Mandragora


Roberto Ferri - Mandragora

Roberto Ferri – Mandragora

 

Raz za razem wkładasz (mnie) sobie między zęby

rozgryzając w poszukiwaniu gorzkich słów nasionek

które sama wcześniej upchałaś pod pretekstu zręby

by się nimi zajadać jak najlepszym kawiorem.

 

Czemu słodycz słów moich czynisz ciągle gorzkim?

Czemu wyobraźni jadem wciąż się trujesz – chora!?

Jakiej to prawdy szukasz – ślepa otwórz oczy!

We mnie nic ponad miłość (do Ciebie) – lecz się…

…Twoja Mandragora.

 

Odys, kwiecień 2015

podobne: sekcja (nie)zwłok (Miłość zabija powoli V) oraz: Znamię (nie)dokończone i to: bardziej niż krew a także: ciemna strona snu (o) platonicznej miłości i jeszcze: Ciężka jak głaz (***) polecam również: Miłość z prędkością światła (Miłość zabija powoli VI) oraz: Ciężka jak głaz (***)

Hey – Zazdrość

Reklamy

23 comments on “Mandragora

  1. Wieczna niepewność uczucia…. Ludzie ciągle chcą być pewnymi uczucia, jakby chcieli człowieka mieć na własność. A przecież uczucie jest już samo w sobie pewnością. Nie trzeba niczego więcej. Zgodnie z moim credo: podziwiam piękno gdziekolwiek je dostrzegam, ale nie chce mieć go na własność. Tak jest z pięknym uczuciem. Jeśli jest ofiarowane tylko mnie – jestem pewien, że nie muszę sie nim dzielić i wątpić, że dostaję mniej. Świetny tekst!

    Polubione przez 2 ludzi

      • Sądzę, że jeśli nie ma uczucia tylko jego podróbka, to niepewność będzie towarzyszyła wzajemnym relacjom. Jeśli uczucie jest ugruntowane, wówczas samo staje się pewnością, że nie zniknie, jak podróbka. I wówczas nie trzeba już sie w niczym upewniać.

        Polubione przez 1 osoba

      • Też nie 🙂 Nie wierzę w złote środki. „Wierzę” w panaceum. „Wierzę” w zdrową reakcję (poszukiwanie jedynego właściwego rozwiązania) w zależności od okoliczności (które podlegają ciągłym zmianom). Stąd też nawet jeśli się z kimś pokłócę (dojdzie do nieporozumienia) to mam szansę na reakcję by kłótnię (nieporozumienie) załagodzić a niepewność wyprowadzić w pożądanym kierunku. Gdybym tkwił w tzw. „złotym środku” to nie musiałbym nic robić 🙂 a czy od „nic nie robienia” cokolwiek można wyprowadzić poza tkwieniem w miejscu?

        Polubione przez 2 ludzi

      • Złoty środek to w zasadzie stan idealny, w którym rzeczywiście entropia osiąga apogeum. Jednak tutaj nie jest ważne, jak sądzę, osiągnięcie tego stanu, a samo dążenie do niego. To, co niejako po drodze otrzymujemy w efekcie, jest tym, co pozwala nam zachować optimum reakcji. Tak sądzę…

        Polubienie

      • hmmm… złoty środek kojarzy mi się z kompromisem/konsensusem (dalekim od ideału naginaniem dwóch „racji”). Ideał rzecz jasna to pewna idea do której powinno się dążyć jednak jest on nie do osiagnięcia na ziemi, w ludzkim ciele, będąc podatnymi na zmysły i emocje. Można tylko ciągle popełniać błędy i je naprawiać. Chodzi tylko o to by mieć na to siłę i chęć – za każdym razem (zdaje się że „złotym środkiem” jest właśnie tego rodzaju umiejętność i miłość ma tu wielką rolę do odegrania)

        Polubione przez 1 osoba

  2. Tak, negatywne uczucia – zazdrość co rodzi zawiść Czuję jednak że pewność zakończy wojnę, gdyż zielonooka wojowniczka wraca z wojny z tarczą – i było to od początku oczywiste. Po drugiej stronie stała wątława Ejrene.

    Polubienie

  3. Jestem pod wrażeniem. 🙂
    Oczywiście przede wszystkim wiersza, ale też towarzyszącej mu wymiany myśli. Jeśli jesteście w praktyce choć w połowie tak dobrzy, jak w teorii, to tylko pozazdrościć (sic!).
    Ja mam cały czas wątpliwości. I myślę, że one są ludzkie/człowiecze. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  4. Pingback: Miłość zabija powoli VII: Korpus (delicti) | Łódź Odysa

  5. Pingback: Acta est fabula | Łódź Odysa

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s