Rząd popiera unijne plany wprowadzenia minimalnej ceny alkoholu. Czy amerykańska prohibicja niczego nas nie nauczyła?


Rząd popiera unijne plany wprowadzenia minimalnej ceny alkoholu.

Warszawa, 21.04.2015 (ISBnews) – Polski rząd wsparł podczas spotkania ministrów zdrowia w Rydze wspólnotową strategię alkoholową, przewidującą m.in. wprowadzenie minimalnej ceny alkoholu i zakaz reklamy, podał „Dziennik Gazeta Prawna”. Skutkiem będzie wzrost cen – najtańszego piwa do ok. 4 zł (z poniżej 2 zł obecnie), a wódki – do ok. 32 zł (z ok. 20 zł), podkreśla gazeta.

„Pomysł ceny minimalnej został wpisany również do projektu Narodowego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Zgodnie z nim 10 gramów czystego alkoholu kosztowałoby ok. 2 zł. W efekcie cena półlitrowej butelki najtańszego piwa wynosiłaby ok. 4 zł, a najtańszej 40-procentowej wódki – 32 zł” – czytamy w „DGP”.

„Polityka cenowa to jeden z najskuteczniejszych elementów walki z alkoholizmem” – powiedział gazecie wiceminister zdrowia Igor Radziwiłł-Winnicki.

Wiceminister popiera także całkowity zakaz reklamy, w tym dziś dozwolonej reklamy piwa, podał też „DHP”.

Obecnie cena minimalna alkoholu obowiązuje w Szwecji i w fińskiej Karelii.

(ISBnews)

podobne: Pierwsze ofiary akcyzowej POlityki nierządu. Zakłady Tytoniowe w Lublinie złożyły wniosek o upałość oraz:  W trosce o zdrowie podatnika. „Słodkie bąbelki ze słoną akcyzą”. a także: Eurokołchoz: Godfrey Bloom i dzień przeciętnego podatnika. i to: Rząd poprawia sobie finanse i zwiększa fiskalizm bez mówienia o wzroście podatków i jeszcze: Fryderyk Bastiat: „Co widać i czego nie widać”. Czy podatki dają pracę? (czy może odbierają) polecam również: TNS Polska: Polacy o UE – mało wiedzy, mimo to (a może właśnie dlatego) sporo zaufania

rys. Jerzy Wasiukiewicz

rys. Jerzy Wasiukiewicz

ANTISTATE

Alkoholizm i skutki nadużycia alkoholu to z pewnością poważny problem. Kiedy jednak do walki z poważnymi problemami stają ustawodawcy i urzędnicy, to – jak w przypadku niesławnego Volstead Act z 1919 roku1– możemy spodziewać się jedynie klęski, a w najlepszym razie rezultatów odbiegających od tego, co nam obiecują.

Dlaczego propozycja wprowadzenia ceny minimalnej alkoholu oraz plany ograniczenia dostępności alkoholu dla obywateli nie tylko są wyjątkowo złym pomysłem, ale także okażą się klapą? Istnieje kilka, zasadniczych powodów.

Próba regulacji cen to nic innego, jak próba ignorowania rynkowego mechanizmu podaży i popytu. Gdy rząd sztucznie podwyższa lub sztucznie obniża cenę jakiegoś dobra, producenci i konsumenci zareagują na taka zmianę, ale niekoniecznie tak, jakby tego oczekiwali rządowi planiści. Podwyższenie ceny alkoholu nie sprawi, że ludzie przestana pić piwo czy wódkę. Alkohol należy do dóbr o niskiej elastyczności popytu, co oznacza, że wzrost ceny w niewielkim stopniu przekłada się na spadek konsumpcji…

View original post 301 słów więcej

Advertisements

Dodaj komentarz (byle bez epitetów i wulgaryzmów)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s