiębiorstwa holokaust” właśnie zaczyna nabierać rozpędu i zbierać swoje żniwo. Ale ktoś kiedyś będzie musiał za te wszystkie zaniedbania i jawną zdradę interesów narodowych a przede wszystkim prawdy odpowiedzieć. Jeśli bowiem zaczną spływać do Polski rachunki do zapłacenia za ten cały cyrk, to ludzie już i tak dość ograbieni na bankrutujące państwo nie będę w ciszy i spokoju pogryzając suchy chleb płacić jeszcze więcej… (Odys)

podobne: Fikcja kontra fakty czyli: „Obywatel” Stuhr i jego paranoidalna wizja „polskiego” antysemityzmu, „Króle Srule i koszerna husaria”, Ziemkiewicz o „antysemityzmie” Dmowskiego. oraz: Robert Cisek: Pokłosie czyli… inkryminacja Polaków o antysemityzm vs. historyczne fakty. i to: Żydzi (nie)są perfekcjonistami w robieniu rachunku sumienia innym. Janusz Korwin Mikke vs Szewach Weiss czyli… Jak rozmawiać z żydem bez postawy służebnej. Niemcy wypłacą renty i emerytury z tytułu pracy w getcie. a także: (GN)Ida antypolonizmu czyli reżyserska wizja Heleny Wolińskiej-Brus (pierwotnie Felicja Fajga Mindla Danielak, ps. Lena) i jeszcze: Judejczykowie, durnie, zdrajcy, legaci, watahy, notariusze – Stanisław Michalkiewicz o atrapie państwa.

Przyjaźń - Nóż w plecy

Reklamy

10 comments on “Wojujący Islam (również pośród uciekinierów z Afryki) i pokojowe przesłanie chrześcijan. Przyjmowanie uchodźców dobrowolne (UE potroi środki na walkę z nielegalną imigracją). Polska znowu oskarżana o kolaborację z nazistami przy holokauście Żydów.

  1. Morze tematów, morze problemów… W zasadzie można by całymi dniami dyskutować nad każdym aspektem spraw tutaj poruszonych. I co wówczas? Ano ośmielę się powiedzieć: nic. Kompletnie nic. Możemy sobie powiedzieć tutaj wiele słów prawdy i nieprawdy, rozemocjonować się lub przytaczać czyjeś słowa na zimno. Jeszcze wiele rzeczy wolno nam tutaj zrobić – efekty będą żadne. Nikt, kto ma władzę i pieniądze, nie weźmie najmniejszego naszego słowa pod uwagę. Nawet gdyby nas były tysiące – Zło będzie się nadal miało nieźle… Nie wiemy, kto i ile na tym zyskuje, aby było, jak jest, na świecie, ale wiemy na pewno – ten tajemniczy Ktoś (Ktosie) na pewno nie pozwoli na żadne zmiany mogące uciszyć emocje i serca, uspokoić umysły i pozwolić zasiąść do stołu obrad tak, aby podzielić to, co jest dobrem tak, jak to tylko najsprawiedliwiej możliwe. I zrobi tak wszelkimi sposobami, bo chociaż słowo jest potęgą, to dezinformacja jest sztuką… Jak to mówiła moja ś.p. Ciocia: „Ludzie zaczną kochać ludzi dopiero wtedy, kiedy na ziemi człowiek na widok śladu stopy innego człowieka, będzie całował ten ślad…” . I coś w tym jest, jakaś prawda ponadczasowa, gorzka i zarazem złowieszcza. Te wszystkie problemy może jedna „małpa z brzytwą” „rozwiązać” właśnie w tym kierunku. To dopiero dramat naszych czasów: ciągłe oczekiwanie na śmierć… Sorki za przydługi nieco komentarz, ale mnie poniosło. Świetnie się czyta ten blog. Pozdrawiam!

    Lubię to

    • Nie można się po prostu położyć i umrzeć. Bo jeśli ktoś wierzy w sprawy ostateczne (tego świata) to gromadzenie na ten poczet uczynków i słów choćby były to słowa „wołającego na pustyni” maja wartość i cel… Dzięki za komentarz i proszę się na drugi raz nie martwić o „przydługość” bo ja nie należę do osób które unikają czytania tego co ktoś do mnie/u mnie pisze 🙂 byle ten ktoś zachowywał się kulturalnie to i konstruktywnie pokłócić zawsze się można 😉 Również pozdrawiam i vice versa (czytam kolegi twórczość z równą ciekawością i uznaniem dla lekkości pióra).

      Polubione przez 1 osoba

  2. Pingback: Ks. Jacek Gniadek: „Każdy jest migrantem”. Władysław Panasiuk: „Ptak w koronie” | Łódź Odysa

  3. Pingback: Widziałem męża stanu. Orban krytykuje politykę imigracyjną UE i broni prawa do debaty nad karą śmierci. Węgry zmniejszają deficyt, zadłużenie publiczne i podatki. | Łódź Odysa

  4. Pingback: Francuzi już nie są u siebie? Terroryści “ubogacili kulturowo” Paryż. Rzeź dopiero nastąpi. | Łódź Odysa

  5. Pingback: Europa muzułmańska, „Państwo Islamskie” i prawdziwa twarz Islamu: broń w rękach imperialistów, terroryzm, idea rewolucji, czy też religia jak inne? | Łódź Odysa

  6. Pingback: Holokaust jako przedsiębiorstwo zakłamywania historii, pedagogiki wstydu i wyłudzania pieniędzy od Polaków. | Łódź Odysa

  7. Pingback: Koneczny: „Walka trwa, póki jedna z walczących cywilizacji nie zostanie unicestwiona” czyli… Co łączy masonerię z inwazją islamu na Europę (rozmowa z dr Stanisławem Krajskim). | Łódź Odysa

  8. Pingback: Surowość zdyscyplinowanej łagodności katolicyzmu św. Franciszka i Inkwizycji, kontra rozpasana bezwzględność anglikanizmu doby elżbietańskiej („Łowcy księży”) | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s